zielonookirudzielec
09.06.07, 22:27
że jestem idealnym przypadkiem wiecznego pecha

) Zaczne to chyba notować i
prowadzić obserwacje bo to zaczyna być bardzo ciekawe. Idealne realizacje
prawa Murphego.
Na ten weekend umawialm się wstepnie z jednym facetem do kina, sam mi
zaproponował żeby nie było. Nie odzywał się od wczoraj i już miałam
podejrzenia. No i dziś dowiedziałam się, że nie może iśc ze mną do kina bo:
nie ma kasy bo nie dostał przelewu (rozbrajająca szczerość

, a po 2 musi
pisac podanie w sprawie nowej pracy. Ha

) Jest jeszcze drugi facet, ten z
kolei ma jakies tajemnicze problemy, nie rozumiem dokładnie z czym, chyba
szuka mieszkania i coś tam jeszcze, w każdym razie ten z tego powodu tez nie
może sie nigdzie wybrać

Słowem wszystko stoi w miejscu jak stało a ja od 2
miesięcy nie amm z kim iść do kina.
No to obserwuję dalej. Mam jeszcze 2 do obserwacji, a raczej 2 pieknie
zapowiadające sie pechy, ciekawe co tym razem się wydarzy i stanie na drodze
wspaniale zapowiadających się randek.