altu
25.06.07, 16:06
nie rozumiem, dlaczego podczas ostatniej sesji składania mi życzeń
najczęściej pojawiały sie (życzenia od kolegów z pracy, co dziwne, żadna
koleżanka z czymś takim nie wyskoczyła): "znajdź sobie chłopa
wreszcie", "żebyś szybko się za mąż wydała", "żebyś sobie jakiegoś faceta
przygruchała"
fuj
jak słyszałam taki początek, to od razu załączała mi sie
funkcja "niesłuchania" dalszej części.
no bo czy to poważne?
a może ja już taka nieznośna jestem, że wg opinii innych tylko chłop przed
zdzwiaczeniem mnie może uratować ??
zdarzają się wam takie zyczenia?
jak na nie reagujecie??