dobrotka06
26.06.07, 13:34
Wiem, że mam doła giganta i nie umiem sobie z nim poradzić. Wiem, że mam
gorszy okres i w związku z tym powinnam przestać myśleć o poważnych decyzjach
bo jest duża szansa, że wpieprzę się w problem. A jednocześnie nie mogę się
powstrzymac... Dostałam propozycję... zostania mamusią! Coś mi się
przypomniało a propos wątku o kobietach korzystających z banku sperwmy. No
cóż. To nie jest bank tylko producent

I sam z siebie, na trzeźwo złożył mi
tą propozycję. Czuję się dziwnie. Sytuacja zgoła idiotyczna. Ale.... od
jakiegoś czasu myślę o tym żeby jednak miec rodzinę. Kandydata na małżonka
jakoś nawet w dalszej perspektywie nie widać i zaczęłam się zastanawiać czy
jest sens czekać. A jak się nie znajdzie? Albo znajdzie za późno? Chcę być
matką, ale nie w wieku, w którym normalnie zostaje się babcią... No i nie
wiem. Zaczynam coraz poważniej podchodzić do tej propozycji, co w gruncie
rzeczy nieco przeraża mnie samą.... Zastanawiam się po prostu czy to jeszcze
ja czy to już moje ześwirowane hormony podejmują te decyzje za mnie.... To
jakaś schiza...