temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego :)

04.09.07, 09:53
A u mnie bez owijania w bawelne... Kiedy zaczeliscie odczuwac
potrzebe "stworzenia powaznego związku" - chłopaki: znalezienia
dobrego materiału na żonę, dziewczynki: znalezienia faceta, który
byłby mega mężem??
Ja tak miałem przed samym rozstaniem ze swoja byłą, jakies niecałe
pół roku temu, pózniej chwila przerwy, troche imprez, zabawy i znowu
wróciło wraz z postanowieniem zmian w zyciu. Trudno sie bedzie
wyleczyc z takiego podejscia, ale nie ma rzeczy niemozliwych.
To co... Napiszcie coś...
    • cicade COŚ :) 04.09.07, 10:07
      Nie wiem...
      Wczoraj zobaczyłam taki obraz, że ja, ktoś
      i podróże po świecie. Teraz "widzę" jeszcze
      dziecko w nosidełku z tyłu.
    • menk.a Re: temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego 04.09.07, 10:19
      szymonancymon napisał:

      > A u mnie bez owijania w bawelne... Kiedy zaczeliscie odczuwac
      > potrzebe "stworzenia powaznego związku" - chłopaki: znalezienia
      > dobrego materiału na żonę, dziewczynki: znalezienia faceta, który
      > byłby mega mężem??

      Oj nie, nie, nie. Żadnego męża. To nie jt dla mnie priorytetm. Być
      komuś potrzebną i potrzebować kogoś - jak najbardziej tak.
      Formalności... niekoniecznie. Nie mówię nie. Ale bez specjalnego
      parcia i szukania pod tym kątemwink

      > Ja tak miałem przed samym rozstaniem ze swoja byłą, jakies niecałe
      > pół roku temu, pózniej chwila przerwy, troche imprez, zabawy i
      znowu
      > wróciło wraz z postanowieniem zmian w zyciu. Trudno sie bedzie
      > wyleczyc z takiego podejscia, ale nie ma rzeczy niemozliwych.
      > To co... Napiszcie coś...

      Cały czas potrzebuję. Na chwile się przy kimś zatrzymuję. Jeśli nie
      rodzi nadziei na przyszłość, idę dalej. Bez roztrząsania i łkania.
      Taki charakterwink
      • raknor mam tak samo .. 04.09.07, 10:34
        w ogóle nie myślę o małżeństwie czy formalizacji, ale przydałby się ktoś obok,
        dość blisko
        • menk.a Re: mam tak samo .. 04.09.07, 10:56
          raknor napisał:

          > w ogóle nie myślę o małżeństwie czy formalizacji, ale przydałby
          się ktoś obok,
          > dość blisko
          >
          No właśnie. Życie w pojedynkę jt fajne, ale krótko, króciutko. Choć
          podobno niektórzy sobie chwalą. Ja do nich nie należęwink


          Oooo a film oglądałam. Znamwink
          • raknor bo jest świetny 04.09.07, 11:03
            Lekki, zabawny ale o jakiś wartościach mimo wszystko, no mógł np. skorzystać z
            okazji z sąsiadką, ale to nie dla niego chce więcej, plus motyw z
            przeznaczeniem, plus przemiana bohaterki, plus ogromna potrzeba czegoś głębszego.
            Cholera zawsze jak go obejrzę bardzo pozytywnie się nastrajam do świata smile
            • menk.a Re: bo jest świetny 04.09.07, 11:10
              Wszystko to prawdawink
              To zupełnie inny kaliber niż LA. Z tymże w LA , momo tragizmu, jt
              jednak jeszcze pochwała życia. Prawdziwego. Takiego, które nawet
              jeśli składa się z ofiar to finalnie i tak mówi się: warto było.
              Znów bym to zrobił/-a.
              I jedna kwestia: Kiedy mnie zapytają, co lubiłam najbardziej,
              powiem, że Ciebie...

              wink
              • raknor Re: bo jest świetny 04.09.07, 11:17
                LA (tytuł jest inny ale wiadomo o co chodziwink jest głębsze, mocniejsze, samo to
                jak za nią chodzi i próbuje poznać jej świat, najdokładniej jak to jest tylko
                możliwe, wrażenia itp jest świetnym obrazem samego zainteresowania drugą osobą.
                Choć wygląda to jak uzależnienie wink
                No i końcowa kwestia to już mistrzostwo, nie słyszałem w filmie lepszego tekstu.
                A Just like heaven idzie lekko w stronę komedii.
                No i nikt na końcu nie umiera tylko żyją długo i szczęśliwie big_grin
                • menk.a Re: bo jest świetny 04.09.07, 11:22
                  raknor napisał:

                  > LA (tytuł jest inny ale wiadomo o co chodziwink jest głębsze,
                  mocniejsze, samo to
                  > jak za nią chodzi i próbuje poznać jej świat, najdokładniej jak to
                  jest tylko
                  > możliwe, wrażenia itp jest świetnym obrazem samego zainteresowania
                  drugą osobą.
                  > Choć wygląda to jak uzależnienie wink

                  Próba spojrzenia cudzymi oczami. Mnie się to podoba. Nie zamykanie
                  we własnym świecie.

                  > No i końcowa kwestia to już mistrzostwo, nie słyszałem w filmie
                  lepszego tekstu

                  Tak, tak i jeszcze raz tak.

                  Aaaa i rewelacyjna muzyka. Muszę poszukać i zdobyć płytkę z niąwink
                  > .
                  > A Just like heaven idzie lekko w stronę komedii.
                  > No i nikt na końcu nie umiera tylko żyją długo i szczęśliwie big_grin
                  >
                  To komedia. Z kilkoma istotnymi kwestiamiwink
    • matysia_k Re: temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego 04.09.07, 14:55
      Ja zaczelam odcuwac to po rozstaniu z moim 5 letnim facetem. poczulam potrzebe,
      chec, radosc z takiej mysli, zeby miec meza, slub, rodzine, wspolne sprawy, ale
      malzenskie..Bardzo tego chce i pragne do dzis. Ale mysle , ze bedzie problem z
      realizacja moich marzen.. Facetow wolnych w moim wieku brak..
    • pulsarkowy Re: temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego 05.09.07, 11:23
      mogę co najwyżej powiedzieć kiedy całkowicie PRZESTAŁEM odczuwać taką potrzebęsmile
      był taki - dość długi zresztą - moment, że miałem "parcie" na rodzinę, dzieci,
      etc. i nawet było blisko do realizacji. wprawdzie nie wyszło, ale "parcie"
      pozostało. niemniej jednak zeszły rok, to co się działo w moim życiu wtedy,
      sprawiło, że jakoś tak wszystko mi się ustabilizowało na poziomie takim jak
      teraz - i nie czuję w ogóle na razie potrzeby "żony i dzieci"... ale kto wie?
      może to się kiedyś zmieni...wink
    • aretah Re: temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego 05.09.07, 11:30
      u mnie, dopiero od niedawna pojawiła się tęsknota za posiadaniem
      dziecka i strach przed upływającym czasem...
    • altu Re: temat dyżurny - konkurencja dla pulsarkowego 05.09.07, 11:44
      > Kiedy zaczeliscie odczuwac
      > potrzebe "stworzenia powaznego związku" - chłopaki: znalezienia
      > dobrego materiału na żonę, dziewczynki: znalezienia faceta, który
      > byłby mega mężem??

      u mnie to przyszło samo.. po jakimś czasie związek zrobił się
      powaznym, i było to takie jakieś naturalne..
      może to kwestia osoby? życia? sytuacji? - nie wiem. na karb czasu
      bym nie stawiaławink

      u mnie było tak: im dłuższy związek, tym mniejsze szanse na
      jego "poważność" - więcej wad i więcej dziur w całym szukałam, żeby
      tylko nie był to związek na zawsze.
      teraz - jest dobrze wink
Pełna wersja