nikusia85
10.09.07, 12:44
spróbuję jak najkrócej... byłam z facetem prawie 5 lat i jak to w
związku - raz lepiej, raz gorzej, ale w lutym on zdecydował się
odejść. po miesiącu zamieszkał u nowej dziewczyny, a w zeszłą sobotę
ożenił się z nią (cywilny). stwierdził (słowa siostry), że nie
będzie się zastanawiał, analizował, on chce się ustabilizować CHYBA
u jej boku... jakieś dwa miesiące temu, niespodziewanie odezwał się
do mnie, super nam się rozmawiało i on mi się żalił, że tamta jest
nienormalna, że on sprawi, że ona sama od niego odejdzie itp., a tu
taka heca...
i tu pytanie - czy on jest normalny? czy ja tak głupia, bo nadal za
nim tęsknię? co ma w sobie tamta, czego nie miałam ja (skoro nie
potrafiłam go przekonać, że jest dla mnie wszystkim ,że tak szybko
nie wzięliśmy ślubu)?