Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie mają.

11.09.07, 10:54
...prawa istnieć?

Może znacie jeszcze ciekawsze tłumczenia niż:
- nikt go nie chciał, to jest wybrakowany
- wieczny chłopiec, albo mamisynek, na pewno coś jest nie w porządku
- jakiś nienormalny dziwak - nie chce założyć rodziny

eM.

___
Here: every eye is a mirror
Here: every act is a crime
    • aretah Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:08
      spokojnie mojave, o wolnych trzydziestoletnich kobietach zdarzają
      się równie interesujące teksty
    • menk.a Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:10
      mojave777 napisał:

      > ...prawa istnieć?
      >
      > Może znacie jeszcze ciekawsze tłumczenia niż:
      > - nikt go nie chciał, to jest wybrakowany
      > - wieczny chłopiec, albo mamisynek, na pewno coś jest nie w
      porządku
      > - jakiś nienormalny dziwak - nie chce założyć rodziny
      >
      Bo tyle chętnych bab się marnuje tongue_out Dobry powód?wink
    • ardiss Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:15
      Mogą. Kto powiedział, że nie mogą? Istnieją. Jak i wartościowe ,
      wolne kobiety po 30-tce.
    • cicade Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:19
      Tak Tobie powiedzieli?
      Nie martw się, byc może się mylili...

      KOCHAMY CIĘ, MOJAVEsmile
    • rena.28 Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:23
      cóż znam kilku, istnieją. Nie zauważyłam żeby byli traktowani jako
      dziwolągi, wręcz przeciwnie...świadomi siebie i tego czego chcą.
      Każdy z nas jest inny, jeden czeka aż w końcu znajdzie tą swoją
      połówkę, drugi nie szuka bo tak mu jest dobrze.
    • 9b9 Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:50
      Może być jeszcze z odzysku.
      Może być jeszcze playboy'em (takie staromodne słowo...).
      Może być jeszcze funkcjonariuszem jakiegoś związku wyznaniowego.
      Opcji full.
      BTW kocham stereotypy. A monotypów nie wink
    • patrycja711 Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 11:57
      A ja właśnie szukam wolnych facetów po 30...
    • ravenheart1 Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 12:40
      mojave777 napisał:

      > ...prawa istnieć?
      >
      > Może znacie jeszcze ciekawsze tłumczenia niż:
      > - nikt go nie chciał, to jest wybrakowany
      > - wieczny chłopiec, albo mamisynek, na pewno coś jest nie w porządku

      W zasadzie to jedno łączy sie z drugim, co nie oznacza że taki facet i tak nie
      znajdzie swojej amatorki.
      A co do innych powodów to: facet z odzysku ( było już na wątku ), ewentualnie
      gej lub jakiś aseksualny naukowiec lub inny pasjonat.

      > - jakiś nienormalny dziwak - nie chce założyć rodziny

      Protestuję!

      A co do tematu to został on już gruntownie przedyskutowany na FM, poniżej link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=68074318&a=68074318
      > ___
      > Here: every eye is a mirror
      > Here: every act is a crime
      • ulala Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 13:32
        popieram

        nie widzę normalnych, odważnych i otwartych na związek facetów w okolicach 30stki!
        zatwardziali single po przejsciach/rozwodach
        cos z nimi nie tak
        szukają ideaaaaaaaału

        brrrrrrrr
    • minsi Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 17:40
      jak zwykle boska segritta...

      segritta.blox.pl/2006/05/JESLI-SZUKASZ-FACETA.html
      ... i wszystko jasne
    • singielka_1976 Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 20:44
      A gdzie tacy są?Bo jakoś kurczę taki by mi się przydał właśnie smile.
      A na poważnie:takie same tłumaczenia są w przypadku kobietsad.I też
      mnie to wkurza na amen.
      • raknor Re: Dlaczego wartościowi, wolni faceci po 30 nie 11.09.07, 22:05
        30 przede mną, jeszcze trochę zostało, ale już się trafiają uwagi dalszej
        rodziny o ślubie i jakieś takie dziwne spojrzenia, gdy usłyszą że nieplanowany
        na razie.
        I można się poczuć trochę "niepełnowartościowo" jakby to "druga połowa" miała
        decydować o mojej ocenie, o tym jaki jestem.
        No beezeedura !! ;P


Pełna wersja