Grzybobranie...

18.09.07, 13:16
już nie o posuniętych wiekiem panachsmile
skądinąd nie gustuję, więc w płodach leśnych
tym bardziej NIE.

a czeka na mnie do przebrania piękna górka
fuj grzybówsmile

tacy Angole, to ja rozumiem. 13% lasów i wytrzeszcz
gał, gdy widzą walniętego Polaka z nosem przy ziemi.
węszenie grzybówsmile 33% terenów leśnych (liczby
w przybliżeniu)

witajcie, kochane maślaki
(w śmietanie pycha)
założyłam się o nic, że przebiorę w 2 godziny.

start!

PS Zbieracie? I dlaczego tak.

    • condziu Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:21
      Jajecznica z kurek ... mniam mniam smile
      • ta_ann Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:23
        już jadłam. mam kopniętych pod tym
        względem rodziców.
      • mort_subite Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:40
        condziu napisał:

        > Jajecznica z kurek ... mniam mniam smile

        Osobiście wolę taką z jajek... ;-PP
      • miszpat Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:04
        condziu napisał:

        > Jajecznica z kurek ... mniam mniam smile
        >
        Z kurek to rosół, z kur to jajka, z kurkami - bądź na kurkach to jajecznica. wink
      • color Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:24
        poledwiczki wieprzowe w kurkach (z winem)... mniam mniam wink)
        • miszpat Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:44
          Proszę bez kulinarnych prowokacji wink
    • herezja Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:22
      Zbieram,
      1. bo lubie zjeść
      2. bo to dobry pretekst do spaceru po lesie
      3. bo nutka rywalizacji - "kto znajdzie więcej"
      4. bo są smile (przecież jak już takiego znajdę to go nie zostawę w tym
      wielkim, ciemnym lesie ;D )

      Wczoraj były rydze na obiad... i jedna kania do podziału na 3
      osoby wink Uwielbiam kanie panierowane w bułce tartej... mrrrau...
      • ta_ann Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:24
        też, jak inni zbierający wstajesz o 6.
        rano?

        TAKIEJ GODZINY NIE MA PRZECIEŻ
        NA ZEGARKUsmile)
        • mort_subite Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:43
          ta_ann napisała:

          > też, jak inni zbierający wstajesz o 6.
          > rano?
          >
          > TAKIEJ GODZINY NIE MA PRZECIEŻ
          > NA ZEGARKUsmile)

          Heh, szkoda, że o tym nie wiedziałem, kiedy (przejściowo, na
          szczęście) chodziłem do pracy na 04:00... uncertain
          wink
          • ola_dom Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:52
            z grzybów najbardziej lubię zbieranie smile.
            I już nie mogę się doczekać, kiedy po raz pierwszy pójdę na grzyby
            ze swoimi zreperowanymi w maju oczami big_grin. Zobaczę WSZYSTKIE....

            Jak czasem muszę wstać ok. 4:00, to zawsze mówię, że to "jak na
            grzyby". Na grzyby wstaję i nie marudzę.

            Mój tato regularnie od zeszłego roku zabiera moją mamę na grzyby. Są
            22 lata po rozwodzie smile.

            Miałam nadzieję pojechać w ten piątek w kultowe grzybowe miejsce
            mojego dzieciństwa do Puszczy Kurpiowskiej, ale raczej muszę
            pracować. Ale może kolejny piątek...?

            I lubię zbierać tylko te z siateczką. Najbardziej mi się podobają,
            no i ja najbardziej lubię je w pierogach wigilijnych i w zupie, a do
            tego najbardziej pasują prawdziwki i podgrzybki.
            • puzzle33 Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:04
              ola_dom napisała:

              > Mój tato regularnie od zeszłego roku zabiera moją mamę na grzyby.

              > 22 lata po rozwodzie smile.
              Chociaż coś im składnie szło.
              • ola_dom Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:24
                puzzle33 napisała:

                > ola_dom napisała:
                >
                > > Mój tato regularnie od zeszłego roku zabiera moją mamę na
                grzyby.
                > Są
                > > 22 lata po rozwodzie smile.
                > Chociaż coś im składnie szło.

                o tak, innych rzeczy nie pamiętam.
                Śmieszne, że mama (czy tata, to nie wiem) wciąż rywalizuje z
                ojcem smile. Ale on i tak jej zawsze wszystkie oddaje, chociaż tu nie o
                posiadanie chodzi, tylko o znalezienie.
                Bardzo jest dumna, jak wygrywa. Bo tato to kozak jest, górki nawet
                nie widać, a on prawdziwka wyciąga. No mama też niezła.
                Ciekawe, jak ja, jak ja teraz smile))
        • herezja Re: Grzybobranie... 18.09.07, 13:58
          ta_ann napisała:

          > też, jak inni zbierający wstajesz o 6.
          > rano?
          >
          > TAKIEJ GODZINY NIE MA PRZECIEŻ
          > NA ZEGARKUsmile)

          chyba że 6 po południu smile Pod tym względem mam komfortową sytuację smile
          Na grzyby jadę do "chatki puchatka" na Kaszubach. Jedzie sie w
          piątek wieczorem, w sobotę człowiek wysypia sie, wychodzi z domku i
          zbiera maślaki i prawdziwki na śniadanie. Potem można iść na spacer
          z koszykiem, czasami tylko nie dojdzie sie za daleko bo w koszyku
          juz pełno... Raj, po prostu raj smile

          Kiedyś podczas letniego wysypu wyszlam na chwilę z psem i wrociłam z
          workiem (zrobionym ze ściągniętej z siebie koszuli) pełnym grzybow big_grin
    • puzzle33 Re: Grzybobranie... 18.09.07, 14:01
      ta_ann napisała:

      > PS Zbieracie? I dlaczego tak.
      Tak. Ze szwagrem. On węszy, ja rżnę.
      • ta_ann :-DDDD 18.09.07, 14:19
        maślaki się ślinią...
        Obrałam z koszulek osiem i na razie wbiłam
        nóż w stół. Jezuu, obieranie maślaków jest
        jak rozdziewiczaniesmile)
        • miszpat Re: :-DDDD 18.09.07, 14:46
          ta_ann napisała:

          > maślaki się ślinią...
          > Obrałam z koszulek osiem i na razie wbiłam
          > nóż w stół. Jezuu, obieranie maślaków jest
          > jak rozdziewiczaniesmile)

          Maślak prawie grzyb, upaćka się człowiek cały, bez ostrego noża nie podchodź...
    • artur128 Re: Grzybobranie... 18.09.07, 20:06
      Uwielbiam zbierać grzyby. Dla tej czynności mogę wstać dowolnie
      wcześnie rano smile. Od dziecka włocze sie po lesie za grzybami i o
      wiele bardziej wole zbierac niż jeść.
      Z ciekawostek : teraz jestem w Norwegii i tubylcy nie zbierają tu
      grzybów, więc np. idąc rano do pracy znajduje, a to kurki a to
      prawdziwka..
      • cafe_girl Re: Grzybobranie... 18.09.07, 22:35
        A ja odwrotnie - wolę jeść niż zbierać.
        Zbieranie wychodzi mi marnie, ktoś kto będzie szedł dokladnie za mną
        może nazbierać cały kosz, a ja wrócę z trzema muchomorami
        (sprawdzone).
        Bo ja w lesie to bardziej do góry lubię patrzeć a nie pod nogi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja