Tak się składa

21.09.07, 20:33
że zapisałam się na kurs tańca. Przydzielono mi partnera, mniejsza z
tym kto zacz, zbyt pobieżnie się znamy. Problem tkwi, że jakoś nie
możemy się dostroić. Parę kawałków idzie nam całkiem gładko, ale jak
dochodzimy do klasyki tańca towarzyskiego - klapa totalna. Pasuje
nam passo doble, a potem jest coraz gorzej. Jeszcze z tangiem, można
powiedzieć - po grudzie - ale jakoś nam - załóżmy - że idzie.
A teraz, o ile się nie mylę, już na następnej lekcji mamy przejść do
flamenco. Tak pozaprogramowo. Znaczy, on siedzi, ja skaczę.
Nie wiem, co mam z tym robić. Przecież się nie da flamenco odtańczyć
komediowo. Powaga musi być. A mnie ze śmiechu skręca na myśl, że ja
i flamenco (hihihihihi). Facet też jakby od.
    • mumuja Re: Tak się składa 21.09.07, 20:37
      już się śmieję smile))

      jak to on siedzi???
      • puzzle33 Re: Tak się składa 21.09.07, 21:08
        No... czeka, co ja wytupię. Mam się tak przed nim miotać, drygać i
        potupywać, niby-to, niby-siamto, tym potrząsnąć, tamtym zawinąć.
        Żeby jakoś aktywnie w tupoty się chciał zaangażować. Nie on. Z
        pewnością całą odpowiedzialność znów zechce zepchnąć na mnie. A
        niechby, nie w tym jest problem. Jego istota tkwi w tym, że flamenco
        to ostatni taniec, do jakiego miałabym choć zalążek talentu. Innych
        nawet wiązankę, ale nie to. Nie z nim.
        • barimbowa Re: Tak się składa 21.09.07, 21:16
          puzzle33 napisała:

          > No... czeka, co ja wytupię. Mam się tak przed nim miotać, drygać i
          > potupywać, niby-to, niby-siamto, tym potrząsnąć, tamtym zawinąć.
          > Żeby jakoś aktywnie w tupoty się chciał zaangażować. Nie on. Z
          > pewnością całą odpowiedzialność znów zechce zepchnąć na mnie. A
          > niechby, nie w tym jest problem. Jego istota tkwi w tym, że flamenco
          > to ostatni taniec, do jakiego miałabym choć zalążek talentu. Innych
          > nawet wiązankę, ale nie to. Nie z nim.

          Nie znam się na tańcu wcale - samam nietańcząca ale.. flamenco kojarzy mi się z emocjami... Jeśli ich nie ma ( a u was nie ma) to nici - chyba. znaczy może i będzie "taniec" ale to dwa kawałki ludzkie tańczą a nie para. Talenta masz zapewne ale... PARTNER smile No ale jakby co - to ja się nie znam wink
        • mumuja Re: Tak się składa 21.09.07, 21:21
          to on, wedle mojej wizji flamenco, powinien chociaż brzdąkać,
          tudzież zaśpiewywać!
          Fajnie będzie, z tego śmiechu może coś być, może się wyzwolicie smile
          A jak traktujesz to poważnie, to nie zawijaj.
          ---
          Pola Nadziei
          • puzzle33 Re: Tak się składa 22.09.07, 08:14
            Jak na razie przećwiczyłam "Gęś wodą, gęś wodą, a kaczuszka
            strugą..." i "mam chusteczkę, mam jedwabną, co ma cztery rogi..."
            calkiem skladnie mi szło. Zapytam, czy dałoby się zastąpić rzeczone
            flamenco.
          • puzzle33 Re: Tak się składa 22.09.07, 08:18
            Wiem, że facet bzdręgoli i coś tam jakby przyśpiewywał, Ale przecież
            ona te hołubce wycina w jednoznacznym celu. Nie da rady, kiedy facet
            jest poniekąd zdrewniały.
    • czarny.onyks Re: Tak się składa 21.09.07, 21:34
      i tak dobrze, bo jak rozumiem ma facet poczucie humoruwink
      z dawnych czasów pamietam jak chodziłam na kurs tańca i
      chwile tańczyłam z fajnym poniekąd facetem, ale zupełnie bez poczucia rytmu..........
      to było dośc męczące
      nie wytrzymałam
      i w końcu mu powiedziałam, że ja będę prowadzićwink
      • kalina_k Re: Tak się składa 22.09.07, 08:50
        Ale się pastwicie nad biedakiem. Podobno na takich kursach facet to
        rzadkość. Więcej wyrozumiałości smile
        Sama jestem do tańców nie kumata, więc podziwiam każdego kto choć
        trochę potrafi tańczyć smile
    • ta_ann Re: Tak się składa 22.09.07, 11:14
      jeśli masz możliwość, obejrzyć "vengo", znakomity.

      tu troszeczkę:

      pl.youtube.com/watch?v=tJOAH4bAPCA&mode=related&search=
      jeśli dobrze zrozumiałam - faceta masz flamenco zachęcić? bardziej to może
      wyśpiewanie emocji, domieszka agresji, żalu, wulkan energii. masz pociągnąć
      faceta do przyłączenia się do Ciebie (moje rozumienie)

      • ta_ann jeju, obejrzyJ 22.09.07, 11:18
        a tu bardziej klasycznie, ale...mniej ładnie:


        pl.youtube.com/watch?v=xxfwm9N1L_4
Inne wątki na temat:
Pełna wersja