kalina_k
23.09.07, 11:09
Ostatnio spojrzalam na zdjęcia z urlopu i siebie na nich. Stoi taka
wygodnie, cieplutko ubrana (bo zimno było), zero atrakcyjnosci w
stroju, makijazu, bizuterii. Ja tak na urlopie lubie - ma byc
ekstremalnie wygodnie. Potem porownuje sie do reszty babeczek z
towarzystwa i mam watpliwosci. Czy nie nalezy wciaz starac, aby
wygladac tak, zeby przyciagac spojrzenia meskie.
Kiedys to lubilam duze dekolty, krotki spodnice, wysokie obcasy,
jasne kolory. Teraz z tego tylko dekolty zostaly, a zamiast sa
spodnie i wygodne albo na plaskim albo na niskim obcasie buty. Jak
Wy macie?
Panowie, rzeczywiscie przywiazujecie az taka uwage do atrakcyjnego
wygladu? I co to dla was znaczy - atrakcyjna dziewczyna/kobieta?