dostalam ferrari od obcego mezczyzny...

13.10.07, 12:05
bo wymienilam olej w aucie. taki wypasny resorak, co to jak sie go
pociagnie po dywanie do tylu - sam pojedzie do przodu, heheh
mily pan w serwisie powiedzial - da pani swojemu chlopakowi
hmm
zapytalam,czy ostatecznie na to autko uda mi sie wyrwac jakiegos
pan sie tylko usmiechnal tajemniczo
hmm
    • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:25
      "U nas" to raczej mężczyźni (szeroka szyja obowiązkowo, chociaż
      niekoniecznie) "wyrywają" na furę.
      "Wyrywane" określane są słodko brzmiącym: (tutaj folklor
      lokalny) "blachary".
      Fura nie starsza niż 24 miesiące (koniecznie!, inaczaj "nie
      wyrwiesz").




      • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:33
        Cholera, ze względu na wiek już się przekwalifikuję. Zresztą rower
        lepszy, blękit nieba nad głową i świeże powietrze w dętkach.
        Rozumiesz, moje miasto ma zdecydowanie trujące klimaty.
        • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:38
          Znaczy: bicyklowy mors?
          • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:32
            Noo.
        • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:40
          A weź mnie nie denerwujsmile
          Wyszedłem na rower. Po 15 minutach wróciłem. Zimno, wiatr tak piź..., że mnie prawie przewróciło, nawet polar nie pomaga. No to pojechałem kupić sobie nową kurtkę wyjścióweczkę. I mamsmile
          • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:46
            9b9 napisał:
            > No to pojechałem kupić sobie nową ku
            > rtkę wyjścióweczkę. I mamsmile

            Właśnie o to chodzi!!! Kondycją fizyczną, wskazaniami wagi,
            zaczniemy się zajmować ok. marca. Tak trzymać!
            • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:56
              Cóż, jesień dała mi już ze 3 kg. U ssaków to standard. Trzeba będzie zacząć jakąś dietę bezalkoholową czy coś jeszcze gorszego... smile
              • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:02
                Wódka ma dużo pustych kalorii.
              • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:05
                sa tez inne formy aktywnosci, zwlaszcza na dlugie jesienne wieczory
                i sa przyjemne
                i dla ssakow
                • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:12
                  Zaintrygowałaś mnie... Kontynuuj, proszę.
                  • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:25
                    chetnie bym pokontynuowala (bosszszsz, co za czasownik..!) ale to
                    gry i zabawy ruchowe dla minimum dwoch osob wink
                    • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:30
                      I przy tym kalorie też można spalać? Jeżeli tak, to jaka jest
                      efektywność spalania?
                      • mumuja Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:32
                        słuszna, jeśli się potem nie nadrabia
                        • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:38
                          sluszna, chyba ze sie preferuje styl na amerykanskiego gwiazdora
                          wtedy moze byc zadna,choc i tu wplyw na kondycje psychiczna - nie do
                          przecenienia!
                          • bazakkbal Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 16:17
                            W takim razie bardzo intrygujące te gry i zabawy. I ile z nich
                            przychodów!
                            • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 16:40
                              cieszy mnie pana entuzjazm smile
                              prosze go spozytkowac!
                      • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:36
                        Bardzo wysoka, porównywalna z biegiem na setkę z ostrym startem.
                    • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 16:24
                      banca napisała:
                      > chetnie bym pokontynuowala (bosszszsz, co za czasownik..!) ale to
                      > gry i zabawy ruchowe dla minimum dwoch osob wink

                      Zważywszy, że Ty jesteś zapewne w byłej przejściowej stolicy a ja w docelowej, to możesz śmiało pisać. Niewiele Ci grozismile)
                      • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 16:47
                        prosze powiedziec o jakie zagrozenie chodzi,gdyz caly przyszly
                        miesiac spedze w tymczasowej stolicy naszego kraju i nie wiem czy
                        warto jednak podjac ryzyko ;>
                        • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 17:55
                          Trudno mi to oceniać nie wiedząc o jakiej aktywności ruchowej usiłujesz nam tu opowiedzieć. Mimo to myślę, że miesiąc spędzony w ostatecznej stolicy wyjaśni te jakże nurtujące wątpliwości smile
                          • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 18:32
                            moge przygotowac jakas prezentacje w power point,potem dyskusja
                            panelowa i rozjasnia sie mroki smile
                            prosze wiec odnotowac moja wizyte w organajzerze!
                            • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 18:34
                              Nie posiadam, opieram się na pamięci własnej. Od powerpointa wolałbym prezentację, że tak powiem, oralną, ewentualnie pantomimę.
                              wink)
                              • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 00:40
                                kolega widze,wymagajacy...
                                wink
                                • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 12:07
                                  A mam się zadowalać półśrodkami? ))
                                  • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 13:01
                                    co tam napisales..? posladkami..?
                                    ;>
                                    • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 13:31
                                      Napisałem trochę inaczej.
                                      Ale (sorry) już się nie mogę doczekać Twojego przyjazdu do prawdziwej stolicy. wink
                                      • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 14:21
                                        nie wiem czy sie wyrobie z tymi prezentacjami.... taka presja...
                                        ;>
                                        • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 15:29
                                          W ostateczności postaw na desperata.
                                          • banca puzzle, 15.10.07, 09:43
                                            moglabys rozwinac mysl o "stawianiu na desperata"?
                                            smile
                                            • puzzle33 Re: puzzle, 15.10.07, 10:50
                                              Desperat zrezygnuje z dbałości o szczegóły, będzie się kierował
                                              jedynie zegarem. Dokończy pracę głównie po to, żeby się uwolnić i
                                              mieć święty spokój. Jakość i ocena dzieła pozostaną poza polem jego
                                              zainteresowania. Zrobi najdziwniejszą rzecz, jaka mu przyjdzie do
                                              głowy, aby wreszcie nastąpił koniec. Ma jeszcze inne wyjście - nie
                                              zrobić kompletnie nic. Za niego odtrąbią finał, a on nareszcie się
                                              wyśpi. Machnie ręką na wszelkie profity, mieć spokój to też zysk.
                                        • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 17:08
                                          Wiesz, pośladkami to możesz nawet improwizowaćwink)
                                          Naprawdęsmile)
                                          • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 20:09
                                            zabrzmialo tak przekonywujaco jakbys juz posiadl sztuke tego rodzaju
                                            improwizacji :]
                                            • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 20:52
                                              Cóż o moich pośladkach krążą legendy. Kręgle, te sprawysmile)
                                              • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 15.10.07, 09:35
                                                my w krakowie znamy tylko legende o szewczyku dratewce,ale chetnie
                                                poslucham i tej o posladkach,jako ze nie chce byc ignorantka
                                                wink
                                                • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 15.10.07, 10:13
                                                  To może zacznijmy od czegoś łatwiejszego. Słyszałaś coś o bazyliszku
                                                  albo złotej kaczce? smile))
                                                  • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 15.10.07, 10:37
                                                    ma nadzieje,ze zadna z tych legend nie ma nic wspolnego z twoimi
                                                    posladkami?!?!
                                                    czy moze kolega usiluje mnie zniechecic?
                                                    wink
                                                  • 9b9 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 15.10.07, 10:45
                                                    Ależ wręcz przeciwnie. Chcę Cię wprowadzić w warszawskie klimatysmile
                            • pomysl.po.wypiciu Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 00:48
                              banca napisała:
                              > moge przygotowac jakas prezentacje w power point,potem dyskusja
                              > panelowa i rozjasnia sie mroki smile
                              > prosze wiec odnotowac moja wizyte w organajzerze!

                              co to ten "organajzer"? czy to jakis nowo odkryty organ u
                              czlowieka? wink
                              • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 14.10.07, 13:14
                                nie,ale dobrze kombinujesz ;>
            • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:34
              Nie ma wagi i nie zamierzam mieć. Za miernik utycia służą mi stare
              portki. Jeśli się nie wcisnę, kupię sobie nowe i te uznam za normę.
              A co mi tam.
      • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:40
        az sie prosi dopisac - lans, bans i cycuszki
        ;>
    • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:31
      A nie rozdają tam czasem jakichś złom-tandemów? Mam zapotrzebowanie,
      a czy z adnotacją "do realizacji" musiałabym sprawdzić.
      • banca Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 14:49
        jestes grupa docelowa dla rozdajacych tandemy?
        smile
        • puzzle33 Re: dostalam ferrari od obcego mezczyzny... 13.10.07, 15:38
          Dam ogłoszenie, że przyjmę. Może ktoś wygrzebie takowy pojazd w
          piwnicy bądź na strychu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja