Panowie! powiedzcie mi...

17.10.07, 21:32
... jak was zdobyc?
Problem mam. Pytanie wlasciwie. jak to jest - czy wy jesli nie
jestescie zainteresowani, albo powiedzmy zainteresowani polowicznie
(fajna dziewczyna, wizualnie ok, intelektualnie ok, humor na
poziomie i generalnie wszystko na swoim miejscu ale nie ma
fajerwerkow za pierwszym razem) nie dacie sie "skusic" do milosci?
czy sa jakies metody ze mozna was zdobyc?
Ja w zasadzie mam i ten problem ze jest dosc duza odleglosc...
Gdzie zanjduje sie linia miedzy zdobywaniem a narzucaniem sie? Nie
oceniam was tylko prosze o pomoc; rade wlasciwie - czy mam odpuscic
i zejsc z tej sceny czy moze jednak warto zawalczyc (tylko jak?)?

Dodam ze na poczatku wydawal sie byc ow amant zainteresowany moja
osoba. Ale odleglosci i sprawy dnia codziennego robia swoje...
    • fleshless sluchaj, nikt Ci w tym nie pomoże musisz posluchać 17.10.07, 21:44
      co Ci pluco podpowiada...
      • mumuja Re: sluchaj, nikt Ci w tym nie pomoże musisz posl 17.10.07, 21:53
        eeee... pytanie było proste: jak Cię zdobyć? ;p
        • altu jak zdobyć flesha ?? 18.10.07, 21:54
          trzeba go upić i wykorzystać smile
          • mumuja Re: jak zdobyć flesha ?? 18.10.07, 22:17
            no nie wiem, czy będzie rad, że szastasz tu Jego tajemnicami wink))
            • altu Re: jak zdobyć flesha ?? 19.10.07, 08:44
              > no nie wiem, czy będzie rad, że szastasz tu Jego tajemnicami wink))

              rad, nierad..
              ale ile będzie miał chętnych wink
          • fleshless Re: jak zdobyć flesha ?? 24.10.07, 13:14
            altu napisała:

            > trzeba go upić i wykorzystać smile

            no...
            interesujące, interesujące...

            <zaciera łapki>
            • altu Re: jak zdobyć flesha ?? 24.10.07, 18:14
              oj, flesh..
              dawno się nie widzielim wink
              może, może wink
    • ta_ann Re: Panowie! powiedzcie mi... 17.10.07, 21:52
      Tysiu, cześć. Co to znaczy "odległość i sprawy dnia codziennego"?
      Jaka odległość, jeśli wszyscyśmy w globalnej wiosce i kontakt jest, jeśli ktoś
      chce by był?

      Walczyć? Spróbuj. Ja tam bym spróbowała. Ale z zastrzeżeniem: jeśli mu się nie
      podobam, może powiedzieć mi to dość dobitnie i może boleć.
      • pomysl.po.wypiciu Re: Panowie! powiedzcie mi... 17.10.07, 22:16
        globalna wioska polega ze mozesz sobie pogadac z kims przez telefon
        ale nie na tym ze codziennie bedziesz jechac np 200km zeby zobaczyc
        przytulic, pogadac i jeszcze roznie takie tam wink
        • ta_ann Re: Panowie! powiedzcie mi... 17.10.07, 22:23
          Powiedzmy, że mnie kochasz. Wczuj sięsmile Więc teraz
          zamiast pisać na forum dzwonisz do mnie i mówisz, że
          tęsknisz, bardzo, ja mięknę cała, nawilżam się tu
          i tam, a jeśli brak kontaktu jest dłuższy uprawiamy
          seks przez telefon. Tak. Ja się pieszczę tu, Ty tam.
          Dotykając się, widzisz czujesz mnie. Orgazm. Nie
          jeszcze jeden zabieg higieniczny, ale bliskość.

          Zagalopowałam się.

          Listy można pisać. Papierowe na przyład. To takie ze
          znaczkiem. Można utrzymać ciepły kontakt na odległość.
          Jestem tego pewna. Strochińskie przysłowie głosi:
          odległość jest jak wiatr, małe płomyczki gasi, duże
          rozpala (mogłam cos pomerdać)

          Możesz wysłać mi prezent. Ja np. preferuję książki, pióra
          wieczne (mam tylko sztuk jeden, tyle co nic), filmy, płyty.
          Ukochany będzie znał rozmiar bielizny. Jeju...tyle możliwości.
          Gdy się chce...

          • fleshless Wszystko cacy 17.10.07, 22:50
            jak się gada ;]
            • ta_ann Re: Wszystko cacy 17.10.07, 22:56
              Też myślę, że słowo należy wprowadzić w czyn,
              towarzyszu. 300 km z hakiem, spotkania co 2
              tygodnie, intensywny kontakt pomiędzy. Da się.

              Nie da się, gdy masz kogoś w d...

              Z tym telefonicznym seksem nie chcę być gołosłowna:
              "Przełamując fale", pani tu, a pan na platformie
              wiertniczej i opowiadali sobie, co się z nimi dzieje.


          • aga9259 Re: Panowie! powiedzcie mi... 19.10.07, 12:52
            ostatnie słowa mówią wszystko.. "gdy sie chce.." ..
            a potem słyszysz np, ze ktos sie starał bo widział że ty sie
            starasz..
            i zadnego kontaktu a kazde słowo odbierane jest jak atak.. skad to
            sie bierze drodzy panowie??
    • 9b9 Re: Panowie! powiedzcie mi... 17.10.07, 22:09
      To proste. Odpowiedź widziałem w sygnaturce bodajże menkismile
    • czarny.onyks Re: Panowie! powiedzcie mi... 17.10.07, 23:13
      ja nie pan, ale powiemwink

      nie chcę zdobywać, chcę być zdobywana
      a facet...niech sie troche pomęczywink

      a odległośc niestety zabija nawet duże uczucia
      a co dopiero mały żarzacy się ognik...
      tu trzeba starania obu stron, by coś sie zaczęło i trwało;/
    • osiolek113 Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 12:42
      > ... jak was zdobyc?

      W starożytności cesarz Julian omal nie zginął w zasadzce Persów, gdy obchodził
      mury ich twierdzy w nocy przed atakiem.
      W XVII wieku w ten sam sposób omal nie załatwili Polacy szwedzkiego króla.
      A Napoleon Bonaparte ledwo uszedł z życiem z podobnej wycieczki pod mury
      twierdzy w Tulonie.

      Czemu ci wszyscy wodzowie tak cholernie ryzykowali? Ano, bo wiedzieli, że żeby
      odpowiedzieć na pytanie "jak zdobyć", trzeba najpierw poznać cel z bliska. Na
      każdy zamek jest inny haczyk smile
      • condziu Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 12:52
        i tak w dalekim kraju, o którym nikt nie słyszał, powstało C B A

        • ta_ann Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 13:04
          smile)
    • singielka_1976 Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 19:22
      No i niestety jak widać na przykładzie tego wątku panowie sami nie
      wiedzą jak z nimi postępować, to skąd my mamy wiedzieć? uncertain
      • 9b9 Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 21:32
        singielka_1976 napisała:
        > No i niestety jak widać na przykładzie tego wątku panowie sami nie
        > wiedzą jak z nimi postępować, to skąd my mamy wiedzieć? uncertain

        I tu się ciśnie na klawisze cytat z Seksmisji o sfiksowaniu...
        • altu Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 21:55
          a dziewiątkę trzeba zagadać wink
          a potem go sfiksować wink
          • 9b9 Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 22:10
            Próbjesz od paru latsmile)))
            I co?
            smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • altu Re: Panowie! powiedzcie mi... 20.10.07, 12:46
              no wlasnie. i nic..
              znaczy sie - na ciebie sposobu nie mam. jeszcze nie mam wink
              • 9b9 Re: Panowie! powiedzcie mi... 20.10.07, 15:00
                Za mało się starasz cy cuś.
                Bo wiesz ja nie jestem z tych łatwychsmile
        • singielka_1976 Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 22:11
          9b9 napisał:

          > singielka_1976 napisała:
          > > No i niestety jak widać na przykładzie tego wątku panowie sami
          nie
          > > wiedzą jak z nimi postępować, to skąd my mamy wiedzieć? uncertain
          >
          > I tu się ciśnie na klawisze cytat z Seksmisji o sfiksowaniu...
          >

          Nie widzę związku, można być singlem a mieć uregulowane pożycie.
          • fleshless Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 23:25
            singielka_1976 napisała:
            >mieć uregulowane pożycie.

            a co konkretnie masz na myśli? wink
            • mumuja Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 23:33
              jesteś generalnie sam jak dupa, ale za to pieprzysz się regularnie
              • fleshless Re: Panowie! powiedzcie mi... 19.10.07, 13:20
                co dupa?! jaka dupa?! ;P
                • mumuja Re: Panowie! powiedzcie mi... 20.10.07, 10:29
                  no wlasnie to jest uregulowane życie singla... wink
          • 9b9 Re: Panowie! powiedzcie mi... 19.10.07, 09:03
            Ktoś kto ma uregulowane pożycie nie zawdawłby takich pytań i nie
            wyciągał takich wniosków smile
        • emzecik Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 22:31
          9b9 napisał:
          > I tu się ciśnie na klawisze cytat z Seksmisji o sfiksowaniu...

          amen
      • fleshless Re: Panowie! powiedzcie mi... 18.10.07, 23:24
        singielka_1976 napisała:

        > No i niestety jak widać na przykładzie tego wątku panowie sami nie
        > wiedzą jak z nimi postępować, to skąd my mamy wiedzieć? uncertain

        no to klops
        dupa
        impas

        ;]
    • tysia131 no to z tego wynika... 19.10.07, 00:20
      ... ze z tym, jak i z wszystkim innym w zyciu - nie ma regul...
      Tylko jeszcze jedno - gdzie sie konczy podryw i zdobywanie a zaczyna
      narzucanie?

      Ale mam i apel do wszystkich panow i pan tudziez - jesli wiecie
      ze "nic z tego nie da sie urodzic" to powiedzcie to wprost! heh wink

      Pozdrawiam wszystkich dziekujac niektorym za cenne uwagi (tudziez
      celne riposty) wink
      • ta_ann Re: no to z tego wynika... 19.10.07, 00:41
        Tysiu...któż może przewidzieć. Cóż poeta miał
        na myśli milcząc. Spróbuj, powtarzam się, najwyżej
        przez chwilę poliżesz swoją rankę.

        I -

        cokolwiek nie zrobisz, nawet wywalisz się tuż przed
        jego nosem - będzie zachwycony, jeśli jest zainteresowany.
        Jeśli nie, możesz przed jego oczami fruwać na trapezie.
    • metaxxa1 są prości jak konstrukcja cepa 19.10.07, 21:16
      • osiolek113 Re: są prości jak konstrukcja cepa 19.10.07, 23:09
        Prawdziwi faceci są faktycznie prości jak konstrukcja cepa. Ale to jest poniekąd
        skutek tego, że każdy facet zdradzający objawy skomplikowania jest natychmiast
        klasyfikowany przez kobiety jako facet nieprawdziwy...
        • altu Re: są prości jak konstrukcja cepa 20.10.07, 12:47
          > skutek tego, że każdy facet zdradzający objawy skomplikowania jest natychmiast
          > klasyfikowany przez kobiety jako facet nieprawdziwy...

          oj. jak kiedyś sklasyfikowalam faceta jako "prawdziwego", i to jeszcze na forum było - to afera wyszła.. nie to, zeby nieprzyjemna.. ale.. oj, się działo wink
    • daniel.27 Re: Panowie! powiedzcie mi... 19.10.07, 23:49
      Tak mysle sobie - po piwku zeby nie było...
      Odległosc i inne okolicznosci mogą albo nie musza byc przeszkoda, to
      poprostu zalezy od ludzi od ich relacji.
      jezeli facet czuje ze to jest to zrobi wiele. mowie tu po sytuacji
      kiedy znajomosc trwa dłuzej nix jedno spotkanie choc z dugiej strony
      mozs to byc po pierwszym..
      wogole to ciezko Tysiu cos doradzic bo rozne sa sytuacje mioedzy
      ludzmi..
      • tysia131 Re: Panowie! powiedzcie mi... 20.10.07, 00:20
        Dziekuje ci Damian... Powoli zaczynam kastrowac sie z emocji i
        romantyzmu. Za rada Ani (?) - sprobuje powalczyc jakis czas, jesli
        bez skutku to dam sobie spokoj.... ech...
    • milllena Re: Panowie! powiedzcie mi... 20.10.07, 11:00
      Nie zdobywaj... Poczekaj. Wiesz, w życiu i tak będzie wszystko, jak być powinno
      (Woland).
      Jesteśmy często niecierpliwe i mamy skłonność do kreowania rzeczywistości, a to
      tylko ułuda...
      Faceci nie lubią presji w żadnej postaci. A rozumieć ich się nie staraj smile Mózg
      ma płeć, naprawdę. Nie jest możliwe porozumienie, tylko akceptacja.
      A co spraw życie codziennego?.. No nie służy miłości, to fakt...
      Trzymaj sie!
      smile)))))))))))
      • ta_ann Ładne...... 20.10.07, 11:24
        smile ale troszkę pozwolę się nie zgodzić.
        Nie zdobywaj, ale pokaż, że Ci zależy. I odejdź.
        Niekoniecznie zniknij, XXI - wieczny Kopciuszek
        pachnie trochę manipulacjąsmile Odejdź, przecież
        wie, gdzie Cię szukać. Zrób miejsce. Wolno Ci raz
        podejść i nawet nic nie mówić, bo niewerbalne sygnały
        są czytelne też jak diabli.

        I tu przechodzę do płci. I do płci mózgu. Malutka
        scenka: wchodzę wczoraj do sklepiku X. Kurczę, co się
        dzieje, dziewyczna patrzy na mnie i widzę...że się jej
        podobam. No i dobrze, orientacji się nie da wybrać, od
        koleżanek lesbijek wiem, że tzw. branżę (inne les)
        da się wyczuć, nie mam tego zmysłu jako nie lessmile
        Gadam z dziewczyną i przyglądam się jej. Fakt, troszkę
        męska w sposobie bycia. I tu zagwozdka: jaką płeć ma
        jej mózg? Ta słynna książka (Płeć mózgu) ma swoich
        krytyków. Nie wypowiadam się, bo jej w całości nie
        przeczytałam. Miły kolega Osiołek113 też nie zgadza się
        na stereotypowe i częste "faceci mają jedną dźwignię"wink

        Wracam do ról. Możesz nawet powiedzieć facetowi:
        "chcę do Ciebie, strasznie Cię pragnę" i część będzie
        zachwycona. Mniejszość chyba jednak... (za panów wypowiadać
        się nie będę). Do Tysi należy obserwacja i odpowiedź
        na pytanie: to facet tradycyjny, nowoczesny, ale chce
        zdobyć sam, czy ktoś, kogo należy na lasso, jak chciała
        onegdaj puzzlesmile

        Ja pozostaję przy swoim. Pokaż i odejdźsmile


        • milllena zdobywać? 20.10.07, 11:34
          Tak naprawdę nie ma kluczy do kogokolwiek... Sami do siebie nie mamy. To znaczy
          mamy do parteru, możemy zdobyć do pięter, ale podziemia...Te, jak twierdził
          staruszek Freud - nieotwieralne...
          Wsłuchaj się w siebie, zapytaj o prawdziwość emocji, "podłącz sie" do samej
          siebie i może znajdziesz odpowiedź, czy naprawdę chcesz zdobyć, bo on to On,
          czy może chcesz coś sobie (w sobie?) potwierdzić, czy ... rozpaczliwie nie
          chcesz być sama... Nie ma mądrych... Tylko nie manipuluj ani sobą, ani nikim!A
          zresztą, nie można wymagać od kogokolwiek, by nas kochał, lubił itd. Sami musimy
          zbudować poczucie własnej wartości (nie - ważności !).
          Pozdrawiam Was , Single, przy okazji, jako tutaj "Nowa". smile
          • ta_ann Re: zdobywać? 20.10.07, 12:00
            Yes!!!

            Co do tego staruszka. Oby na pewno nie ma kluczy
            do nieświadomości?
            Analiza snów i przejęzyczeń coś tam daje. Nie za
            bardzo pewnie, ale jednak twierdzę, że Freudem
            pomiatają ci, którzy nie znają jego teorii. Albo
            ograniczyli się do paru zdań, bo sam "Wstęp do..."
            daje niemal wszystkosmile

            A z tym poczuciem własnej wartości to nie mam pewności
            - na pewno tylko i wyłącznie sami? Odwracając sytuację.
            Zniszczyć albo podeptać wykluwające się poczucie własnej
            wartości mogą inni (rodzice, nauczyciele, okrutni rówieśnicy).
            Per analogiam mądrzy przyjaciele pomogą nam później stanąć
            w tej self-esteem (techniczny ang. jest czasem przydatnywink
            cudownie na nogi. Zgadzam się jednak z tym, że praca do
            wykonania przez całe życie we własnych rękach.

            Mnie jakoś przekonują słowa Estes. Leci to jakoś tak:
            dzika (czyt. nieokiełznana, wolna) dusza kobiety pragnie
            duszy równie dzikiego mężczyzny.

            Tak sobie sama stawiam pytania: pragnę kogoś ukształtowanego,
            wolnego, czy jestem zatem wolna? Czy rozumiem dzikość, wolność?
            Czy faktycznie warto przyciagać kogoś na bojaźliwym etapie:
            nudzi mi się w życiu (mam nadzieję, że to nie jasmile Tysia,
            o ile ją znam z forum też niesmile

            Witamy Nowąsmile
            • ta_ann Z obsewacji papużek: 20.10.07, 12:24
              gdy się całują spotykają się zawsze w pół
              drogi. Tylko widzi postronny obserwator.
              To poniekąd uwaga dla agi9225.
        • sorrento_8 Re: Ładne...... 20.10.07, 11:47
          ta_ann napisała:


          > Ja pozostaję przy swoim. Pokaż i odejdźsmile
          >
          Ann, czy to nie jest chore?
          Pokazać, że Ci zależy i odejść?
          Przecież w ten sposób człowiek, może zrobić sobie tylko krzywdę?
          • ta_ann Re: Ładne...... 20.10.07, 12:02
            Dobrze.
            Zależy mi i zostaję. - Tyy, zainteresuj się mną,
            zobacz, jestem!

            Taki Osiołek ze Shreka. Namolny, wesoły, ale namolny.

            Odchodzę do siebie, zająć się własnymi sprawami. Przecież
            mnie znajdzie, prawda? Wykopie nr telefonu spod ziemi.
            • tysia131 ;D 20.10.07, 16:30
              Anus, ja zgadzam sie zupelnie z toba! I prosze o jeszcze wink Ja niby
              to wszystko wiem, ale jak czasem ktos tak bez pardonu, kawe na lawe
              to latwiej wink

              Racja - czasu wiecznie malo i nie nudze sie i nie uwieszam sie jak
              mimoza na ramieniu meskim. Strategia pokaz i odejdz jest jak
              najbardziej ok. Pokazujesz gostkowi - masz zielone swiatlo, staraj
              sie, ja JESTEM. Kolejny ruch nalezy do was panowie wink Tylko teraz
              jeszcze Aniu trudno wyczuc czy juz das sobie spokoj czy jeszcze
              nie wink Niby powiedzial, ze jak bedzie pewny ze nic z tego to
              otwarcie powie, bo on to odpowiedzialny czlowiek jest wink Jeszcze nic
              nie mowil, ale tez i dosc wstrzemiezliwy jest wink
              No bo to wlasnie tak bylo - poznalismy sie na gorskim szlaku,
              przypadlismy sobie do gustu, byly eski, telefony, czaty, gg, kolejna
              wyprawa w goey i... wycofanie z jego strony wink Ale wlasnie z tekstem
              ze on potrzebuje czasu ale i z zapewnieniem ze jak bedzie pewny ze
              nic nie tegoes to powie wink No i co? No i se czekam wink I stad pytanie
              na forum - czy mam go jakos zdobywac? Pokazac mu ze zalezy? Jak
              dlugo pokazywac? ???

              Troszke rozjasnilam sytuacje ;D
              • ta_ann Tysiu:-) 20.10.07, 16:46
                tego najstarsi górale nie wiedzą. A po cichu dodam,
                że umiem zachowywać się też jak shrekowski Osiołeksmile
                I że odrobina bluszczu we mnie też jest.

                Faceci się wycofują, też doświadczyłam, czasem znowu
                dwa kroki w przód, a potem jest fajnie. Skoro powiedział,
                że wyraźnie powie, że nic z tego, to tego się trzymaj.

                A sobie po cichu, równolegle zrób plan Bsmile) I nikomu nic
                o tym planie nie mów. Jeśli nie wypali A, będzie bardzo ładne
                B albo C. I tu już nie wiem, co podstawisz pod te litery.
                Wyjazd daleko? Jakiś Meksyk? A czemu nie? Ale nie w celu
                pogrążania się, ale chęci zgłębienia nowego świata - skoro
                plan A nie wyraził łaskawie chęci na bycie zgłębianym. Pal go
                sześć. Nie mówię o facetach "palanci", bo...nie umiem. Ale PAL
                GO SZEŚĆ - poezjasmile

                P.S, ale nikomu nic nie mówsmile

                czasem B i C okazują się ciekawsze niż A. choćby bardziej
                absorbujące. czasem A ma podcinane nogi i na jego miejsce
                wchodzi ktoś innysmile



                uczę się niczego kurczowo nie trzymać...
                czego i Tobie życzę

                • martusza Re: Tysiu:-) 20.10.07, 18:22
                  a moje doświadczenie pokazuje, że niezależnie czy się staram, czy
                  zdobywam, on czuje swoje: albo chce albo nie chce. Jednak mieć
                  dystans i czekać co bedzie - to najtrudniejsza rzecz. Niepewność
                  związana z zakochaniem jest okropna smile
                  • sudione małe podsumowanie;) 24.10.07, 01:03
                    tysia131 napisał(a):
                    ".....powiedzmy zainteresowani polowicznie"
                    Co to jest zainteresowanie połowiczne ??? W swoim słowniku nie znalazłem takiego określenia, ale kojarzy mi się tlyko z jednorazowym seksem.indifferent
                    "(fajna dziewczyna, wizualnie ok, intelektualnie ok, humor na poziomie i generalnie wszystko na swoim miejscu ale nie ma fajerwerkow za pierwszym razem)"
                    Kobiety mnie czasami rozluźniają. Kto Ci to powiedział, ze jesteś fajna, ładna i inteligentna ??? Lustro ??? Najlepsza "psiapsióła"??? Pamiętaj, że faceci akurat w przypadku, np. urody, świat mają czarno-biały -> albo "mały wojownik" staje bez poroblemu do akcji albo nie staje w ogóle.wink To tak w dużym skrócie, bo tylko on może się na ten temat wypowiedzieć, bo coż z tego, że wszyscy wokół będą twierdzić, że jesteś Miss World i w ogóle super-duper jak dla niego będziesz "potworasem z bagiennej otchałni".wink
                    "nie dacie sie "skusic" do milosci? "
                    Jak się można "skusić" do miłości ??? Tego też cholercia nie znam.wink
                    "czy sa jakies metody ze mozna was zdobyc?"
                    Oczywiście, że są. Problem polega na tym, że na każdego z nas działa co innego.smile
                    "Dodam ze na poczatku wydawal sie byc ow amant zainteresowany moja
                    osoba. Ale odleglosci i sprawy dnia codziennego robia swoje..."
                    To chyba wszystko wyjaśnia. Rzadko się zdarza, żeby na znajomości internetowej facet leciał setki kilometrów na złamanie karku + dodatkowo zmieniał całe swoje życie, pracę, wszystko, bo kobieta się zauroczyła na GyGy, czy tam innym "Skajpie".wink ..... z bólem serca, ale muszę napisać moją legendarną sentencję:
                    Z tej mąki chleba niestety nie będzie!indifferent

                    czarny.onyks napisał(a):
                    "nie chcę zdobywać, chcę być zdobywana
                    a facet...niech sie troche pomęczywink"
                    Mnie się zawsze wydawało, że czasy księżniczek się skończyły - widocznie się myliłem.wink Później się dziwić, że facetom się już po prostu nie chce latać i ośmieszać, bo kobiety mają muchy w nosie. Już mnie wcale nie dziwią posty kobiet w stylu:
                    "Mam 30 kilka lat i już nikogo nie obchodzi mój los - jestem niewidoczna i dalsze blebleble"wink Tak to się właśnie kończy. Jeszcze jedna rzecz. Pamiętajcie drogie kobietki, jeżeli kiedykolwiek chcecie coś osiągnąć i facet jest naprawdę zainteresowany to MUSICIE mu to okazać, że warto o Was zawalczyć, może to być mail, SMS, albo TYLKO zwykły uśmiech. Tutaj naprawdę można się wykazać i najważniejsze - zyskać BARDZO dużo.

                    osiolek113 napisał(a):
                    "..... każdy facet zdradzający objawy skomplikowania jest natychmiast
                    klasyfikowany przez kobiety jako facet nieprawdziwy..."
                    Nie mogę się zgodzić. Kobiety na facetów skomplikowanych mają inne słowo - popapraniec. Lepiej żebyśmy dłubali w nosie, pierdzieli, żłopali piwsko niż poważnie myśleli o uczuciu.wink
                    • ta_ann Re: małe podsumowanie;) 24.10.07, 05:54
                      "Mały wojownik" reaguje na Ciebie albo nie... -
                      to naprawdę kluczowa reakcja? Tak pytam, bo spotykam
                      się z takim zdaniem po raz drugi. Pierwszy to był
                      kochany facet. Pomyślałam wtedy "Proszę?! To reakcja
                      na złożoną osobowość kobiety może być aż tak prosta?!
                      No miła, ale zaskakująco biologiczna...Człowiek wolałby
                      poruszać komuś struny w sercusmile"

                      Pytanie do innych panów: co myślicie o wypowiedzi Sudione?


                      (straszono, że szowinista...smile
                    • czarny.onyks Re: małe podsumowanie;) 24.10.07, 12:51
                      > czarny.onyks napisał(a):
                      > "nie chcę zdobywać, chcę być zdobywana
                      > a facet...niech sie troche pomęczywink"
                      > Mnie się zawsze wydawało, że czasy księżniczek się skończyły - widocznie się my
                      > liłem.wink Później się dziwić, że facetom się już po prostu nie chce latać i ośmi
                      > eszać, bo kobiety mają muchy w nosie. Już mnie wcale nie dziwią posty kobiet w
                      > stylu:
                      > "Mam 30 kilka lat i już nikogo nie obchodzi mój los - jestem niewidoczna i dals
                      > ze blebleble"wink Tak to się właśnie kończy. Jeszcze jedna rzecz. Pamiętajcie dro
                      > gie kobietki, jeżeli kiedykolwiek chcecie coś osiągnąć i facet jest naprawdę za
                      > interesowany to MUSICIE mu to okazać, że warto o Was zawalczyć, może to być mai
                      > l, SMS, albo TYLKO zwykły uśmiech. Tutaj naprawdę można się wykazać i najważnie
                      > jsze - zyskać BARDZO dużo.


                      sudione drogiwink
                      dowcipnie piszesz jak zwykle...
                      i tłumaczysz facetów jak zwykle
                      oni tacy buedni, a my kobiety okropnewink

                      ale mylisz się baardzo
                      do księżniczki mi daleko,much w nosie nie zauwazyłam

                      a ,,pomęczy'' błędnie interpretujesz chłopczykuwink)
                      problem w tym ,że facetom się nie chce starać
                      chcieliby kobiete podaną na tacy
                      do łóżka
                      kochającą bez żadnego, ale...
                      oni nie latają, nie zabiegają
                      nie zauważaję oznak zainteresowania...
                      a jak już pojawią się pierwsze problemy to uciekają...


                      albo jak widać mamy do czynienia z róznymi osobami
                      bo Ty znasz starających się, zainteresowanych facetów
                      a ja z kolei nie znam księżniczek, tylko normalne?wink kobiety...

                      ciągle zastanawiam się, gdzie Ty takie kobiety poparane spotykasz, które wolą???
                      ,,... żebyśmy dłubali w nosie, pierdzieli, żłopali piwsko niż poważnie myśleli o uczuciu...''

                      skąd takie dziwaczne teorie sudione?????????????????
                    • fleshless a co jest złego w 24.10.07, 13:07
                      pierdzeniu i żłopaniu piwska?
                      • czarny.onyks Re: a co jest złego w 24.10.07, 14:02
                        to ja zapytam takwink
                        wolisz dziewczyny żlopiące piwo i pierdzące?
                        czy starające o Twoje uczucia?
                        bo o to w wielkim skrócie chodziłowink

                        ja wybieram innego faceta niz siedzącego w fotelu gbura z piwem w ręku i innymi atrakcjami;P
                        • ta_ann Re: a co jest złego w 24.10.07, 14:18
                          Kamyk, a jeśli on jest ogrem? Wtedy mu styka.
                          • czarny.onyks Re: a co jest złego w 24.10.07, 14:26

                            a to inna bajka....
                            wtedy to luuuzik;P

                            inna kobieta nawet niewskazana...męczyłabywink
                        • fleshless phi! 24.10.07, 15:04
                          czarny.onyks napisała:

                          > ja wybieram innego faceta niz siedzącego w fotelu gbura z piwem w ręku i innym
                          > i atrakcjami;P

                          wydziwiasz! ;P
                          • altu Re: phi! 24.10.07, 18:17
                            > > ja wybieram innego faceta niz siedzącego w fotelu gbura z piwem w ręku i innym i atrakcjami;P


                            no coś ty..
                            taki facet jest najlepsiejszy wink
                            • fleshless a jak! n/txt 24.10.07, 19:30

                    • tysia131 kochany sudione! 24.10.07, 17:46
                      Zeby cos podsumowywac, trzeba to najpierw przeczytac - takie
                      streszczenia czegos co sie nie przeczytalo to tylko na maturze
                      przechodza, w zyciu juz nie wink

                      Po twoich slowach widac zes moich wypowiedzi nie czytal, albo wybral
                      sobie tylko to co ci pasuje do udowodnienia swoich teorii. No coz.

                      Aha, i owe superlatywy (ladna, inteligentna, etc) - juz teraz powiem
                      to, czego wczesniej nie mowilam - a i owszem tycza sie mnie i
                      uslyszalam je od owego pana wlasnie ;P
                    • singielka_1976 Re: małe podsumowanie;)? 24.10.07, 18:16
                      Ale się kolego skompromitowałeś tongue_out,na drugi razm zanim cokolwiek
                      napiszesz to zastanów się choć na moment.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja