chinski.smok
02.11.07, 08:25
Idę przez park w Święto Zmarłych. Miasto wymarłe - wszyscy żywi
przenieśli się na cmentarze.
Jakaś zniedołężniała staruszka prosi mnie o pomoc przy przejściu
przez stopień. Podaję jej ramię.
W podziękowaniu sunia staruszki, niejaka Bezia, rozszarpuje mi
nogawkę.