yes22
13.11.07, 09:50
Dzisiaj zastanaowiłam sie nad pewną kwestią.
Dlaczego część kobiet na komplement pod ich adresem reaguje w
sposób: "oj wcale tak nie jest", "ten ciuch to taki stary, byle
jaki", "włosy mam ładne? nieee, właśnie musze iśc do fryca coś z
nimi zrobić" ... i zdecydowanie zaprzeczają, zawstydzają się itp.
Myslę sobie, że niby to taka kokieteryjność, ale czy nie łatwiej
byłoby zareagować: "Taak? Ojej jak mi miło, dziękuję bardzo"
W sumie tak naprawdę poza chęcia pindżenia się dla siebie, żeby
dobrze się czuć we własnej skórze, ubiorze i makijazu w sumie robimy
to tez poniekąd dla innych, żeby ktos oko zawiesił, obciął od góry
do dołu, uśmiechnął sie i np. też skierował komplement.
Dlaczego kobiety nie potrafią czasem przyjąć takiej przyjemności na
swoje klaty?