Komplementy

13.11.07, 09:50
Dzisiaj zastanaowiłam sie nad pewną kwestią.
Dlaczego część kobiet na komplement pod ich adresem reaguje w
sposób: "oj wcale tak nie jest", "ten ciuch to taki stary, byle
jaki", "włosy mam ładne? nieee, właśnie musze iśc do fryca coś z
nimi zrobić" ... i zdecydowanie zaprzeczają, zawstydzają się itp.
Myslę sobie, że niby to taka kokieteryjność, ale czy nie łatwiej
byłoby zareagować: "Taak? Ojej jak mi miło, dziękuję bardzo"
W sumie tak naprawdę poza chęcia pindżenia się dla siebie, żeby
dobrze się czuć we własnej skórze, ubiorze i makijazu w sumie robimy
to tez poniekąd dla innych, żeby ktos oko zawiesił, obciął od góry
do dołu, uśmiechnął sie i np. też skierował komplement.
Dlaczego kobiety nie potrafią czasem przyjąć takiej przyjemności na
swoje klaty?
    • kajak3 Re: Komplementy 13.11.07, 11:16
      dlatego w większości przypadków zostałyśmy wychowane przez kobiety,
      które tego nie potrafiły tzn. przyjąć komplementu na klate, były
      zalęknione, zakompleksione i stłamszone; nie to co
      teraz...rozwydrzone 30-chysmile)
    • osiolek113 Re: Komplementy 13.11.07, 11:52
      Ja bym stawiał na dwa powody - pierwszy to to, że osobnik mówiący komplementy
      nie zawsze budzi chęć bliższego poznania, i taka postawa zaprzeczania
      komplementom ma go trochę "odsunąć" żeby sobie nie pomyślał, że kobieta te
      zachwyty odwzajemnia.

      Drugi natomiast bardzo trafnie ujął John Cleese w filmie "How to Irritate
      People", nie mam pod ręką ale tak tłumacząc z pamięci:

      "Komplementy to jedna z rzeczy, które najtrudniej wyciągnąć z drugiego
      człowieka, dlatego domaganie się ich jest tak irytujące. Ludzie chwytają się w
      tym celu różnych sposobów - kobiety na przykład często obrażają same siebie, aby
      zmusić nas do zaprzeczenia. Mówią na przykład "Przepraszam za ten okropny
      bałagan", wymuszając odpowiedź "Ależ skąd, kochanie, wygląda tu pięknie" - w tej
      sytuacji lepszą odpowiedzią byłoby: "Ależ skąd, kochanie, lubię posiedzieć w
      chlewiku" "

      Od siebie dodam, że kobiety nie mają wcale monopolu na takie zachowanie - my też
      czasem to robimy smile
      • mojave777 Re: Komplementy 13.11.07, 12:02
        > Ja bym stawiał na dwa powody - pierwszy to to, że osobnik mówiący
        komplementy
        > nie zawsze budzi chęć bliższego poznania, i taka postawa
        zaprzeczania
        > komplementom ma go trochę "odsunąć" żeby sobie nie pomyślał, że
        kobieta te
        > zachwyty odwzajemnia.
        >
        > Drugi natomiast bardzo trafnie ujął John Cleese w filmie "How to
        Irritate
        > People", nie mam pod ręką ale tak tłumacząc z pamięci:
        >
        > "Komplementy to jedna z rzeczy, które najtrudniej wyciągnąć z
        drugiego
        > człowieka, dlatego domaganie się ich jest tak irytujące. Ludzie
        chwytają się w
        > tym celu różnych sposobów - kobiety na przykład często obrażają
        same siebie, ab
        > y
        > zmusić nas do zaprzeczenia. Mówią na przykład "Przepraszam za ten
        okropny
        > bałagan", wymuszając odpowiedź "Ależ skąd, kochanie, wygląda tu
        pięknie" - w te
        > j
        > sytuacji lepszą odpowiedzią byłoby: "Ależ skąd, kochanie, lubię
        posiedzieć w
        > chlewiku" "
        >
        > Od siebie dodam, że kobiety nie mają wcale monopolu na takie
        zachowanie - my te
        > ż
        > czasem to robimy smile

        Pozwolę sobie dodać cosik do mego przedmówcy.
        Istnieje też odłam takich "odpornych na komplementy osób", które na
        każdą propozycje wspólnego wyjścia na imprezę ( tudzieź inne
        wydarzenie towarzyskie) mówią "nie".
        Antropolodzy z Konina uważają, że spowodowane jest to chęcią
        usłyszenia "Przecież musisz iść! Bez Ciebie nikt nie będzie się
        dobrze bawił". Badania terenowe udowodniły bowiem, że po takich
        słowach wspomniane osobniki nakładają kurtki i pędzą na imprezę...

        eM.
        ___
        Here: every eye is a mirror
        Here: every act is a crime
    • margie Re: Komplementy 13.11.07, 12:40
      ja tam reaguje prawidlowo, mowiac dziekuje i sie peknie
      usmiechajacsmile A takie reakcje to jakas pzrewrotna kokieteria, rodem
      z polskiego zascianka...
      • kalina_k Re: Komplementy 13.11.07, 20:06
        Ja mówię dziękuję, bo na więcej mi ostatnio już sił nie starcza.
        Chyba, że gdy ciuch jest rzeczywiście noszony, to zgodnie z prawdą
        dodaję że już go nosiłam. Po co mają zawistnie łypać, że wydaję kasę
        na ciuchy?
    • salatka-warzywna Re: Komplementy 13.11.07, 23:55
      > Dlaczego kobiety nie potrafią czasem przyjąć takiej przyjemności na
      > swoje klaty?

      bo nie mają klat, mają piersi
Pełna wersja