serek.z.pyty
15.11.07, 11:10
3 randki w skrocie w odstepie 2-3dniowym kazda:
1) kawiarnia, mila rozmowa, ciagle ja rozsmieszam, duzo tematow do rozmow
2) taniec zmyslowy na imprezie, glebsze rozmowy, coraz wieksza bliskosc
3) bilard: zero kontaktu wzrokowego ze mna, zero usmiechu, reagowania na to co mowie, niemila, szorstka, tak jak za kare by przyszla choc sama wybrala wlasnie bilard, potem krotka rozmowa ze jej zdziwieniami nt mojej przyszlosci (chodzi o prace itd - na wczesniejszych spotkaniach jak to mowilem to rozumiala i przytakiwala glowa). na koncu "nie wiem czy bede miala czas sie spotkac w piatek"
rozumiem, ze mozecie miec okres ale wtedy po co wylewacie swoje jady na kogos publicznie - moze nie lepiej w domu przesiedziec ?
jeszcze kilka pod rzad takich kobiet i juz nic mnie nie zdziwi, dlaczego niektore osoby wola zyc same. bo tez tak bede.