kajak3
15.11.07, 22:32
najśmieszniejsze lub najgorsze z możliwych; ja zacznę - chłopak
palił jak smok - twierdził, że musi bo nie będzie w stanie skupić
się i chlał jedno piwsko za drugim, potem na spacerze biegał w
krzaki za potrzebą a ja modliłam się, żeby nie chciał dotknąć mnie
na pożegnanie - bo musiałabym chyba wykąpać się w domestosie.