Wasze najdziwniejsze randki

15.11.07, 22:32
najśmieszniejsze lub najgorsze z możliwych; ja zacznę - chłopak
palił jak smok - twierdził, że musi bo nie będzie w stanie skupić
się i chlał jedno piwsko za drugim, potem na spacerze biegał w
krzaki za potrzebą a ja modliłam się, żeby nie chciał dotknąć mnie
na pożegnanie - bo musiałabym chyba wykąpać się w domestosie.
    • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 15.11.07, 22:38
      z kolegą x siedzieliśmy w samochodzie. w lesie. przyjeżdża
      policja i nas spisuje "sąsiedzi dzwonili, że państwo narkotyki
      bierzecie". o tak, garściami. my tylko grzecznie rozmawialiśmy.
      jak zwykle bardzo chciało mi się śmiać.
    • tyore Re: Wasze najdziwniejsze randki 15.11.07, 23:08
      Kolacja na starówce w sympatycznej restauracji. Chłpak ma gest i
      zamawia całą butelkę wina. Na pytanie kelnera które wino przynieść
      odpowiada... "proszę coś zaproponować, zdaje się na Pana". To był
      błąd!!!! Rachunek bolał bardzo!!! Ledwo starczyło i jego i moich
      pieniędzy razem na zapłacenie. Wzięłam wszystko co mieliśmy i w
      łazience na kolanach liczyłam czy damy radę. Było mi strasznie
      głupio.
      • mort_subite Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 01:54
        Morał z tego taki, że zawsze warto mieć przy sobie kartę kredytową wink Spłacić
        kiedyśtam oczywiście trzeba będzie, ale przynajmniej unika się głupich sytuacji
        przy rachunku...

        PS. Pozdrowienia z krainy głupiego, młodego, francuskiego wina, które nie rzuca
        w tym roku na kolana, ale i nie wywołuje reakcji alergicznych...
        PPS. Urlop w piątek po alkoholowej imprezie w czwartek - bezcenne. Za resztę
        zapłaci się jakąśtam kartą ;-P

        mort_w_stanie
        • tyore Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 18:26
          Dokładnie! zabrakło karty. Najlepiej jego karty smile smile
    • mojave777 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 09:59
      Pierwsza randka z internetu w prehistorycznych czasach.
      Spacerujemy sobie po Sopocie, kątem oka widzę zgrabną niewiastę
      wychodzącą z samochodu ( nie rzucam drugiego spojrzenia, żeby skupić
      się na mojej Randce). Moja towarzyszka odwraca się, lustruje
      niewiastę i rzuca "Zobacz, ale ma świetny tyłek".

      Potem opowiedziała mi o swoich dziewczynach.
      O facetach też coś chyba usłyszałem.

      eM.
      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • krynia26 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 10:05
        hahaaha ubawiłam się przednio

        moja dawno dawno temu...
        trwała może 15 min - gośc opowiadał o swoich planch samobójczych, ze jest
        analfabeta ale zaraz idzie pilnować dzieci swojej siostry...
        • osiolek113 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 11:14
          > trwała może 15 min - gośc opowiadał o swoich planch samobójczych, ze > jest
          analfabeta ale zaraz idzie pilnować dzieci swojej siostry...

          Nie wierzę... no chyba że rozmyślił się jeszcze przed randką i uznał ze zamiast
          łamać Ci serce odwoływaniem spotkania wygłupi się tak, żeby nie było Ci żal go
          spławić. To człowiek o gołębim sercu był po prostu smile
          • krynia26 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 12:50
            hehe randka trwala tyle ile zajelo odporowadzenie mnie na przystanek - czyli ok
            15 no moze 20 minsmile)...moze wyczul ze ze mnie zla kobieta i uciekl...choc ja
            bardzo tolerancyjna jestemsmile)
    • tyore Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 18:43
      Może nie randka (bo do spotkania nie doszło) ale też dziwna
      sytuacja...

      Dzwoni do mnie zupełnie obca kobieta. Mówi że mój telefon dostała od
      kogoś tam i chciała mnie zaprosić w imieniu swojego syna na imprezę
      rodzinną (jej okrągła rocznica ślubu). Że będzie mu bardzo miło jak
      się zgodzę, że on jest bardzo towarzystki lubi się bawić, tańczyć,
      że potem będzie ognisko itp. itd. Przerwałam jej i zapytałam czy syn
      wie o tym że jestem w jego imieniu zapraszana. Odpowiedziała że nie
      ale napewno bardzo się ucieszy! Super!!! Zasugerowałam aby najpierw
      może z nim porozmawiała i grzecznie zakończyłam rozmowę. Zadzwonił
      następnego dnia. Myślałam że chce przeprosić za głupie (moim
      zdaniem) zachowanie mamy. NIE! on zadzwonił aby ustalić szczegóły.
      Nigdzie nie pojechałam. Jeśli 39 letniego chłopaka mama wyręcza
      nawet w takich sprawach to szkoda tracić czasu.
      • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 20:04
        matko i córko - świat schodi na psysmile
      • osiolek113 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 20:39
        > Nigdzie nie pojechałam. Jeśli 39 letniego chłopaka mama wyręcza...

        Sądząc po zdjęciu w wizytówce, jesteś zdecydowanie za młoda żeby to było 19 lat
        temu... a szkoda, bo już miałem małą teorię na temat tego, co to był za chłopak:

        pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski
        • osiolek113 Sprostowanie... 16.11.07, 20:42
          ...bo walnąłem gafę.

          Słowo "szkoda" było oczywiście wyrazem odruchowego żalu naukowca, któremu
          rozłazi się w założeniach jego przełomowa hipoteza. Tak poza tym absolutnie mnie
          nie martwi młody wiek forumowiczek smile
          • tyore Re: Sprostowanie... 17.11.07, 12:39
            To było rok temu nie 19 smile

            PS. "młody wiek forumowiczek" - nawet nie wiesz jak miło było to
            przecztać smile smile
      • 9b9 Re: Wasze najdziwniejsze randki 18.11.07, 17:48
        tyore napisała:
        > Nigdzie nie pojechałam.

        Hmmm. Nigdzie? Rozważam fochasmile
    • aleola1 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 20:22
      negatywnie dziwna: chlopak przez dobra godzie opowiadal o rozmowie o
      prace w firmie ktora zajmuje sie produkcja papierow falistych czy
      cos takeigo i nie byloby nic dziwnego gdyby nie to ze on dokladnie
      opowiedzial mi o rodzajach tego papieru i jak sie i po co to robi...

      pozytywnie dziwna: akcja w helsinkach w czasie gdy ciemnosc zapada
      moze na godzine wracamy z wojazy po klubach, on hiszpan wiec oboje
      jacy zadziwieni miastem w ktorym o 3 nad ranem jest jasno jak w
      dzien a wszyscy przechodnie sa pijani, idziemy przez plac ja cos
      mowie gdy nagle on w nogi i biegnie... na poczatku myslalam ze moze
      powiedzialam cos nie tak, albo moze w swietle dziennym nie wygladam
      tak fajnie, a tu sie okazalo ze on gonil zlodzieja ktory po drugiej
      stronie ulicy wyrwal babce torebke... nie zlapal go ale mi
      zaimponowalsmile po za tym cala noc on mowil po hiszpansku ja mu
      odpowiadalam po angielsku i jak sie pozniej zorientowalam jego
      angielski byl na takim samym poziomie co wowczas moj hiszpanski:
      baaaardzo podstawowy. ale znajomosc byla kontynuowana wink a w jednym
      klubie mial straszne rwanie wsord facetow co go mocno peszylo jego
      hiszpanskiego machowink
    • aksana1 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 21:32
      ja miałam dwie takie, zreszta z internetu. jedna z gosciem ktory byl
      frutarianinem i caly czas opowiadal jak barbarzynskie jest zabijanie
      zwierzat. Drugi facet z kolei co drugi zdanie dodawal ze wszyscy to
      zydzi i masoni i trzeba ich pozabijac.
    • jane795 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 22:00
      Moja też z internetu-facet przyszedł i zaraz poszedł inaczej zaparkować samochód
      i już nie wrócił.Krótko i treściwie.
      • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 22:03
        smutno: poszedł po zapałki i tyle go widzieli...

        to przypomniała mi się jeszcze jedna randka. moja osobista
        mama nazwała ją "amok". spotkanie z założenia miało trwać
        kilka godzin, trwało od czwartku do niedzieli. fajnie było smile
      • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 22:42
        jane795 napisała:

        > Moja też z internetu-facet przyszedł i zaraz poszedł inaczej
        zaparkować samochó
        > d
        > i już nie wrócił.Krótko i treściwie.

        taaa, a ja zawsze mam opory żeby zachować się jak świnia, nawet
        jeżeli facet jest beznadziejny...
    • ala-1974 Re: Wasze najdziwniejsze randki 16.11.07, 23:19
      randka internetowatongue_outrzyjezdzam rowerem w umowione miejsce.Tam
      zastaje chlopaka,lat moze 15,z rowerem do jezdzenia po muldach.Ja
      udaje,ze grzebie cos przy rowerze,przeklinam sie ,ze umowilam sie z
      dzieckiem.Po paru minutach podjezdza facet w moim wieku.Nie mamy
      sobie kompletnie nic do powiedzenia.Fatalna sytuacja.W duchu ciesze
      sie,ze mam rower.Po 30 minutach jazdy mowimy sobie czesc( a duchu
      nigdy wiecej).
      • yooasia Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 01:02
        ja mam całą listę:
        1. facet co drugi wyraz używa słowa "Pikwo",,," wczoraj byłem na piwku", "ja to tak lubie usiąść w domu i wypić piwko", na wakacjach byłem w Żywcu a tam jest świetne piwko" i "w ogóle to sie jeszce spotkamy i gdzieś wyskoczymy na piwko..."
        2. na jednym ze spotkań poznałam cykl produkcyjny wedlin...smile
        3. Na kolejnym pokłóciłam sie z prawie 40 letnim panem który szukał reproduktorki bo baqrdzo chciał miec dzieci(rozwiódł sie z żona bo nie mogli mieć dzieci a on nie chciał adoptować bo mieszkał w małej miejscowości i niemógłby znieść spojrzeń ludzi!!!!!!!!!)
        4. Facet wyglądający jak jeżozwierz (35 lat, włosy na zel, białe mokasyny) po 15 minutach meczącego spotkania odbiera tel od cioci i mówi ze musi juz isc... i ze spotkamy sie innym razem...poczułam ulgę...
        przypadki siostry:
        1. siostra przychodzi w umówione miejsce spóźniona 5 - 10 min, nikogo nie widzi wiec czeka, nagle zjawia sie mocno rozrośnięty facet w mocno opiętej koszulce w rozmiarze XS, przy pasku od spodni buja sie breloczek z napisem bmw, siostra postanawia nie wyciągać pochopnych wniosków i gdy juz ma zamiar z uśmiechem rozpocząć rozmowę...słyszy grobowy głos SPPPÓźźźźNiŁŁLLaŚŚŚŚ SIę!!!!! Dalej mogło byc juz tylko lepiejwink
        2. Spotkania pod hasłem "wspólne medytacje". Mimo iz chłopak wydawał sie bardzo sensowny to rozmowa sie nie kleiła do tego stopnia ze siostra większość czasu walczyła z powiekami i myslała o tym co ma w lodówcewink Wracała wyciszona i totalnie uspokojona jak po seansie Kaszpirowskiego...Chłopak do tej pory nosi ksywkę "Hipnotyzer"smile
        3. Fast Randka - Pomysł randki był dość oryginalny...Wspólne zakupy.. Po obiegnięciu dwóch pięter Centrum Handlowego, ponieważ trudno było nawiązać rozmowę siostra zaproponowała aby gdzieś usiąść,,,na to chłopak prawie wykrzyczał ze co ona taka nie zdecydowana miały byc zakupy i w zasadzie to on juz ja moze odwieźć do domu...siostra na to ze nie po to zakładała buty 15 min temu by juz je zamieniać na kapcie wiec jeszcze sobie w nich pochodzi...
        to preludium...wink
        • mumuja Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 07:00
          numer jeden: hipnotyzer!
          wyciszenie jest mi nieustannie potrzebne smile))
        • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 10:51
          pozdrów siostrę smile)
    • pio1973 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 01:13
      Trwała 2 godz.Nic nie chciała jeść bo bała się że zgrubnie a mi
      kiszki marsza grały.Więcej się nie zobaczyliśmysmile
    • mariolka99 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 07:53
      -przez godzine pouczał mnie że przepis o jeżdżeniu cały rok na
      świtłach jest bez sensu, bo taki właściciel malucha bedzie miał
      kłopot. A poza tym to chyba mam problemy ze wzrokiem, skoro uważam
      że światła potrzebne są tez w ciągu dnia...
      -nie randka, ale rozmowa gg. Na wstępie zapytał czy lubię sex
      analny.
      -aktualnie: gość postanowił się ze mną nie widywać (mamy ciągle
      kontakt gg/tel) bo on jest ,cyt. "jebaka i chuj", a ja się nie
      nadaję na romanse. Jestem mu wdzięczna że jest szczery, mógł mnie na
      jakieś "ajlawju" ściemnićsmile
      • osiolek113 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 09:00
        > -aktualnie: gość postanowił się ze mną nie widywać (mamy ciągle
        > kontakt gg/tel) bo on jest ,cyt. "jebaka i chuj", a ja się nie
        > nadaję na romanse. Jestem mu wdzięczna że jest szczery, mógł mnie na
        > jakieś "ajlawju" ściemnićsmile

        No własnie widocznie to, że trzeba Cię ściemnić na jakieś "ajlawju", a nie
        wystarczy "Ładną masz d..ę, chodź do łóżka" najwidoczniej plasuje Cię w
        kategorii kobiet które nie nadają sę na romanse. Za dużo zachodu z tym
        ściemnianiem, widzisz... wink
        • effi23 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 09:19
          Normalnie wam zazdroszczesmile Grzebie w pamieci i grzebie ale wszyscy
          panowie z ktorymi sie umawialam byli tacy zwyczajni.. Czasem zabawni
          czasem nudni ale normalni..smile Chyba selekcja przedwstepna mnie nigdy
          nie zawiodla.
        • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 10:35
          osiolek113 napisał:

          > > -aktualnie: gość postanowił się ze mną nie widywać (mamy ciągle
          > > kontakt gg/tel) bo on jest ,cyt. "jebaka i chuj", a ja się nie
          > > nadaję na romanse. Jestem mu wdzięczna że jest szczery, mógł
          mnie na
          > > jakieś "ajlawju" ściemnićsmile
          >
          > No własnie widocznie to, że trzeba Cię ściemnić na
          jakieś "ajlawju", a nie
          > wystarczy "Ładną masz d..ę, chodź do łóżka" najwidoczniej plasuje
          Cię w
          > kategorii kobiet które nie nadają sę na romanse. Za dużo zachodu z
          tym
          > ściemnianiem, widzisz... wink

          osiołku czy znasz i rozumiesz pojęcia - subtelność i takt...bo mam
          wrażenie, że NIE
          • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 10:54
            ja bym mu wybaczyła. osiołek mocno się stara być nie
            sobą. stara się być zimnym draniem smile
            • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 11:17
              ta_ann napisała:

              > ja bym mu wybaczyła. osiołek mocno się stara być nie
              > sobą. stara się być zimnym draniem smile

              też mam takie wrażenie; natomiast nie mogę rozgryźć mojave - drań
              czy nie drań?
              • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 11:18
                moim skromnym zdaniem? drań smile
              • mojave777 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 17:46
                Drań!

                Podpisano:
                Koło Gospodyń Wiejskich, Pomiechowo ( woj. pomorskie)
                Żona Listonosza
                Pani spod "7"


                ___
                Here: every eye is a mirror
                Here: every act is a crime
                • ta_ann Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 22:10
                  jak-by-tu-jak-najdelikatniej...

                  aannex świeć panie nad jego duszą miał styl jedyny w swoim
                  rodzaju. osiołek próbuje, Ty. ale to już nie to smile
                  • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 22:28
                    nooooo, miał facet styl...
          • osiolek113 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 11:44
            > osiołku czy znasz i rozumiesz pojęcia - subtelność i takt...bo mam
            > wrażenie, że NIE

            Na moje usprawiedliwienie - próbowałem się wczuć w sposób myślenia pana, który
            opisuje się malowniczymi słowami "jebaka i chuj" i odgadnąć, co też on mógł w
            tej sytuacji mieć na myśli. To bynajmniej nie oznacza, że to są moje własne
            poglądy smile
        • mariolka99 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 22:41
          osiolek113 napisał:
          > No własnie widocznie to, że trzeba Cię ściemnić na
          jakieś "ajlawju", a nie
          > wystarczy "Ładną masz d..ę, chodź do łóżka" najwidoczniej plasuje
          Cię w
          > kategorii kobiet które nie nadają sę na romanse. Za dużo zachodu z
          tym
          > ściemnianiem, widzisz... wink

          To ja stwierdzam ze sie nie nadaję na romanse. On stawiał sprawe
          jasno, ja też. Od kilku miesięcy całe dnie spędzamy na gg... To
          chyba najdziwniejsza znajomośc w moim życiu, bo facet na mnie leci,
          ja na niego też, nie musiałby sie wysilać nawet. Ale stwierdził że
          nie jestem łatwa (nawet podkreślił ze z jego ust to komplement) i
          tylesmile Czego to sie człowiek o sobie dowiaduje...wink
    • toradel Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 21:38
      1. Spotykalismy się od jakiegoś czasu, pewnego dnia umówiliśmy się w
      pizzerii. Wchodzimy, a tam mój ex ze swoja nową babą siedzi. Okazało
      się, że obecny i ex doskonale się znająwinkNa szczęście nikt nie
      zaproponował wspólnej biesiady, ale i tak niefajnie mi się siedziało
      przy stoliku obok człowiek, który zostawił mnie kilka tygodni
      wcześniej dla innej.
      2. W nadmorskiej miejscowości poznalam przystojnego ratownika.
      Poszliśmy na piwo. Był naprawde przystojny, ale nie moglam na niego
      patrzeć, bo między zębami miał coś zielonego (chyba szczypiorek).
      Więcej się nie spotkaliśmy.

      hm, tak sobie myślę...randki randkami, a najciekawszy i
      najdziwniejszy sex?
    • margie Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 21:55
      mialam kilka, ale ostatnio....

      Umowilam sie z kolesiem lotnik.. pod Tesco, bo wracal z
      angielskiego.. Przyszedl, wsiadl do samochodu i zaczal gadacÖ oo,
      mas ztakie auto jakie chce kupic moj kolega... i tak juz zostal...
      siedzielismy 1,5h w samochodzie, w zasadzie on caly czas gadal o
      pracy, nawet mnie nie dotknal... o 22.30 powiedzialam, z emusz ejuz
      jechac, no to wysiadl..

      Potem mi przyslal sms: Wiec bylo milo poznac, ciekawe czy masz zna
      mnie ochote. Odpisalam, z enie zaczyna sie zdania od wiec. Nie
      odpisal....
      • osiolek113 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 23:27
        > Potem mi przyslal sms: Wiec bylo milo poznac, ciekawe czy masz zna
        > mnie ochote.

        Wiem, że się powtarzam, ale skąd wy te kwiatki bierzecie? smile
        • kajak3 Re: Wasze najdziwniejsze randki 17.11.07, 23:31
          sami się biorą...

          osiołku - moja dzisiejsza randka była suuuper, strzał w
          dyche...nareszcie...
    • alo_ha Re: Wasze najdziwniejsze randki 18.11.07, 10:52
      Było 100 pytań do a w zasadzie na kandydatkę na żonę smile Niestety nie
      mialam okazji na uzewnętrznienie się bo po 2 wyrazach pan mi
      przerywal i mowil za mnie smile Czasem wtrącał "wiem co chcesz
      powiedzieć" - hmmm nie wiedział. Ale rozbawiona byłam przednio smile
      A jeszcze stwierdził "lubię takie niezależne kobiety" musiałam
      bardzo powstrzymywać wybuch histerycznego śmiechu wink
      Co więcej był kiedyś w seminarium duchownym, próbował ewangelizację
      na mnie uprawiać i robił doktorat ponieważ - i tu uwaga cytat -
      osoby z doktoratem cieszą się większym uznaniem i SZACUNKIEM w
      społeczeństwie. Nawet szybko nie uciekłam z tej randki byłam
      strasznie ciekawa co jeszcze ciekawego usłyszę smilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja