Dlaczego jesteś singlem?

07.12.07, 19:33
ja nim jestem mimo ze od dawna chciałabym nie być...mimo wielokrotnych prób, (różnych zmian wewnętrzych zewnetrznych itp) mój stan pozostaje bez zmian...a odpowiedź co robię nie tak nie przynosi rozwiazania...Moze w wszych historiach kryje się odpowiedź na to pytanie..smilePiszcie o sobie...
    • metaxxa1 Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 20:16
      bo mi z tym dobrze
    • alo_ha Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 20:18
      Odpowiedz 100% kobieca:

      BO TAK !!! wink
      • yooasia Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 20:38
        moze ktos ma cos wiecej do powiedzenia...?
        • osiolek113 Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 20:55
          Widzisz, kłopot w tym że sporo z singli nie ma pojęcia czemu są singlam. Po
          prostu jakoś tak wyszło, jasne że można by dywagować nad tym, czy w stanie
          singlowskim jest nam źle czy dobrze, czy chcemy to zmienić czy nie i snuć jakieś
          przypuszczenia co do tego dlaczego (jeśli akurat chcemy) się to singlowanie nie
          zmienia w coś innego... tylko to wszystko takie jałowe gadanie by było.
          • yooasia Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:29
            hmmm...moze i jałowe...single dlatego nie wiedza co robią nie tak bo pewnie lezy gdzies to w jakims podswiadomym wymiarze...ale to co dla Cibie podświadome dla mnie juz nie...kwestia zeby to przyjąc i cos z tym zrobic...
        • sudione Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:08
          Pierwsza i podstawowa przynajmniej dla mnie rzecz -> Jakośc kobiet drastycznie spadła!!! Niby wybór jest duży, ale kobiety wbrew logice choć spełniają się w życiu zawodowym tak naprawdę same nie wiedzą czego chcą w życiu prywatnym. Jest coraz gorzej.indifferent Potrafią godzinami opowiadać niby, że chcą kochającą się rodzinę, dziecko(dzieci), ciepłego, opiekuńczego faceta blebleble, a jak przychodzi co do czego to zaczynają pi...olić smuty. Zresztą szkoda się rozpisywać.
          Kolejne rzeczy to:
          2. Ja odpuściłem latanie za kobietami 2-3 lata temu, mizdrzenie się, proszenie się, robienie jakiś śmiesznych okresów godowych mnie to juz nie ogólnie wali. Jak przyjdzie miłość przyjdzie to przyjdzie, jak nie to przecież płakać nie będę w poduszkę. Tyle w życiu jeszcze jest do osiągnięcia.
          3. Nie mam czasu już na jakieś randki, piedy i inne rzeczy. Praca, zabawa i relax na 1-wszym miejscu.smile
          4. Z wiekiem zrozumiłem, że dla mężczyzny są dwie najważniejsze rzeczy w jego życiu:
          A. WYGODA!!! oraz
          B. ŚWIĘTY SPOKÓJ!!!!!
          Obydwie rzeczy ZAWSZE kłócą się z kobietą. ..... i tego się raczej będę trzymał przez resztę swojego życia.smile
          P.S. Warto przeczytać artykuł z "Elle" "Dlaczego mężczyźni już nie walczą" - mam nadzieję, że kobietkom do coś do myślenia:
          www.xck.gu.ma
          • ratzfatz czy na pewno odpowiedni link wkleiłeś? 07.12.07, 21:34
            bo ten artykuł przecież krytyczny w stosunku do "nowej" męskości
            jest.

            --
          • yooasia Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:54
            a moim zdaniem to wszystko wina rozpowszechnionego onanizmu...i chcac uniknac wulgarnosci napisze najdelikatniej jak potrafie...zaspokajacie w ten jakze prymitywny ale skuteczny sposób swoje potrzeby i nie boicie sie jak populacja przed laty ze nie bedziecie bezpłodni albo ze grozi wam choroba psychiczna...a potem wychodzicie na ulice..ida fajne dziewczyny i nawet Wam sie spojrzec nie chce...a tak to by Was za przeproszeniem huj po drodze prowadzał i szybciej zaprowadził do burdelu niz na piwo z kumplami...a moze Ci biedniesi albo Ci co chca byc zdrowi wyślili by sie na zagadnie do jakies fajnej kobietki...
            • mumuja Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 22:02
              ciekawa teoria....

              jak określić przyczyny kryzysu na linii kobieta-mężczyzna?
              kobiety zawalczyły o swoje prawa, niektorzy faceci tak łatwo nie zrezygnują ze
              swej pozycji, niektóre kobiety chyba nie wiedzą co to równość, wyzwalają swoją
              agresję, upokarzając facetów. Chyba większość z nas się w tym zagubiła...
              • ratzfatz e tam 07.12.07, 22:07
                moim zdaniem dorabianie teorii.

                no to dlaczego niby niektórzy się zagubili, inni nie?

                wynik indywidualnej decyzji. tyle.
                • sorrento_8 Re: e tam 07.12.07, 22:13
                  ratzfatz napisała:


                  > wynik indywidualnej decyzji. tyle.
                  >

                  albo brak umiejętności podjęcia decyzji.
                  • ratzfatz to chyba również decyzja, 07.12.07, 22:15
                    podjęta może nie całkiem świadomie
                • mumuja Re: e tam 07.12.07, 22:13
                  > wynik indywidualnej decyzji. tyle.
                  etam. również wychowania, socjalizacji, mass-kultury, traum, doświadczeń,
                  nauczonych w rodzinie ról.. Bez większej świadomości przenosi się zachowania,
                  chwała za indywidualne decyzje i trzymanie się ich.
                  • ratzfatz owszem, również. ale spójrz ile na forum 07.12.07, 22:21
                    autorefleksyjnych wpisów - głównie pesymy, choć nie tylko. nie róbmy
                    z ludzi zwierzątek, oni potrafią się zreflektować czasami... i
                    niektóre decyzje podejmują świadomie.
                    • sudione GŁUPOTA ROKU!!! 07.12.07, 22:54
                      yooasia napisał(a):
                      "a moim zdaniem to wszystko wina rozpowszechnionego onanizmu..."
                      TO WSZYSTKO PRZEZ TEN PIEPRZONY ONANIZM!!! JUŻ TERAZ WSZYSTKO JASNE!!! TRZEBA PIKIETOWAĆ, ROBIĆ STRAJKI, a nawet WSZCZYNAĆ BURDY żeby Sejm wreszcie skończył z tą praktyką!!!
                      P.S. Ze łzami w oczach idę spać!!! Dzięki yooasia!!!big_grin
                      • yooasia Re: GŁUPOTA ROKU!!! 08.12.07, 17:16
                        Nie jestem jakoś szcególnie przywiązana do tej torii...chodź nie ukrywam wymyslenie jej sprawiło mi sporo radości (podobnie jak Tobie sudionesmile zastanawia mnie Wasza dzielna obrona "samokochajcych"...??? moze jest jednak cien prawdy wtej teorii? Sex jest jednak motywacja i co by tu nie mówi to realizacja popedu jest jednym z powodów wiazania sie w pary...(powodem silnym ale nie najwazniejszym...)he he...
                        • dwajezyki Re: GŁUPOTA ROKU!!! 08.12.07, 17:32
                          tym samym onanizującym się, używając Twojej terminologii, kobietom byłoby jakoś
                          szczególnie fajnie? po drugie, można być spełnionym seksualnie singlem
                          • yooasia Re: GŁUPOTA ROKU!!! 08.12.07, 18:55
                            no to do tego procederu na OOOO....smilenalezy jeszce dorzucić wszedzie dostepny seks...małżenstwo niepotrzene bo mozna to zrobic samemu albo z niewiastami, co nawet najcnotliwsze, wale nie tak trudno przekonać do sex - spotkań...smile....i na wszelki wypadek gdyby sie miały posypać komentarze to nie dzialam w zadnym ruchu religijnym, pruderyjna tez nie jestem ale poprostu mam wrazenie ze to zakazany owococ leiej smakuje a ten sex jest poprostu w naszej kulturze wszedobylski...opatrzył sie...????
                            • dwajezyki Re: GŁUPOTA ROKU!!! 08.12.07, 19:25
                              Mnie pytasz? Nie opatrzył się. Bardzo mi go brakuje. Ale połączenie się z kimś
                              na dłużej tylko z powodu popędu hmmm...Nie chcę być z kimkolwiek. I dla kogoś
                              też nie chcę być >ktokolwiek<.
            • osiolek113 Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 23:00
              Chcąc uniknąć wulgarności napiszę najdelikatniej jak potrafię:

              Pieprzy koleżanka od rzeczy.
              • czarny.onyks Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 23:08
                piątek jest, wolny wieczór....
                niektórzy pieprzą;P
            • bianka111 Re: Dlaczego jesteś singlem? 11.12.07, 16:42
              Ale przeciez w dawnych czasach (w erze sprzed internetu) mezczyzni
              tez sie onanizowali???
              Wiec jaki onanizm ma wplyw na dzisiejszych facetow ktorzy "nie
              walcza"?
              • osiolek113 Onanizm 11.12.07, 17:12
                > Ale przeciez w dawnych czasach (w erze sprzed internetu) mezczyzni
                > tez sie onanizowali???
                > Wiec jaki onanizm ma wplyw na dzisiejszych facetow ktorzy "nie
                > walcza"?

                Wiesz, skąd pochodzi termin "onanizm"? Od faceta nazwiskiem Onan, którego (wg
                przekazu biblijnego) Bóg ustrzelił piorunem za wynalezienie naturalnej metody
                antykoncepcji zwanej stosunkiem przerywanym. Onan miał w tym interes o tyle, że
                prawo izraelskie nakazywało, by spał z wdową po swoim bracie, aż nie spłodzi jej
                potomka, który mógłby odziedziczyć majątek (a w razie niemożności spłodzenia
                tegoż potomka dziedziczył oczywiście Onan).

                Moim zdaniem historia została stworzona przez rozsądnych kapłanów izraelskich,
                którzy byli świadomi, że dla koczowniczego, nielicznego plemienia Izraelitów
                otoczonego potężnymi wrogami przyrost demograficzny to być albo nie być.
                Podnieśli więc do rangi nakazu religijnego zasadę, że nie wolno w żaden sposób
                unikać płodzenia dzieci. Zmieniło to tylko tyle, że mężczyźni zaczęli się z tym
                kryć i wstydzić masturbacji, i to zostało w naszej kulturze do dziś.

                Teorie o szkodliwości masturbacji są po prostu efektem kilku tysięcy lat rozwoju
                doktryny religijnej. Po takim czasie nikt już nie pamięta dlaczego kiedyś uznano
                to za coś złego, ale wszyscy mają wpojone, że jest to złe. Ot, uroki religii.
                • yooasia Re: Onanizm 12.12.07, 19:29
                  hmmm...cieszę się z Twojej wypowiedzi Osiołku i z tego ze znacznie wzbogaciłeś moja wiedza na temat...po głębszej analizie tych źródłowych danych w zasadzie jestem pewna ze moja wcześniejsza wypowiedź pomimo ze oparta raczej na socjologicznych spostrzeżeniach zachowań dzisiejszej populacji mężczyzn (zresztą kobiet tez) jest jak najbardziej trafna...big_grin
                  hmmm wiec w skrócie przeanalizujmy...
                  JAK BYŁO DAWNIEJ...
                  Kapłani zakazali realizacji popędu płciowego w sposób, który nie jest prokreacyjny. Jak widać już wtedy było dla nich dość oczywiste, iż...: robisz to sam - nie robisz z kobietą – znaczy spada ilość narodzonych dzieci...logiczne...ideologie jaka do tego dorobili to druga sprawa chodź skutek tego był taki, jak słusznie zauważyłeś, ze mężczyźni na wiele pokoleń zaczęli wstydzić się i bać masturbacji
                  JAK JEST OBECNIE????
                  Mężczyźni już się nie musza niczego się bać...wiedza na ten temat jest rozpowszechniona i rzetelna. Już nastolatki wiedzą ze nie grozi im bezpłodność, ani choroba psychiczna, zostało zdementowanych większość banialuk obowiązujących dotychczas w tym temacie. Prym wiodły tu za moich czasów czasopisma młodzieżowe takie jak Bravo itp. Powstało dzięki temu swoiste kulturowe przyzwolenie dla tego rodzaju praktyk.
                  Nie mówię ze to źle ale czy aby nie niesie to jeden z ubocznych skutków jaki odkryli przytaczani przez Ciebie kapłani????; czy współczesny mężczyzna realizując potrzeby seksualne (w ten dozwolony i nie przynoszący szkód? Sposób) nie naraża się na brak zainteresowania czynnościami sexualnymi z kobietami...????
                  Jestem ciekawa Twojej riposty Osiołkusmile
                  • sudione Onanizm>pasztet;) 12.12.07, 21:39
                    yooasia napisał(a):
                    ".....Jestem ciekawa Twojej riposty Osiołkusmile"
                    Osiłek pewnie Ligę Mistrzów oglądawink, więc jak podsumuję:
                    Lepszy fajny onanizm niż kobieta "ładna inaczej".big_grin
                    • yooasia Re: Onanizm>pasztet;) 12.12.07, 22:02
                      na wszelki wypadek gdyby to miała byc ocena moich wdzieków to z edytowałam profil...niestety zdjecie z biustem jak Pamela Anderson sie nie miesci...smilehmmm...z drugiej strony kobieta by pewnie powiedziła ze lepszy fajny wibrator niz głupi "masturbator"...tongue_out
                      • sudione facet ZAWSZE spadnie na 4 łapy;) 12.12.07, 22:18
                        yooasia napisał(a):
                        ".....z drugiej strony kobieta by pewnie powiedziła ze lepszy fajny wibrator niz głupi "masturbator"...tongue_out"
                        Niestety nie jestem w stanie się z tym zgodzić. Kobieta po prostu usycha bez faceta, a facet potrafi totalnie skoncentrować się na np. swojej pasji. Poza tym onanizm to nie jedyna forma rozładowania napięcia sexulanego. Coraz więcej domów radosnych uciech jest otwarta 24 godziny na dobęwink, klienteli przybywa, a staje się powoli to coraz mniejszym tabu w społeczeństwie.
                        P.S. Kobietki pamiętajcie!!! Facet zawsze sobie poradzi i spadnie na 4 łapy jak kot.smile
                  • osiolek113 Re: Onanizm 12.12.07, 22:12
                    Yooasiu,

                    Popełniasz błąd utożsamiając seks z zapłodnieniem. Wspomnianym kapłanom chodziło
                    nie o to, żeby mężczyźni częściej uprawiali seks z kobietami, tylko o to, żeby
                    każda porcja nasienia wystrzelonego przez dowolnego z... członków plemienia
                    prowadziła do narodzin nowego potencjalnego wojownika. Zwróć uwagę, że w
                    legendzie o Onanie nie ma nic powiedziane o tym, żeby on unikał samego seksu,
                    tylko o tym, że unikał zapładniania partnerki.

                    Kapłani może i zwiększyli "dzietność", ale bynajmniej nie poprawili jakości ani
                    częstości seksu, wręcz przeciwnie. A już na pewno nie pomogli w ten sposób
                    kobietom, bo wszelkie pieszczoty zostały też szybko umieszczone "na indeksie"
                    jako zbędny element zbliżenia (w końcu kobieta nie potrzebuje orgazmu, żeby
                    zajść w ciążę, prawda?). Tak że zanim podziękujesz kapłanom, przemyśl sprawę
                    jeszcze raz smile

                    A jeśli chodzi o zmniejszenie zainteresowania kobietami poprzez masturbację, to
                    jest to bzdura - każdy facet, który próbował choć raz dobrego, namiętnego seksu,
                    nie zamieni tego cudownego przeżycia na masturbację. Faktycznie, masturbacja
                    może zmniejszać zainteresowanie kobietami ale tylko u wąskiej grupy osób
                    uzależnionych od masturbacji (od każdej przyjemnej czynności ktoś tam się
                    uzależnia - od filmów, gier, sportu, tańca, seksu... ale to marginesowe
                    przypadki dla psychologów). Pozostali nie mają takich problemów.


                    Swoją drogą, skoro już było o wpływie religii na częstość seksu... na pierwszym
                    roku studiów mieszkałem w towarzystwie chłopaka wychowanego w takiej surowej,
                    pobożnej rodzinie. Gość był tak poddany indoktrynacji, że całkiem szczerze
                    wierzył, że mężczyzna ma określoną z góry ilość plemników i jeśli masturbuje się
                    za młodu, to potem nie będzie mógł mieć dzieci... fajny sposób na tłumienie
                    popędu, wmówić młodym coś takiego uncertain
                    • yooasia Re: Onanizm 12.12.07, 22:42
                      he he...raczej staram sie nie utozsamiac sexsu z zapłodnieniemsmile skutki mogłby byc dosc zaskakujacesmile
                      pisałes:
                      Onan miał w tym interes o tyle, że
                      prawo izraelskie nakazywało, by spał z wdową po swoim bracie, aż nie spłodzi jej
                      potomka, który mógłby odziedziczyć majątek (a w razie niemożności spłodzenia
                      tegoż potomka dziedziczył oczywiście Onan).
                      zrozumiałam ze Onan był spryciarzem...robił to na własna reke by nie robic z wdowa po bracie bo zwiekszał tym samym swoje szanse na odziedziczenie majatku...smile
                      hmmm czyli co robił???? rozładowywał napiecie sexualne by nie rzucic sie na wdowe i by jego nie kontrolowane rzadze nie zaowocowały potomkiem który odbierze szanse do majatku...
                      przekładjac na ówczesność...masturbacja rozładowuje napiecie seksualne czyli nie motywuje do nawiazania relacji z kobieta...(oczywiscie pamietamy o tym ze mówimy o zdrowym człowieku posiadającym dobrze ukształtowany system wartosci zsocjalizowanym który zna zasady zaspokajania popedu w obecnej kulturze).a kultura nie odmawia prawa do masturbacji...i mimo wszystko mam wrazenie ze ówczesni mezszczyxni z różnych powodów robią to czesciej niz pokolenie ojców a tym bardziej dziadków...no nic...wbrew pozorom nie jestem przywiazana jakos szczególnie do tej teorii i raczej mam dobra zabawe z rozwijania tego watku...ale mysle ze pora konczyc bo sa lepsze tematy do rozmowy...smilepolecam ten watek o całowaniu he hesmile
                      • osiolek113 Re: Onanizm 12.12.07, 23:06
                        > hmmm czyli co robił???? rozładowywał napiecie sexualne by nie rzucic sie na wdo
                        > we i by jego nie kontrolowane rzadze nie zaowocowały potomkiem który odbierze s
                        > zanse do majatku...

                        Nie, po prostu stosował stosunek przerywany. Radośnie pieprzył wdowę, ale jej
                        nie zapładniał.

                        > i mimo wszystko mam wrazenie ze ówczesni mezs
                        > zczyxni z różnych powodów robią to czesciej niz pokolenie ojców a
                        > tym bardziej
                        > dziadków...

                        Nie tyle robią to częściej, co nie ukrywają tego tak bardzo.

                        > wbrew pozorom nie jestem przywiazana jakos szczególnie do t
                        > ej teorii

                        I słusznie, do błędnych teorii lepiej się nie przywiązywać (zresztą dobry
                        naukowiec wie, że i do trafnych teorii lepiej nie przywiązywać się za bardzo -
                        nauka polega na kwestionowaniu uznanych teorii)
                        • yooasia Re: Onanizm 13.12.07, 17:50
                          Nie, po prostu stosował stosunek przerywany. Radośnie pieprzył wdowę, ale jej nie zapładniał.
                          eeee...to jaki tam z niego onanista...???smile

                          Nie tyle robią to częściej, co nie ukrywają tego tak bardzo.
                          no szkoda...wolabym nie wiedziecsmile

                          I słusznie, do błędnych teorii lepiej się nie przywiązywać (zresztą dobry
                          > naukowiec wie, że i do trafnych teorii lepiej nie przywiązywać się za bardzo -
                          > nauka polega na kwestionowaniu uznanych teorii)

                          uwielbiam wszalakiego rodzaju problemy badawczebig_grin i robienie dziury w całym...
                          • osiolek113 Re: Onanizm 13.12.07, 18:08
                            > uwielbiam (...) robienie dziury w całym...

                            Urodzony naukowiec smile

                            Zawsze mówiłem, że patronem naukowców powinien być święty Tomasz - jedyny z
                            apostołów, który nie uwierzył w zmartwychwstanie na słowo, tylko zażyczył sobie
                            dowodów potwierdzonych doświadczalnie.
          • singielka_1976 Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 14:10
            sudione napisał:

            > Pierwsza i podstawowa przynajmniej dla mnie rzecz -> Jakośc kobiet
            drastycznie spadła!!!

            To samo moge powiedzieć o mężczyznach.

            > Niby wybór jest duży, ale kobiety wbrew logice choć spełniają się
            w życiu zawodowym tak naprawdę same nie wiedzą czego chcą w życiu
            prywatnym.

            Jak wyżej.Chyba mam pecha bo wiecznie spotykam takich co to by
            chcieli ale się boją, i sami nie wiedzą czego chcą od życia.
          • kajetana_kinga Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 21:57
            >P.S. Warto przeczytać artykuł z "Elle" "Dlaczego mężczyźni już nie
            walczą" - ma
            > m nadzieję, że kobietkom do coś do myślenia:
            > www.xck.gu.

            Widzisz - może nie wszystko złoto co się świeci? Może nie umawiaj
            się z takimi kobietami które do tej pory były dla Ciebie pociągające
            tylko spróbuj trochę inaczej?
            Z mojej bajki: zaczynam dostrzegać, że ci mężczyźni których wszędzie
            zawsze pełno, którzy nie mają problemu z umówieniem się na randkę,
            którzy potrafią oczarować i uwieść, niewiele mają mi do
            zaoferowania.
            Skoro do tej pory z tym "rodzajem" nie wypaliło, to znaczy że może
            trzeba dać szansę tym, których zalet nie widać na pierwszy rzut oka.
            Rozumiem to co piszesz doskonale, bo mam dokładnie to samo tylko w
            odniesieniu do mężczyzn.
            Natomiast jeśli stawiasz na zabawę i na wygodę to z takim podejściem
            nie wiem czy te kobiety które naprawdę cenią sobie stały związek
            będą chciały się z Tobą umawiać? smile

            Pozdrawiam

            Kaja
      • ola_dom Re: Dlaczego jesteś singlem? 10.12.07, 13:01
        alo_ha napisała:


        >
        > BO TAK !!! wink
        >

        alo_ha - mogę? mogę???

        BO TAAAAK!!!!
    • sorrento_8 Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:20
      A żebym ja jeszcze wiedziała...
      - bo tak wyszło
      - bo mi tak wygodnie
      - bo jestem wybredna (co jest nieprawda)
      - bo chce za dużo
      - bo ...
      i tak mogę długo i tak w zależności od dnia i nastroju smile
      • czarny.onyks Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:33
        mogłabym się pod tym podpisaćwink
    • czarny.onyks Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:23
      dlatego, że faceci mękolą, nudzą;P
      bo odwóciły się role i to my (podobno)powinnyśmy ich zdobywać...
      i dlatego, że aniołów już nie mawink

      i dlatego, że po 12 godzinach pracy nie mam siły iśc na kolejną, nudną randkę...
      • mumuja Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 22:04
        czarny.onyks napisała:

        > i dlatego, że aniołów już nie mawink

        jak to nie ma? chyba Ci jednego podesłałam dzisiaj!?
        • czarny.onyks Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 22:25
          i w nim cała nadzieja....
          jest jeden bedzie więcej;PP

          siedzi na tapecie i patrzy na mnie;DDDDDD
    • fresh_active Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:26
      cześć
      jest dużo powodów dla których jestem sam. ogólnie można powiedzieć, że to przez
      mój charakter, osobowość i problemy z samym sobą. jestem raczej indywidualista.
      Na pewno wpływ też tu ma wychowanie, bo w dużej mierze wychowanie sprawiło że
      jestem taki a nie inny. To nie znaczy że nie chce być w związku. Bardzo chce.
      Problem w tym że uważam ludzi w przeważającej większości za idiotów i głupie
      kretynki. sama przyznasz że z takimi poglądami nie zyskuje sobie sympatii. Nie
      lubię clubów dyskotek itp. Jestem raczej nudziarzem i nie ukrywam że szukam
      nudziary. Lubie książki filmy i jakies tam sporty. czasem lubię nadużywać
      alkoholu i zapalić....również tytoń. zazwyczaj spędzam czas sam lub z
      przyjaciółmi których znam od przedszkola. Dokonuje podziału ludzi na tych którzy
      są w porzo i na śmieci. oczywiście nikomu o tym nie mówiłem.
      Jeśli chodzi o sex to nigdy nie kochałem sie z kobietą (z facetem również). nie
      wyobrażam sobie sytuacji że poznaję kobietę tylko po to żeby sie podupcyć. Wiem,
      że to niemęskie ale ch.. z tym. Pomimo tego uważam że jestem świetnym materiałem
      na boga sexu big_grin chyba czekam na kogoś wyjątkowego. jestem wybrednybig_grin kompleksy
      kompleksy kompleksy
      jeszcze bym cos dorzucił ale podaruje wam.
      • yooasia Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:38
        fresh dzieki za szcerość...mysle ze sama cos z tego mam...przez swoje kompleksy uwazam innych za gorszych...poza tym ja przez długi czas nie umiałam ukryc swojej wyniosłosci która tak naprawde była obrona przed tym zeby ktos sie nie dowiedział ile mam braków... mysle ze w duzej mierze mam ten okres za soba...ale pewne nawyki zostały
        • fresh_active Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 21:44
          proszę bardzo. szczerość to moja następna wada.
          • monalajza Re: Dlaczego jesteś singlem? 13.12.07, 13:23
            niech awansuje na zalete.
    • kanapony Re: Dlaczego jesteś singlem? 07.12.07, 22:31
      jestem sama bo nikt nie chce ze mną byĆ
      a jak ktoś chciał to ja z różnych powodów nie chciałam
    • avventura Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 01:33
      Witajciesmile

      po pierwsze chciałam zaznaczyć, że uwielbiam mężczyznsmile a ogólnie to
      uwielbiam wszystkich ludzi, co nei znaczy, że czasem się na kogoś
      nie wściekamsmile
      nie rozumiem kryzysu na linii kobieta-mężczyzna... dla mnie coś
      takiego nei istnieje (może istnieć kryzys ja i konkretny np. kolega
      w pracy lub ja i moja przyjaciółka...wink

      uważam, że nie można generalizować (kobitki tez potrafią w sposób
      prymitywny zaspokajać swoje potrzeby yooasiusmile
      wszystko zależy od osoby...od tego kim się jest...

      nie przepadam za słowem singielsmile więc może napiszę dlaczego jestem
      teraz samasmile
      teraz uznacie mnie za świra, ale chciałam powiedzieć, że po prostu
      nei przyciągnęłam jeszcze kogoś, z kim bym doświadczała harmoniii
      uczuć, enerii i celów smile (określenia zapożyczyłam i dobrze mi służąsmile
      i już wystarczająco dużo się nagłowiłam na przestrzeni paru lat,
      czemu tak się dzieje, że spotykam kogoś nieodpowiedniego albo jestem
      sama...
      nie zamierzam się zadręczaćsmile

      faktem jest też, że wszelkie związki, w jakich byłam nie były nigdy
      kompletne - chodzi mi o to, że nawet gdy stan "zakochania" czy
      fascynacji drugą osobą trwał, ja i tak czułam pewien niepokój...
      czułam, że to nie jest ten facetsmile choć bywało, że do końca sobie
      tego nie uświadamiałam, nawet przez dłuższy czas...
      z mojego gadania oczywiście możecie wysnuć, że jestem opętana myślą
      o rycerzu na białym rumaka, na którego czekam całe życie...smile
      i zupełnie się tym nie przejmujęsmile


      do sudione ->jak możesz twierdzić, że jakośc kobiet drastycznie
      spadła!!! rany boskiesmile


      pozdrawiam wszystkich gorącosmile życzę sprośnych snówsmile
      • metaxxa1 Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 00:15
        bo uwielbiam wolnośc ,
        bo wiem jak gorzko smakuje niewola ,
        bo nudzą mnie faceci płaczący wyznajac mi miłość, skamlający o
        pocałunek , blee,
        facet ma być partnerem do wielowątkowej rozmowy, wspólnikiem w
        namiętnym,acz wyrafinowanym seksie,
        a na codzień wolę siebie, bliskich wokół , swoje pasje i pracę ,a i
        tak dodatkowej doby mi brakuje dla tego wszystkiego

        • mojave777 Re: Dlaczego jesteś singlem? 11.12.07, 09:40
          namiętnym,acz wyrafinowanym
          Namiętność wyklucza wyrafinowanie?

          W moim przypadku wyrafinowanie jest jednym ze składników namiętności.

          Oferty matrymonialne proszę słać mailemsmile

          eM.
    • raknor Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 07:52
      Bo mam zawyżone oczekiwania motywacyjne wink
      I trudno im sprostać.
      Pewnie też ciężko ze mną na dłuższą metę wytrzymać ;P

      A tak poważnie, nie zastanawiam się dlaczego, pewnie mi to aż tak nie
      przeszkadza, skoro zbytnio nie staram się tego zmienić.
      • effi23 Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 10:06
        Ponieważ nie spotkałam jeszcze mojej Miłości. Tylko dlatego jestem
        sama.
    • dwajezyki Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 11:17
      bo nie mam wymiarów 90-60-90? owszem, większe
      bo dość łatwo wpadam w depresję? mała podatność na odrzucenie (=zamykanie się w
      sobie)
      bo moje życie przypomina rozsypane klocki?


      • dwajezyki poprawka 08.12.07, 11:18
        nie podatność a odporność
    • singielka_1976 Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 11:55
      Bo tak się złożyło.Mam nadzieję, że to stan przejściowy a nie
      docelowy.
    • mirmurek Re: Dlaczego byłeś singlem? 08.12.07, 12:16
      Teraz ja dodam kilka słów od siebie...

      Od pewnego czasu nie jestem singlem smile Wpadam jednak na wciąż, jak sądzę, Nasze forum i czasami się wypowiadam smile

      Dlaczego już nie jestem singlem???

      Aby przestać być singlem musiałem:
      - coś w sobie zmienić,
      - trochę się UCZUCIOWO na świat zewnętrzny otworzyć,
      - zmienić pewną chołubioną do tego czasu wygodną zasadę,
      - poszukać rozwiązania w krytycznej sytuacji,
      - powalczyć.

      Co mi to dało?
      Bardzo, cholernie DUŻO smile Lepiej jest nie być singlem, spotykać się z drugą połówką i ...

      Powodzenia
      EX-Singiel smile
      • nikusia85 Re: Dlaczego byłeś singlem? 08.12.07, 12:24
        Dlaczego jestem? Z konieczności - to ktoś mnie zostawił, a nie ja
        jego, a teraz szukam kogoś normalnego - niezbyt uległy, ale i
        niezbyt pewny siebie, romantyczny czasami - taki ogólnie
        wypośrodkowany smile jest tu ktoś taki?
    • joannab36 Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 18:06
      Moja sytuacja trochę inna.
      Bardzo wczesne macierzyństwo - zamiast imprez, szaleństw itd., to
      pieluchy, zupki, kupki. Nie było czasu i chęci na facetów (po
      pierwszym miałam dłuższy czas dość).
      Teraz jak mam i chęci i czas - to robię się za stara i chyba trochę
      się boję zmian.
    • gdynianin1981 Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 20:07
      Na wstępie witam wszystkich nieparzystych wink Mój pierwszy post wink

      Ja właściwie wiem, dlaczego jestem singlem. A przyczyn jest kilka:

      1. Lubię większość dziewczyn. Mam sporo koleżanek, nasze relacje
      kolezeńsko-przyjacielko układają się dobrze lub nawet świetnie. Ale
      niestety, ile razy podjąłem próby "zacieśnienia współpracy"
      odpuszczałem sobie dość szybko - bo po prostu dana dziewczyna
      zaczynała mnie denerwować (i to zwykle na różne sposoby).

      2. Mam cholernie wysokie wymagania wobec kobiet (partnerek) - to ma
      zapewne związek z pkt. 1. A zarazem sam nie jestem ideałem (i mam
      tego świadomość). Jestem osobą ugodową, skłonną do kompromisu - ale
      niestety - mam chyba zbyt wiele obszarów, w którym nie dopuszczam
      kompromisu (np. fajki, radykalny katolicyzm, brak higieny, itp.).

      3. Wkurza mnie to, że kobiety mają w zdecydowanej większości (może
      powinienem zmieć środowisko) płytkie horyzonty i niestety brak
      powazniejszych zainteresowań (czytanie o nowościach kosmetycznych to
      nie jest pasja!!).

      4. Ja się nie nudzę i nie nudziłem nigdy. Dlatego nie rozumiem
      stwierdzenia kobiet w stylu "nudzę się", "nie mam co robić", "może
      byśmy coś porobili". Pewnie dlatego kobietom tak trudno zrozumieć,
      że świat facetów nie może zaczynać i kończyć się na kobietach, bo
      wtedy będzie koniec znanej nam cywilizacji. To, że facet nie spędzi
      ze swoją kobietą konkretnego wieczoru nie znaczy, że bardziej kocha
      pracę, ale znaczy że jest w nim coś takiego jak poczucie obowiązku!

      Poza tym:
      5. Lubię optymistki - a nie marudzące i ciągle opłakujące swój
      cięzki los wieczne zrzędy
      6. Nie umiem opowiadać bajek o tym, jak bardzo kocham. Jak kocham,
      to widać i nie muszę dodatkowo o tym pisać kilkunastu sms'ow
      dziennie.
      7. Obok ewentualnej partnerki w moim życiu zawsze będzie miejsce na
      podróże, góry, przygodę i jazdę na rowerze. Nie mam zamairu z tego
      dla nikogo rezygnować.

      Mimo powyższego chciałbym się związać z jakaś miłą, wyrozumiała i
      bardzo mądrą kobietą, która pokaże mi, że te powyższe punkty nie są
      żadną barierą...
      • dwajezyki Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 20:12
        Cześć, Nowy.
        Gdybyś był kobietą, przeczytałbyś teraz "uzupełnij wizytówkę". No to ja też
        napiszę "uzupełnij wizytówkę" smile
    • margie Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 20:25
      ja nie ejstem singlem. Chwilo z nikikm sie nie spotykam ani nie
      mieszkam. To stan przejsciowy, trwajacy raptem pol roku, z tego
      polrocza i tak 4 miesiace nie mialam glowy na cokolwiek i to nie z
      powodu rozstania./...
    • lacido Re: Dlaczego jesteś singlem? 08.12.07, 21:38
      bo nie mam czasu na to żeby to zmienić
      • single01 Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 01:01
        A nie spotkalem jeszcze takiej, ktora by nie chciala.
        • avventura Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 13:30
          dlaeczego nei chcesz dzieci?tak z założenia??? czy masz ku temu
          jakieś inne motywacje?
          ja teraz tez nei chcę dzieci a jestem stara rura, bo mam 28 prawie
          29 latsmile
          ale ogólnie nei wyobrażam sobie że ktoś może nie chciec mieć dziecismile
          stąd moje pytanie... jestem ciekawa.... bynajmniej nei zamierzam Cię
          pouczać, ani wpływać na zmianę Twoich poglądówsmile
          podrawiam
        • lacido Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 14:39
          chłopie spóźniłeś się, ja nie chciałam ale cóż, masz babo placek a raczej
          potomka tongue_out
          są takowe, które nie chcą są choć nie ma gwarancji ze im się coś nie zmieni
          im dłużej mam dziecko tym bardziej rozumiem takie podejście smile)))
          • avventura Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 14:59
            a ten Twój cudny potomek to tak sam z siebie CI wyrósł w brzuchu?smile
            niepytany?smile

            ps. piękne zdjęcia, pozdrawiamsmile
            • lacido Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 15:02
              o niepokalanym poczęciu nie słyszałaś? tongue_outPP
              jest jeszcze jedna wersja o bieganiu po rosie bez majtek tongue_outPP
              do wyboru do koloru smile)

              ps.Dzięki
              • avventura Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 19:15
                dzięki, za informację!!! lubię biegać po łące bez majtek i gdyby tak
                przypadkiem,.... o kurrrrrde to nie wiem.... co by było...
                nie jestem gotowa na takie niespodzianki!
                smile
                • lacido Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 20:44
                  jak juz tak szerzę to uświadamianie po forach to powiem CI że w tradycyjny
                  sposób też sie zdarza spłodzić potomka smile)) no ale o tej metodzie to chyba
                  wszyscy wiedzą, niestety czasem tę wiedzę bagatelizują smile))
                  • kanapony Re: Bo nie chce dzieci.. 11.12.07, 01:50
                    nie zapominajcie o wiatropylnođci!!!
                    8D
                    bo do konca tygodnia maja wiac silne wiatry w calej Polsce
                    • lacido Re: Bo nie chce dzieci.. 11.12.07, 21:36
                      na szczęcie o tej porze roku pyłków raczej nie ma a po 2. przez majty, rajtki i
                      spodnie raczej żaden pyłek się nie przeciśnie smile))
                      • avventura Re: Bo nie chce dzieci.. 12.12.07, 22:29
                        coraz bardziej mnie przerażacie....
                        majty i rajtki to kiepska antykoncepcja!smile
                        • lacido Re: Bo nie chce dzieci.. 12.12.07, 23:41
                          to jest pierwszorzędny środek antykoncepcyjny smile)) i nie ma skutków ubocznych tongue_out
          • metaxxa1 Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 17:01
            ech,nie generalizuj,
            ja znam wiele kobiet i mężczyzn ,którzy też nie chcą mieć potomstwa,
            nie każdy musi widzieć sens swojego życia w rozmnażaniu,
            więc nie jesteś tak odosobniony i z pewnością znajdziesz taką ,która
            ma podobne poglądy,
            mała wskazówka: szukaj w dużych
            miastach ,wykształconych,niezależnych kobiet, takie wolą realizować
            się twórczo niż w praniu pieluch z kupkami
            • avventura Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 19:11
              pieluch się teraz nie pierze;P
              a patrzenie na rozwój dziecięcia i branie udziału w tym rozwoju jest
              baaardzo twórczesmile
              pozdrawiamsmile
        • mariolka99 Re: Bo nie chce dzieci.. 09.12.07, 17:39
          Ha ha, a ja zawsze spotykam mężczyzn-reproduktorów...;/
          • metaxxa1 Re: Bo nie chce dzieci.. 10.12.07, 23:05
            mariolka99 napisała:

            > Ha ha, a ja zawsze spotykam mężczyzn-reproduktorów...;/

            ..........................
            ja też tak mam, niestety , co zwiążę się z facetem, to za jakiś czas
            zaczyna skamleć o ślubie i rozmnażaniu,
            aż mnie mdli od tego
      • konrad.80 Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 01:58
        a czym jestes az tak zajeta??
        • lacido Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 14:43
          hmmmmmm
          to nie jest forum dla narzekających a do tego sprowadziłabym sie moja wypowiedź
          gdybym chciała wyliczać swoje zajęcia smile))
    • spowiedz.szalenca Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 13:37
      bo tak wyszło w życiu,jestem singlem od niecałych dwóch
      lat,wcześniej byłem w długoletnich związkach,po ostatnim został
      popiół i pustynia,sparzyłem się i stałem się ostrożniejszy
      no i nie wierze w wieczną miłość,wszystko kiedyś się kończy
    • osiolek113 Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 13:52
      Bo strasznie długo byłem zahukanym chłopaczkiem, który uważał, że na nic nie
      zasługuje, do niczego się nie nadaje i nikt go nie pokocha. A kiedy w końcu
      przetrzeźwiałem i wyszedłem z tego letargu, okazało się że mam do nadrobienia
      tyle przespanych pięknych rzeczy, że wiązanie się musi trochę jeszcze poczekać w
      kolejce smile
      • lacido Re: Dlaczego jesteś singlem? 09.12.07, 14:42
        to masz nieziemskie szczęście ze doszedłeś do tego wniosku zanim sie z kimś
        związałeś na dobre smile) ciesz się życiem

        ale się wymądrzam tongue_out
    • ola_dom Re: Dlaczego jesteś singlem? 10.12.07, 13:03
      BO NIKT MNIE NIE CHCEEEEEE!!!!!!
      • kanapony Re: Dlaczego jesteś singlem? 11.12.07, 01:51
        nie tak pesymistycynie!!!
        bo nie spotkalas jeszcze tego, ktory Cie chce
        • ola_dom Re: Dlaczego jesteś singlem? 11.12.07, 10:11
          NIEE!!!!
          NIKT!!!!
          • kanapony Re: Dlaczego jesteś singlem? 12.12.07, 02:11
            nie upieraj się!!!
            jak ja tak mówię to tak jest!!!
            wink
          • metaxxa1 Re: Dlaczego jesteś singlem? 12.12.07, 22:33
            ola_dom napisała:

            > NIEE!!!!
            > NIKT!!!!

            ..................
            tak działa samospełniająca się przepowiednia;
            faceci nie chcą takich,których nikt nie chce,więc ,jeżli chcesz,żeby
            jacyś Ciebie zechcieli,musisz zmienić nastawienie do siebie
            • ola_dom Re: Dlaczego jesteś singlem? 13.12.07, 09:51
              metaxxa1 napisała:

              > ola_dom napisała:
              >
              > > NIEE!!!!
              > > NIKT!!!!
              >
              > ..................
              > tak działa samospełniająca się przepowiednia;
              > faceci nie chcą takich,których nikt nie chce,więc ,jeżli
              chcesz,żeby
              > jacyś Ciebie zechcieli,musisz zmienić nastawienie do siebie


              ;D
    • matysia_k Re: Dlaczego jesteś singlem? 11.12.07, 17:07
      Jestem sama, bo sie kskonczyl zwiazek a innego nie ma.Dojrzewam w
      ciszy..prawie.. co spowalnia proces odbudowy siebie/.
      Ale spowalniacz został utrącony, mzoe pojdzie szybciej.. Hcyba pol
      roku to wystarczająca karencja?
    • monalajza Re: Dlaczego jesteś singlem? 12.12.07, 22:52
      bo ktos mnie zostawil i nie potraifie sobie z tym poradzic.POradzic sobie tak,
      aby byc z kims innym.

      I sobie cierpie z powodu wlasnych durnych sprzecnzosci wewnetrznych.

      dlatego i z paru innych mniej ode mnei zaleznych powodow.
      • nikka777 Re: Dlaczego jesteś singlem? 13.12.07, 12:54
        hmmmm... zastanowiłam się NAPRAWDĘ dzięki temu wątkowi, a to mi
        ostatnio rzadko zdarza smile
        staram sie mysleć jak najmniej, bo przekonałam się niejeden raz , ze
        od tego baaardzo boli głowa..
        ale ad rem. z wszystkimi , którzy wypowiadali się wcześniej mam
        wiele wspólnego, najwiecej chyba z Freshem i Gdynianinem... ale nie
        wchodząc w szczegóły, chcę napisać Wam o czymś co WYMYŚLIŁAM,
        czytając niniejszy wątek.
        otóz jestem sama z powodu rachunku prawdopodobieństwa.
        przemyślałam sprawę i jeśli z ręką na sercu mogę przyznać, że przez
        całe, dorosłe życie podobało mi się (tak naprawdę) 2, słownie dwóch
        facetów, to jaka jest szansa, że spotkam trzeciego jeszcze w tym
        stuleciu???
        od razu zaznaczam, że jestem max. towarzyska, nie żyję życiem
        pustelniczym, mam masę znajomych, nie nudzę się NIGDY, wychodzę co
        weekend w świat i mam swoje pasje....
        ale co z tego skoro nikt mi się nie podoba????? nie zamieniłabym się
        z żadną sparowaną dziewczyną, którą znam, ogólnie jest mi super,
        bawię się dobrze i nie żyję w celibacie , tylko czasem, czytając
        wątki takie jak ten, zaczynam się zastanawiać....
        ale od tego bardzo boli głowa smile
        • gdynianin1981 Re: Dlaczego jesteś singlem? 14.12.07, 08:12
          No właśnie to jest dziwne. Ma się tulu znajomych, przyjaciół (niemal każdy
          kolega zazdrości mi liczby koleżanek) ale jakoś mało kto wzbudza u mnie coś
          więcej niż sympatię. Nie mam tutaj wcale na myśli urody - bo wiele kobiet, nawet
          pozornie tylko przeciętnie atrakcyjnych, wzbudza moje zainteresowanie (mam
          słabość do długich włosów, szerokiego uśmiechu i ładnie pachnących dziewczyn -
          więc teoretycznie niewiele trzeba) - ale jak tylko poznaję bliżej, to zanim do
          czegokolwiek może dojść, to już mnie ta osoba czymś denerwuje i myślę sobie -
          może lepiej zamiast na kolejnej randce z taką koleżanką wylądować na spacerze ze
          sprawdzoną już przyjaciółką.

          Na profilach randkowych to samo. Fajne foto, fajny opis, a po dwóch-trzech
          listach już nawet nie mam ochoty umówić się do realu (zwykle dążę do tego już w
          pierwszym liście). Ehhh...takie życie

          Dobrze, że sam nie jestem w typie zbyt wielu kobiet, bo byłbym prawdziwym
          łamaczem serc ;P
          • nikka777 Re: Dlaczego jesteś singlem? 14.12.07, 10:34
            cóż można powiedzieć? I agree smile)
            dobrze, że już piatąk, prawda? smile
            • gdynianin1981 Re: Dlaczego jesteś singlem? 14.12.07, 11:13
              dobrze? świetnie!!!!
              U mnie zapowiada sie rewelacyjny weekend. Nie wiem z czego to wynika, ale moje
              weekendy zawsze są udane smile)
              Wam też życzę miłego weekendu!!
              • nikka777 Re: Dlaczego jesteś singlem? 14.12.07, 12:01
                moje też są udane smile a ten będzie super, poniekąd dzięki
                nieocenionej naszej klasie smile
                już się dzisiaj nie nadaję do pracy, chcę stąd iść!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja