Kontrowersyjne ale chyba ciekawe...

03.01.08, 13:29
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=73854401&a=73886457
eM.
___
Here: every eye is a mirror
Here: every act is a crime
    • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 14:07
      Ad 8:

      Jaki jest naturalny bieg znajomości? Mógłbyś opisać?
      Naturalny nieg znajomości wg dra Dmuchawesmile
      • jedzoslaw Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 14:21
        Ciekawe i w wielu kwestiach b.trafne smile
        • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 14:34
          To nie jest trochę tak, że "gra się tak, jak >przeciwnik<
          pozwala"?wink
          • osiolek113 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 14:49
            > To nie jest trochę tak, że "gra się tak, jak >przeciwnik<
            > pozwala"?wink

            A kto to wymyślił?

            Gra się według własnych reguł, nie tych, które wymyślił przeciwnik. Jego reguły
            są nastawione na jego wygraną.
            • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 15:03
              Mówimy chyba o parze ludzi, krórzy chcą być ze sobą blisko?
              Chodzi mi o to, że to krzywdzące nazwać histeryczką kobietę,
              która krzyknęła na mężczyznę, który powiedzmy lekceważy ją.
              Jasne, może odejść i nie chcieć mieć z nim więcej do czynienia,
              ale najpierw trochę sobie pokrzyczysmile
              • osiolek113 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 16:43
                > Chodzi mi o to, że to krzywdzące nazwać histeryczką kobietę,
                > która krzyknęła na mężczyznę, który powiedzmy lekceważy ją.
                > Jasne, może odejść i nie chcieć mieć z nim więcej do czynienia,
                > ale najpierw trochę sobie pokrzyczysmile

                Jasne, niech pokrzyczy. To przynosi ulgę i w ogóle. A ja sobie spokojnie założę
                kurtkę, buty i skoczę do kina albo pójdę z kumplem na piwo. Jak już skończy
                krzyczeć i się uspokoi, może zadzwonić.
                • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 18:23
                  Ha, lubię czasem poczytać, jak ktoś, kto w jednym wątku
                  martwi się brakiem kobiety w innym (tym) pisze jak wytrawny
                  ich znawca. Jak donosi, że nie umówi się na piwo, bo nie pije,
                  w innym (tu) prawie zna się na ich markach.
                  Wypracuj może jedną linię, na razie brak Ci wiarygodnościwink
                  Papier/ekran zniesie dużo...

                  • osiolek113 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 18:37
                    Oj, jeżyku... to był przykład, jak powinien postąpić ten facet, żeby grać
                    "według swoich reguł". Ja, oczywiście, nie poszedłbym na piwo, raczej na kawę.

                    Jeszcze jakieś pytania, Wysoki Sądzie?

                    --
                    You have nothing to fear but fear itself.
                    • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 18:38
                      Nie traktuj tego tak poważnie, Osiołkusmile
                • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 19:59
                  No piękna postawa big_grinbig_grin
                • mumuja Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 22:55
                  osiolek113 napisał:
                  Jasne, niech pokrzyczy. To przynosi ulgę i w ogóle. A ja sobie spokojnie założę
                  kurtkę, buty i skoczę do kina albo pójdę z kumplem na piwo. Jak już skończy
                  krzyczeć i się uspokoi, może zadzwonić.

                  Trochę przejaskrawiłeś. Może w przypadku zrzędzenia taka postawa jest przejawem
                  męskiej niezależności, ale krzyk i histeria kobiety to już co innego,
                  wyrażającego jakiś problem, zapewne ukryty, niezasługujący na lekceważenie. (no
                  chyba że to typ manipulacyjny, ale to po jakimś czasie człowiek się orientuje z
                  kim jest w związku). Więc wolę, żebyś wtedy powiedział do mnie: dobra kochanie,
                  porozmawiam z Tobą, jak już trochę opadną emocje, na spokojnie. i wytarł mi nos
                  z baboli. Zgodziłabym się na póżniejsze spotkanie.
      • mojave777 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 14:39
        > Jaki jest naturalny bieg znajomości? Mógłbyś opisać?
        > Naturalny nieg znajomości wg dra Dmuchawesmile

        Nie wiem.
        Może taki, gdy niewiasta ma naturalny biust?
        Inne rzeczy nie przychodzą mi do głowy..

        eM.
        ___
        Here: every eye is a mirror
        Here: every act is a crime
        • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 15:05
          A mężczyzna naturalnego członka.

          (Do Osiołka: tu masz przykład o przeciwnikusmile
          • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 16:01
            Brak_polskich_liter fajnie tam głos zabierał ;P

            Dwajezyki właśnie wpadasz w czyjś kontekst (zasady) - swoją odpowiedzią.
            Mojave777 zażartował we właściwy dla siebie sposób a próbujesz jego stylem odbić
            piłkę, zamiast pociągnąć odbijanie w swoim stylu. A ponieważ Mojave jest
            mistrzem własnego stylu nie dasz rady w dłuższej perspektywie. Nie wiem czy o
            tym pisał Osiołek, ale zasad czy reguł czy kontekstu nigdy nie ma w dowolnej
            interakcji, dopóki ktoś tego nie narzuci. Albo będzie to z Twoim udziałem albo
            bez niego, z tym ze pierwsza opcja wydaje się korzystniejsza.
            Dlatego, jak pisze Osiołek lepiej przyjść ze swoimi regułami.
            • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 18:37
              Odpowiedź Mojave jest brakiem odpowiedzi, czyli unikiem.
              Czy taką odpowiedź można szanować? Uszanowaniesmile
              • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:20
                dwajezyki napisała:

                > Mówimy chyba o parze ludzi, krórzy chcą być ze sobą blisko?
                > Chodzi mi o to, że to krzywdzące nazwać histeryczką kobietę,
                > która krzyknęła na mężczyznę, który powiedzmy lekceważy ją.
                > Jasne, może odejść i nie chcieć mieć z nim więcej do czynienia,
                > ale najpierw trochę sobie pokrzyczysmile

                Ja też i do tego się odniosłem, założenie że nigdzie nie ma zasad, dopóki ktoś
                ich nie da jest uniwersalne.
                W związkach też ich na początku nie ma. Jeśli się utrzyma postawę, ze krzyk i
                fochy nic nie dadzą a jedynie sama na nich stracisz to nie będą się później
                pojawiać, pod warunkiem że poza tymi granicami związek jest udany i realizuje
                potrzeby obojga. [btw pisałem w innym temacie że to moje życie, jej życie i
                oboje bierzemy za nie odpowiedzialność, są granice i konsekwencje ich
                przekraczania... itp] W takiej sytuacji Ty na mnie krzyczysz czy łapiesz focha a
                po mnie to spływa i robię swoje, np wychodzę z kumplami, następnym razem już tak
                nie zareagujesz bo wiesz że to bez sensu. I dodatkowo nie przepraszam Cię w
                takiej sytuacji tylko po to by Cię uspokoić, bo co to za przeprosiny, robiłbym
                to tylko po to by złagodzić sytuację.
                • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:38
                  pociąga Cię psychologia, więc proszę: postawa "wychodzę,
                  bo ona >histeryzuję<, jak wrócę będzie się czołgać(?)",
                  to POSTAWA MANIPULANTA. Nie trafiam na takich i ufam, nigdy
                  nie będzie mi dane trafić. Gdyby jednak - takiego faceta się
                  skreśla. I jużsmile Miłego wieczoru.
                  • mort_subite Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:59
                    dwajezyki napisała:

                    > pociąga Cię psychologia, więc proszę: postawa "wychodzę,
                    > bo ona >histeryzuję<, jak wrócę będzie się czołgać(?)",
                    > to POSTAWA MANIPULANTA. Nie trafiam na takich i ufam, nigdy
                    > nie będzie mi dane trafić. Gdyby jednak - takiego faceta się
                    > skreśla. I jużsmile Miłego wieczoru.

                    A skąd Ci się wzięło to "(...)jak wrócę będzie się czołgać"? Z niczego, co
                    napisano powyżej takie domniemane podejście faceta nie wynika.
                    Z drugiej strony: czyż nie jest manipulacją histeryczna reakcja obliczona na
                    wywołanie efektu: "dla świętego spokoju przeproszę ją i zastosuję się do tego,
                    czego ona sobie życzy"? I czy w związku z tym należałoby od razu skreślać taką
                    kobietę? A może jednak podejście "wychowawcze", polegające na nieagresywnym
                    (brak kłótni, wyjście z domu) zademonstrowaniu, że na takim poziomie
                    (wyrachowanej histerii, emocjonalnego szantażu) dyskursu mężczyzna uprawiać nie
                    zamierza?
                    • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:02
                      Szybki jesteś Mort,
                      O to nam chodzi, o ten rodzaj emocjonalnego nacisku żeby coś wywalczyć, lepiej
                      jak mnie to nie ruszy, niż pozwolę sobie wejść na głowę. Temat z facetami
                      dającymi sobie wejść na głowę był już przerabiany.
                    • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:36
                      Idealistka ze mnie.
                      Dyskurs miłosny.

                      (nb czytałeś Fragmenty dyskursu miłosnego
                      Barthesa? ciekawe).

                      Krzyczysz, to znaczy, że jesteś wzburzona. Posłucham, o
                      co Ci chodzi. Ustalimy razem jedną linię (porozumienia czy tp.)
                      Zakładam z góry, że nie krzyczysz bez powodu. Kocham Cię,
                      zależy mi na Tobie, wyjść (nawet sam) mogę później.

                      Wychowywać to mogą sobie panowie, którzy się kobiet zwyczajnie
                      boją.
                      • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:42
                        Nom idealistka wink
                        W jakich to realiach pisali? Kiedy? Dla mnie jeżeli ktoś ma ochotę porozmawiać
                        to rozmawiam, ale nie potrzebuje by dodawał "wzburzenie" bo to próba gry na
                        moich emocjach.
                        "Kocham Cię zależy mi na Tobie ale w ten sposób nic nie osiągniesz, dorośnij" To
                        moja wersja, bardziej partnerskie relacje, mamy XXI wiek ;P
                        • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 04.01.08, 12:01
                          smile
                          Barthes zmarł w 1980, mniej więcej w tym samym czasie urodziło
                          się NLP, potem manipulacja i P.Tymochowicz (nie no, chyba jest
                          starszy). Ciekawość: co ciekawego dał początek trzeciego tysiąc-
                          lecia?
                          • osiolek113 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 04.01.08, 13:32
                            > Barthes zmarł w 1980, mniej więcej w tym samym czasie urodziło
                            > się NLP, potem manipulacja i P.Tymochowicz

                            Nie wiem jak tam z Barthesem, NLP i Tymochowiczem, ale mogę Cię zapewnić, że
                            manipulacja narodziła się wiele, wiele wieków temu.
                            • dwajezyki Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 04.01.08, 13:37
                              Wiem, Osiołku113. Jakoś głupio (idealistycznie) zależy mi
                              na tym, aby ludzie się kochali miast tworzyć dwa odrębne
                              wrogie obozy. Czy jest ktoś kogo kochasz? (promili 0, tylko
                              mi smutno)
                      • joanna_od_aniolow Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:54
                        dwajezyki napisała:

                        > Idealistka ze mnie.
                        > Dyskurs miłosny.
                        >
                        > (nb czytałeś Fragmenty dyskursu miłosnego
                        > Barthesa? ciekawe).
                        >
                        > Krzyczysz, to znaczy, że jesteś wzburzona. Posłucham, o
                        > co Ci chodzi. Ustalimy razem jedną linię (porozumienia czy tp.)
                        > Zakładam z góry, że nie krzyczysz bez powodu. Kocham Cię,
                        > zależy mi na Tobie, wyjść (nawet sam) mogę później.



                        Ja jak się wściekam, a facet chce jeszcze dyskutować to może się do
                        źle skończyc. Np kastracją. Tępym widelcem.
                        Run Forest, run!


                        >
                        > Wychowywać to mogą sobie panowie, którzy się kobiet zwyczajnie
                        > boją.
                        >
                        • grzespelc Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 04.01.08, 15:11
                          > Ja jak się wściekam, a facet chce jeszcze dyskutować to może się do
                          > źle skończyc. Np kastracją. Tępym widelcem.
                          > Run Forest, run!


                          I tak zostałem singlem.
                  • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:00
                    hahahaha
                    To nie tak wink

                    To tylko obrona przed manipulacją, gdyby jej wymiarem był krzyk czy foch
                    kobiety. No powiedź sama, czy to czasami z jej strony nie może być próba
                    wywalczenia sobie czegoś tą drogą, dziecinna próba, ja zawsze wole rozmawiać.
                    I na taką próbę to dobra reakcja, nie uginasz się pod tanim naciskiem. To nie
                    służy w sytuacji gdy problem jest faktyczny, nie wtedy się nie odwracasz i nie
                    wychodzisz.
                  • osiolek113 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:10
                    Jak nazwać postawę "krzyczę, bo wiem, że on tego nie wytrzyma, podda się i
                    zgodzi na wszystko żebym tylko przestała krzyczeć"?

                    Jak widać, wszystko zależy od kontekstu. Manipulacją jest wykorzystanie czyjejś
                    słabości bądź przywiązania do nas w celu podporządkowania go sobie. Tak, Twój
                    przykład to manipulacja, ale raknor miał na myśli coś innego.

                    Mężczyzna w tej sytuacji może zignorować awanturę nie po to, żeby kobieta się
                    "czołgała", tylko po to, żeby zademonstrować swoją niezależność od niej. Wiesz,
                    po czym poznać manipulanta? On wróci, jak się zorientuje że nie czołgasz się do
                    niego, bo tak naprawdę tylko blefował z tym wyjściem.
                    • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 21:20
                      No i na zdrowy rozum, w związku zawsze ludzie na sobie wzajemnie oddziaływają,
                      wpływają na zachowania drugiej strony, można to robić konstruktywnie i dla
                      pozytywnych efektów (tak czasem może i bym zareagował na jakąś emocjonalną
                      zagrywkę, choćby próbę wzbudzenia zazdrości, ale wiem ze to byłby błąd) albo
                      negatywnie.
                      I Dwajęzyki, jeśli chodzi o relacje i wywieranie wpływu to od zawsze kobiety są
                      w tym mistrzyniami, chylę czoło my Wam nie dorównujemy.
              • mojave777 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 04.01.08, 08:38
                > Odpowiedź Mojave jest brakiem odpowiedzi, czyli unikiem.
                > Czy taką odpowiedź można szanować? Uszanowaniesmile
                Przytoczyłem wypowiedź jakiegoś internauty. Napisałem nawet, że
                jest "kontrowersyjna" bo nie ze wszystkim się zgadzam.
                A Dwajezyki potraktowała mnie jak rzecznika bez.polskich.liter i
                zapytała "co autor miał na myśli".
                Toć tylko unik jest najlepszym wyjściem w przypadku takiej
                dociekliwości..

                eM.
                ___
                Here: every eye is a mirror
                Here: every act is a crime
    • sorrento_8 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:34
      I bez poradnika daję sobie radę całkiem dobrze smile - łapie się na kilka
      punktów.
      ale punkt 9 stosują obie płcie, a ja odnoszę, że mężczyźni nawet
      częściej, w myśl zasady "bądź duchem świętym i się domyśl" smile
      • raknor Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:37
        Ja słyszałem że nie ma kobiet niezrozumiałych, są tylko faceci niedomyślni.
        • sorrento_8 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 20:46
          Dobrze słyszałeś smile
          cytat bodajże z Magdaleny Samozwaniec (to ta co była rodzoną siostrą
          M. Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej)
          • nikka777 Re: Kontrowersyjne ale chyba ciekawe... 03.01.08, 22:41
            hmmm. ja nigdy nie krzyczałam.. tzn. w związkach, bo na mojego
            kochanego brata mi sie zdarzało... smile) raczej odwracałam sie i szłam
            z dziewczynami w siną dal (na piwo smile)) i nigdy ale to nigdy nie
            odbierałam uporczywie dzwoniącego telefonu... czy to oznacza, że nie
            posiadam kobiecej cechy pt. oddziaływanie na innych poprzez granie
            na emocji?? kiedys czytałam, że są kobiety męskie i kobiecy
            mężczyźni... może to i prawda.. ciekwe czy to bardzo źle?
    • ola_dom Drodzy Koledzy, 04.01.08, 09:13
      pragnę wyjaśnić, że nie każdy krzyk jest manipulacją.
      Czasem nią bywa, ale to już Wasz problem, że lubicie wiązać się z
      manipulatorkami i poddawać ich zagrywkom (skoro takie macie na ten
      temat wyobrażenie).

      Krzyk bywa też wyrazem złości, żalu, bezsilności bądź/i wściekłości.
      Wyraża UCZUCIA i EMOCJE, a nie jest tylko narzędziem na usługach
      chłodno skalkulowanej manipulacji.

      • mort_subite Re: Drodzy Koledzy, 04.01.08, 10:43
        Oj, to raczej "oczywista oczywistość" i - jak sądzę - żaden z nas
        tego nie neguje. Zresztą np. Raknor w pewnym momencie podkreślił,
        że "to tylko obrona przed manipulacją, GDYBY jej wymiarem był krzyk
        czy foch kobiety" a nie jakaś preferowana przez nas forma reakcji na
        każdy gwałtowniejszy przejaw emocji u partnerki. I w takich właśnie
        kategoriach naszą pisaninę należy traktować.
        • ola_dom Re: Drodzy Koledzy, 04.01.08, 11:04
          O.K., może faktycznie skupiłam się głównie na większości dyskusji,
          gdzie "krzyki i fochy" (wrzucone do jednego worka) były
          jednoznacznie utożsamiane z manipulacją.
          I oburzyłam się wielce, bo manipulacja to coś, co jest mi się
          szczególnie obrzydliwe. Niezależnie, czy dotyczy związku, pracy,
          biznesu czy dzieci. Brrr............

          Ale miło wiedzieć, że dostrzegacie tę różnicę, bo naprawdę miałam
          wrażenie (nie tylko po tej dyskusji), że gwałtowne reakcje kobiet
          tak są przez mężczyzn odbierane.
          Nie twierdzę wcale, że kobiety nie manipulują płaczem i krzykiem,
          widzę to nieraz i ostrząsam się z nie mniejszym obrzydzeniem.
          Jeszcze bardziej, kiedy dostrzegam, jak skuteczne wobec facetów są
          te działania...
          I nie sprawia mi szczególnej trudności odróżnienie płaczu z żalu od
          płaczu z chęci manipulacji. Mężczyznom - jak nieraz widziałam -
          często się to myli...smile
          • grzespelc Re: Drodzy Koledzy, 04.01.08, 15:18
            o naprawdę miałam
            > wrażenie (nie tylko po tej dyskusji), że gwałtowne reakcje kobiet
            > tak są przez mężczyzn odbierane.

            Po pewnej liczbie takich przypadków facet przestaje się zastanawiać, czy to
            uzasadnione.
            • ola_dom Re: Drodzy Koledzy, 08.01.08, 17:10
              grzespelc napisał:

              > o naprawdę miałam
              > > wrażenie (nie tylko po tej dyskusji), że gwałtowne reakcje kobiet
              > > tak są przez mężczyzn odbierane.
              >
              > Po pewnej liczbie takich przypadków facet przestaje się
              zastanawiać, czy to
              > uzasadnione.


              No skoro takie egzemplarze sobie wybiera...???!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja