mruff
31.03.08, 09:42
"W kwestii relacji męsko-damskich niewiele zmieniło się od czasów
neandertalczyków
Ludzie twierdzą często, że szukają bratnich dusz o podobnych
umysłach. Rzeczywistość jest jednak inna.
Mężczyzn najbardziej pociąga uroda kobiet, płeć piękna natomiast
kieruje się stanem majątkowym partnera. Ta od dawna znana "ludowa
mądrość" znalazła naukowe potwierdzenie w opublikowanych właśnie
wynikach badania przeprowadzonego na podstawie analizy przebiegu i
ocen szybkich randek. Wniosek: potwierdza się schemat zawarty w
formule "uroda kobiety + pieniądze mężczyzny = miłość".
Istoty ludzkie uważają się za najwyższe osiągnięcie ewolucji, ale i
tak mężczyźni szukają po prostu atrakcyjnej kobiety, choć ułożą
sobie życie także z kimś, kto nie dorasta do ich ideałów. Panie,
najwyraźniej to rozumiejąc, dostosowują swoją chęć zdobycia jak
najlepszego partnera do oceny własnej atrakcyjności. Innymi słowy:
piękne kobiety szukają bogatych facetów.
Tak wygląda podsumowanie badań, jakie w Proceedings of the National
Academy of Sciences (odpowiednik polskiego sprawozdania PAN – przyp.
Onet) opublikowali Peter Todd z Uniwersytetu Indiana, Lars Penke z
Uniwersytetu Humboldta w Berlinie, Barbara Fasolo z Londyńskiej
Szkoły Ekonomicznej oraz Alison Lenton z Uniwersytetu w Edynburgu.
Zdaniem Todda problem z dotychczasowymi badaniami polegał na tym, że
pytano ludzi o ich preferencje, obecnie natomiast wzięto pod uwagę
rzeczywiste wybory respondentów. Sprawdzono efekty szybkich randek
odbytych w Monachium, w których uczestniczyło 46 osób. Każda para
badanych spotkała się przelotnie, po czym oboje zapisali, co myślą o
ewentualnej kolejnej randce z tą samą osobą. Naukowcy porównali
wcześniejsze deklaracje na temat poszukiwanych "ideałów" z tym, co
wynikało z odbytych już randek. I co się okazało? W ankietach badani
twierdzili, że szukają osób podobnych do siebie, jednak w czasie
sesji zarówno kobiety, jak i mężczyźni postąpili zgodnie z teorią
ewolucyjną.
– Deklaracje nie pokrywają się z rzeczywistymi wyborami. Tym, co się
liczy, jest męska wartość, łącząca w sobie zamożność, status
społeczny, poświęcenie dla rodziny i zdrowie, oraz kobieca samoocena
atrakcyjności – stwierdza Todd.
Ludzie mogą utrzymywać, że jest inaczej, ale to uroda ma największe
znaczenie dla mężczyzn, gdyż oznacza "dobre geny". Natomiast
kobiety, płeć bardziej wybredna, kładą nacisk na zapewnienie im
bezpieczeństwa, zaangażowanie i zdrowie.
– Ten sposób dobierania się partnerów – kobiety wymieniają swoją
atrakcyjność na mężczyzn wyższej jakości, mężczyźni szukają
atrakcyjnej kobiety, która ich zechce – dzięki większej ilości
udanego potomstwa zapewnia przewagę ewolucyjną – komentuje Peter
Todd."
Wniosek jeden-ilośc samotnych kobiet odwrotnie proporocjonalna do
ilości zaradnych facetów.
W obecnych czasach chyba łatwiej zrobić się piękną(kliniki "piękna"
rosną jak grzyby po deszczu) niż nauczyć się zaradności...