Kawały III

10.04.08, 10:50
Jak znalazł na forum dla singlismile

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
- To znaczy?
- Hmmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
- Czyli jak?
- Jak?! Jak ?! Srak! Czytałeś kurwa coś w ogóle?
- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cie w dupę !?
    • mort_subite Po angielskiemu 14.04.08, 15:29
      Whats the diffenence between kinky and perverted?
      Kinky is when you tickle your girlfriends ass with a feather.
      Perverted is when you use the whole chicken...
    • cafe_girl Re: Kawały III 14.04.08, 22:25
      Może i już było, ale śmieszy mnie to bardzo więc se napiszę i już smile

      Dlaczego student jest podobny do psa?



      Bo jak mu się zada pytanie to tak mądrze patrzy.
    • mort_subite Re: Kawały III 17.04.08, 09:00
      Może było a może nie... Któż to wie? Ja - nie... ;-P

      Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
      Żona mówi:
      - Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie poserfuję po internecie!
      A mąż na to:
      - A czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
    • mort_subite Ten dość niesmaczny 17.04.08, 09:19
      - Jaka najgorsza rzecz może przydarzyć się śpiącemu nietoperzowi?
      - Rozwolnienie...
      • tanger.soto Re: Ten dość niesmaczny 17.04.08, 09:59
        Śpią trzy nietoperze, zwyczajowo, główkami w dół.
        Nagle jeden wykonuje obrót i zawisa łapkami do dołu.
        Kolega nietoperz zmartwiony do towarzysza:
        - Te, zobacz, Gacek zemdlał...
    • mumuja Re: Kawały III 18.04.08, 10:11
      Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek.
      Hotel wynajęli. I się zaczęło...
      Pierwszy dzień ? kochali się całą dobę - facet szczęśliwy.
      Drugi dzień ? jak wyżej - facet zadowolony.
      Trzeci dzień ? seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma
      formę.
      Czwarty dzień ? seks non stop - facet wku**iony, ale obowiązki
      trzeba spełnić.
      Piąty dzień ? rankiem facet zczołguje się z wyra:
      - Kochanie, idę do łazienki... ? dyszy.
      - Myć się będziesz, kochanie? ? kokieteryjnie pyta ona.
      - Nie, k**wa, konia walić...

      Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego
      marynarz:
      - Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat
      pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak
      pan to robi?
      Bosman na to:
      - Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaję
      zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny...
      Zawinęli do portu, po powrocie na pokład marynarz podchodzi do
      bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:
      - No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman
      wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza
      majestatycznie przez nos:
      - Za blisko dupy rwiesz...

      Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego
      pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł,
      który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo,
      wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do
      wypożyczalni.
      - Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta!
      - Proszę mi opisać, co się dzieje?
      - Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
      - Proszę podać tytuł filmu.
      - "Czyszczenie głowic"...

      Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do
      wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok
      podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
      "Co ty do k*rwy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery
      jesteś?" zapytał facet.
      "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie"
      dodał.
      "Że co ?!? Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem
      na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
      "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura
      albo jako pies. Wybór należy do ciebie"
      Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest
      stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i
      relaksujące. Biegnie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
      "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
      W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie
      upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz
      eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
      "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr"
      powiedział kogut "Jak ci się podoba bycie kurą?"
      "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
      "Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut
      "Jak mam to zrobić?"
      "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
      Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i
      jajko było już na ziemi.
      "Łoł to było ZAJEFAJNE" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz,
      zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
      Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony : "Kazik
      co ty k*rwa robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!"

      W knajpie spotyka się dwóch kupli:
      - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
      - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał
      samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot.
      Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnal kierownica w
      bok, wjechal na kraweznik, auto wylecialo w powietrze, przeturlalo
      sie po moim ogrodzie, Staszek wylecial z samochodu i przez szybe
      wpadl do mojej sypialni...
      - Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
      - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym
      rozbitym szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe.
      Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z
      całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
      - Rany, jaka okropna śmierć!
      - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i
      doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował
      podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się
      pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a
      połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
      - Psiakrew, strasznie zginął!
      - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga
      się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży
      garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek
      wylądował
      na nim i poparzył mu ciało...
      - jejku, przerażająca taka śmierć!
      - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
      zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc,
      ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty
      to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i
      Staszkiem
      szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
      - O rany, okropnie tak umrzeć!
      - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
      - To właściwie jak on zginął?
      - Zastrzeliłem go!
      - Zastrzeliłeś go?
      - Kur*a, człowieku, przecież on by mi rozpierdo*ił całą chałupę!

      Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mowi: Panie, mam taki
      numer, że
      ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
      Dyrektor na to: Spadaj mnie pan! Mam dobry program i nie potrzebuję
      żadnych
      nowych numerów.
      Facet: Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
      Dyrektor: No dobrze, mów pan, ale szybko.
      Facet: Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami.
      Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu
      amazonka. Z
      łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają
      strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na
      dół.
      Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w
      gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki
      w
      gównie......
      I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

      Podczas wycieczki do ZOO mały chłopczyk pokazując na wybieg pyta:
      - Mamo co konikowi wisi pod brzuchem?
      - To jest syneczku ch..j, którym konik pier...li inne koniki jak mu
      się chce
      ruchać, ale nie pokazuj paluszkiem bo to nie jest kulturalnie.

      Kolega dzwoni do kolegi:
      - Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
      - Ładne???
      - Wypijemy, będzie ok...

      Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
      - Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę
      przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
      Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
      - Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
      Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę
      jednak znów głos...
      - Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą
      stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
      Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
      - Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
      Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
      - A teraz proszę spojrzeć w dół.
      Wszyscy przylepili się do okienek.
      - Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a
      pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika;
      mówiła dla państwa załoga samolotu...

    • mumuja Re: Kawały III 18.04.08, 10:12
      Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
      Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
      - Jak się nazywasz, dziewczynko?
      - Mam na imię Płatek.
      Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
      - Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
      - Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie
      pod nim
      miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się
      tak mocno,
      ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie
      ciała...
      Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
      - Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
      Dziewczyka:
      - Pigi.
      Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię
      jak
      poprzednia, więc pyta:
      - A dlaczego ma tak na imię?
      - Bo rucha świnie!

      - Po co kobiecie dwie pary warg?
      - Pierwsza po to, by nią mogła wygadywać głupoty, druga po to, by
      jej to wybaczać

      Przychodzi facet do seksuologa i tako rzecze:
      - Panie doktorze, nie mogę się kochać z kobietą. Za każdym razem
      kiedy zabieram się do rzeczy, mój pisior zawija się pod tyłek. Co
      może pan poradzić??
      - Hmm.... Niech pan pójdzie do kibla, siądzie na sedesie, podciągnie
      pisiora pod samą dupę i nasraj mu pan na łeb, może się oduczy!!!

      Sprzątaczka została zgwłcona w pewnym biurze. Policjant ją
      przesłuchuje:
      - No, proszę pani, jak do tego doszło?
      - Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu
      i mnie zgwłcił.
      - To czemu pani nie uciekała?
      - Na wymyte?!

      Pewnego dnia spotykają sie dwie niemowy:
      - Cześć. Co u Ciebie słychać?? - gestykuluje pierwszy.
      - A właśnie zapisałem się na kurs mowy. Za dwa tygodnie będę mówił
      jak nigdy!!
      - Nie no, to nie możliwe. Przecież Ty nie mowisz od urodzenia!!
      - No to sam zobaczysz....
      Spotykają sie ponownie po dwóch tygodniach:
      - No i co niedowiarku!! Mowiłem że ten kurs czyni cuda!! - mówi
      piękną polszczyzną pierwszy.
      - Ty zdradź mi Swój sekret. Ja też chce.
      - Ok. Odź do tego zamku za lasem i powiedz że jesteś od Zenka...
      Tak też uczynił. Przychodzi, puka, a tu otwiera mu wielki murzyn i
      zatrzaskuje za sobą drzwi. Do kolan wisi mu wielki ... jak to bywa u
      murzynów - członek....
      - Kładź się na stół !! - rozkazuje pan domu.
      W tym momencie zaczyna "orgie" w d**ę biednego niemowy.
      - Aaaaaaa - krzyczy ledwo słyszalnym głosem...
      - Dzisiaj "A"... jutro "B".....

      W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech
      jest identycznych. Pyta się:
      - Czy wy jesteście trojaczkami?
      - Tak - odpowiadają dzieci.
      - A jak się nazywacie?
      - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
      - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
      - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
      Pani pyta:
      - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie glosy, a ty taki gruby?
      - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pic piwo.

      Wchodzi mlody chlopak do baru:
      - Barman 6 piw.
      - Az 6? Swietujesz cos?
      - Tak. Pierwszy raz byl robiony lodzik.
      - No to gratuluje, dam Ci siodme piwo na koszt firmy.
      - Nie, dzieki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siodme tez nie...

      Do sklepu Constaru wchodzi klient.
      - czy jest jakaś dobra kiełbasa?
      - tak wisi na haku
      - a dlaczego ona jest biała?
      - bo jest jeszcze zielona
      - a dlaczego ma futerko?
      - bo to jest kiełbasa przytulanka


      Dzieci
      Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą
      siedzi trójka dzieci. Jedno mniejsze od drugiego.
      - Czyje to dzieci?- pyta żony.
      - Wszystkie nasze... Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy
      brzemienna byłam... I tak Kola się urodził... A potem pamiętasz, jak
      cię odwiedzałam? Tak i Wania przyszedł na świat...
      - A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż - trzeci??!!
      - A coś ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech
      siedzi...

      Małżeństwo
      Małżeństwo z trzydziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż
      coś naprawia w pokoju. W pewnej chwili mąż woła:
      - Stara! Chodź na chwilę.
      - Co?
      - Potrzymaj ten drucik.
      Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
      - I co?
      - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

      Spotyka się dwóch dresiarzy:
      - Ty jaki masz zajefajny zegarek!
      - Dzięki, prezent od siostry.
      - Ale ty nie masz siostry!
      - No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.

      - Kiedy Pinokio się dowiedział, że jest drewniany?
      - Jak się zapalił waląc konia.

      Do tirówki podjeżdża auto. Przez okno wychyla się robotnik w pilotce
      na głowie, kufajce i gumofilcach oraz z jabolem za pasem.
      - Co zrobisz za 150? - pyta tirówkę.
      -Wszystko - rezolutnie odpowiada profesjonalistka.
      - To wsiadaj, będziemy murować!

      Jedzie Arab przez pustynie na wielbladzie a za nim biegnie skrajnie
      wycienczona kobieta. Z naprzeciwka nadjezdza drugi Arab, zatrzymuje
      sie i pyta:
      - A Ty gdzie sie wybierasz?
      Na co ten odpowiada:
      - A wiesz zona mi sie dzis rozchorowala to wioze ja do szpitala.

    • wajego Z dzisiejszej poczty 18.04.08, 11:19
      Żona do Męża:
      - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem -
      koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotka z
      kolegami, bilarda i tym podobnych błazeskich rozrywek... Przerywa
      spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i
      kierować się w kierunku wyjścia:
      - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skoczyłam...
      - Ide do apteki
      - Po co?
      - Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...
      *******************
      Porady z netu
      *- Problem z gumą! Pomóżcie! czy specyfiką gumy jest to że nie
      trzyma się ona na penisie? Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak?
      On musi trzymać ją jedną ręką, bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie
      wiem, czy tak wszyscy mają czy nie, bo to jest mój pierwszy partner.
      Dodam że spada mu nawet guma typu "close fit". Proszę o poważne
      odpowiedzi!*
      - Musi u nasady takim zipem spiąć.
      - Albo cybancik na śrubkę.
      - Proponuje posypać solą, ja tak sypię na schody i się nie ślizgam.
      - Wydaje mi się, że po prostu źle ją zakłada.
      - Na lewą stronę?
      - Nie, do góry nogami.
      - To może niech założy sobie tez na jajka.
      - Uszyj mu szelki. Możesz inspirować się pasem do podwiązek.
      - A może niech naciągnie z całej siły i rozciągnięte końcówki niech
      na tyłku na supeł zawiąże.
      - Załóż mu na palec może ten jest większy od jego małego.
      - Spróbuj zmienić firmę gumek, nie wiem czego używacie
      - Najlepiej na zimówki Stomil, te się nie ślizgają. Jeżeli to nie
      pomoże to łańcuchy.
      - A z kolei mój chłopak używa rozmiaru xl i jeszcze jest za ciasna
      wpychamy do połowy, a potem się nie da! Gdzie mogę kupić większe?
      Proszę o pomoc i poważne odpowiedzi!
      - Tego się nie wpycha do środka, to się zakłada na członka, a potem
      się wkłada członka. Chyba.
      - W Kauflandzie są worki jednorazowe 135 l. - polecam.
      - Mój facet ma odwrotny problem .Nawet największa rozmiarowo
      prezerwatywa jest za krótka i za ciasna na jego penis.
      - Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu?

      *PROBLEMkiss
      *- Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie
      paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę
      na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.

      POMOCsmile
      - Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem
      wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".
      - Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru
      niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do
      reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na
      letnie. W tym roku modne jest górskie.
      - Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących
      informacji.
      - Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to
      ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
    • kanapony Chcecie mnie zabic ?? 19.04.08, 04:13
      Zaraz pęknę ze śmiechu...
    • czarny.onyks Re: Kawały III 19.04.08, 10:55

      MONOLOG FACETA DESPERATA ...

      Nie rozumiem kobiet:

      Przekłuwaja sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodza dzieci, często maja cesarkę, wstrzykuja silikon w różne częsci ciała, depiluja goracym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robia sobie lifting, tatuaże, odsysaja sobie tłuszcz, zmniejszaja posladki; usuwaja żebra, operuja biusty, usuwaja skórki na palcach I robia mnóstwo innych bolesnych rzeczy ..... ..... A nie można ich bzyknać .

      - Bo je ... KURWA........ głowa boli !!!
    • mumuja Re: Kawały III 22.04.08, 15:06

      David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku
      uśmiechniętego od ucha do ucha.
      - John, coś ty taki zadowolony?
      - Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do
      mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taaakim biustem. Stanęła
      i spytała: "Mogę popływać z Tobą łodzią?". Powiedziałem: "Pewnie, że
      możesz". Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od
      brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz
      do brzegu wpław". I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać.
      Rozumiesz? Nie umiała pływać!!
      Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej
      zadowolonego niż wczoraj.
      - Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
      - Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź,
      tylko woskowałem... i podeszła super-blondyna, z ... no wiesz... z
      taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną
      łodzią. "Jasne" - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio.
      Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do
      brzegu wpław". Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!!
      Parę dni później, w znanym już nam barze, Dave znowu spotyka Johna.
      Tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
      - Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
      - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko
      woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi...
      stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią.
      Więc jej mówię: "Jasne, że możesz". Popłynęliśmy daleko, jeszcze
      dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust
      i powiedziałem: "Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu". Ona
      ściągnęła figi... Dave! Ona miała członka! Miała ogromnego członka,
      stary! A ja kurwa nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!!!
    • wajego Zpoczty 23.04.08, 09:18
      · Żona mówi do męża:
      - Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
      - Wiem że chciała coś na prąd. Może krzesło?


      · Żona pyta męża:
      - Józek, będziesz jadł tę zupę? Bo jak nie, to doleję śmietany i psu
      zaniosę.


      · Jakie są podobieństwa pomiędzy żoną a nietoperzem?
      - Jedno i drugie nie widzi i się czepia.


      · Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
      - Ubieraj się szybko! Pożar!
      Z szafy przerażony męski głos:
      - Meble! Ratujcie meble!

      ( · - Słuchaj stary! Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną
      samochodem,
      to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.

      Wróżka mówi do klientki:
      - Mąż panią zdradza.
      - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.


      Mąż mówi do żony:
      - Kochanie nie czekaj dzisiaj na mnie z kolacją. Umówiłem się z
      chłopakami: pójdziemy najpierw na piwo, potem zjemy coś na
      mieście.
      Potem spotkamy się u Kazika, będziemy grać w pokera. Może
      przeciągnie
      się nawet do rana.
      Żona patrzy na niego z politowaniem i mówi:
      - No trudno, idź sobie, przecież za rogi cię trzymać nie będę.
      Żona do męża:
      - Kochanie, jakie lubisz kobiety, ładne czy inteligentne?
      - Ani jedne ani drugie. Tylko ty mi się podobasz
      Konwersacja dwóch przyjaciółek od serca:
      - Słuchaj, a ty rozmawiasz ze swoim mężem podczas stosunku?
      - No wiesz, jak zadzwoni...

      Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie
      wszystko. Szef
      przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu
      próbnego
      żeby go przetestować.


      Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
      - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
      - Jedną, szefie.
      - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
      siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały
      dzień? A
      właściwie to ile pan utargował?
      - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
      Szefa zatkało.
      - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
      - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
      - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
      - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
      Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę.
      Sprzedałem mu
      trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
      Spytałem
      gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na
      północ.
      W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę,
      nieprzemakalne
      spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem
      go, że na
      brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
      Spytałem go
      jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w
      związku
      z czym sprzedałem mu przyczepę.
      - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić
      jeden, jedyny haczyk na ryby?!
      - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
      Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
      przynajmniej na ryby...
      • moniqa_83 Re: Zpoczty 28.05.08, 23:58
        wieciec co siedze poplakana ze smiechu..
        Dziekuje big_grin za poprawe humoru smile
    • wajego Gra słów 05.05.08, 08:34
      Znalezione na innym forumsmile

      Przypomniał mi się taki dowcip - na balu młodzieniec prosi pannę do
      tańca. Nie tańczę, nie mogę, mówi panna. Czemu? pyta młodzian. Bo
      zrobił mi się pryszczyk! W rzeczy samej? - pyta młody elegant. Nie,
      obok - odpowiada szczerze panna.
    • wajego Owsiki 08.05.08, 14:43
      Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
      - Dlaczego uciekł pan z więzienia?
      - Bo chciałem się ożenić.
      - No to ma pan dziwne poczucie wolności.

      - Jak zabić człowieka-pająka?
      - Człowiekiem-kapciem.

      Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i
      mówi:
      -Chciałabym mieć takie futro...
      Mąż:
      -To jedz Whiskas...

      -Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
      -Byłeś. Ale cię oddali.

      Przychodzi gruba baba do lekarza.
      Lekarz pyta:
      - Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
      - Tak, biorę.
      - A ile?
      - Ile, ile... Aż się najem!!

      Wychodzi baca przed chałupę. Spogląda na stadko owieczek pasących w
      ogrodzeniu. Uśmiecha się.
      - Jak sułtan, normalnie jak sułtan...

      Koleżanka pije ?
      - Nie
      - Dlaczego?
      - Mam problemy z nogami
      - Uginają się?
      - Nie, rozkładają ...

      Spotyka pająk pająka.
      - Cze, co robisz?
      - Gram w motylki
      - Skąd masz?
      - A, ściągnąłem sobie z sieci....

      Przychodzi pacjent do doktora:
      - Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki???
      - A co? kaszlą?

      Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
      - Dzień dobry!
      - Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz???...

      Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:
      - Mamo, opowiedz mi bajkę.
      - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...

      Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
      - Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu
      dziennie.
      - A co z seksem?
      - Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

      Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy..
      - Czy uprawiał sąsiad seks we troje? -pyta jeden.
      - Jeszcze nie - odpowiada zapytany.
      - A chce sąsiad?
      - Oczywiście!
      - To biegnij sąsiad do domu, a szybciutko...

      Mąż wraca późno z domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się
      rozbiera i do niej.
      Żona:
      - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
      - Zmówiłyście się dzisiaj, czy co do jasnej cholery?!

      Przychodzi gość do pani doktor i mówi:
      - Mogłaby pani mi coś dać bo mam erekcje 24 godziny na dobę.
      - Mogę panu dać spanie, jedzenie i tysiąc złotych miesięcznie.

      -
      D.
    • wajego Czerwony Kapturek" pisany grypserą 09.05.08, 08:36
      Dygała krasnaja kaniła przez las na chawirkę do babki Jareckiej.
      Taschała ze sobą półbańki maryśki i słomiaka szpachlówy. Przylukał
      ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer
      wali:
      - Gdzie się bujasz, lala?
      - Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej
      szamańska zatachała.
      Wilk oblukał kaniołę szpulasa po sitwie na chawirę, obszamał
      Jarecką, p...nął się na kojo i komarunek świruje.
      Wtem wchodzi Czerwonka.
      - Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
      - A żebym lepiej mogła filować!
      Obszamał Czerwonkę i dalej komaruje.
      Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, ***...ł wilkowi fest
      sznyta na samarze wydobył Jarecką i Czerwonkę i razem batłącha
      obalili.
    • altu Re: Kawały III 10.05.08, 14:48
      Sklep zoologiczny.
      Wchodzi facio:
      - Masz Pan przypadkiem papugę, co zna angielski?
      - Nie mam, niestety. Ale mam dzięcioła co zna alfabet Morse'a...

      ==

      Przychodzi list do A. M. Kaszpirowskiego:
      "Szanowny Anatoliju Michajłowiczu! Miałem na jajcach brodawki. Już po
      pierwszym pańskim seansie zniknęły! Brodawki zostały...

      ==
      Przychodzi facet do lekarki, ściąga spodnie i pokazując jej swój 22 cm skarb, pyta :
      - Pani doktor, on stoi mi tak nieprzerwanie od 7 lat, co mi pani może zaproponawać?
      - Mieszkanie , wyżywienie i 1500 zł miesięcznie!
    • wajego arbuzy 19.05.08, 11:33
      Na lekcji pani pyta dzieci kto udźwignie najwięcej arbuzów...
      Mówi Małgosia:
      - Ja udźwignę 2!
      Pani pyta:
      - A w jaki sposób?
      - Po jednym w każdej ręce...
      Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
      - Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić?
      - No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę...
      - Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!!
      Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów
      zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi:
      - Dwa pod ręce i Henia na dzidę.
    • altu Re: Kawały III 27.05.08, 08:28
      Przeczytał jąkała w gazecie ogłoszenie o rewolucyjnej metodzie leczenia jąkania.
      Przyszedł... Doktor pobieżnie zbadał jąkałę i prosi, by ten przyszedł za tydzień
      z żoną. Tydzień minął i jąkała melduje się u lekarza wraz ze swoją oblubienicą.
      Lekarz pyta:
      – Co ja teraz robię?
      – R-r-r-r-ozbie-r-r-asz pan mo-o-o-ją żo-o-o-nę...
      – A teraz co robię?
      – P-p-p-ieścisz pan m-m-m-oją żo-o-o-nę...
      – A teraz co robię?
      – K..., przestań pan dymać moją żonę!!!
      – I właśnie został pan wyleczony z jąkania! Należy się pińcet...
      Świeżo wyleczony pobiegł do swojego przyjaciela, też jąkały, i zachęca go do
      leczenia:
      – Tylko jak tam pójdziesz, to idź od razu z żoną!
      Przyjaciel dał się przekonać, wziął żonę i melduje się u doktora. Sytuacja się
      powtarza:
      – Co ja teraz robię?
      – R-r-r-r-ozbie-r-r-asz pan mo-o-o-ją żo-o-o-nę...
      – A teraz co robię?
      – P-p-p-ieścisz pan m-m-m-oją żo-o-o-nę...
      – A teraz co robię?
      – Z-z-z-ara-a-ażasz-sz się pan s-s-s-syfi-i-i-lisem...
      Doktor:
      – O k-k-k-u-u-...-...-...-wa!!!
    • altu Re: Kawały III 27.05.08, 08:28
      – Jak sie nazywa najpopularniejsza piracka broń?
      – Kopia.


      Górzysta droga. Facet prowadzi samochód. Naprzeciw niego jedzie drugi samochód,
      który prowadzi kobieta. Gdy się mijają kobieta uchyla okno i krzyczy:
      – Świnia!!!
      Facet natychmiast uchyla swoje okno i odkrzykuje:
      – Dziwka!!!
      Facet jedzie dalej i gdy wjeżdża w następny zakręt, wpada na stojącą na środku
      drogi świnię.


      – Jasiu, jaką częścią mowy jest „nic”?
      – Czasownikiem.
      – ???
      – ... Bo odpowiada na pytanie: „co robi”.


      – Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze dwa razy pobili?
      – Nie. A dlaczego?
      – Pierwszy raz dostał, bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
      – A drugi raz?
      – To był sagem.
    • altu z basha ;) 02.06.08, 09:16
      <Kate> Nawet spam przestał do mnie przychodzić. Może coś nie tak ze skrzynką!?
      <Maxi> Zrozumieli, że nie ma sensu - penisów nie powiększasz, amerykański
      angielski cię nie interesuje...
      <Kate> Z pierwszą częścią bym polemizowała...


      <zuzia> burza, leje deszcz,stoimy ukryte w ciemnym zaułku,
      <zuzia> przechodzi wielki facet z ogromnym śrubokrętem Uciekłyśmy do sklepu
      <zuzia> pijemy Tymbarka - napis :”to dopiero początek”...


      <Weedo> nie wiem czy przyjdzie, chyba umówił sie z jakas dupa
      <Anka> Ja mu dam dupy...!
      <Weedo> ...


      <lotta> ja nie mogę wziąć ślubu kościelnego
      <daria> czemu?
      <lotta> nie mam bierzmowania...
      <daria> ooo, to nie masz 3 imienia uncertain
      <lotta> ...
      <lotta> ale mam nick


      <jacek> okej, spoko, a ja nie mogę chodzić ;]
      <grub> gratuluje..
      <jacek> juz nie gram w piłkę. zbieram na zestaw do golfa
      <grub> zestaw do Golfa- 3 glosniki, subwoofer do bagaznika, folia
      przyciemniajaca na szyby, blyszczacy dres, duzy spojler..


      <forest> jesli szef nie zmieni swojego zdania to bede musial spierdalac z tej firmy
      <veneoth> a co powiedzial?
      <forest> zebym spierdalal z tej firmy
      • mojave777 nie z basha:) 03.06.08, 09:16
        Karolina, nie powinnaś dzwonić do faceta pierwsza.
        - Niby dlaczego?
        - Bo jesteś prostytutką.

        ___
        Here: every eye is a mirror
        Here: every act is a crime
    • altu z basha ;) 13.06.08, 09:09
      <tom uk> miliony Irlandczykow szukaja pracy w Polsce ...
      <tom uk> ... w biedronce itp. za magiczne 4 tysiace pln brutto, hehehe!
      <tom uk> Nic tylko goebelsowska propaganda w stylu PRL.
      <jaaa> ok. Szukaja nie szukaja. Za 4000 zl ? Mozna tam juz tyle zarobic ?? Ej,
      cos nie tak przyjacielu.
      <pepe> można, w 5 osób


      <belfer>wszystkie nazwy alkoholi kończą się na -ol
      <belfer>możecie podać jakieś przykłady?
      <oni>metanol
      <oni>butanol
      <bertisz>jabol


      <qmpl> klade na to lache
      <qmpela> tez bym chciala ta powiedziec ale nawet mi to przez gardlo nie przechodzi
      <jaa> lacha ci przez gradlo nie przechodzi?!tongue_out
    • altu Re: Kawały III 14.06.08, 20:22
      Siedzi kibic w fotelu i ogląda mecz Polska - Austria. 5. minuta
      meczu - Smolarek strzałem w długi róg pokonuje bramkarza. W 12.
      minucie Bąk głową podwyższa na 2:0. W 28. minucie po strzale z rzutu
      wolnego Krzynówka jest 3:0 !!
      Nagle szarpie go żona:
      - Kupiłeś marchewkę? Marchewkę się pytam czy kupiłeś!

      ==
      Szczyt niemożliwości

      - Jaki jest szczyt niemożliwości?
      - Jednym gwizdem spowodować nienawiść 40 mln ludzi


      ==
      Stary dowcip w kolejnej, ponurej odsłonie

      - Z kim spotka się polska reprezentacja w drugiej rundzie Euro 2008?
      - Z kibicami na Okęciu.

      ==
      Wirtualna rzeczywistość

      - Co robi Polak, kiedy Polska wygrywa z Austrią?
      - Wyłącza PlayStation


      ==
      Leo Beenhakker: - Howard, why?
      Sędzia Howard Webb: - For money...
    • wajego w langłydżu 16.06.08, 09:40
      Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali się podczas quizu w TV.
      Po rundzie regularnych pytań maja równą liczbę punktów i prowadzący
      daje im końcowe zadanie, które brzmi:
      "czy dacie rade w ciągu 5 minut ułożyć wierszyk z wyrazem Timbuktu?"
      Obydwaj kandydaci pogrążają się w zadumie na 5 minut. Po tym czasie
      duchowny prezentuje swoj wierszyk:
      "I was a father all my life, I had no children, had no wife,
      I read the Bible through and through on my way to Timbuktu..."
      Publiczność w studiu jest zachwycona i już widzi w nim zwycięzcę
      quizu.
      Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
      "When Tim and I to Brisbane went, we met three ladies cheap to rent.
      They were three and we were two, so I booked one and Tim booked
      two..."
    • wajego zemila 01.07.08, 10:53
      Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
      - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
      Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
      - Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał
      sobie jakoś poradzić sam.
      Facio dzwoni do kochanki:
      - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się
      nieco.
      Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
      ucznia:
      - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
      Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
      - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
      Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
      - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
      Sekretarka dzwoni do męża:
      - Kryspin, szef odwołał wyjazd.
      Facet do kochanki:
      - Waleria, chujnia. Stara zostaje w chacie.
      Kochanka-nauczycielka do ucznia:
      - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
      Uczeń do dziadka:
      - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
      Dziadek-prezes do sekretarki:
      - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....


      Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
      - Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze,o
      wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
      > > Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale
      chce,żeby
      firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
      - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
      - No problem, mówi tamten.
      Po miesiącu spotykają się.
      - I jak ?
      - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się
      pomyliłeś:
      - W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
    • altu Re: Kawały III 02.07.08, 09:22
      Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
      Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.
      Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

      =

      Siedzi pijany facet w barze i patrzy na wiatrak. W pewnej chwili pijak zwraca
      się do barmana:
      - Patrz pan, jak ten czas zapier.ala!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja