Gość: rollo
IP: *.inetia.pl
23.09.09, 13:08
A pan Kossowski znów nagania... artykuł niby o funduszach, a 2/3 o
strukturach, które sprzedaje jego spółka. A może jakaś bardziej rzeczowa
analiza? Ostatnie kilkanaście miesięcy pokazało, że jak komuś zależy na
ochronie kapitału to powinien iść do banku, bo tak zarobi jeszcze te kilka %
odsetek, a nie tylko wyjdzie na 0. Jak ktoś chce korzystać na zmienności
rynków to niech inwestuje w fundusze/waluty/akcje. Tymczasem struktury nie
przynoszą zysków, bo po wykupieniu odpowiedniej ilości obligacji aby zapewnić
zwrot 100% środków z odsetek, opłaceniu Wealth Solutions (albo innego
naganiacza), niewiele zostaje na wykupienie opcji, która ma szansę przynieść
jakieś realne. Kupuje się więc jakieś bardzo pocięte opcje, w przypadku
których prawdopodobnieństwo zysku jest równie niskie jak ich cena.
Z racji obniżek stóp % teraz zapewne będzie naganianie i twierdzenie, że
ochrona 100% kapitału jest zbyteczna, że inwestorzy jej nie oczekują, itd. A
prawda jest taka, że teraz trzeba bardzo dużą część środków inwestora
ulowkować w instrumnetach dłużnych, aby odsetki pokryły wynagrodzenie Wealth
Solutions oraz cenę płacona za opcję (i zagwarantowały zwrot kapitału). Jako,
że to się teraz nie dopina, trzeba będzie ludzi przekonać, że np. 85-90%
gwarancji kapitału to też dobrze. Przecież p. Kossowski z prowizji nie
zrezygnuje i nie będzie dokładał do interesu.
A prawda jest taka, że zamiast dawać zarabiać darmozjadom, to mając 50000 zł,
wystarczy otworzyć pozycję na WIG20 za 2500 zł (długa lub krótka wg
zapatrywań), a resztę wsadzić do banku na lokatę. W ten sposób zrobiliśmy
własną strukturę, z której oczekiwana stopa zwrotu będzie wyraźnie niższa niż
kupiona od Wealth Solutions.