Dodaj do ulubionych

Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia

28.10.09, 01:40
"nie chce mi się gadać", ale kolejny rząd RP, od 20 lat, rżnie głupa.
Tyle mam do powiedzenia!
Dodam, w celu: żeby cenzura powyższego nie przepuściła - TO:
Kurne, drogie "jelity" - kiedyś - nie wiem za ile dziesiątek
lat - będą wasze prawnuki wieszać za jaja - na śmierć!
Dajecie dupy "pod nazwiskami" - tego w dobie internetu
nie da się ukryć!
Was już nie będzie - ale wasze wnuki - za WAS odpowiedzą.
Tak myślę. Może nie mam racji??? Ok.
Obserwuj wątek
    • sammler Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 01:42
      "Rodzina na swoim" jako program antyrynkowy i niesprawiedliwy powinien
      przestać obowiązywać w trybie natychmiastowym.

      Natomiast sensownie wydaje się brzmieć projekt wspierania budownictwa
      czynszowego. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W Polsce jak wiadomo nawet
      najlepsze pomysły często przekuwane są w beznadziejne przepisy i regulacje,
      niweczące ich sens.

      S.
      • Gość: Misiek Niech zlikwiduja wszystko! IP: *.sds.uw.edu.pl 28.10.09, 08:04
        Jak rzad chce pomoc to niech poprawi infrastrukture i dostepnosc gruntow czyli
        podaz a nie znow majstruje przy popycie!!!

        O ile na RnS masa kasa poplynela do bankow to teraz wszystko poplynie do
        deweloperow...

        Zamiast tego rzad powinien:

        1. doprowadzic do szybkiego uchwalenia miejscowych Planow Zagospodarowania
        Przestrzennego na calym terenie kraju

        2. zpacyfikowac koleje i doprowadzic do tego by w koncu byly szybkie
        koleje miejskie i podmiejskie

        3. w koncu pobudowac obwodnice i porzadne drogi

        Gdy wzrosnie podaz dzialek i szybkosc dojazdu do centrum to
        spadna ceny i wzrosnie wybor.



          • znajomy_jennifer_lopez Trzeba zlikwidować Developera na Swoim 28.10.09, 19:40
            "Tymczasem już w przyszłym roku obniżony zostanie pułap cen mieszkań, którego nie wolno przekroczyć, jeśli chce się dostać dopłatę (wyjątkiem będą gminy sąsiadujące z miastami wojewódzkimi, tam możliwy będzie wzrost limitu). Dopuszczalna cena nie przekroczy o więcej niż 30 proc. - a nie 40 proc., jak obecnie - średnich kosztów budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego. Np. w Warszawie pułap cen spadłby z 7699,6 do 7149,6 zł za m kw. W efekcie mniej mieszkań byłoby objętych dopłatą (obecnie ponad połowa). Dodajmy, że limit cenowy będzie malał od przyszłego roku także dlatego, że wskutek kryzysu spadają ceny działek, materiałów budowlanych i robocizny."

            Dobrze by było gdyby tak było. Program trzeba wygasić zmieniając limity: +40%, +30%, +20% itd aż limit ceny byłby na tyle niski że program stałby się martwy. Jest on bowiem szkodliwym bublem. Przestrzegam tylko przed "skokowym" zlikwidowaniem programu i/lub sugeruje rozważyć wdrożenie jakiegos innego programu (ulga odsetkowa)
            Troche sie dziwię że urzędnicy w końcu wpadli na ten pomysł. A może po prostu czytali mojego bloga?
            pierwszemieszkanie.blox.pl/html
        • monster_truck Ciekawe jak to się skończy 28.10.09, 08:22
          Szukam haczyka ale nie nic mi do głowy nie przychodzi. Lwia część rynku czyli rynek wtórny zostanie wyłączony z programu "Deweloper na Moim". Ceny mieszkań spadną. Limity też spadną i miejmy nadzieję że nie będzie to tylko wynikało ze zminiejszenia współczynnika 1,4 na 1,3. Spekulanci będą teraz panicznie sprzedawać mieszkania na rynku wtórnym. Ceny się posypią a deweloperzy tak czy inaczej będą musieli konkurować z olbrzymią podażą używanych mieszkań. Nic tylko czekać do przyszłego roku. Najbardziej szkoda mi tych łosi co zadłużyli się na całe życie kupując mieszkania po kosmicznych cenach.

          Co do TBSów to wydaje mi się że to tylko kiełbasa wyborcza. Nikt nie pozwoli wykupić takich mieszkań. Zobaczymy.

          Czy ktoś znalazł w tej informacji jakiś haczyk? To wszystko wydaje się zbyt piękne żeby było prawdziwe :)
          • kociogon Jest haczyk :) 28.10.09, 09:40
            > Szukam haczyka ale nie nic mi do głowy nie przychodzi.

            Na razie to rząd "chce" i "pracuje nad", więc końcowy efekt może się bardzo różnić od zapowiadanego. Pamiętam jak szumne zapowiedzi depenalizacji marihuany zostały szybko zwekslowane na kary za niewydanie dealera.
          • Gość: xx Re: Ciekawe jak to się skończy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 09:41
            Kilka tygodni temu tu, na forum Gazety, w dyskusji pod artykułem o
            rynku mieszkaniowym, jakiś gość napisał, że wie z dobrze
            poinformowanych źródeł, iż Pawlak i paru polityków zaprzyjaźnionych
            z deweloperami na początku listopada ogłosżą w prasie zakończenie
            programu "Rodzina na swoim". Zrobią to tylko po to, żeby "zachęcię"
            potencjalnych zainteresowanych do szybkiego skorzystania z tego
            programu, póki jest dostępny, i zakupu mieszkania po zawyżonej
            cenie. A zapowiedź oczywiście nie zostanie nigdy zrealizowana.
            • monster_truck Re: Ciekawe jak to się skończy 28.10.09, 10:11
              Z drugiej strony na przyznanie kredytu czeka się teraz po 2-3 miesiące więc i tak jeżeli miałaby być to tylko pusta obietnica to jelonki nie mają co startować ponieważ nie zdążą przez końcem roku. Zostało za mało czasu. Gdyby to była prowokacja to plotki pojawiałyby się pewnie dużo wcześniej żeby podgrzać atmosferę. Powiem szczerze że wierzę że tak się jednak stanie.
              • Gość: areq A gdzie napisali,że to do końca roku??? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 10:34
                Chodzi o efekt medialny-rozpowszechniany także pocztą pantoflową na
                przeróżnych forach.Cotka wujowi na imieninach,kumpel kumplowi w
                pracy.Zainteresowani zakupem chłoną takie informacje szybko i
                niekoniecznie właściwie interpretują.
                Dojdą do tego także wzmianki w TVN24 i Biznes,w Rzepie i Dzienniku.
                Zmulili ludziom łeb przez 3 ostatnie lata.Teraz tonący brzytwy się
                chwyta.Nie zwróciliście uwagi,że wiadomości pojawiły się w czasie
                uaktywnienia akcji kredytowej przez banki?Mimo olbrzymich marż i
                prowizji oraz szeregu obostrzeń oni tez chca podreperowac stan
                swojej kiebzy.
                Cała akcja ma charakter ogólnomedialnej nagonki.Kto się da nabrac
                będzie naprawde żałował.....
                BTW. do xx:ja wiem kto napisał to dwa tygodnie temu,ale komentarz
                dziwnym trafem usunięto z archiwów na jakiś czas...może się teraz
                pojawił?Wątpię...:):)
                • monster_truck Rzeczywiście nie jest napisane 28.10.09, 10:48
                  Dosłownie jest napisane że nowy program zacznie działać za rok. O dacie ograniczenia Dewelopera na Moim nic dokładnego nie ma. Równie dobrze można sądzić że wejdzie to od 1 stycznia ponieważ projekty już są (bodajże SLD chciało wprowadzenia dopłat dla singli i coś tam nasrobało). Najwyżej je przeredagują. Weźcie pod uwagę że jak coś to ludzie rzucą się na używane mieszkania a nie nowe więc lobby deweloperskie poniosło by porażkę.
                  • Gość: areq Re: Rzeczywiście nie jest napisane IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 11:30
                    na używane mieszkania a nie nowe
                    Och dla dewa to nie problem....
                    Gotowe 500mieszkań kupuje słabosprzedawalne "apartamęty"
                    półfikcyjnie za 70% ceny żądanej przez dewa i sprzedaje już na
                    wtórnym za 80% wcześniejszej ceny.
                    Gdzie tu logika?
                    1.Oficjalnie dew nie obniża cen swoich apartamętowców:)Nie podlega
                    wywiezieniu do lasu przez konkurencję czy też na strzał w tył głowy
                    w Zakopanem.
                    2.70% ceny żądanej i tak da mu zysk przynajmniej 50% od ceny
                    wybudowania...wcześniej było 100% zgoda,ale nadal konkretna za to
                    jest kasa.A nazwiska przecenami nie plami:)
                    3.Ołpen fajanse pokazują,że sprzedało się 500mieszkań za 100%
                    wartości-przecież oni analizują ceny ofertowe.Rynek średnich cen tak
                    pożądany do celów wszelakich statystycznych GUSowskich np. w
                    programie RnS jest nadal wywindowany.
                    4.Spółka córka resztę niesprzedanych apartamętów rzuca na rynek
                    wynajmu po położeniu paru paneli i płytek po 11,90 z Castoramy.Skad
                    pieniądze na wykończeniówkę?Z pieniedzy spółki matki!Przy kreatywnej
                    księgowości nie takie wałki chodzą.Spółka córka może podzielić ten
                    kawałek tortu na ochset spółek mniejszych i każda z nich może
                    zajmować się wynajmem,sprzedażą,zamianą itp itd...rynek nie lubi
                    próżni:)
                    5.Spółka matka,zwłaszcza duża,notowana ma jako taki bilans
                    finansowy,uratowany przez spółkę córkę....linia kredytowa znów może
                    stać otworem...:)
                    Taka wirtualna rzeczywistośc cechuje ostatnio te wszystkie JWC czy
                    Polnordy...
                • Gość: xx Re: A gdzie napisali,że to do końca roku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 11:35
                  Gość portalu: areq napisał(a):

                  > Chodzi o efekt medialny-rozpowszechniany także pocztą pantoflową
                  na
                  > przeróżnych forach.Cotka wujowi na imieninach,kumpel kumplowi w
                  > pracy.Zainteresowani zakupem chłoną takie informacje szybko i
                  > niekoniecznie właściwie interpretują.

                  Hehe, Wirtualna Polska już krzyczy: "Spiesz się! Rząd chce
                  zrezygnować z RnS!". Wielkimi literami, na pierwszym miejscu w
                  dziale gospodarczym :)))
                • Gość: teto a po co wycena? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 16:02
                  Normalnie podatek katastralny płaci się bez wycen, to w Polsce orżnięto państwo
                  najpierw dano zarobić kolesiom z firm komputerowych, software-wych i budowlanych
                  stawiając wydziały katastralne w wielu powiatach (we Wrocławiu wielki gmach)
                  kupując ich wyposażenie które od kilku lat jedynie mapy robi, potem mieli
                  zarobić kolesie od wycen ale nie zarobili, to się szybko wymyśliło świadectwa
                  energetyczne, kurs za 2k pln, zarobili szkoleniowcy i zaczynają zarabiać
                  audytorzy. Polska to kraj rżnięcia maluczkich w co się da.

                  Normalnie na świecie nikt nie robi wycen. Określa się obszary na których
                  obowiązuje dana stawka cena /za metr kw lub kwadratową stopę, czasem dodatkowo
                  od powierzchni dachu. Tylko u nas się ściemnia. A urzędy tylko publikują mapki
                  ze stawkami, czynnikiem decydujacym są odległosci od centrum miasta i dostępność
                  uzbrojenia które zapewniło miasto. Możesz się od naliczonych podatków odwołać
                  wtedy jest wycena ale i to nie zawsze
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a po co wycena? IP: 78.8.192.* 28.10.09, 17:04
                    > Normalnie podatek katastralny płaci się bez wycen,

                    Zobacz co oznacza podatek katastralny
                    Podatek katastralny - jeden ze sposobów opodatkowania
                    nieruchomości, w którym wysokość podatku jest uzależniona od wartości
                    katastralnej nieruchomości.


                    A następnie zajrzyj do prawodawstwa w polsce i zobacz co na ten temat
                    jest.
                    Więc to o czym piszesz w Polsce już jest. Lwestia stawek - jest
                    zależna po części od gmin i od planów zagospodarowania (którego nie ma
                    w większości polskich gmin) oraz przeznaczenia gruntów i
                    nieruchomości.
        • Gość: mulok Re: Niech zlikwiduja wszystko! IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 28.10.09, 19:43
          święte słowa,
          ja tylko dodam, że na etapie planowania przestrzennego powinni myśleć o dobrej
          infrastrukturze transportowej, bo tak jak dziś powstają osiedla to jest totalny
          chaos i bezmyślność, za co wszyscy płacimy stojąc w gigantycznych korkach i
          marnując nasze cenne życie.
          ale niestety na nic mądre słowa w tym kraju, jak było - jest i będzie chyba już
          na zawsze :(
      • Gość: kwk "Rodzina na swoim" niebezpieczna dla kredytobiorcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:18
        Cieszę się, że ten program zostanie skończony.
        Przez niego masa młodych ludzi kupowało przedrożone mieszkania, bo
        wabiły ich niskie raty przez pierwsze 8 lat... To nie wysokość raty
        jest ważna, ale całościowe zadłużenie. Między ratą 1200zł a 800zł
        różnica jest taka, że przy pierwszej trzeba po prostu 400zł więcej
        zarabiać. Natomiast między mieszkaniem za 300 000zł a mieszkaniem za
        200 000 zł różnica jest taka, że ma się dług niższy o 100 000zł. A
        to ma znaczenie, gdy ktoś się np. rozchoruje, będzie musiał sprzedać
        mieszkanie - albo po prostu będzie chciał się wyprowadzic do innego
        miasta.
        Teraz wreszcie ludzie zaczną patrzeć na ceny/długi/hipoteki a nie na
        wysokość raty, którą można zmieniać przecież innymi wskaźnikami
        (długość kredytowania, odroczenia, waluty itd.)
        • Gość: areq Re: "Rodzina na swoim" niebezpieczna dla kredytob IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 11:38
          Muszę Cię zmartwić...
          Jelonki kredytowe patrzą TYLKO I WYŁĄCZNIE na kwotę raty...
          300-400-500tys to dla nich wirtualne pieniądze w życiu takich nie
          będą nigdy widzieli na oczy,chyba,że po sprzedaży spłaconego lokum
          tuż przed emeryturą...:):)
          Teraz wreszcie ludzie zaczną patrzeć na ceny/długi/hipoteki
          Mądrzy tak,durnie-nie...
          Ale może przyjdzie wojna /tfu tfu/ i ci pierwsi będą
          wygranymi...przed wojną 80% majątków ziemskich było jakimś zastawem
          bankowym,ale oczywiście dokumenty zaginęły i nie dość,że szlachta:)
          przedwojenna skonsumowała pieniądze ,to jeszcze spadkobiercy po
          latach otrzymali zwrot majątków,zrozumiałe już bez długów...:):)
          Pozostałe uczciwe 20% w tym przypadku powinny jeszcze dostać oprócz
          ziemi rekompensatę za te lata przymusowego zkomunienia...

      • pos3gacz Re: Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 11:59
        sammler napisał:

        > "Rodzina na swoim" jako program antyrynkowy i niesprawiedliwy
        powinien
        > przestać obowiązywać w trybie natychmiastowym.
        >
        > Natomiast sensownie wydaje się brzmieć projekt wspierania
        budownictwa
        > czynszowego. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W Polsce jak wiadomo
        nawet
        > najlepsze pomysły często przekuwane są w beznadziejne przepisy i
        regulacje,
        > niweczące ich sens.
        >
        > S.
        ===========================
        A po paru miesiącach dojdą znowu do ""wniosku"", że proponowane
        rozwiaząnie nie spełnia ""ich"" oczekiwań.
        Najlepszym wyściem byłby przydział dla każdej rodziny potrzebującej
        własnego mieszkania po łopacie, kilofie i taczce oraz 100 m2 ziemi
        i niech w ramach oszczędności wykopią
        sobie ""mieszkanie""[ziemianka].
        Tusk obiecywał cuda i dzieją się nie tylko cuda.
    • alik666 sr. powtórki 28.10.09, 01:53
      Musicie powtarzać głupi tekst trzy razy ? Nie wystarczy raz w odnośniku na
      głównej, to jeszcze musicie przysr... dwa razy na początku samego artykułu ?
      Brak pomysłów na sztuczne wydłużanie tekstów ? Obniżyłbym trzykrotnie pensje
      to by może się znalazły...

      Macie czwarty raz, jakby do kogoś jeszcze nie dotarło:

      Rząd chce zrezygnować z dopłat do kredytów mieszkaniowych w programie "Rodzina
      na swoim". Za to zamierza zachęcić deweloperów do budowy mieszkań na wynajem.
      Lokatorzy będą mogli je wykupić w ciągu dziesięciu lat - dowiedziała się
      "Gazeta".
      • Gość: lamprey Z dużej chmury mały deszcz IP: 212.244.185.* 28.10.09, 08:31
        Artykuł z tytułem na pół strony a tak naprawdę te zmiany są marne. Co to za
        likwidacja programu RnS skoro nadal będzie się dotować mieszkania kupowane u
        dewelopera. Całkowita likwidacja dopiero za 3 lata? Obniżenie limitu z 7600 na
        7100? Wolne żarty. Idźcie w **** z tym rządem. Wiadomość dla potencjalnych
        kupujących jest krótka: na spadek cen w stolicy poniżej 7100 nie macie co liczyć
          • Gość: areq Re: A kto jest winien? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 14:22
            A ja się przyznam.Nie głosowałem na przechrzty po AWueSowskie.Oni
            dosyć narozrabiali na początku stulecia.Polak z natury jest
            komformistą więc co mu podadzą na tacy w pięknej oprawie GW i
            TVNu ,w to uwierzy...
            Daliście im szanse.Normalne-zdarza się.Sprawdzili się?O.K. niech
            rządzą dalej..ale.... dlaczego rzadko kto oceniał ich dokonania w
            polityce przez ostatnie 15 lat,tylko "idę głosować na Tuska".Bo co?
            Bo w piłkę gra?Bo sympatyczny?A gdzie poglądy?Gdzie zaplecze?Kto za
            nim stoi?Jacy mogą być ministrowie w jego rządzie?Czy jest szansa na
            lepszy kraj pod jego rządami?Co tu robił Piskorski?Kto to są
            Schetyna i Dzikowski i jaką mają reputację?Dlaczego tak popierali
            ich przedstawiciele dużego biznesu i mediów????????
            Ja tak podszedłem do ostatnich wyborów i bardzo się cieszę,że na
            tych baranów nie zagłosowałem...
            • steady_at_najx Re: A kto jest winien? 28.10.09, 14:47
              Ale o czym my tu mowimy.

              Ide o zaklad ze to zagrywka (zreszta byla o tym juz tu mowa). A
              chodzi jedynie o wyrobienie deweloperom planow sprzedazy i wywolanie
              krotkotrwalej paniki i przekonanie ostatnich wahajacych sie.

              Po czym po kilku miesiacach rzad "wycofa sie z pomyslu rezygnacji
              z RnS"
              pod rzekomym "naciskiem spolecznym grup i mas
              pracujacych". Deweloperzy sprzedadza swoje zaplanowane na 2009
              oddalajac tym samym finansowe rozwolnienie i na tym zabawa sie
              skonczy a wlasciwie bedzie trwac dalej.



              Kto obstawia ten scenariusz ?:))
    • janek-007 Kurde czytam i oczom nie wierze... 28.10.09, 02:10
      Kurde czytam i oczom nie wierze. Kogo i jakich ludzi wyście w Polsce wybrali
      do władzy. Przecież to co nierząd ciemniaków z PO chce i wprowadza to jest nic
      innego jak XXI wieczna forma feudalizmu. To co te ciemniaki i cepy z PO chcą
      budować to rodzaj czworaków na folwarku. Przeciętny Kowalski będzie
      przywiązany do ziemi czy jakiegoś neoliberalnego pana na cale życie i zawsze
      będzie płacił i spłacał i nigdy nie będzie na swoim bo nigdy się nie wypłaci,
      to dopiero nazywa się postęp i cud PO. Czytam i myślę sobie ze Polacy chyba
      zrobili sobie krzywdę obalając komunę. Znowu będzie was ktoś musiał wyzwolić
      od samych siebie. Obalając komunę zamiast iść do przodu w przyszłość
      mentalność i praktyka w Polsce poszła do tylu, cofnęliście się mentalnością i
      praktyka do feudalizmu zgodnie z zasada za każdy osiąga poziom taki z którego
      wyszedł. Polska wyszła z feudalizmu i do feudalizmu wraca z małą przerwa na
      tzw. PRL.
      • marguyu Re: Kurde czytam i oczom nie wierze... 28.10.09, 02:52
        janek,
        mylisz sie!
        Prawdziwy ciemnnogrod z panskimi fochami to Kaczynscy i ich
        przydupasy. PO to takze dziwny zlepek dziwnych ludzi.
        W Polsce nie ma zadnej klasy politycznej!
        Ani z prawa, ani z lewa.
        Jest zalosna pustka moralna i intelektualna oraz nabozne chciejstwo.
      • Gość: Wojtek ha ha ha - wyjaśnienie dla Janka-007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:26
        Janku - przecież tak właśnie jest teraz - młodzi ludzie idą na pasku
        banków i będą się spłacać do starości - a banki pożyczaja np. 300
        000zł na mieszkania warte 150 000 zł - czyli jest się niewolnikiem
        nie tylko banku, ale i mieszkania (bo żeby sprzedać, trzeba by
        dołożyć z własnej kieszeni), które pełni rolę dożywotniej celi a za
        nadmiarowe 150 000zł developer kupuje mieszkanie dla córki w
        Niemczech albo willę na Florydzie.

        Likwidacja "rodziny na swoim" (czyli "rodziny developera na swoim")
        spowoduje potanienie mieszkań - i więcej ludzi będzie stać na
        mieszkania - na kupno za gotówkę, albo wspomożenie się małym
        kredytem typu 100 000 zł na 10 lat.
        Będziesz mógł tanio kupić mieszkania swoim dzieciom, albo zobaczysz,
        jak same kupują je za grosze - zamiast ze współczuciem obserwować,
        jak biorą kredyt na 30 lat i grzęzną na całe życie w zależnościach w
        zamian za to, że państwo łaskawie im dopłaca jałmużnę paręset
        złotych miesięcznie przez 8 lat.
      • Gość: xx Re: Kurde czytam i oczom nie wierze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:47
        Obalając komunę zamiast iść do przodu w przyszłość
        > mentalność i praktyka w Polsce poszła do tylu, cofnęliście się
        mentalnością i
        > praktyka do feudalizmu zgodnie z zasada za każdy osiąga poziom
        taki z którego
        > wyszedł. Polska wyszła z feudalizmu i do feudalizmu wraca z małą
        przerwa na tzw. PRL.

        Bo tzw. polska tradycja, szlachecko-sarmacka z silnymi wpływami
        prymitywnego katolicyzmu, jest wybitnie feudalna. Przez wieki
        byliśmy chorym społeczeństwem podzielonym na panów i niewolników.
        Gdy car znosił pańszczyznę, wielu przedstawicieli szlachty
        protestowało. Tutejsze elity zawsze walczyły o utrzymanie
        feudalizmu, bo przecież przyjemniej żyje się w dworku z pracy
        niewolników niż np. robiąc interesy. A jesli nawet już się robi
        interesy, to też lepiej nie płacić robotnikom, bo ma się więcej dla
        siebie mniejszym wysiłkiem.

        Dobrą stoną PRLu było przynajmniej częściowe rozbicie tego betonu.
        Duża część opozycji walczyła jednak o przywrócenie "tradycyjnego"
        społeczeństwa polskiego. I przywróciła.
      • dexterek011 Re: Kurde czytam i oczom nie wierze... 28.10.09, 13:34
        > Kogo i jakich ludzi wyście w Polsce wybrali do władzy.

        A kolega emigrant jak sądzę?? Proszę sobie przypomnieć, jakie kolejki były w
        Londynie przed punktami wyborczymi i jakim stosunkiem głosów PO w nich wygrała.
        Proszę kolegę o trochę pokory.
    • scisle-tajne Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 03:47
      Bardzo ciekawy pomysl, skierowany dla kazdego. Obnizone zostana
      pulapy doplat, rzad otwiera sie na singlow, emigrantow, rozwodnikow
      (sporo z nich ma 30% zaliczki, ale bez szans na kredyt w banku),
      mlode malzenstwa, ktore kupowalyby nowe mieszkania. Poszkodowani
      byliby tylko wlasciciele mieszkan na rynku wtornym, trudniej byloby
      im sprzedac mieszkania (musieliby obnizyc znaczaco ceny, ktore dzis
      sa nienaturalnie wysokie). Jak dla mnie, rewelacja. Nie do konca
      odpowiada mi tylko mozliwosc wykupu TBS-ow, te mieszkania powinny
      zostac tylko na wynajem. Nie wyobrazam sobie splacania tych
      mieszkan, a pozniej ich uzytkowania, przy tak wysokich czynszach.
    • Gość: kg Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia IP: *.warszawa.mm.pl 28.10.09, 07:13
      Docelowo słusznie ,ze chce sie rezygnować z tak durnego programu jak
      Rodzina na swoim , ale mam wrazenie ,ze celem nie jest ta
      docelowośc , tylko - to co nastapi zanim się ten program zlikwiduje -
      a więc skierowanie doplat wyłącznie na nowe lokale i wyeliminowanie
      z programu Rynku wtornego , który obenie w dwoch trzecich zdominował
      transakcje "Rodziny " , a to dlatego ,ze jest tańszy ,
      bezpieczniejszy i ma większy wybór !
    • Gość: VBN Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia IP: *.stansat.pl 28.10.09, 07:15
      kiedy wkońcu przestaną kombinowac w nieruchomościach, wystarczy znieśc złowi
      sławetną ustawe o ochronie praw lokatorów ,a mieszkania na wynajm same się
      znajdą ,lokator ma tylko jedno prawo - płacic czynsz,dosyc kombinaci i
      rozdawnictwa za darmo,przyjrzyjcie się pomysłom PSL na uwłaszczenie
      TOWARZYSTW BUDOWNICTWA SZEMRANEGO
    • Gość: areq Jakieś dwa tygodnie temu IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 07:44
      przy okazji newsa GW w sprawie zlikwidowania dopłat do rynku
      wtórnego, pisałem,że Waldi z kumplami dewami i zaprzyjaźnionymi
      mediami w celu "zintensyfikowania" zakupów mieszkań i sztucznego
      pobudzenia /czytaj:wystraszenia/ nowych "czekających" na dalszy
      spadek cen wymyślą,że likwidują program RnS co miało być tylko
      fikcją dziennikarską.
      Długo nie trzeba było czekać:najpierw zapowiedzi o likwidacji dopłat
      do rynku wtórnego teraz mowa o likwidacji samego programu.
      Jakimś dziwnym trafem wycięto moją wypowiedź,usuwając jednocześnie z
      tego wątku kilka równie "pochlebnych" postów.
      Jeśli ktoś miał wątpliwość co do intencji dziennikarzyn z GW,Ołpen
      Fajansów czy innych sprzedajnych mediów to powinien się ich pozbyć
      raz na zawsze.
      Zaraz na forum ruszy nagonka PR-owców z zainteresowanych firm i
      innych głąbów niekoniecznie związanych z branżą...że ceny drgnęły,że
      deweloper X sprzedał 90% mieszkań,że trzeba się spieszyć...:):):)
      Prawda jest natomiast taka,że nie napompują sztucznego popytu na
      dłużej niż 5-6miesięcy a ceny i tak spadną i tak....Żal tylko
      pojedynczych łochów którzy dadzą się nabrać na aktualną nagonkę...
    • Gość: anik Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia IP: *.zetobi.com.pl 28.10.09, 08:00
      Dla mnie jest nie pojęte wykluczenie rynku wtórnego. W taki sposób kupiliśmy z
      mężem mieszkanie, teraz spłacamy kredyt, ale mamy gdzie mieszkać i to
      praktycznie od zamknięcia transakcji. Jest ciężko, ale mogłoby być ciężej
      gdyby nie dopłaty. Nie oszukujmy się że ceny na rynku wtórnym spadną bo
      chętni zawsze się znajdą, a ludzie którzy zapłacili za mieszkanie spore kwoty
      np. 4 lata temu nie są skorzy do schodzenia zbytniego z cen....każdy chce
      zarobić. Dzięki dopłatom z "Rodzina na swoim" właściciele mieszkań byli
      bardziej skorzy do negocjacji. Niektórzy zapominają że kupione na rynku
      pierwotnym mieszkanie trzeba wykończyć żeby móc w nim zamieszkać, a nas na to
      nie byłoby już stać gdy wszystkie oszczędności poszły we wkład własny.
      Dodatkowo w ramach programu jest zapis że jeżeli wynajmuje się mieszkanie
      zobowiązuje się uczestnik programu zrezygnować z tego najmu do max 6 miesięcy
      od podpisania umowy (o ile się nie mylę) Więc nowe mieszkanko trzeba szybko
      wykańczać a pół roku szybko ucieka.
      Celem staje się nakręcanie rynku dla deweloperów, którzy i tak "biedactwa"
      maja dobrze a zapomina się o młodych ludziach dla których ponoć miał pomagać
      ten program. Przykre...
      • Gość: a Re: Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia IP: *.215.133.38.getinternet.no 28.10.09, 08:26
        > Dla mnie jest nie pojęte wykluczenie rynku wtórnego. W taki sposób kupiliśmy z
        > mężem mieszkanie, teraz spłacamy kredyt, ale mamy gdzie mieszkać i to
        > praktycznie od zamknięcia transakcji. Jest ciężko, ale mogłoby być ciężej
        > gdyby nie dopłaty. Nie oszukujmy się że ceny na rynku wtórnym spadną bo
        > chętni zawsze się znajdą, a ludzie którzy zapłacili za mieszkanie spore kwoty
        > np. 4 lata temu nie są skorzy do schodzenia zbytniego z cen....każdy chce
        > zarobić.

        Żal mi ciebie i innych ynwestorów. Koleżanko - ceny kształtowane są przez rynek a nie czyjeś widzimisię, że trzeba na mieszkaniu zarobić. Jedni będą się kisić ze swoimi "apartamentami" z cenami z sufitu w czasie gdy inni popuszczą cenę i sprzedadzą (ze stratą ale się uwolnią). Powodzenia w dalszym ynwestowaniu.
      • steady_at_najx Re: Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 08:58
        Nie oszukujmy się że ceny na rynku wtórnym spadną bo
        chętni zawsze się znajdą, a ludzie którzy zapłacili za mieszkanie
        spore kwoty
        np. 4 lata temu nie są skorzy do schodzenia zbytniego z cen....każdy
        chce
        zarobić.


        Uwielbiam taki belkot. Kupilas mieszkanie za cene łosia ? To sie nim
        ciesz i pocieszaj sie ze taniej nie bedzie. Ale daruj sobie te
        analizy rynkowe. Glownie "rynkowe" bo pewnie zaslyszane na rynku
        podczas kupowania wloszczyzny.
    • kaspy Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 08:10
      Kolejny idiotyzm. Może ten kto to wymyśla strzeli sobie baranka o ścianę żeby
      mu przeszedł nadmiar kreatywności? W jaki sposób ktoś kogo stać żeby wpłacić
      30% miałby nie dostać kredytu? Podejrzewam, że jest sporo osób które mają
      problem ze zgromadzeniem 10%, a kredyt dostaną beż żadnego problemu.
        • Gość: areq Re: Ciekawe ... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 10:22
          <Ciekawe który "Rysiu - deweloper" stoi za tym pomysłem i do którego
          Zbysia zadzwonił>
          Ach.Odpowiedź jest banalna.
          Słowa kluczowe: ministerstwo infrastruktury /dominująca partia PSL/
          a także pan o nazwisku zbliżonym do Bońka.Z deweloperów i firm
          związanych:pan z pomorza,wysoki,mocno opalony,lubiący tenis i
          koszykówkę oraz drugi pan z mazowsza,reemigrant z USA,lubiący
          zmieniać trenerów w swojej ekstraklasowej drużynie...
          Zadanie domowe-sprawdzić: powiązania biznesowe niektórych posłów
          wsiowej partii oraz kilku-nastu posłów tzw. postkomuny od ponad 15
          lat zaprzyjaźnionych z posłami tejże partii wsiowej.Paru posów
          partii rządzącej też macza w tym paluchy,głównie z mazowsza i
          pomorza...
          Wszyscy wszystko wiedzą ale dowodów brak:):)Zresztą nazywają
          to "lobbing" który jest w miare uregulowany prawnie:(:(:(

    • y.y Re: Mieszkanie na wynajem. Ale do kupienia 28.10.09, 08:47
      rozum221 napisał:

      > "nie chce mi się gadać", ale kolejny rząd RP, od 20 lat, rżnie głupa.
      > Tyle mam do powiedzenia!
      > Dodam, w celu: żeby cenzura powyższego nie przepuściła - TO:
      > Kurne, drogie "jelity" - kiedyś - nie wiem za ile dziesiątek
      > lat - będą wasze prawnuki wieszać za jaja - na śmierć!
      > Dajecie dupy "pod nazwiskami" - tego w dobie internetu
      > nie da się ukryć!
      > Was już nie będzie - ale wasze wnuki - za WAS odpowiedzą.
      > Tak myślę. Może nie mam racji??? Ok.

      Czy masz rację, czy nie, to niestety nie wiem, bo niestety poza bluzgami i
      stekiem narzekania i wrzeszczenia jak o rząd daje dupy nie przedstawiłeś
      niestety nawet pół argumentu w celu poparcia tej tezy:)
    • Gość: koala Nie ma sprawiedliwści IP: 212.76.37.* 28.10.09, 08:56
      1. Do pierwszego naszego mieszkania nikt nam nic nie dopłacał, 10-15
      lat temu niee było żadnych programów pomocowych
      2. Na swoje pierwsze mieszkanie oszczędzalismy wiele, wiele lat
      odmawiając sobie wielu rzeczy, wakacji itd.
      3. Nie widzę powodu dla których teraz ze wspólnych (naszych)
      pieniędzy mam komuś pomagać w
      a) w dopłatach
      b) w pomocy w spłacie zbyt wyskoego kredytu (!! - krdytobiorcy mogli
      mysleć co robią)
      • hollowcat Re: Nie ma sprawiedliwści 28.10.09, 09:47
        > 1. Do pierwszego naszego mieszkania nikt nam nic nie dopłacał, 10-15
        > lat temu niee było żadnych programów pomocowych

        Wasz problem. To tak jak z promocjami w supermarkecie - raz są, a raz ich nie ma.

        > 2. Na swoje pierwsze mieszkanie oszczędzalismy wiele, wiele lat
        > odmawiając sobie wielu rzeczy, wakacji itd.

        To trzeba było wynajmować. Widać nie było was stać na mieszkanie skoro musieliście sobie od ust odejmować.

        > 3. Nie widzę powodu dla których teraz ze wspólnych (naszych)
        > pieniędzy mam komuś pomagać w
        > a) w dopłatach
        > b) w pomocy w spłacie zbyt wyskoego kredytu (!! - krdytobiorcy mogli
        > mysleć co robią)

        Powód jest jeden - młodzi pracujący ludzie musza gdzieś mieszkać i się rozmnażać. Bez nowych obywateli to państwo wymrze. W twoim interesie jest, aby ktoś opłacał twoją emeryturkę za 40 lat.
        • Gość: koala Do hollowcat IP: 212.76.37.* 28.10.09, 10:13
          Ja też pracowałam i pracuję na czyjąś emeryturę. A jak byłam młoda
          i jak to piszesz obrazowo chciałam się rozmnażać, państwa nie
          obchodziło, jak mam kupić pierwsze mieszkanie. Ale płacić mi
          jałmużnę za pracę, to było ok. Mało wiesz o życiu, skoro tak
          piszesz. Nie czuję żadnej solidarności z młodymi biednymi na
          rozruchu. Niech sobie sami radzą, tak jak ja musiałam. Nie mam
          ochoty niczego im finansować.
          • hollowcat Re: Do hollowcat 28.10.09, 10:50
            > Ja też pracowałam i pracuję na czyjąś emeryturę. A jak byłam młoda
            > i jak to piszesz obrazowo chciałam się rozmnażać, państwa nie
            > obchodziło, jak mam kupić pierwsze mieszkanie.

            I dlatego przyrost naturalny w Polsce poleciał na pysk, bo tylko dobrze zarabiający i zaradni te mieszkania kupowali/kupują. Tak więc jesli nic sie z tym nie zrobi dalej to twojej i mojej emerytury nie będzie. Będziemy państwem staruszków, którzy pracują do 85 roku życia.
            • Gość: koala Re: Do hollowcat IP: 212.76.37.* 28.10.09, 11:13
              Skoro ja muszę z podatków dopłacać innym do mieszkań, to ty możesz
              pracować do osiemdziesiątki, żeby innych utrzymać. Konsekwencje
              wieloletnich zaniedbań ponośmy wszyscy. Mną i całym moim pokoleniem
              państwo się nie przejmowało, a podkreślam - MY TEŻ PRACOWALIŚMY NA
              EMERYTÓW. Ponieśliśmy ogromne życiowe koszty, żeby mieć własne
              mieszkanie. I powodem nie był brak zaradności ale niskie zarobki,
              nie baczące na uczciwą pracę. Niestety, są zawody, w których nie da
              się przeskoczyć pewnego progu zarobków. Jestem przeciwna dopłatom.
              Powinny być inne mechanizmy które ograniczą ceny na rynku
              mieszkaniowym.
              • Gość: Maxi76 Pesudo prorodzinny program chroni tylko dewelopera IP: *.chello.pl 01.11.09, 16:54
                Całkowicie zgadzam sie z przedmówca. Ceny mieszkań powinny spaść do
                normalnego poziomu a nie być sztucznie utrzymywane
                przez "pseudoprorodzinne" programy, które tak naprawde chronie tylko
                deweloperów pozwalajac im utrzymywac wysokie marze na mieszkaniach.
                Przecież koszt wybudowania metra kw. mieszkania w Warszawie to
                max.5000 PLN!
                Na poparcie mojej tezy- dlaczego rzad wycofuje sie z doplat do rynku
                wtórnego? Lobbing deweloperów?
        • terion Re: Nie ma sprawiedliwści 28.10.09, 10:17
          > Wasz problem. To tak jak z promocjami w supermarkecie - raz są, a
          raz ich nie ma.

          Jednak jest drobna różnica. Ta promocja jest dotowana z naszej kasy.


          > Powód jest jeden - młodzi pracujący ludzie musza gdzieś mieszkać i
          się rozmnażać. Bez nowych obywateli to państwo wymrze. W twoim
          interesie jest, aby ktoś opłacał twoją emeryturkę za 40 lat.

          Ale dlaczego robić to w tak pokraczny sposób? Bo jak narazie jest to
          zniechęcanie do oszczędności, a mocna zachęta do brania kredytów
          (osoba oszczędzająca na mieszkanie jest opodatkowana, a osoba
          biorąca kredyt dotowana). Poza tym jak sam zauważyłeś "niech
          wynajmują".


          > To trzeba było wynajmować. Widać nie było was stać na mieszkanie
          skoro musieliście sobie od ust odejmować.

          Jakoś bardziej do mnie przemawia idea oszczędzania na mieszkanie,
          niż kredyt na maksa.
      • Gość: areq Re: Nie ma sprawiedliwści IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 28.10.09, 10:13
        Do pierwszego naszego mieszkania nikt nam nic nie dopłacał
        A za komuny czekało się 20lat i też było piknie:):):)
        Na swoje pierwsze mieszkanie oszczędzalismy wiele, wiele lat
        Bo nie było kredytów z sensownym oprocentowaniem chybaże jakaś
        debi*na Alicja
        Nie widzę powodu dla których teraz ze wspólnych (naszych)
        Złodzieje ratują du*ę złodziei...w stanach wpompowano biliony
        dolarów,też się ludzie wnerwiają-nic nie poradzisz:)
        Ale generalnie.Masz 100% racji!