Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiązań ...

31.10.09, 07:41
Czy gdzieś jest publikowany bilans i rachunek wyników ZUS oraz analizy, np. wg grup zawodowych - ile wpłacają, ile dostają? Bardzo chętnie przejrzałabym takie dokumenty z kilku lat..... POza tym - dlaczego rząd nie skupi się na likwidacji, bądź znacznym obniżeniu dopłat do KRUS? Jaka armia tzw. młodych zaspokoiłaby potrzeby emerytalne górników, rolników, policji, sądownictwa itd.??? Co do wydłużenia wieku emerytalnego - w obecnej sytuacji figiel szykowany przez władze polega na tym, że zwolniony z pracy starszy człowiek będzie długi czas pozbawiony emerytury - a więc skazuje się go na życie pod mostem. Bo nie ma pracy dla starszych, nie ma pracy dla młodych. I w dłuższym okresie nie będzie.... Zresztą, emerytury, to nie jest problem ilości pracujących na emerytów (ciekawe, po co pracujący płacą składkę emerytalną, żeby się dowiedzieć, że na ich emerytury mają pracować inni?? - jak to wyglądało od początku tego państwowego przewału?), tylko źródeł pozyskania na nie pieniędzy. Bo stu młodych bezrobotnych nie zarobi na emeryturę staruszka lepiej, niż pracujący dobry patent dobrze sprzedany na świecie.Tylko w Polsce władze są za głupie, żeby wyjść poza stereotypy i tchórzostwo.
    • dejot7 Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiązań ... 31.10.09, 14:43
      Pan Wojciechowski chyba nie rozumie rzeczy podstawowej. System OFE daje obietnice (ale nie gwarancję) odciążenia finansów publicznych za 40 lat, ale z drugiej strony obciąża te finanse (zwiększa wydatki) tu i teraz. W tym roku deficyt finansów publicznych w Polsce będzie, tylko z powodu OFE, wyższy o 22 mld, przy czym wydatki na OFE z roku na rok będą się zwiększały. Do tej pory nie zwracano na to zbyt dużej uwagi, bo w latach słabego wzrostu gospodarczego na początku dekady transfery do OFE były jeszcze stosunkowo niskie, a kiedy zaczęły być znaczące (przekroczyły 15 mld rocznie) w Polsce pojawił się duży wzrost gospodarczy. Zresztą do 2005 r. polski rząd nie wliczał tych wydatków do deficytu, udając, że w ogóle nie ma problemu (podczas, gdy rząd musi wypuszczać realne obligacje, żeby w finansach publicznych uzupełnić te pieniądze, które przechwytują OFE). Teraz problem jest widoczny i już taki zostanie, bo kwoty transferów do OFE niedługo zbliżą się do 30 mld rocznie i nawet w latach prosperity będą dla państwa dużym obciążeniem. Dodatkowo Unia nie godzi się na niewliczanie tych wydatków do deficytu.

      W takich warunkach należy zastanowić się, czy wprowadzając reformę po prostu nie przeszarżowano z wysokością składki przekazywanej OFE i czy policzono w długiej perspektywie, czy zwyczajnie Polskę na to stać. Na pewno w łeb wzięły pierwotne założenia, że transfery do OFE zostaną pokryte przychodami z prywatyzacji – bodaj tylko w dwóch pierwszych latach reformy przychody z prywatyzacji były wyższe niż transfery do OFE, potem między tymi wielkościami była już przepaść i w rzeczywistości reforma finansowana jest poprzez powiększanie długu państwowego, czyli wypuszczanie obligacji. Tu dochodzi do paradoksu, bo państwo najpierw wypuszcza obligacje, żeby do OFE mogły wpłynąć pieniądze, a potem OFE kupują od państwa za te pieniądze obligacje. Tak jakby państwo samo płaciło za swoje obligacje. Następuje pusty obieg pieniądza, który jednak powoduje dwa skutki uboczne: po pierwsze generuje koszty tego obrotu, przede wszystkim w postaci prowizji dla OFE, a po drugie zwiększa polski dług publiczny. Następuje zamiana przyszłego, bliżej nieokreślonego długu międzypokoleniowego (zobowiązania wobec przyszłych emerytów) w teraźniejszy, określony dług finansów publicznych. Dla pana Wojciechowskiego to główny sukces reformy, dla mnie to, delikatnie mówiąc, nieroztropność. Przyszłe zobowiązania emerytalne można bowiem starać się szacować bez konieczności ponoszenia kosztów całego systemu OFE. Wycenianie w ten sposób przyszłych zobowiązań w sytuacji, gdy inne państwa tego nie robią, albo robią to w mniejszej skali, stawia nas w niekonkurencyjnej sytuacji wobec tych państw. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby zobaczyć, że brak obecnych wydatków na transfery do OFE, albo ograniczenie tych wydatków np. do kwoty średnich przychodów z prywatyzacji, spowodowałby albo możliwość zmniejszenia deficytu, albo skierowanie większych pieniędzy na to, co Polsce najbardziej potrzebne do rozwoju gospodarczego, czyli na infrastrukturę, bez pośrednika w postaci OFE. Dobrze rozwinięty i bogaty kraj sfinansuje emerytury swoich obywateli, a biedy, nawet jak będzie miał prywatne fundusze emerytalne, może sobie z wypłatą nie poradzić. Bo za te 40 lat ktoś będzie musiał od funduszy odkupić ich papiery, żeby przelać pieniądze emerytom i nie ma gwarancji na to, że w momencie sprzedaży te papiery będą wiele warte.

      Cała reforma w 1999 r. była robiona ponad głowami Polaków, mało kto orientował się o co w tym chodzi i jakie będą tego skutki. Wygląda na to, że prawdziwa debata rozpoczęła się dopiero teraz, kiedy interes w tym widzi sam rząd. Ale lepiej późno, niż wcale.
      • ewa1-23 Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 31.10.09, 15:57
        bardzo słusznie, ale: 1. brak informacji o sytuacji FUS - wszelkie dane o deficycie FUS nie są udokumentowane publicznie
        2. OFE nie jest jedynym źródłem deficytu finansów publicznych (dlaczego wszyscy skrzętnie omijają temat KRUS???)
        3. stosunek naszego państwa do finansów obywateli jest, szczerze mówiąc, nieuczciwy. Jako przykład podam, że przy realizacji tzw. starych książeczkach mieszkaniowych wypłaty są humorystyczne. Dlaczego? Bo stopa oprocentowania depozytów terminowych, jakimi były wkłady na książeczkach, była na wysokości a'vista! Luźno licząc - w pewnym przypadku wyliczyłam, że składając sumy z książeczki na depozytach rocznych - w efekcie kwota była by trzykrotnie wyższa, niż wyliczył PKO BP SA. W takich wypadkach należy stosować zasadę bardzo ograniczonego zaufania do państwa, jeśli chodzi o powierzanie państwu swoich pieniędzy. Dlatego OFE powinno istnieć jak najbardziej, a nasze państwo powinno dokładnie przejrzeć źródła dochodów, a nawet obarczyć podatkami obywateli pierwszej kategorii, którzy podatków nie płacą i (o zgrozo!) zacząć stosować przepisy Konstytucji o równym traktowaniu obywateli.
        • Gość: tradycjonalista Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza IP: *.aster.pl 31.10.09, 16:11
          brawo dejot7 - masz absolutną rację i zgrabnie ją wyłożyłeś -
          trzeba o tym dyskutować!
          Dlaczego skasowano moje dwa wpisy na tem temat - swoją drogą były
          dużo słabsze od Twojego, ale widać uznano je za
          wystarczająco "szkodliwe".
          Koledzy: czytajcie dejota7!
          • ewa1-23 Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 31.10.09, 17:34
            "..kwoty transferów do OFE niedługo zbliżą się do 30 mld rocznie i nawet w latach prosperity będą dla państwa dużym obciążeniem..." - czytaj: "państwo nie będzie mogło ukraść obywatelom 30 mld zł". Bo to nie są pieniądze państwa, tylko obywateli. A zatem - niech państwo uporządkuje finanse, a od pieniędzy obywateli wara! Że co, że z ukradzionych pieniędzy nie sfinansuje się emerytur górnikóm? Albo służbom mundurowym, lub sędziom? Jak to niektórych boli, że państwo nie będzie trwoniło cudzych pieniędzy!
            • dejot7 Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 31.10.09, 20:26
              Hasło, że pieniądze w OFE są ich własnością ubezpieczonych, było wodotryskiem reformy, który nie ma nic wspólnego z jej treścią. Jakie są prawa tych właścicieli łatwo sprawdzić prosząc OFE od oddanie tych pieniędzy. Dziś te pieniądze to w praktyce własność towarzystw emerytalnych i to towarzystwa, a nie ubezpieczeni, czerpią z nich zysk. Pieniądze w OFE to po prostu forma zapisu uprawnień emerytalnych. Dla ubezpieczonego te pieniądze będą miały jakąś wartość dopiero po przejściu na emeryturę, przy czym dopiero wtedy w ogóle okaże się jaka to będzie wartość. I niezależnie od tego jakie będą proporcje podziału między repartycyjną i kapitałowa część systemu i tak wysokość emerytury będzie zależała od kondycji gospodarki w momencie wypłaty emerytury, a ściśle od wartości wytwarzanego wtedy produktu krajowego i ustalonych również wtedy zasad podziału tego produktu między pokolenie pracujące i niepracujące. Historia pokazuje, że próby zadekretowania przyszłości nigdy się nie powiodły i tak pewnie też będzie w przypadku systemu OFE.
              A to, że są inne niesprawiedliwości w finansach publicznych to całkiem inna sprawa. Ale moim zdaniem to nie jest argument, że gorsze jest rozdawanie pieniędzy w ramach systemu emerytur mundurowych. Mnie i to, i to się nie podoba, zresztą już nie jestem pewien, co jest gorsze.
              • masaccio_silesia Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 31.10.09, 21:10
                wniosek dla mnie jest jeden - chcesz miec mozliwosc palic, grabic i mordowac
                bezkarnie masz mozliwosc - kup lub przejmij sobie jakies panstwo.
                OFE - i tzw konta indywidualne to do momentu dopoki nie bedzie dziedziczenia
                tych srodkow dalej pieniadze dyspozycyjne w ramach bezosobowych de facto
                funduszy (bez znaczenia czy prywatnych czy panstwowych). Najlepiej sie ludzi
                okrada w imie "dobra spolecznego" (w domysle jak wygasic roszczenia i przyszle
                pikiety biedoty czyli emerytow w ciagu najblizszych lat)
                System emerytalno-rentowy zostal najpierw do granic rozluzniony (wczesne
                emerytury, masowe/niekontrolowane renty), zlew w postaci KRUS-u (kazdy przytomny
                polityk pamieta brony na drogach) a teraz poruta z dnem kasy w ZUS.
                Krotkowzrocznosc to chybiony zarzut wzgledem polityka ten mysli kadencyjnie
                czyli tylko krotkowzrocznie w relacji do panstwa i spoleczenstwa. Dlugoterminowo
                jest gotow planowac tylko swoja i rodziny kariere w oparciu o doswiadczenie
                polityczne
                • ewa1-23 Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 01.11.09, 10:25
                  Jeżeli rząd stara się namówić Polaków do dłuższej pracy - system emerytalny musi być przejrzysty i stabilny. Nie może być tak, że człowiek pracujący będzie musiał się liczyć z tym, że jego pieniądze zostaną przejedzone przez grupy, które akurat mają w ręku pałę lub petradę , pójdą pod sejm i wymuszą zmianę prawa. Że państwo w dowolnej chwili zmieni zasady gry. Ludzie, wbrew pozorom, nie są tacy głupi i wiedzą, że lepszy wróbel w garści...... Więc - albo rybka, albo pipka. Jeśli system emerytalny jest nieprzejrzysty i zmienny, to chyba tylko głupi w rządzie myśli, że Polacy uwierzą, iż jeśli dłużej będą pracowali, to będą mieli wyższą emeryturę. Ciągle nalegam na opublikowanie danych z FUS - najlepiej od początku historii , łącznie z analityką.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza IP: 78.8.192.* 01.11.09, 11:04
                > Dziś te pieniądze to w praktyce własność towarzystw emerytalnych i
                > to towarzystwa, a nie ubezpieczeni, czerpią z nich zysk.

                Cóż - pieniędze na lokacie też należy wypłacać, gdy lokata wygaśnie. A
                zysk z takich lokat, az do momentu wypłaty ma bank, a nie osoba
                lokująca.

                > Dla ubezpieczonego te pieniądze będą miały jakąś wartość dopiero po
                > przejściu na emeryturę, przy czym dopiero wtedy w ogóle okaże się
                > jaka to będzie wartość.

                Tylko jeszcze bardziej nie wiadomo, jaka wartość będa miały mieniadze
                z zusu...

                > I niezależnie od tego jakie będą proporcje podziału między
                > repartycyjną i kapitałowa część systemu i tak wysokość emerytury
                > będzie zależała od kondycji gospodarki w momencie wypłaty emerytury,
                > a ściśle od wartości wytwarzanego wtedy produktu krajowego i
                > ustalonych również wtedy zasad podziału tego produktu między
                > pokolenie pracujące i niepracujące

                Właśnie to jest największa Twoja manipulacja. Pieniądze będą miały
                taka rentowność, jak złożona wartość wypracowanego przez lata
                przychodu. Dodatkowo, w przeciwieńswtie do pieniędzy w ZUS-ie, będzie
                to konkretna kwota. Sam system natomiast właśnie zmusi rzadzących albo
                do położenia łapy na tych pieniądzach (czyli do postulowanego przez
                Ciebie zmniejszenia wysokości składki idacej do OFE), albo do poprawy
                finansów publicznych, bo nie beda mogli dalej zadłużać kraju, bo jest
                taki mały, ciekawy zapis w konstytucji....
              • Gość: klient ofe. Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 13:16
                co ty pieprz Są nasza własnnością ...jak zmarła moja żona i na
                koncie Ofe zostawiła prawie 60 000zł bo była Vipem i dobrze
                zarabiała...to ja dostałem jako jej mąż koło 30 000 bo byłem
                uprawniony w gotówce na moje konto ...mmoge skan przelewu pokazać!!!
                a drugie tyle dopisali mi do mojego konta Ofe .....
                Jestem więc pewien ,że jak ja sie przekrecę ...to mój syn ma juz
                pewne około 70 000 zł z mojego OFE bo rentę rodzinną juz po żonie
                ma a potem po mnie tez dostanie... wiekszą...

                Wdowiec
                • masaccio_silesia Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 01.11.09, 20:12
                  podlegaja dziedziczeniu tylko srodki z OFE do momentu przejscia na emeryture;
                  jesli umrzesz zaraz po otrzymaniu 1 wyplaty emerytury z OFE to twoi spadkobiercy
                  nie dostana ani 1zl.
                  rekordzisci zgromadzili przez 10lat na OFE ok 65tys skad wiec te 70tys S.P
                  Twojej zony?
                  Bomba demograficzna tyka to fakt. Programu asymilacji repatriantow lub
                  imigrantow ktorzy sa w stanie skorygowac wskazniki de facto nie ma.
                  W przedsiebiorczosc panstwa nie wierze (ma zarzadzac/pomnazac moje finanse i
                  wyplacic I filar) - myslac o tym jak ogromne bedzie to rozczarowanie za 27lat
                  wolalbym sie pomnazaniem tych pieniedzy zajac sam - moj rachunek inwestycyjny
                  jest dowodem na to ze wynik jest lepszy niz budzetu panstwa ;). Ja nie mam
                  deficytu :)
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza IP: 78.8.192.* 01.11.09, 10:51
        > Pan Wojciechowski chyba nie rozumie rzeczy podstawowej. System OFE
        > daje obietnice (ale nie gwarancję) odciążenia finansów publicznych
        za
        > 40 lat, ale z drugiej strony obciąża te finanse (zwiększa wydatki)
        tu i teraz.

        Nie - daje szanse na jakiekolwiek wypłaty za 40 lat, w przeciwieństwie
        do zarządzanych przez państwo. Polskie państwo juz raz nadwyżkę
        zebranych pieniędzy wykorzystało. Notabene emerytów obecnie
        przechodzących na emeryturę. Obecny deficyt wziął się stąd, że nie
        postępuje się zgodnie z założeniami reformy. Obecnie na koncie rezerw
        emerytalnych powinny być duże kwoty, są jednak żałosne i nawet na nch
        rząd chce położyć łapę...

        > W tym roku deficyt finansów publicznych w Polsce będzie, tylko z
        > powodu OFE, wyższy o 22 mld, przy czym wydatki na OFE z roku na
        > rok będą się zwiększały.

        Znowu - nie z powodu OFE, tylko opóźnień we wprowadzaniu reformy. Te
        pieniądze idą na górników, rolników, nauczycieli (w końcu zostają
        włączani, ale wiele lat za późno), służby mundurowe i kilka innych
        mniejszych grup.


        > Teraz problem jest widoczny i już taki zostanie, bo kwoty transferów
        > do OFE niedługo zbliżą się do 30 mld rocznie i nawet w latach
        prosperity
        > będą dla państwa dużym obciążeniem.

        Proszę nie oszukiwać! Do OFE nie idą żadne państwowe pieniądze, tylko
        ludzi ubezpieczonych. Pieniądze od państwa, czyli od nas wszystkich
        idą na ubezpieczenia rolników, oraz wcześniejsze emerytury grup
        uprzywilejowanych.

        > W takich warunkach należy zastanowić się, czy wprowadzając reformę
        > po prostu nie przeszarżowano z wysokością składki przekazywanej OFE
        > i czy policzono w długiej perspektywie, czy zwyczajnie Polskę na to
        > stać.

        Znowu błąd logiczny - nie to, że Polski nie stać, ale rządzących nie
        stać na zrobienie porządku w finansach państwa i ograniczenie
        bzdurnych wypłat w akcjach typu "deweloper na swoim", oraz dalszym
        sponsorowaniu grup ponad prawem, czyli wyłączonych, nie wiedzieć czemu
        z systemu.


        > bodaj tylko w dwóch pierwszych latach reformy przychody z
        prywatyzacji
        > były wyższe niż transfery do OFE, potem między tymi wielkościami
        była
        > już przepaść i w rzeczywistości reforma finansowana jest poprzez
        powiększanie
        > długu państwowego,

        Zaraz zaraz, ale dlaczego były mniejsze? Czy dlatego, że były większe
        transfery do OFE, czy też dlatego, że politykierzy nie potrafili
        wypełnić swoich obowiązków?

        > Następuje zamiana przyszłego, bliżej nieokreślonego długu
        > międzypokoleniowego (zobowiązania wobec przyszłych emerytów) w
        > teraźniejszy, określony dług finansów publicznych.

        nie - jest to nieporadność rzadzących.

        > skiego to główny sukces reformy, dla mnie to, delikatnie mówiąc,
        > nieroztropność. Przyszłe zobowiązania emerytalne można bowiem starać
        się szacow
        > ać bez konieczności ponoszenia kosztów całego systemu OFE.

        Nie można, ponieważ obywatele, w tym ja, nie maja zaufania do
        rządzących.

        > Dobrze rozwinięty i bogaty kraj sfinansuje emerytury swoich
        > obywateli, a biedy, nawet jak będzie miał prywatne fundusze
        > emerytalne, może sobie z wypłatą nie poradzić.

        Nie jest to prada. W niemczech już obecnie sa problemy z wypłatami
        emerytur. Społeczeństwo się starzeje. Dodatkowo zbyt wysokie podatki
        (bo tak jedynie można nazwać emerytury bismarckowskie) obnizają
        konkurencyjność tamtejszego rynku pracy.

        > Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby zobaczyć, że brak obecnych
        > wydatków na transfery do OFE, albo ograniczenie tych wydatków np. do
        > kwoty średnich przychodów z prywatyzacji, spowodowałby albo
        > możliwość zmniejszenia deficytu, albo skierowanie większych
        > pieniędzy na to, co Polsce najbardziej potrzebne do rozwoju
        > gospodarczego, czyli na infrastrukturę, bez pośrednika w postaci
        OFE.

        Znów błąd. To nie kwotę płynącą do OFE należy zmieniać, a sposób i
        szybkość prywatyzacji. Dodatkowo - pieniadze na infrastrukturę w
        Polsce są, tylko są one nieumiejętnie wydawane. Należy zwrócić się do
        rządzących i ich rozliczać z tego co i jak robią, a nie szukać
        rozwiązań w naszych kieszeniach.

        > Cała reforma w 1999 r. była robiona ponad głowami Polaków, mało kto
        > orientował się o co w tym chodzi i jakie będą tego skutki. Wygląda
        > na to, że prawdziwa debata rozpoczęła się dopiero teraz, kiedy
        > interes w tym widzi sam rząd. Ale lepiej późno, niż wcale.

        Debata zawsze może być, kwestia jest jednak taka, że jeśli ktos nie
        wiedział wtedy na czym polega reforma, zapewne nie wie i teraz. i jest
        kwestia, czy poleci na lep takich populistycznych farmazonów, jak
        Twoje.




      • adam.eu Re: Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiąza 02.11.09, 08:41
        dejot7 napisał:

        > Pan Wojciechowski chyba nie rozumie rzeczy podstawowej. System OFE daje obietni
        > ce (ale nie gwarancję) odciążenia finansów publicznych za 40 lat, ale z drugiej
        > strony obciąża te finanse (zwiększa wydatki) tu i teraz
        ..........................

        Może Pan Wojciechowski rozumie, tylko że nie pisze o tym. Trudno odmówić logiki Twojej argumentacji, dziwię się, że podobnie nie wypowiadali się przeciwnicy reformy.
        Sprawiasz wrażenie, że posiadasz dużą wiedzę ekonomiczną, ale nie korzystasz z niej rzetelnie, a może świadomie próbujesz ukazywać, wyolbrzymiać tylko ujemne skutki reformy emerytalnej? W jakim celu? Co proponujesz zastępczego?

        Trudno się zgodzić z Twoim zdaniem. Przecież wraz ze wzrostem wypłat z II filaru zacznie się zmniejszanie obciążeń ZUS. Ale już teraz pieniądze OFE przeznaczane na finansowanie wszelkiego rodzaju obligacji i być może dzięki popytowi zmniejsza się rentowność tychże obligacji z powodu większego popytu. Poza tym te pieniądze są wpompowywane w gospodarkę, w akcje przedsiębiorstw. Być może dzięki temu polska gospodarka jakby bardziej sprawiała wrażenie odpornej na kryzys.

        W Chile emerytury są bodajże w 100 % kapitałowe. Gospodarka chilijska na przestrzeni dziesiątków lat całkiem dobrze sobie radzi. Duży w tym udział mają chilijskie fundusze emerytalne, które inwestują pieniądze w ten sposób, aby mogły inwestycje przynosiły zyski.

        I OFE to namiastka czegoś prywatnego, niezależnego od "słusznych jak i niesłusznych przywilejów branżowych". Lepiej, żeby politycy nie ingerowali w sposób inwestowanie przez OFE.
        Co proponujesz w zamiast OFE i dlaczego?

    • kataster_precz Obniżka składki do OFE to ukrywanie zobowiązań ... 01.11.09, 14:51
      ZUS jest wygodnym rozwiązaniem dla rządu, bo nie wykazuje przyszłych
      zobowiązań. Dziennikarze się pytają, czy nasze pieniądze są w ZUSie
      bezpieczne - są wyjątkowo bezpieczne - nie można ich ukraść, bo ich
      tam nie ma. Jeszcze kilka lat będzie można pociągnąć ukrywając
      prawdziwy stan finansów publicznych. Demografia jest kluczem, bowiem
      można zaryzykować tezę, że społeczeństwa cywilizacji zachodniej są w
      fazie schyłkowej. Zaczęła kruszyć się podstawa piramidy
      ludnościowej, a rozrasta się jej wierzchołek. Unikając trudnych
      decyzji teraz, powodujemy, że w przyszłości staną się one jeszcze
      trudniejsze. Zerknijcie na piramidę ludnościową Polski. Tam
      dokładnie widać dlaczego ostatnio zwiększyło się tempo przyznawania
      emerytur.
    • polld74 OFE to jeden wielki przekręt. 02.11.09, 11:09
      Wyobraź sobie sytuację w której planujesz wykupić ubezpieczenie, przychodzi agent, na dzień dobry uzgadniacie zasady, na które składają się głównie twoje zobowiązania i gwarancje dla ubezpieczyciela, ty nie masz żadnych gwarancji. Podpisujesz niekorzystną umowę (robi to rząd w naszym imieniu, bez naszej zgody)
      zaczyna się płacenie składek. Ale przez pierwsze pół roku nie masz pieniędzy, albo nie wiesz dokładnie ile masz, w każdym razie nie przelewasz składek. Wydawałoby się, że w tej sytuacji albo płacisz składkę dłużej, albo firma rozwiąże z tobą umowę, albo przyszła emerytura będzie niższa. Tymczasem po pół roku przychodzi agent ubezpieczyciela, liczy cię tak, jesteś winien mi za pół roku, liczy maksymalne odsetki karno skarbowe i zanim wypłacił ci złotówkę emerytury jesteś mu winien grube miliardy. Tak w skrócie wygląda układ RP - OFE. Tak ubezpieczył nas rząd Buzka, a OFE obsadziły w radach nadzorczych polityków od lewa do prawa i okradają nas w majestacie prawa. Czy ktoś wpłaciłby własne pieniądze na lokatę, od której bank pobiera 7% rocznie jako prowizję? Niezależnie od przyrostu środków, czyli jeśli przyrost 10% zarabiasz trzy, a jeśli 2% nie zarabiasz nic. Co byś zrobił gdybyś wpłacał przez ustalone 30 lat składkę emerytalną, a na 5 lat przed emeryturą dowiedział się, że masz pracować o 15 lat dłużej i może dostaniesz emeryturę. Kwoty pierwszych emerytur z OFE też powalają, bo jak się okazuje ZUS jest lepszym inwestorem niż OFE, chociaz nie ma managerów zarabiających dużą bańkę miesięcznie. Twórcy i obrońcy obecnego systemu emerytalnego powinni zostać wsadzeni na 150 lat do mamra jak Mudoch, o tym jak wielka jest to afera okaże się dopiero wtedy gdy przejdą na emerytury pierwsi których do nowego systemu przymuszono i którzy byli w nim przez całe życie zawodowe, bo teraz złodzieje tłumaczą się, że ktoś był zbyt krótko w systemie i mało wpłacił. Pewnie dopiero wtedy zlikwidują przymus OFE, o ile wcześniej ludzie nie powywieszają na latarniach parszywej elity politycznej, więc im szybciej tym lepiej.
Pełna wersja