"DzP": Palec przyszyty, więc odszkodowania nie ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:10
I co w tym dziwnego/skandalicznego? Wychodzi na to, że z warunków umowy
ubezpieczenia ubezpieczenie faktycznie mu się nie należało. Trzeba czytać co
się podpisuje.
    • Gość: Arek Re: "DzP": Palec przyszyty, więc odszkodowania ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:27
      Generalnie problem dotyczy wszystkich ubezpieczycieli. Oni bardzo lubią
      przyjmować pieniądze, natomiast w ogóle nie chcą wypłacać. Jeżeli to się nie
      zmieni uważam że wykupywanie jakiegokolwiek ubezpieczenia, jak również III
      filaru nie ma sensu. Lepiej odkładać tę składkę na konto. Lepiej się na tym wyjdzie.
    • truten.zenobi trzeba czytać umowy i nie liczyć na dobrą wolę i c 28.11.09, 16:36
      cuda (to że ktoś będzie dokładał do interesu)
      • Gość: Emeryt Re: trzeba czytać umowy i nie liczyć na dobrą wol IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.11.09, 17:32
        Dlaczego robisz z siebie idiotę?
      • Gość: Hahahaha Nie wiem o co jemu chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 17:33
        Najważniejsze że pracownicy ubezpieczyciela na konto tych 50 patoli zaliczyli już nie jedne fajne wakacje. Inna rzecz, to trzeba być głupim by co miesiąc wpłacać taką kasę i chyba nie czytać umowy.
        • truten.zenobi Re: Nie wiem o co jemu chodzi? 28.11.09, 22:04
          > Inna rzecz, to trzeba być głupim

          to może też nie do końca tak, umowa to zwykle kilka stron drobnym
          maczkiem też zwykle bez możliwości negocjacji tak więc albo się
          godzisz albo nie, tak więc mozna wiele przeoczyć...

          ale było nie było pakować dużą kasę w ubezpieczenia bez gruntownej znajomości warunków umowy nie jest dobrym rozwiązaniem.
    • Gość: A. prawnikiem nie jestem, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 17:31
      jeśli czytam to: "za trwałe całkowite inwalidztwo uznaje się trzy
      zdarzenia: uszkodzenie ciała lub zmysłu, które uniemożliwiło
      wykonywanie pracy zarobkowej, fizyczną utratę części ciała, zmysłu
      albo całkowitą utratę władzy nad nimi" to wydje mi się, że jest
      podstawa do wypłaty ubepieczenia. Uszkodzenie ciała uniemozliwiające
      pracę wystapiło, wystąpiła utrata części ciała i jak mniemam kciuk
      przyszyty nie jest już w 100% sprawny? No chyba, że jest - lekarzem
      też nie jestem.

      Czas użyty w umowie to przeszły. Nie ma nic że w przyszłości ta część
      ciała nie może wrócić do sprawności... Mylę się?
      • truten.zenobi Re: prawnikiem nie jestem, ale... 28.11.09, 21:59
        ale niekoniecznie oznacza to że nie może wykonywać pracy nawet bez
        kciuka

        a ubezpieczyciele mają parę takich fajnych kruczków w umowach które
        zwalniają ich od odpowiedzialności..
        a to wypłata tylko w przypadku niezdolności do pracy..
        a to pokrycie kosztów leczenia szpitalnego jesli pobyt w szpitalu wyniósł przynajmniej 24h
        a to konieczność leczenia się w "publicznej służbie zdrowia"...
        itp.
    • Gość: wojcieszko "DzP": Palec przyszyty, więc odszkodowania nie ... IP: *.net.stream.pl 28.11.09, 18:14
      Znowu kolejny kwiatek polskiego dziennikarstwa...
      tym razem ubezpieczyciele są źliiii....aaarrrgghhh...słusznie zawył polski pismak - obrońca cierpiących i uciemiężonych!!

      Tyle, że logika mówi co innego...
      skoro ubezpieczenie obejmuje TRWAŁE (CZYLI NIEODWRACALNE!!) inwalidztwo, a palec został przyszyty i odzyskał 100% sprawności (tego nie wiemy bo pseudo-dziennikarzyna nie napisała), to odszkodowanie sie nie należy, bo NIE MA trwałego inwalidztwa !!

      Jeśliby nie odzyskał 100%, to od każdego procenta utraty sprawności należy się procent sumy ubezpieczenia (pomijam możliwe dalsze obostrzenia w umowie, bo jej nie znam).

      Proste jak budowa cepa, ale trza jakiś obnażający zło na świecie tekst popełnić...logika sie nie liczy przecież!

      No i jeszcze ta demagogia z porównaniem sumy wpłat i wartości wykupu!

      Zapewne była to polisa na życie i dożycie, czyli część składki szła na koszty ochorny na wypadek śmierci, część na koszty ochrony za wypadek i inwalidztwa, a reszta odkładana była na bezpiecznym funduszy tak, aby po upływie okresu umowy można było wypłacić określoną w umowie sumę ubezpieczenia na dożycie.

      Zatem fakt, że wypłacił mniej niż wpłacił nie jest niczym dziwnym czy też niezwykłym a wręcz przeciwnie! Za darmo mieli go ubezpieczać na życie i inwalidztwo?!

      Pewnie tak - jak myślą ci co tak się oburzają na te firmowe imprezy itd - bo przecież w firmach z innych sektorów gospodarki takich imprez sie nie organizuje, a swoje produkty sprzedają one bez marży...po samych kosztach...

      I jeszcze o alternatywie w postaci odkładania sobie na konto środków, które poszłyby na składkę ubezpieczeniową. Jest to dobre rozwiązanie pod warunkiem, że wiemy, że nic nam sie nie stanie...zatem gratuluję rozsądku takim pomysłodawcom i współczuję ich rodzinom!!
      Niestety nie wszyscy sa prorokami....hehehe
      • aelithe Re: "DzP": Palec przyszyty, więc odszkodowania ni 28.11.09, 23:47
        szczerze mówiąc w przypadku firmy ubezpieczoniowej domagałbym się odszkodowania za naruszenie dobrego wizerunku firmy

        po pierwsze nie podała podstawowych danych
        według danych z artykułu firma wypłaciła odszkodowanie - natomiast poszkodowany nie jest zadowolony z jego wysokości
        po piersze nie podała podstawowych danych
        1. naruszenie sprawności organizamu stwierdzone przez biegłego ubiezpieczenia
        2. procentu uszczerbku na zdrowiu - według przepisów ubezpieczyciela
        3. wysokości NWW ubezpiczyciela
        4. składki na NWW nie liczy się drogi redaktorze łacząc kilka ubezpieczeń tylko samą składkę na NWW -
        raczej nie słysząłem aby ktoś płacił 5000 rocznie za NWW ok. 100 000 rocznie
    • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 "DzP": Palec przyszyty, więc odszkodowania nie ... 29.11.09, 00:32
      Co to za zwyczaj, żeby z byle "problemikiem, bo nie umiem czytać ze zrozumieniem, a z myśleniem to się nigdy nie spotkałem" lecieć do dziennikarzy?
      Prowadzą jakieś biuro interwencyjne, amatorskie porady prawne czy co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja