Gość: gugcia0
IP: *.chello.pl
02.12.09, 23:58
muszę zmartwić bankierów,że prawdziwe kłopoty są dopiero przed
nimi.Apogeum zwolnień i gasnących umów o pracę będzie w I i II
kwartale 2010,dojdą do tego wielkie podwyżki kosztów utrzymania
(gaz,prąd,CO,paliwa,tytoń,opłaty, nowy VAT na usługi
edukacyjne,podwyżki podatków lokalnych,wody,śmieci,żywności,m.in. na
skutek podwyżki cen ON dla transportu,chleba przez prąd,itd.).Do
tego dojdzie ustanie w wielu przypadkach "ratowania" kasy domowej
przez emigrantów na wyspy,którzy masowo wracają do kraju.Jeszcze
inny aspekt to mozliwy upadek złotego na np. 3,2 zł za franka i
relatywny wzrost rat połączony z masowym spadkiem cen mieszkań i
domów,np. w Krakowie 2 lata temu lokalizacje w
Krowodrzy,ul.Wrocławska, były po 8 do 10 tys zł za m2, teraz róg
Wrocławskiej i Al. Kijowskiej 5900 zł za m2,nowe!!!Domy pod miastem
po 100 do 150 tys zł tańsze na sztuce, nie ma kto kupić, w Krakowie
na każdym rogu nowe "apartamenta" i napis "sprzedamy, tanio,upust,
garaż gratis,itp.".I jak banki pozbędą się wtedy zabranych za długi
mieszkań? Będzie jak w USA, tam na jednej ulicy jest czasem po 70
domów for sale.Będzie wesoło.