glomek
15.12.09, 08:34
predzej zaczne jesc brukselke i marchewke z groszkiem niz pozycze jakies
pieniadze w firmie typu provident, ale jednak mysle ze to troche naduzycie ze
strony autora artykulu kiedy mowi o 'omijaniu ustawy' powolujac sie na
dodatkowe koszty zwiazane z obsluga domowa.
dostawa pizzy do domu tez czasem kosztuje, zamawiajac cos w sieci placimy za
koszty przesylki, wiec nie ma co dramatyzowac. przeciez usluga ta (i koszt z
nia zwiazany) nie jest niezbedna ani obowiazkowa, wiec to zupelnie inna bajka
niz np jakies dziwne ubezpieczenia itp ktore doliczaja sie z automatu.