Gość: Michu
IP: *.wroclaw.mm.pl
21.01.10, 11:23
Nie wypalił, bo ludzie którzy się za niego wzięli są niepoważni i nie
rozumieją idei tego systemu. Pożyczki społecznościowe są pomysłem mającym w
pierwszej kolejności ułatwić dostęp do pieniędzy mieszkańcom krajów tzw.
Trzeciego Świata (wiem,że dla wielu Polska się do nich zalicza, ale to w
ramach żartu:)). Chodzi o to,że np. w Indiach, czy w niektórych krajach Afryki
system bankowy jest bardzo słabo rozwinięty. Obok tego są ludzie
przedsiębiorczy, mieszkający na wioskach, w małych miasteczkach, gdzie nie
mają żadnego dostępu do usług bankowych. Pewien człowiek, który dostał za to
nagrodę Nobla z ekonomii wpadł na pomysł,że można tym ludziom pomóc.
Dziki systemowi wiele z tych osób otrzymało dostęp do pieniędzy a będąc
przedsiębiorczymi i pełnymi zapału do pracy szybko rozwinęli swoje biznesy
(często to po prostu małe firmy rodzinne)i bez problemu spłacali swoje długi.
Dzięki temu w wielu z tych krajów współczynnik poprawnego przebiegu tych umów
między pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą wynosi 99,9 procent!To lepszy wynik niż
u wielu banków.
Więc na czym polega problem?Otóż bezmyślnie skopiowano ten system do kraju, w
którym system bankowy jest rozwinięty. Oczywiście ma swoje minusy i
ograniczenia, ale ogólnie jest na nieporównywalnie wyższym poziomie rozwoju. I
w ten sposób pieniądze zaczęły trafiać nie do potrzebujących i
przedsiębiorczych ludzi, ale do tych, którzy nie mają żadnego pomysłu na
siebie, którym już dawno odmówiły wszelkie banki i para-banki i dla ludzi,
którzy chcieli te pieniądze w pierwszej kolejności na swoje potrzeby
konsumpcyjne. Ile mógł trwać ten system?Kto sobie wyobrażał,że nagle osoby,
które już od dawna nie spłacają pożyczek bankom nagle będą oddawać pieniądze
jakimś zwykłym ludziom "z internetu"?
Podsumowując uważam,że ta idea ma sens, ale trzeba ją przemyśleć i dopasować
do naszych warunków a nie bezmyślnie kopiować.