Gość: cwaniak ^ 2 kupie mieszkanie w Krakowie po 2500 za m^2 IP: *.chello.pl 12.06.10, 20:59 deweloperzy mozecie juz sie zglaszac z ofertami w tym wątku ale pamietac! 2500 max ani zlotowki wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika chodzi o to ze cenki +1% tygodniowo w górę IP: *.acn.waw.pl 12.06.10, 22:12 do grudnia zanim wejdzie w zycie rekomendacja T a potem z mamusia do lombardu mozecie sie udac sprzedac telewizor bo zaden bank wam kartoniarze kredytu nie udzieli finanse.wp.pl/kat,104546,title,Trudniej-o-kredyt-Szukaja-ratunku-w-lombardach-i-parabankach,wid,12293094,wiadomosc.html?ticaid=1a55e&_ticrsn=3 bomba tyka, odliczam czas do grudnia macie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaOrdynatora Maniuś, dobrze, że piszesz, baliśmy się o Ciebie IP: *.chello.pl 13.06.10, 10:32 tydzień nie pisałeś o cenkach 1% w górę i taki zamknięty w sobie leżałeś pod kozetką nawet pasami cie nie trzeba było wiązać pielęgniarze porobili ci fotki, jak bawiłeś się ptaszkiem wkleją na fotka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Kredyty pod kontrolą 12.06.10, 21:12 Spodobało mi się powiedzenie Belki, że gdyby kredytów nie trzeba było spłacać, brał by je garściami! Mam 70 lat i w życiu nigdy nie kupiłem nic na kredyt, ani nie brałem pożyczki (nie licząc w młodości, z funduszu socjalnego uczelni, pożyczki nieoprocentowanej na wkład mieszkaniowy do Spółdzielni lokatorskiej - podkreślam że nie było to kupno mieszkania na raty. Ono by nie było nigdy moje, ale w roku 1998 "wykupiłem" je za nieduże pieniądze własne). Dzisiaj czasy są inne i rozumiem, że kto nie odziedziczył mieszkania po dziadku (a wobec zahamowania wzrostu ludności liczba takich spadków jest bardzo duża), kredyt na mieszkanie musi wziąć (nie musi, ale jest to na ogół racjonalne). Ale obciążyć się dodatkowo kredytami na przysłowiową plazmę, czy wczasy zagraniczne, to już racjonalne nie jest. Przede wszystkim człowiek drży na myśl, że straci pracę i nim znajdzie nową już jest po płynności. Przez co nie stać go by w pracy umieć się postawić, gdy okoliczności tego wymagają. Łamie mu to charakter. Brr.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Kredyty pod kontrolą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.10, 21:47 "Rekomendacja T wskazuje, że wydatki związane z obsługą zadłużenia nie mogą być wyższe niż 50 proc. średnich dochodów netto kredytobiorcy..." trzeba mieć nieźle !@#$%^&* w głowie aby brać kredyt na 50% swoich dochodów netto. Powiedzmy, że jest taka oto para zarabiająca po tej średniej krajowej, czyli 5000zł netto. Na dzień dobry 2500zł netto idzie na spłatę kredytu, zostaje 2500zł. Danej, z 500zł idzie na czynsz nowego apartamentu, prąd, internet, komórki, TV, itp. i już mamy 1000 zł mniej w kieszeni, zostaje 1500zł. Taka 'bogata' rodzina co kupiła taki apartament to musi mieć auto (albo bilety miesięczne kupować). Jeżeli auto to jeszcze ubezpieczenie, przeglądy, itd.. więc wychodzi tak czy siak ze 500zł miesięcznie na lokomocję dla dwojga. Zostaje 1000zł. Trzeba by w końcu coś zjeść, na mieście nie bardzo bo.. nie to, że kasy nie ma, ale.. nie po to apartament kupiony aby jeść poza nim :] więc jemy jakieś takie jedzenie, powiedzmy, że za 1000zł na miesiąc. Na kosmetykach, ubraniach, myciu, wakacjach itd. można trochę przyoszczędzić, więc ich nie wyliczam. A, że przecież jesteśmy na swoim, więc jakieś potomstwo by się przydało? ale kasy już nie ma, więc nawet przedszkola się nie opłaci? ktoś musi z dzieckiem zostać? wtedy na ratę nie wystarczy... i tym pięknym sposobem mamy dwie osoby, które zarabiają średnią krajową, więc niby średnio żyją, ale uje***li sobie życie kredytem i teraz na nic ich nie stać, ale za to upajają się 'byciem na swoim'... niech teraz ktoś z nich straci pracę albo po prostu zarobki spadną o 500zł i już będą w wielkiej, czarnej ... nosie :] nie brać kredytu na więcej niż 15% dochodów netto, 20% to max co można brać, kredyt nie jest dla gołodupców, ale dla osób, które mają kasę, ale wolą ją zainwestować w coś innego, czy po prostu trzymają na lokatach, bo wolą mieć kasę przy sobie, bo nie wiadomo co będzie za miesiąc albo 3 lata, a mieszkanie kupić z użyciem w miarę taniego kredytu hipotecznego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika Re: Kredyty pod kontrolą IP: *.acn.waw.pl 12.06.10, 22:19 > nie brać kredytu na więcej niż 15% dochodów netto, 20% to max co można brać, > kredyt nie jest dla gołodupców, ale dla osób, które mają kasę, ale wolą ją > zainwestować w coś innego, czy po prostu trzymają na lokatach, bo wolą mieć > kasę przy sobie, bo nie wiadomo co będzie za miesiąc albo 3 lata, a mieszkanie > kupić z użyciem w miarę taniego kredytu hipotecznego.. podoba mi się kolego co piszesz, zwlaszcza o tym ze kredyty sa dla tych co maja kase ale wola ja trzymac na lokatach zarabiajac a samemu lepiej wziasc kredycik na mieszkanko jak bys szukal pracy to potrzebuje asystenta bo nie wyrabiam czasami tyle roboty klienci wala drzwiami i oknami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Kredyty pod kontrolą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 22:47 nie, nie szukam pracy... tak się składa, że każdy z moich znajomych co posiada kasę to większość z niej trzyma na lokatach, rachunkach oszczędnościowych, i innych szybko-zbywalnych usługach i przy okazji niemal każdy ma jakiś kredyt hipoteczny, przy czym rata tego kredytu jest niższa niż odsetku z lokat, rachunków... zwykle więcej kosztuje ich rata leasingu auta firmowego niż rata kredytu hipotecznego... kredyt hipoteczny jest dobry, tj. jest dobrą alternatywą dla gotówki... Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Kredyty pod kontrolą 12.06.10, 22:58 Gość portalu: Autor napisał(a): > tak się składa, że każdy z moich znajomych co posiada kasę to większość z niej > trzyma na lokatach, rachunkach oszczędnościowych, i innych szybko- zbywalnych > usługach i przy okazji niemal każdy ma jakiś kredyt hipoteczny (...) Gdyby tylko takim ludziom udzielać kredytów hipotecznych, to było by ich jakoś tak sześć w skali kraju? Osiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Kredyty pod kontrolą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 00:25 byłyby setki tysięcy, jeżeli by się trzymali zasady, że na kredyt wydaje się 15-20% swoich dochodów, niestety wielu lubi jechać po bandzie, zamiast kredytu za 200 tys. biorą na 500 tys. z ratą 50-60% i szef może ich posuwać w pracy bo i tak się nie zwolnią... wydają później tą kasę na 'apartament' bez mrugnięcia okiem, licytując się z innymi co się zaprą i będą 65% na ratę kredytu płacić... małżeństwo z 5 tys. netto, na ratę kredytu bezpiecznie może przeznaczyć 1 tys., więcej to chora sytuacja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net Z jakiego domu wariatów się urwaliście? IP: *.pruszcz.mm.pl 13.06.10, 00:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matematyk buahaha co za kretyn zastepca IP: *.chello.pl 13.06.10, 10:35 > kase ale wola ja trzymac na lokatach zarabiajac a samemu lepiej wziasc kredycik > na mieszkanko lokata na 5% a kredycik na 10% normalnie k*rwa oscylator jak Bagsik wymyslił szkoda ze działa "w drugą stronę" ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 pewnie sa tacy co zaryzykuja 13.06.10, 12:00 chodzi o kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. Bajecznie tani, jak na polskie warunki. Lokaty z kolei sa w zlotowkach: czasami wysoko oprocentowane. Kluczem jest kurs franka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net Jeszcze tylko RNS zlikwidowac IP: *.pruszcz.mm.pl 12.06.10, 22:11 i sytuacja na rynku nieruchomości wróci do normy, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oo Prosze bardzo: IP: *.aster.pl 12.06.10, 22:38 www.rp.pl/artykul/8,468367_Za_dwa_lata_koniec__Rodziny_na_swoim_.html Za rok do normy wróci rynek wtórny, a za 2 lata dołączy mafia deweloperska. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Kredyty pod kontrolą 12.06.10, 23:24 Rekomendacja słuszna, ale patrząc na zadłużenie Polaków o 2 lata spóźniona ;) Cale szczęście, że mu na razie nie musi oficjalnie wyłożyć z budżetu wielkiej kasy na ratowanie złodziei ups banków ;) Tak jak to zrobił republikanin Bush w USA pozbawiając Amerykanów setek miliardów $ dla ratowania chorego rynku instytucji finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Kilka uwag 13.06.10, 01:10 Kilka uwag do tekstu i sytuacji mieszkaniowej w Polsce: - ~90% mieszkań to slumsy które zostaną opuszczone przez właścicieli gy tylko sytuacja gospodarcza zrówna się z niemcami czy innym krajem starej europy - postęp technologiczny spowoduje zmniejszenie kosztów budowy, budowa domu będzie tanieć - grunty będą drożeć - każdy będzie chciał zamienić mieszkanie (w slumsach, bo innych praktycznie nie ma) na dom, mieszkania w blokach zapełnia imigranci z chin i indii - rekomendacje i inne wytyczne to chore i sztuczne regulacje- powinno być tak że kredyt dostajemy tylko i wyłącznie pod zastaw nieruchomości, bank poejmuje ryzyko na równi z kredytobiorcą - w razie wpadki jedyne co bank może zabrać to ta nieruchomość, tak jest w Ameryce (niestety chora polityka fiskalna USA ratuje banki zamiast pozwolić im upaść - na szczęście tylko niektórym :) - za długi nie idzie się do więzienia- większośc młodych ludzi którzy wtopili na zakupie mieszkań w latach 2007-2009 może to wszystko rzucić w diabły i wyjechać do Anglii lub do Niemiec (w przyszłym roku) i bank może ich w pocałować w d.pę. - średnia cena domu w Polsce to około 150 tys Euro- naprawdę niewiele w perspektywie wstąpienia Polski do strefy Euro (zaznaczam że nie cała Polska mieści się w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 powinienes dodac: idiotycznych 13.06.10, 10:00 > - ~90% mieszkań to slumsy które zostaną opuszczone przez właścicieli gy tylko > sytuacja gospodarcza zrówna się z niemcami czy innym krajem starej europy Nawet w najbogatszych krajach Europy i Pln. Ameryki sa ludzie, ktorzy zarabiaja malo, tak malo, ze musza korzystac z pomocy panstwa przy zapewnieniu swojej rodzinie dachu nad glowa. I nie wszystkie mieszkania socjalne sa "slumsami". Masz racje w jednym: wiele osob sprzeda swoje mieszkania, jesli bedzie ja na to stac. Nie masz pojecia ile wspolnot mieszkaniowych dokonuje modernizacji starszych budynkow i dba o swoja substancje mieszkaniowa. Regula jest relatywnie prosta: im mniejszy budynek, mniej wlasicieli i w dodatku mlodszych tym wieksze szanse na remonty. > - postęp technologiczny spowoduje zmniejszenie kosztów budowy, budowa domu > będzie tanieć To juz bylo, nazywalo sie fabrykami domow. Z tej formy wszedzie zrezygnowano, bo jest za droga w eskploatacji. Mozna natomiast obnizyc koszty budowy malych domow jednorodzinnych, segmentow rezygnujac z cegly na rzecz drewna. W Polsce raczej niepopularne. Domy przyszlosci beda "inteligentne" pod wzgledem energetycznym, drozsze w budowie, tansze w eksploatacji. > - grunty będą drożeć - każdy będzie chciał zamienić mieszkanie (w slumsach, bo innych praktycznie nie ma) na dom, mieszkania w blokach zapełnia imigranci z chin i indii Drozec beda tylko niektore grunty: w duzych aglomeracjach, uzbrojone i w miejscowosciach polozonych blisko linii kolejek podmiejskich. > - rekomendacje i inne wytyczne to chore i sztuczne regulacje- powinno być tak > że kredyt dostajemy tylko i wyłącznie pod zastaw nieruchomości, bank poejmuje > ryzyko na równi z kredytobiorcą - w razie wpadki jedyne co bank może zabrać to > ta nieruchomość, tak jest w Ameryce. Na zmiane prawa w kierunku amerykanskim sie w Europie nie zanosi. większośc młodych ludzi którzy wtopili > na zakupie mieszkań w latach 2007-2009 może to wszystko rzucić w diabły i > wyjechać do Anglii lub do Niemiec (w przyszłym roku) i bank może ich w > pocałować w d.pę. I znowu jakies mrzonki. Bank sprzeda mieszkanie, najczesciej pozostanie jeszcze spory dlug, ktory sprzeda firmie windykacyjnej. Ludzisz sie, ze w Europie delikwenta nie znajda i i nie kaza mu placic?. Pozostaje ogloszenie bankructwa. A to nielatwe i ma wiele nieprzyjemnych konsekwencji w zyciu codziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 kredyt to hańba dla mężczyzny 13.06.10, 08:52 chociaż z góry mówię, że oczywiście dotyczy to kredytów konsumpcyjnych - kredyt obrotowy czy inwestycyjny w firmie to co innego. Mężczyzna biorący te kredyciki to nic nie warty śmieć. Najlpierw z uszkami po sobie idzie wybłagać kredyt w banku, siadając pokornie przez decydentem, który ma go za nic i wiele z nim może zrobić. Często przy tym kłamie, nagina fakty, by tylko uzyskać tę mityczną zdolność i złapać Pana Boga za nogi, czyli znaleźć się w gronie wybranych pomozańców - czyli dostać kredyt. Potem spłacanie - lęk przed utratą roboty (a człowiek coraz starszy niestety) - kompromisy, upokorzenia, oszukiwanie samego siebie. I tak to jest - prawdziwy men nie bierze kredytów - tylko bierze sprawy w swoje ręce - mój kumpel z podstawówki, który jej nie skończył nota bene - od 10 lat ma firmę dekarską. Postawił dom (większy od mojego, również stawianego bez żadnych kredytów) ma kochająca rodzinę itp. Bez stresów, poniżania itp. Owszem pracuje ciężko, często mógłby sobie wiązac buty na stojąco. Taki prosty, czerstwy chłop. Ale jest WOLNY (o ile to możliwe w tym kraju). Nie włazi w odbyt banksterowi ani szefowi, bo z roboty wywalą. Prawdziwi man, a nie drobna gnida, paterfamilias na bankowej smyczy Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kredyt to hańba dla mężczyzny 13.06.10, 16:09 a co z kredytami hipotecznymi na mieszkania? Też hańba? Czy większą hańbą mieszkać kątem u teściów?... Odpowiedz Link Zgłoś