80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 17:53
Co Wy o tym sadzicie?bo ja jestem zbulwersowana ta informacja.Zaznaczam ze to
nie chodzi o zazdrosc,ja bardzo lubilam Pana Lisa i obecnie bardzo mi go
nawet brakuje w TVN.Ale czy to nie przesada?tak 80tys.miesiecznie-czy to jest
normalne?Uwierzyc nie moge,jestem w szoku.Zgadzam sie ze jest super
dziennikarzem ale ludzie gdzie my jestesmy?takie dysproporcje?jak sie ma 300-
500 zl do 80 tys.-jeden i drugi musi za to zyc caly miesiac.Nie ma sie co
dziwic ze jest tak jak jest.Jedni glodem przymieraja,odbiera im sie ostatnia
rente,alimenty/300-500zl/bo to niesprawiedliwe a tu 80tys.zl miesiecznie czy
to jest sprawiedliwe?Co o tym sadzicie?Pozdrawiam
    • Gość: Karol Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.c.net.pl 18.04.04, 19:01
      Prywatna firma, prywatna telewizja czy prywatne radio mogą płacić swym
      pracownikom wg swego uznania (istnieje ustawowo zagwarantowana tzw. płaca
      minimalna), bo płacą ze swych środków, z którymi mogą robić to, co uważają za
      stosowne, tak jak Ty ze swymi dochodami, zaś alimenty z banku alimentacyjnego
      czy renty dla setek tysięcy 40-latków (częstkroć wyłudzone)to pieniądze
      podatników i zawsze będzie dylemat, na co publiczne pieniądze przeznaczyć. Czy
      podnosić np. świadczenia największej w Europie (w stosunku do liczby osób
      pracujących) grupie rencistów i emerytów ( waloryzacja świadczeń to sprawa
      naturalna, ale problem jest z wyborem kryterium waloryzacji), czy waloryzować
      wolniej (inflacja jest niska) i przeznaczyć zaoszczędzone środki na rozbudowę
      dróg, komputeryzację szkół (głównie wiejskich)itp., a więc inwestować w lepszą
      przyszłość, mniejsze bezrobocie. Oczywiście znaczne oszczędności należy robić
      także, a właściwie przede wszystkim na administracji państwowej.
      Odpowiadając jednak na Twoje pytanie, tak, to jest sprawiedliwe, bo komercyjna
      firma (a takimi są prywatne koncerny medialne) nastawiona jest na zysk, a jeśli
      prowadzi dzialalność charytatywną, to jej dobra wola (albo, często, forma
      marketingu, budowania pozytywnego wizerunku rynkowego) a nie obowiązek.
      Bardzo niemoralne i absurdalne z ekonomicznego punktu widzenia jest to, co np.
      proponuje Lepper - 900 zł. bezterminowej renty socjalnej. Po pierwsze żaden
      budżet państwa takiego obciążenia na dłuższą metę nie wytrzyma, po drugie,
      takie rozwiazanie to rażąca niesprawiedliwość wobec tych, którzy, pracując
      często po ponad 8 godzin dziennie, zarabiają po 700-800 złotych, po co więc
      mieliby oni chodzić do pracy?
      Pozdr.
      • Gość: Anna Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:08
        Dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz.Zastanawiajace jest Twoje uzasadnienie tak
        jednostronne,calkiem jakbys pracowal w TVN.Brak slow-skoro jest takie Twoje
        rozumowanie.Co do 900 zl o ktorym mowi A.Lepper to ma byc minimum socjalne a
        nie bezterminowa renta socjalna.Juz tu juz widac Twoje podejscie do sprawy.Czy
        uwazasz ze minimum socjalne nie powinno wzrosnac,czy Ty gdybys nie mial pracy
        nie z wlasnej winy tylko dlatego ze jej po prostu nie ma,albo dlatego ze masz
        za duzo lat zycia to chcialbys zyc za 500 zl lub jeszcze mniej?A co do
        ostatniego to sie zgadzam nierealne jest zeby wzroslo min socjalne do 900 zl a
        place,renty,emerytury pozostaly w miejscu,bo wtedy doszlo by do absurdalnej
        sytuacji ze ludzi pacujacy zarabialiby mniej niz wynosi to minimum
        socjalne.Jest to dla mnie nie mozliwe-wszystkie dochody musialyby wzrosnac
        proporcjonalnie do min.socjalnego-ale na ten temat nie slyszalam wypowiedzi
        A.Leppera.Co do mozliwosci zrealizowania-no coz?mysle ze jest ich wiele.Żaden
        budzet tego nie wytrzyma?moze jednak wytrzyma ale nie wytrzymaja tacy ktorzy
        sie nieuczciwie i nadmiernie wzbogacili w sposob niekontrolowany,krwiozerczy a
        wiec obecnie wiedza czego bronia.Pozdrawiam
        • Gość: bez koneksji Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:22
          Chrzanicie głupoty jakich mało. Po co szukać wysokich płac w TVN i zastanawiać
          się czy wolno, czy nie, czy to moralne czy nie. Popatrzcie na naszą Telewizję
          Polską i pensje. Toż to przecież ewidentnie z naszych pieniędzy, bo co roku
          wzrastają abonamenty, choć tak naprawdę ten co płaci za kabel nie powinien tego
          płacić, bo tłumaczenie, ze płaci się za odbiornik, a nie za program to totalna
          głupota. Tam panienki zarabiają ponad 40tys miesięcznie. To chyba też nie mało.
          I dopóki będą takie dysproporcje i całymi rodzinami będą obsadzane poszczególne
          zakłady pracy, tak długo w tym kraju nic dobrego nie będzie, tak długo bogaci i
          posłowie będą się śmiali biedocie w twarz , bo już to przerabialiśmy..... rząd
          się zawsze wyżywi (kto to powiedział i później naród przepraszał?)
          • Gość: Anna Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:47
            Nie zrozum zle to nie chodzi o TVN czy akurat P.Lisa-tylko w ogole o
            dysproporcje placowe takiego rzedu-ktore dopiero Ty zauwazyles.I wlasnie jak
            zauwazyles niestety dlugo w tym kraju dobrze nie bedzie,bo dysproporcje beda
            dopoki jest firma prywatna i wlasciciel,ktory jak chce to zaplaci 600zl a jak
            chce to innemu zaplaci np.80 tys a moze wiecej?moze to za malo?przeciez to
            rzecz wzgledna-a moze tak 200 tys.miesiecznie?
            • Gość: Karol Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.c.net.pl 18.04.04, 22:48
              Dysproporcje płacowe są na całym cywilizowanym świecie, gdzie jest kapitalizm,
              wolny rynek, np. w USA gwiazdy filmowe czy sportowe zarabiają po kilkanaście
              czy kilkadziesiąt milionów dolarów rocznie, zaś zwykły pracownik np. fast
              food'u tylko kilka tysięcy dolarów rocznie.
              Jak ktoś ma prywatną firmę i płaci ze swoich pieniędzy, to może dać
              sprzątaczce nawet kilka tyś. zł pensji miesięcznie. Wybitni menadżerowie,
              popularni aktorzy, piosenkarze, sportowcy itp. zarabiają krocie, bo dobrze się
              ich sprzedaje (lub oni coś dobrze sprzedają) i firma, która ich pozyska (nie ma
              znaczenia czy prywatna, czy państwowa) dobrze na tym zarabia. Tych ludzi po
              prostu weryfikuje rynek, publiczność, klient.
              Śmieszne byłoby, gdyby np. wybitny lekarz, prawnik, popularny aktor, sportowiec
              na topie itp. zarabiał tyle, co np. szwaczka (nie obrażając nikogo). Jaki sens
              miałoby wtedy często kosztowne kształcenie się, rozwijanie unikalnych
              umiejętności czy poszerzanie wiedzy.
              Państwo powinno tworzyć takie mechanizmy, prawne i gospodarcze, aby ludzie
              mieli pracę, a nie nastawiać się na wypłacanie setkom tysięcy 40-latków rent.
              Wysokość płacy winna zaś zależeć od kwalifikacji pracownika i normalnych praw
              popytu i podaży na dana pracę. Kiedyś był w prasie taki dowcip na temat
              koncepcji gospodarczej Unii Pracy: 10% pracuje, reszta żyje z ich podatków.
              Dowcip ten ilustruje socjalistyczne myślenie o roli państwa, które ma "dać
              wykształcenie i pracę", tak jak kiedyś "dawało" mieszkania, talony na pralki
              czy samochody. Chore jest jak np. prezesi państwowych firm przynoszących
              straty, pobierają 13-nastki i nagrody roczne. Moim zdaniem aktor, sportowiec,
              prezenter czy menadżer może zarabiać tyle, ile dla danej firmy jest wart, bo
              firmy te nie prowadzą działalności charytatywnej, tylko chcą zarobić. A rynek
              szybko weryfikuje osoby publiczne. Moim zdaniem prezenterzy jakiejkolwiek
              stacji telewizyjnej czy radiowej mogą zarabiać nawet i 200 tyś. miesięcznie, bo
              jak się to firmie nie będzie opłacało, to po prostu takich kontraktów z nimi
              nie podpisze.
              • Gość: Anna Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 11:41
                Alez ja w zupelnosci sie z Toba zgadzam.To jest zrozumiale ze np.aktor czy
                prezenter nie moze zarabiac tyle co sprzataczka.Ale bez przesady niech te
                dysproporcje nie raza pozostalej,biednej chyba wiekszej czesci
                spoleczenstwa.Wiem,takich czasow niestety dozylismy,ale czy one sa dobre?dla
                tych wszystkich nowobogackich,prywaciarzy to z pewnoscia.Gorzej tylko z ta
                wiekasza czescia spoleczenstwa,krora tu niestety nie moze sie wypowiedziec bo
                nie ma nawet dostepu do internetu zeby sie tu wypowiedziec,nie ma pracy,nie ma
                z czego zyc,jest bezradna,czesto popelnia samobojstwa bo nie wie co czynic z
                takim zyciem.Tak wlasnie,a ta czesc ktora sie dorabia w nieuczciwy sopsob
                wykorzystuje ich bezradnosc,wyzyskuje czesto w krwiozerczy sposob i smieje sie
                z nich,tak jak tu widac-nigdy syty nie zrozumie glodnego!!!!!
              • Gość: bez koneksji Re: 80 tys.-miesieczna wyplata P.Lisa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 16:01
                Człowieku, co Ty wygadujesz? Kto co komu dawał? Ile Ty masz lat? Talony i
                kartki dawali nie dlatego, żebyś dostał to za darmo, tylko żebyś w ogóle
                dostał, bo nic w sklepach nie było. Talony na samochody rozdawała sobie góra w
                nagrodę, a nie zwykły śmiertelnik. Zwykły śmiertelnik jak chciał, to mógł sobie
                cichaczem kupić dolary na lewo i samochód załatwić z Pewexu ( bo tam tego
                towaru nie brakowało. Co Ty porównujesz USA do Polski. Póki co nie jesteśmy
                żadnym cywilizowanym światem, tylko taki na siłę usiłują z nas zrobić, a w
                gruncie rzeczy to niedługo będziemy za Bangladeszem. Nikt wykształcenia nie
                dawał, tylko trzeba było porządnie pouczyć się, żeby przejść kolejne egzaminy i
                dostać się do wymarzonych szkół. Alternatywy za pieniądze nie było. Kto nie
                zdał ten odpadł. To dzisiaj wszystko dostajesz - masz kasę - masz maturę, masz
                kasę- masz mgr przed nazwiskiem, masz wiedzę a nie masz pieniędzy i nazwiska -
                najczęściej jesteś niczym lub bezrobotnym.
                To właśnie dzisiaj byle dozorca zarabia lepiej niż wykształcony lekarz, to
                zwykły śmiertelnik,nie kuty na cztery nogi przedsiębiorca oddaje w zębach do US
                blisko 1/5 swoich dochodów, to właśnie ci co bliżej koryta żyją z twoich, moich
                i innych ludzi pieniędzy i żyją sobie zupełnie nieżle - zdecydowanie lepiej niż
                większość z nas, to dlatego, że TY płacisz podatki, ktoś kto rządził nieudolnie
                przez lata i doprowadził do totalnego syfu, wypłaca sobie nagrody ( z zysku? -
                gdzie ten zysk?). Prywatni niech sobie płacą swoim pracownikaom ile chcą, ale
                to co jeszcze publiczne i żyje z nas niech zachowa jakiś umiar. Czy wiesz, że
                są Prezesi Banków zarabiający miesięcznie ponad 200tys, a w tym samym banku
                pracownicy na dole - często z wieloletnim ztażem pracy i wyższym
                wykształceniem - niewiele ponad 1000. Tak powinno być i to pochwalasz, bo to
                jest według Ciebie ten cywilizowany świat?
Pełna wersja