Koniec "Rodziny na swoim"

IP: 217.158.92.* 18.01.11, 14:47
... no to teraz to kwestia czasu
    • Gość: Aga Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.54.171.213.tvksmp.pl 18.01.11, 14:58
      Czyli mam rozumieć, że zmiany nie wchodzą w życie od dzisiaj, najpierw musi sejm podjąć decyzję, tak? Jest szansa, że rynek wtórny zostanie do końca marca?
      • genowefiusz Zostanie 18.01.11, 15:18
        Tak, najpierw musi nowelizacja być przegłosowana, później jeszcze trochę vacatio legis. Na gwałt kupujesz czy sprzedajesz? :)
        • mondrian4 Re: Zostanie 18.01.11, 15:21
          No jak.. przeciez napisano że od kwietnia część nieruchomosci będzie wyłączona - czytaj rynek wtórny. Do kwietnia zdążą przyklepać.
          Granda i skandal - znów nabijanie kasy spekulantom deweloperom. Sam chce sprzedac swoje ale licze się z tym ze nie zdążę.
          • Gość: Aga Re: Zostanie IP: *.54.171.213.tvksmp.pl 18.01.11, 15:26
            Ja na gwałt kupuję, gdyby nie cholerny wpis w BIKu to pewnie w tym tygodniu miałabym już po sprawie :/ Doczytałam, że od kwietnie wyłączony rynek wtórny, ale obawiam się, że na to gwarancji nikt nie daje, to tylko prawdopodobnie kwiecień.
            • Gość: Aga Re: Zostanie IP: *.54.171.213.tvksmp.pl 18.01.11, 15:38
              finanse.wp.pl/kat,104544,title,Rzad-przyjal-ograniczenia-w-programie-Rodzina-na-swoim,wid,13048272,wiadomosc.html?ticaid=1b9f8&_ticrsn=5
              • Gość: zastępcaKierownika mały mi się kurczy 1% tygodniowo co robić ? IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 18:37
                żona wałkiem mnie po głowie pierze, bo nie dośc, że mnie z roboty wyrzucili to mi przestał stawać

                co robic?
                • Gość: zastępcaKierownika lecz się przygłupie UPCowy. cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 21.01.11, 23:35
                  a tobie **** w ****
    • genowefiusz Nie "do końca roku" 18.01.11, 15:15
      Do końca 2012.
    • klawiatura_zablokowana Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 16:40
      Brawo, brawo.
      Szanse rozrodcze młodego pokolenia znowu polecą na łeb, na szyję, a rząd wyemituje nam dofinansowany ze środków UE łzawy filmik o emerytach, na których nie ma kto pracować.
      • rydzyk_fizyk Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 21:28
        Bez jaj - w ramach RnS ożeniono raptem ze 100 tys. klit - jaki to problem niby miało rozwiązać, poza wpędzeniem budżetu w kłopoty?
      • mara571 jakie szansze ma mloda para na posiadanie 18.01.11, 22:07
        dwojki dzieci, kiedy dochod jednej osoby zabiera bank i zarzadzajacy nieruchomoscia?
        Gdzie maja sie bawic i uczyc te dzieci w dwupokojowym mieszkaniu z aneksem kuchennym?
        Jaki zwiazek ma wysokosc doplat do wielkosci rodziny? A powinna miec, gdyby o rodzine naprawde w tym programie chodzilo.
        • Gość: topewnieja Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 00:45
          Zapewniam że i w dwupokojowym z aneksem kuchennym, można wychować dwójkę dzieci...I to nawet na ludzi.
        • todeskult Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie 19.01.11, 07:52
          A dlaczego niby podatnicy mieliby płacić komuś za to że narobił dzieciarów?
          • Gość: autor Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.11, 08:57
            Bo te dzieciaki spłacą swój dług wobec państwa płacąc podatki i składki na twoją emeryturę bałwanie
            • Gość: kibuc Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie IP: 193.22.252.* 19.01.11, 09:15
              Albo wyjadą za granicę i tyle je zobaczymy, podobnie jak ich podatki i składki. Albo osiągną mistrzostwo w naszym narodowym sporcie - pasożytowaniu na zasiłkach.
              • mara571 naprawde nie masz pojecia co oznacza 19.01.11, 09:23
                panstwo socjalne i zasilki.
                Polska przezornie nie podpisala Karty Socjalnej Unii, bo wtedy bylaby prawdziwa katastrofa.
                • Gość: kibuc Re: naprawde nie masz pojecia co oznacza IP: 193.22.252.* 19.01.11, 09:55
                  Naprawdę nie masz pojęcia, o czym mam pojęcie.
                  • mara571 byc moze jestes pracownikiem MOPS-u 19.01.11, 21:35
                    i wydaje ci sie, ze w Polsce zasilki socjalne sa wysokie lub latwe do uzyskania.
                    Jesli sie chcesz przekonac, co ludzie od podatnikow moga dostac i co juz dostaja, zapraszam do Sozilagericht w Niemczech.
        • jakbukda Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie 19.01.11, 08:13
          Program wspierania młodych rodzin i zachęcania ich do rodzicielstwa, to nie powinno być becikowe i RnS.
          Skoro wszyscy rządzący narzekają, że Polaków rodzi się coraz mniej, a zgodnie z polityczną poprawnością starają się nie nagłaśniać struktury tego przyrostu, to dlaczego trudno wprowadzić im pakietem szereg ustaw wspierających zbiorczo młode małżeństwa, tanie budownictwo mieszkaniowe (niekoniecznie właśnościowe), świadome rodzicielstwo, zapewnienie opieki dla maluchów i ulgi podatkowe dla średnio i dobrze zarabiających na dzieci oraz refundacja i upowszechnienie antykoncepcji (w tym spiralek dla najsłabiej przygotowanych).
          • Gość: we Re: jakie szansze ma mloda para na posiadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 08:27
            > Skoro wszyscy rządzący narzekają, że Polaków rodzi się coraz mniej, a zgodnie z
            > polityczną poprawnością starają się nie nagłaśniać struktury tego przyrostu, t
            > o dlaczego trudno wprowadzić im pakietem szereg ustaw wspierających zbiorczo mł
            > ode małżeństwa, tanie budownictwo mieszkaniowe (niekoniecznie właśnościowe), św
            > iadome rodzicielstwo, zapewnienie opieki dla maluchów i ulgi podatkowe dla ś
            > rednio i dobrze zarabiających
            na dzieci oraz refundacja i upowszechnienie a
            > ntykoncepcji (w tym spiralek dla najsłabiej przygotowanych).

            łacznie z pakietem takiej pomocy należałoby wprowadzić instrumenty obligatoryjne
            1. Zakaz rozwodu dla małzeństw które otrzymały pomoc
            2.zwrot otrzymanej pomocy dla rodzin które okazały sie niewystarczająco przygotowane do wychowywania dzieci
            3. Zwrot otrzymanej pomocy dla rodzin które okazały się bezdzietne

            • mara571 problem jest powazny, a mimo to musi 19.01.11, 09:03
              zabrac glos w dyskusji osoba niewiele myslaca, ktora chce blysnac. Szkoda tylko, ze ani intelektem i ani wiedza.
              Program RnS uchwalony przez piS ma swoje korzenie w Niemczech.
              Tam zostal juz wygaszony.
              Istota tego programu byly doplaty ( odliczane z podatku dochodowego!), ktore byly zwiazanie wylacznie z liczba czlonkow rodziny.
              Nie bylo nic o cenie mkw, lokalizacji nieruchomosci itp.
              Stala suma na osobe dorosla, stala suma na KAZDE DZIECKO do rozliczenia w ciagu 8 lat z podatkiem dochodowym - jasno i precyzyjnie.
              Dla osoby doroslej tylko raz w zyciu, po rozwodzie i zalozeniu nowej rodziny powtorki z rozrywki juz nie bylo.
              Problem wymierania Polakow zauwazysz juz za kilka lat. Jesli chcesz zobaczyc jakie to moze miec skutki, wsiadz w samochod i wybierz sie na wycieczke po Branderburgii ( daleko od Berlina), Meklemburgii, ale nie na wybrzezu.
              Zadnych sklepow, zadnych bankow, nawet automatow bankowych, zadnej komunikacji publicznej, zadnego lekarza, zadnej apteki.
              I starsi ludzie, najczesciej 75+, ktorzy juz samochodu nie moga prowadzic, albo w przypadku kobiet, samochodu nigdy nie mialy.
              Jesli uwazasz, ze taki problem moga zalatwic migranci, odwiedz w Berlinie dzielnice Neuköll.
              Przekonasz, ze oni moga stworzyc tylko nowe problemy.


              • Gość: we Re: problem jest powazny, a mimo to musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 11:19
                > zabrac glos w dyskusji osoba niewiele myslaca, ktora chce blysnac. Szkoda tylko
                > , ze ani intelektem i ani wiedza.

                ty za to dysponujesz wiedzą rzucającą na kolana niemalże. Do sobie dopłacaj do kogo chcesz i ile chcesz a od moich pieniedzy wara. sam potrafię zainteresować się moją staroscią.
                Był już okres kiedy urzędowo wyznaczano ceny, ilosci produktów w kwartale teraz ty chcesz regulować ilość poczęć i przyrostu naturalnego. brawo! Może jeszcze zacznij regulować bieg zmian klimatu, ilość śniegu który zakłóca komunikację i bieg rzek tylko dlatego że idioci budują na terenach zalewowych.
                no dalej wielka regulatorko - racjonalizatorko natury. Reguluj wszystko zapominając o tym e sa naturalne procesy demograficzne którym nie da się zapobiec. A do twych mądrości dodam ze nie trzeba jechac do Brandenburgii zeby takie puste prerie zobaczyć. wystarczy się przejechać ze szczecina do Chociwla czy gdzies w tych okolicach . W odległosci 70km od wyjazdu z tej metropolii nawet stacji benzynowej nie oświadczysz że o większej miejscowości nie wspomnę ale ktoś kto ma wiedzę ten wie że brandenburgia, meklemburgia to były najbiedniejsze i najmniej zurbanizowane tereny Rzeszy oparte głównie na rolnictwie, leśnictwie i taniej sile roboczej z Polski. Jeszcze w dodatku po wojnie to podzielono i Szczecin został odciety o swego naturalnego rynku zbytu - berlina. i efekty są jakie są.
                Dalej tez nie wytłumaczyłaś dlaczego tez Niemcy wycofali sie z tego genialnego programu skoro on taki dobry. otóż wycofali się bo był nieefektywny i niesprawiedliwy. Polacy powielili to nie wyciagając żadnych wniosków. Myślisz ze w polskich warunkach rodzina która ma kredyt na głowie, marne zarobki i niepewnosć sytuacji materialnej zdecyduje się na dzieci? przecież to po prostu śmieszne w jaki sposób ty rozumujesz. Prędzej się rozwiedzie co zresztą jest bardzo częste przy problemach finansowych. Chcesz miec rodzinę? Zarób a jak nie to jej nie zakładaj. od wieków tak było i nie ma co tutaj majstrować ani straszyć muslimami.
                banków nie ma - też mi problem. Szczęście że nie ma. Automatów bankowych nie ma... no tragedia po prostu... Koniec świata zaczyna się w brandenburgii
                • jakbukda Re: problem jest powazny, a mimo to musi 19.01.11, 11:59
                  Czytałem twój wpis pod moim i stwierdziłem, że to ironia. Więc się nie wypowiadałem, ale jak czytam kolejny, to stwierdzam, że ironia jest właściwa ludziom inteligentnym.
                • mara571 Re: problem jest powazny, a mimo to musi 19.01.11, 22:11
                  jestem typowym przykladem mlodego Polaka-egoisty, ktory chce tylko "swoich pieniedzy", bo on sam najlepiej wie jak o siebie zadbac.
                  I to jest wlasnie polska tragedia.
                  Do twojej informacji: na forum o mieszkaniach pisze stale: jestem od poczatku przeciwniczka programu Deweloper i Banki na Naszym.
                  Opisalam celowo niemiecki watriant, aby pokazac, ze system skopiowano nieudolnie, zapraszajac do korupcji w wyniku dzialan roznych lobbistow.
                  Dzieli nas jedno pokolenie i Bogu dziekuje, ze udalo nam sie dzieci wychowac inaczej.
                  Nie rozumiesz jak wiekszosc twoich kolegow, ze dobrze sie zyje w panstwie silnym prawdziwa solidarnoscia jego obywateli w ktorym obowiazuje zasada, ze silniejszy moze udzwignac wieksze ciezary anizeli slabszy.
                  Jesli ci nie szkoda czasu przeczytaj sobie to:
                  wyborcza.pl/1,76842,7373044,Michal_Wojtczak__Lobbysta_bylem.html
                  To historia czlowieka, ktory byl juz bardzo wysoko, ale jeszcze szybciej upadl.
                  Czasy urzedowego wyznaczania cen wszystkiego byc moze wroca, poniewaz Starsi i Madrzejsi kombinuja jak wydmuchac nastepne banki, tym razem na surowcach i zywnosci i zabrac kase oszczedzajacym na swoja emeryture, zanim banki pekna.
                  Gdzie wspominam o jakiejkolwiek regulacji/ nakazach urodzin?
                  Ludzie, szczegolnie kobiety najczesciej chca miec dzieci, tylko obecnie polskie panstwo uwaza, ze to wylacznie ich prywatna sprawa: z tego powodu tylko polowa dzieci ma miejsce w przedszkolu, zajecia szkolne dla najmlodszych koncza sie w poludnie.
                  Ja czasow, kiedy w Polsce 1/3 spoleczenstwa beda stanowili ludzie starsi nie dozyje. Ty natomiast bedziesz musial czekac 5 lat na np. wstawienie stawu biodrowego, ktory to zabieg bedzie wykonywal 75 letni chirurg-ortopeda z trzesacymi sie rekami, a nad twoim uspieniem czuwac bedzie 80-letnia pani anasteziolog zasypiajaca po trzecim zabiegu. Ze zmeczenia.
                  Dyskutowac z reszta wypisanych idiotyzmow nie mam zamiaru.
                  Tylko jedno wyjasnie: Niemcy wycofali sie ze swojego programu z powodu braku pieniedzy, ale znowu do tego wrocili. Inaczej, w ramach doplat do dobrowolnych ubezpieczen emerytalnych tzw renty Riestera.
                  System nie byl niesprawiedliwy: dal mozliwosc klasie sredniej odzyskania czesci podatkow. Klasa wyzsza ma od lat znacznie wieksze i lepsze mozliwosci "oszczedzania" na podatkach.
                  I to wlasnie z podatkow klasy sredniej finasuje sie czynsze najslabszych.
                  Branie kredytu na 50 mkw klitki gipsowo-kartonowej na 30 lat uwazam za glupote.
                  I wspolczuje wam, ze sie daliscie nabrac.
    • Gość: guest W końcu koniec ! IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 18:19
      Program "Developerzy i banki na swoim" przyczynił się do sztucznego zawyżania cen mieszkań. Skoro minimalna cena metra z dopłatą wynosi (w W-wie) 9000/m to po co obniżać do 8500/m ? Przecież tłum jeleni i tak się rzuci. A powyżej widzę trochę takich komentarzy i zastanawiam czy są one sponsorowane czy faktycznie naród taki nie ogarnięty ?
      • todeskult Re: W końcu koniec ! 19.01.11, 07:56
        Czytałem wyliczenia że koszt budowy metra mieszkania w Warszawie (wliczając w to cenę gruntu na którym stoi budynek) wynoszą ok. 3500-4000 za metr. Kolega pracuje u dewelopera (sprzedaje mieszkania) i mówił że inwestycja zwraca się po sprzedaniu ok. 40% lokali w budynku, reszta to dla dewelopera czysty zysk.
    • Gość: młoda ładnie wyksz To wychodzi, że kto nie zdąży sprzedać mieszkania IP: *.bialystok.vectranet.pl 18.01.11, 18:27
      przegra życie? Jak to tak? A te zapowiadane wzrosty po 25% rocznie? Pytam się : gdzie one są ???? Co na to Pan Marek W. ?
    • zjadaczkartofli Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 18:32
      A najlepiej to w ogóle to wszystko zamknąć na cztery spusty i pozwolić rynkowi samemu ustalać ceny.
      • Gość: kes Ceny nie spadna IP: 212.63.234.* 18.01.11, 18:40
        Ceny nie spadna; przynajmniej nie od razu bo:

        - Deweloperzy sie nachapali podczas boomu i moga sobie pozwolic na to zeby przez kilka lat nie zarabiac. Beda wiec utrzymywali niska sprzedaz przy wysokich cenach.
        - Dla wiekszosci Polakow posiadanie domu/mieszkania to marzenie zycia wiec beda nadal sie zadluzac do konca zycia i placic za przewartosciowane klitki.
        • zjadaczkartofli Re: Ceny nie spadna 18.01.11, 18:44
          Jasne że nie od razu. Rynek nieruchomości ma dość dużą inercję - to nie forex czy giełda. Tu procesy trwają miesiącami i latami. Był okres bardzo szybkich ja ka na te rynek wzrostów, a teraz niestety od 2009 lata spadków. W każdym razie należy się cieszyć, że likwidowane są po kolei bariery, które sztucznie utrzymują ceny na takich poziomach. Wiele jest jeszcze oczywiście do zrobienia i wymaga to ogromnych nakładów - np inwestycje w infrastrukturę umożliwiającą dojazd z przedmieść / sąsiednich miejscowości do pracy w centrum. Ale to wymaga czasu i przede wszystkim pieniędzy. Natomiast takie gnioty jak RnS, czy ziemia rolna miastach można zlikwidować w miarę szybko i sprawnie. O ile oczywiście jest ku temu wola rządzących.
          • zjadaczkartofli Re: Ceny nie spadna 18.01.11, 18:46
            Wykreślić 'niestety' z lat spadków od 2009 ;) Chodziło mi o to, że ten proces będzie trwać o wiele dłużej, latami. Bo oczywiście same spadki cieszą mnie niepomiernie i gorąco im kibicuję.
        • steamtrain Re: Ceny nie spadna 18.01.11, 18:46
          Gość portalu: kes napisał(a):

          > Ceny nie spadna; przynajmniej nie od razu bo:
          >
          > - Deweloperzy sie nachapali podczas boomu i moga sobie pozwolic na to zeby prze
          > z kilka lat nie zarabiac. Beda wiec utrzymywali niska sprzedaz przy wysokich ce
          > nach.
          > - Dla wiekszosci Polakow posiadanie domu/mieszkania to marzenie zycia wiec beda
          > nadal sie zadluzac do konca zycia i placic za przewartosciowane klitki.


          Tylko skonczony idiota zadluzony po korek albo "niedzielny inwestor" mogl uraczyc nas takimi "wnioskami"
          • zjadaczkartofli Re: Ceny nie spadna 18.01.11, 18:52
            Niekoniecznie. Trochę w tych twierdzeniach jest racji. Nie ma co liczyć na to, że w dzień po zlikwidowaniu / obniżeniu limitów RnS padnie blady strach na deweloperów i z 9k/m nagle magicznie zrobi się 7k/m. Puste mieszkania kosztują i nie spłacają zaciągniętych w bankach kredytów, ale niestety deweloperzy mogą sobie pozwolić na trzymanie tych pustostanów jakiś jeszcze czas. A szczególnie do czasu, kiedy zakończą budowy sprzedanych dwa lata temu mieszkań. Bo inaczej ludzie przed dopięciem umowy złożą rezygnację i kupią o 30% taniej po drugiej stronie ulicy. Ale oczywiście nic nie może trwać wiecznie, popuszczą z cen prędzej czy później.

            Inna sprawa to PRZYMUS posiadania mieszkania w Polsce. To chyba relikt PRLu, kiedy na mieszkania się po prostu latami całymi czekało i był to jeden z najważniejszych celów w życiu. Teraz się to trochę zmienia i będzie się zmieniać jeszcze szybciej ze względu na ograniczoną dostępność kredytów. Bo mam nadzieję, że czasy dawania 110% LTV w CHF na 50 lat minęły bezpowrotnie.
            • jakbukda Re: Ceny nie spadna 19.01.11, 08:26
              zjadaczkartofli napisał:

              >
              > Inna sprawa to PRZYMUS posiadania mieszkania w Polsce. To chyba relikt PRLu, ki
              > edy na mieszkania się po prostu latami całymi czekało i był to jeden z najważni
              > ejszych celów w życiu. Teraz się to trochę zmienia i będzie się zmieniać jeszcz
              > e szybciej ze względu na ograniczoną dostępność kredytów. Bo mam nadzieję, że c
              > zasy dawania 110% LTV w CHF na 50 lat minęły bezpowrotnie.

              Z jednej strony relikt PRL zakorzeniony gdzieś w głębi podświadomości, z drugiej strony irracjonalna niechęć czy wręcz fobia do wszystkiego co się kojarzy (niesłusznie) z tzw. komunizmem - spółdzielni, własności spółdzielczej i komunalnej. Stąd pieśń radości na ustach łupionych przez deweloperów i banki zadłużonych posiadaczy własnych mieszkań, za 30, 40, 50 lat będą mieli spłacone hipoteki, a wtedy to jak zainwestują, to ho ho!
              Wszyscy chwalą się jacy są rzutcy, obrotni i pracowici - mają swoje i nie oglądają się na innych, zasuwają po 12-14 godzin i mają na spłatę. A jak ktoś robi 8h dziennie, to jest nieudacznik i leń.

              A ja uważam, że jak ktoś musi robić 12h dziennie, to jest nieudacznik albo głupiec. Ja robię 46h tygodniowo, z czego 8h na swoje mieszkanie i jeszcze pomagam innym, żeby też mieli. Wychodzi sporo poniżej ceny dewelopera.
        • sammler Re: Ceny nie spadna 18.01.11, 18:53
          Gość portalu: kes napisał(a):

          > Ceny nie spadna; przynajmniej nie od razu bo:
          >
          > - Deweloperzy sie nachapali podczas boomu i moga sobie pozwolic na to zeby prze
          > z kilka lat nie zarabiac. Beda wiec utrzymywali niska sprzedaz przy wysokich ce
          > nach.

          Bzdura. Deweloperzy prowadzą normalną działalność gospodarczą. MUSZĄ budować, albo mogą się przekwalifikować na sprzedaż pietruszki (ale to dopiero po spłacie kredytów wobec banków, także na nowo rozpoczęte projekty, które już nie są finansowane w tak dużej części z pieniędzy jeleni płacących za dziury w ziemi - banki tak samo oceniają zdolność i wiarygodność kredytową dewelopera, jak i jego klienta - informację o wybraniu przez rząd najbardziej pesymistycznego - dla deweloperów - wariantu na pewno wezmą pod uwagę). Zwłaszcza spółki giełdowe, od których akcjonariusze będą się domagali zysków. Mali, gdy stracą płynność, po prostu ogłoszą upadłość.

          > - Dla wiekszosci Polakow posiadanie domu/mieszkania to marzenie zycia wiec beda
          > nadal sie zadluzac do konca zycia i placic za przewartosciowane klitki.

          Tak, to zasadniczo prawda. Zapominasz jednak, że są w tym kraju instytucje, których zadaniem jest troska o bezpieczeństwo systemu finansowego, którego integralną częścią jest sektor bankowy. Porównaj sobie wartość kredytów mieszkaniowych udzielonych w 2010 r. z wartością sprzed kilku lat (ze szczytu bańki nieruchomościowej), a przekonasz się, że dziś dużo trudniej popełnić samobójstwo na własne życzenie.

          S.
        • Gość: rebel Re: Ceny nie spadna IP: *.internetia.net.pl 18.01.11, 20:46
          Szanowny kes i wszyscy lubiący snuć teorie polecam lekturę.

          www.stat.gov.pl/gus/5840_906_PLK_HTML.htm

          Inwestorzy indywidualnie budują ponad 50% mieszkań w Polsce. Nie można więc mówić, że deweloperzy dyktują ceny.
          Deweloperzy rozpoczęli budową 44,8% więcej mieszkań niż przed rokiem.
          Po wygaszeniu RnS. Zaostrzonej polityce kredytowej (rekomendacje T i S kwadrat) będzie jeszcze trudniej o kredyt.
          Co to może oznaczać dla cen ?


          • mara571 "inwestorzy indywidualni" to najczesciej rodziny, 18.01.11, 22:16
            ktore buduja dom dla siebie.
            Ich wplyw na cene kolejnej Zielonej Italii we Wlochach/Warszawa jest zaden.
            • Gość: rebel Re: "inwestorzy indywidualni" to najczesciej rodz IP: *.tieto.com 19.01.11, 10:07
              Zapomniałem. Stopy procentowe mają wzrosnąć ok 1 punkt procentowy w ciągu roku. Tak zapowiada RPP.

              @nara

              Jeśli wybudują sobie dom pod Warszawą to nie kupią mieszkania, prawda ?
              Skoro nie interesuje ich kupno mieszkania to popyt spada, prawda ?
              Co się dzieje z cenami kiedy popyt spada ? [przypominam podaż rośnie wg. danych GUS]
              • mara571 watpie, zeby wiekszosc 19.01.11, 13:31
                domow w budowie i udzielonych zezwolen nabudowe dotyczyla warszawy i okolic.
                Polska to wbrew temu, co sie niektorym wydaje nie tylko Warszawa.
                W malych miastach czy wsiach poza aglomeracjami kudzie tez chca mieszkac w dobrych warunkach, a deweloperom sie nie oplaci tam czegokolwiek budowac.
                W sprawie warszawskiej: zakladam sie, ze wiekszosc budujacych ma juz mieszkanie w stolicy i pragnie sie wyrwac z blokowiska za plotem zwanym propadandowo apartamentowcem.
                Oni mieszkania albo sprzedadza, albo wynajma.
                Czy masz jakies dane dla woj.mazowieckiego, co do ilosci pozwolen?

      • Gość: Topewnieja Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 00:43
        Cen nie ustala rynek, to mit. Ceny ustalają spekulanci rynkowi.
        • Gość: Edek Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: 109.243.135.* 19.01.11, 07:24
          Nie ustala bo go nie ma i skutecznie się go blokuje np. poprzez brak zagospodarowania przestrzennego, RnS itd.
    • Gość: mala_katastrofa Koniec "Rodziny na swoim" IP: 95.108.74.* 18.01.11, 18:50
      W tym kraju nie ma perspektyw .... wykształcenie i szczera chęć nie wystarczą, aby znaleźć fajną i w miarę dobrze płatną pracę, tak aby było stać młodego człowieka po studiach na mieszkanie. Często jedyną proponowaną opcją dla młodych jest zatrudnienie na umowy cywilnoprawne, które nie są tak wiarygodne dla banków, jak umowy o pracę - więc nie można dostać kredytu na mieszkanie.

      Ludzi nie stać na mieszkania, bo zarobki są przerażająco niskie, więc o założeniu rodziny można zapomnieć ...... to wszystko idzie w bardzo złym kierunku :( Rząd zamiast stwarzać szanse obywatelom tylko szuka okazji, w jakim miejscu jeszcze ich skroić (podwyżka VAT-u, zabranie składek z OFE), już nie wspominając o braku jakiegokolwiek wsparcia, co wybitnie widać na przykładzie stopniowego likwidowania programu dopłat do kredytów hipotecznych.

      Do rozważenia pozostawiam brzmienie art. 75 Konstytucji: "Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania." I tym optymistycznym akcentem ...
      • sammler Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 19:08
        Nigdzie na świecie młodego człowieka nie jest stać na mieszkanie zaraz po studiach. To ty masz jakiś wypaczony obraz rzeczywistości, bo żyjąc w Polsce, od oseska jesteś oswajany z myślą, że trzeba posiadać. Nie być, tylko mieć...

        Zarobki są niskie, bo polska gospodarka jest gospodarką mało innowacyjną, w której nie wytwarza się prawdziwej wartości dodanej. Mamy montownie, centra tanich usług outsourcingowych, no i oczywiście: górników, rolników, mundurowych i całą rzeszę uprzywilejowanych. Nie mamy instytutów badawczych, wprowadzających do produkcji nowoczesne technologie i sprzedających je zagranicą, nie mamy własnego przemysłu wytwórczego (niech mi tu nikt nie wyjeżdża z prywatyzacją, bo to zupełnie co innego) itp. itd.

        Z drugiej strony, w sektorze przedsiębiorstw zatrudnionych jest ok. 5,4 mln osób. Pewnie ze 2 miliony można doliczyć przedsiębiorców. Razem daje to jakieś 7,5 mln osób pracujących na nasz polski PKB. A przypomnę, że osób teoretycznie zdolnych do pracy jest w tym kraju ok. 15-20 mln (reszta to dzieci, emeryci itp.). Co więc robi reszta? Przejada PKB. Jak więc to widzisz? Jak ta garstka pracujących ma się złożyć na podatki, które pozwoliłyby np. dofinansować naukę, stworzyć polską myśl techniczną itd., tak by dać ludziom pracę w sektorach wypracowujących wysoką wartość dodaną? Zwłaszcza jeżeli żadnej woli zmian (czytaj: likwidacji klas uprzywilejowanych, rezygnacja z socjalizmu na rzecz wspierania innowacyjnej gospodarki itp.) nie widać ze strony rządzących, zapatrzonych w słupki poparcia? Słupki, które przecież osoby takie jak ty - żądające przywilejów kosztem innych - tworzą?

        Nie masz wrażenia, że powstaje tu błędne koło?

        S.
      • Gość: ss Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 19:16
        > Do rozważenia pozostawiam brzmienie art. 75 Konstytucji: "Władze publiczne prow
        > adzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szcz
        > ególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego
        > oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania


        tyle ze konstytucja dotyczy wszystkich obywateli a nie jelonków którym zamarzyło się mieszkanie na koszt podatnika. Co mają sobie myśleć małzeństwa które zaciągnęły kredyty kilka lat temu i rząd miał ich raty generalnie w d..pie?
        Zarobki nie są przerażająco niskie. Może to i fakt tyle że 40 la temu jak kiełbasa podrożała o 3 złote to ludzie spawali pociągi do szyn jadących z węglem do ZSRR. Teraz płacą za gaz rok w rok więcej i nic... żadnego prostestu mimo że prosty człowiek gnębiony jest niemiłosiernie bardziej niż za komuny. Gdyby takie szopki z cenami działy się w 70 r to przypuszczam ze w tym kraju wybuchłaby powszechna rewolucja a nie tylko zamieszki na wybrzeżu.
        Ceny mieszkań to spekulacja developerów i banków których po plecach poklepuje rząd. Ceny gazu i pradu to robota pana pawlaka. Podatki, emerytury to jeden wielki skandal. Normalnie to cała ta tzw klasa polityczna nadaje się do jednego... do kopa w dooope
        • Gość: swoboda_t Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 23:38
          Ej no, bez jaj. 1: Za komuny to państwo ustalało ceny i dlatego ludzie protestowali. Przeciw komu mieliby protestowac dziś? 2. Ceny podstawowych artykułów rosły z dnia na dzień o 50%-100%. Widziałeś może takie skoki cen żywności w ostatnich latach? 3. Żywność była wtedy relatywnie droższa niż obecnie (skolei utrzymanie mieszkań było prawie darmowe, doc zasu aż ten księżycowy system pierd..ął), więc podwyżki cen były bardziej odczuwalne.

          Co tu porównywać :)
      • sammler Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 20:46
        Aha, dodam jeszcze, że brak ci wiedzy ekonomicznej i znajomości mechanizmów rynkowych (to nie zarzut, tylko wyjaśnienie, dlaczego źle rozumujesz). W obecnych warunkach "Rodzina na Swoim" hamowała spadki cen. Ma ona działanie podobne do płacy minimalnej na rynku pracy.

        Po ograniczeniu czy likwidacji programu będziesz miał(a) możliwość zakupienia tego samego mieszkania po niższej cenie. Niższej, co oznacza, że i kredyt, jaki będziesz musiał(a) wziąć (jeśli koniecznie musisz mieć mieszkanie na własność już teraz) będzie niższy. A więc i łatwiej będzie go uzyskać. W ramach RnS banki oceniały twoją zdolność (wiarygodność) kredytową tak, jakby dopłaty z programu nie istniały. Dlatego, że po 8 latach rata kredytu wzrośnie z miesiąca na miesiąc o kilkaset złotych. Pierwsi beneficjenci tego programu przekonają się o tym już za kilka (3-4) lat. Jeśli mają rezerwę dochodową rzędu kilku tysięcy złotych, pewnie tego nie odczują. Ale jeśli jest to już tylko kilkaset, tysiąc złotych, może być kiepsko... Zresztą, po 8 latach pewnie z połowa tych "małżeństw" nie będzie już istniała.

        S.
        • arfer Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 23:15
          Po pierwsze - nie wszystkie banki do zdolnośći kredytowej liczyły ratę standard, były i takie, które uwzględniały dopłaty.

          Po drugie - nawet (mocno optymistyczne, zwłaszcza poza stolicą) jeśli założyć, że ceny spadną o np. 20 % - cóż z tego - rata bez dopłaty będzie o 20-30 % wyższa, więc kredytobiorca i tak będzie w placy

          • sammler Re: Koniec "Rodziny na swoim" 19.01.11, 00:02
            Pisanie o tej porze zdecydowanie ci nie służy... Prześpij się i otrzeźwiej...

            S.
          • Gość: Eustachy Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: 46.112.69.* 19.01.11, 12:21
            Po prostu geniusz.
            Rata przy oprocentowaniu 6.1 w skali roku dla kredytu na 300 tyś to 1818 PLN, zaś dla kwoty mniejszej o 20% 1454.
            Średnia rata dzięki rodzinie na swoim wynosi 1100 PLN ale tylko przez 8 lat, po 8 latach wracamy do 1818 PLN.
            Czyli 96 rat płacisz niższych o 350 PLN, ale dzięki temu następne 264 raty są wyższe o 364 PLN. Po prostu czysty interes (dla banku).
    • sammler Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 18:56
      No, no. Czyli Rostowski przeforsował swój plan. Mnożnik na poziomie 1,1 (a nie 1,2 jak chciał minister infrastruktury), nieobjęcie programem singli (jak chciał minister infrastruktury) itp. itd. To oznacza, że z finansami publicznymi musi być naprawdę źle. Tusk widocznie na serio przestraszył się konsekwencji odejścia Rostowskiego, o którym plotki krążyły od jakiegoś czasu, i będzie się z nim liczył.

      A ja czekam na komentarz - zawsze dobrze poinformowanego - rumuna. Tym razem chyba jednak źródło informacji wyschło.

      S.
      • rydzyk_fizyk Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 21:49
        Mechaniczne cięcia urzędników zablokował Bronek więc nic dziwnego, że Wincenty będzie teraz ciął przy samej ziemi.

        I prawidłowo bo akurat RnS to horror z perspektywy MF - sztywne (a mogą jeszcze wzrosnąć ze stopami) wydatki budżetowe ponoszone przez 8 lat.
        • mara571 panowie a moze specjalisci od PR 18.01.11, 22:21
          pracujacy dla rzadu zaczeli czytac, co ludziska pisza w internecie, robic jakies ankiety dla uzyku wewnetrznego?
          • sammler Re: panowie a moze specjalisci od PR 18.01.11, 23:01
            Dowodów nie mam, ale przez skórę czuję, że tak jest. Przecież te fora czytają "prywatnie" (używam cudzysłowu, bo robią to w godzinach pracy) urzędnicy ministerstw (sam widziałem: infrastruktury, gospodarki, finansów i rozwoju regionalnego), więc dlaczego nie miałyby one wpływać na ich decyzje, a co najmniej opinie?

            S.
            • Gość: swoboda_t Re: panowie a moze specjalisci od PR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 23:39
              Na pewno tak jest. Czytają (pozdrawiamy serdecznie!) i wiedzą, że RNS można ciąć bez obaw. I słusznie, że to robią, szkoda, że tak wolno i nieśmiało.
            • Gość: Mati Re: panowie a moze specjalisci od PR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.11, 13:45
              Sammler przeczytałem wszystkie twoje wpisy i gratuluje wiedzy i logicznej analizy, ale co jesli w ramach kampani wyborczej jakis polityk/cy oglosza dumnie swiatu, ze rodzina na swoim powroci?

              Przeciez wiekszosc ludzi nie potrafi dostrzec faktu, ze bez RnS kupiliby mieszkanie i rata wynioslaby ich mniej anizeli teraz z doplata.
    • spider78 Nareszcie 18.01.11, 19:27
      Czas zakończyć ten złodziejski program dopłat do deweloperów i banków.
    • Gość: Kinga Kupiłam trzy IP: 195.8.217.* 18.01.11, 19:29
      Szkoda, do tej pory kupiłam trzy mieszkania z Rodzina na swoim i każde wynajmuję. Wszystko samiutko się spłaca i jeszcze trochę nawet zostaje na "waciki". Spytacie " jak to 3 mieszkania, przecież się nie da", zapewniam Was w tym PRLu Tuska wszystko się da. Trzeba tylko znać odpowiedniego Mira i Zbycha i tyle. W najbliższych wyborach też będę głosowała na Tuska, bo ich krecone lody najlepiej smakują.
      • Gość: a Re: Kupiłam trzy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.01.11, 20:27
        Tak, tak Polszmaciaro...na pewno. Weź się lepiej do roboty bo cię Zygmunt nakryje i wywali z roboty :P





      • Gość: Anna Re: Kupiłam trzy IP: *.bluel.net 18.01.11, 20:52
        To troll. Nie można kupić mieszkania w programie RnS posiadając inne mieszkanie (a tym bardziej kilka).
        • Gość: Raf von thorn Re: Kupiłam trzy IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 21:27
          Da się. Posiadane mieszkanie można "zaparkować", czyli przekazać w darowiźnie (najlepiej komuś z rodziny, nie ma wtedy podatku) na moment podpisania umowy kredytowej, a po jej podpisaniu zrobić darowiznę odwrotną. Taka luka w ustawie. Zresztą to najprostszy sposób, można też kombinować inaczej.
      • Gość: jaja Re: Kupiłam trzy IP: 46.113.181.* 18.01.11, 21:16
        'Rodzina na swoim' to wynalazek PiS, Tusk właśnie przykręca śrubę. Jeśli ktoś - jak to ujęłaś - kręcił tu lody, to byli to Jaro, Jachu i Zbyszek.
      • Gość: degusta Re: Kupiłam trzy IP: *.izacom.pl 18.01.11, 23:45
        > W naj
        > bliższych wyborach też będę głosowała na Tuska, bo ich krecone lody najlepiej s
        > makują.

        Daruj sobie - nie każdego interesuje, komu lubisz robić lody :/ Fuj...
    • spider78 Stopy procentowe pójdą w górę 18.01.11, 19:32
      Vincent dobrze wie że stopy pójdą w górę (nie można w nieskończoność oszukiwać że inflacja to 3%), a co za tym idzie wzrośnie dopłata którą rząd będzie musiał wysupłać z kieszeni, a z forsą w budżecie cienko.
    • Gość: na-plus Koniec "Rodziny na swoim" IP: 91.206.210.* 18.01.11, 19:48
      No cóż, w dobie zaciskania pasa i przyglądaniu się budżetowi można się było spodziewać, że będą cięcia w tego typu programach. Oby tą tendencję rząd zachował, bo jak na razie to w większości majstruje przy dochodach budżetowych (np: VAT).

      "na plus"
      na-plus.blogspot.com/
    • Gość: a Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.01.11, 20:23
      Szkoda, że tak późno ale i tak jest się z czego cieszyć. Wracamy do normalności. Pozostał jeszcze do wprowadzenia podatek katastralny.
      • Gość: degusta Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.izacom.pl 18.01.11, 23:46
        Już przecież jest podatek od nieruchomości, jak sobie wyobrażasz opodatkowanie czegoś po raz drugi?
        • lava71 Re: Koniec "Rodziny na swoim" 19.01.11, 00:45
          Tu mowa o czymś zupełnie innym. Podatek katastralny miałby być tym gorącym żelazem, które sprawi, że obecnie kiszone grunty wypłyną na rynek. Spadną ceny i zacznie się ruch w interesie.
          • Gość: cc Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 06:49
            > Tu mowa o czymś zupełnie innym. Podatek katastralny miałby być tym gorącym żela
            > zem, które sprawi, że obecnie kiszone grunty wypłyną na rynek. Spadną ceny i za
            > cznie się ruch w interesie.


            litości.....ja też nie jestem ekonometrą ale wystarczy trochę pomyśleć co stałoby się gdyby wprowadzono kataster.nieruchomości w atrakcyjnych lokalizacjach które zostały przydzielone za komuny robotnikom lub zostały by wykupione po 89r przez najemców musiałyby zostać przez właścicieli sprzedane bo nie będzie ich stać na utrzymywanie ich. emeryta nie stać na płacenie czynszów i podatków które wynikną z katastru za mieszkanie w centrum lub willowej dzielnicy wawy
            spowoduje to wzrost podaży tego typu mieszkań przy jednoczesnym wzroście popytu na mieszkania już dziś najbardziej poszukiwane - na obrzeżach miast lub blokowiskach czyli na dzień dzisiejszy relatywnie tanich. a stosunku podaż-popyt chyba nie musze tłumaczyć. dlatego też katastru w najbliższych kilkunastu/kilkudziesięciu latach nie będzie bo nie da sie go wprowadzić w krajach w których struktura socjalna właścicieli nieruchomości jest tak pokręcona jak w krajach byłego demoludu.
            i prosze nikogo nie straszyć katastrem bo to jak straszenie czarną wołgą
    • Gość: tak krótko!?! Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 20:24
      tylko do końca przyszłego wieku? buuuuuuuuuuu..........

      dlaczego? przecież rycha i micha muszą coś przedsięwziąć.
    • Gość: Kryzi Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.81-167-85.customer.lyse.net 18.01.11, 20:33
      Bardzo dobrze,
      niech sie polaczki mlode naucza ze trzeba placic za wynajema a nie kupuja swoje. Kupilem 2 mieszkania i musze zarobic.
    • Gość: cc Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: 89.230.90.* 18.01.11, 20:40
      bez sensu. wiadomo, że najpierw kupuje się mieszkanie a potem zakłada rodzinę. W tym programie wszystko od początku było postawione na głowie. Najpierw kazano młodym ludziom płodzić dzieci, żyć nie wiadomo gdzie i dopiero potem myśleć o lokum. W ten sposób nie promowano odpowiedzialnych ludzi ale nieodpowiedzialnych dzieciorobów. To raz.
      A dwa - była szansa na przywrócenie normalności. Ale znowu rząd stracił na to szansę. Osoby samotne jak zwykle są dyskryminowane.
      • mara571 do rozgoryczonego cc 18.01.11, 22:28
        zakladam, ze gdyby twoi rodzice tak mysleli mialbys teraz 15 lat.
        Czy kiedy sie urodziles twoi rodzice mieli juz wlasne mieszkanie?
      • jakbukda Re: Koniec "Rodziny na swoim" 19.01.11, 08:44
        Toś mnie ubawił...
        Ja sobie pożyłem, po studiach baletowałem do trzydziestki, miałem zapewnione wygodne mieszkanie u rodziców i jakoś nie wyrobiłem w sobie presji na ucieczę z domu. Po trzydziestce postanowiłem się ustatkować, znalazłem wspaniałą dziewczynę, ożeniłem się, mam malutką córeczkę i jakoś nie czuję się nieodpowiedzialny. Własne mieszkanie planuję w perspektywie 3-4 lat, ale już na nie pracuję, bo nie zamierzam przepłacać, a jeszcze trochę zarobić przy tym.
        Uwierz mi, że jestem zdania, że to RP powinna pomagać ludziom w tym, żeby mieli dzieci przed 30, mieszkali w małoobciążających domowy budżet komunalnych czy spółdzielczych mieszkaniach, po to, żeby te dzieci nie musiały wraz z wejściem w dorosłe życie zająć się opieką nad starymi rodzicami. W zasadzie nie będą - oddadzą ich do domu starców, bo 20-30 letni człowiek ma lepszy pomysł na życie, niż troszczenie się o 70 latków.
    • Gość: Jan deweloperzy kupili rzad IP: *.centertel.pl 18.01.11, 20:44
      Pewnie znowu sprzedajny rzad dostal w lape od deweloperow i wykasowuje rynek wtorny gdzie wiekszosc mlodych kupowalo mieszkania
      • Gość: Berta Re: deweloperzy kupili rzad IP: *.satfilm.net.pl 19.01.11, 00:13
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Pewnie znowu sprzedajny rzad dostal w lape od deweloperow i wykasowuje rynek wt
        > orny gdzie wiekszosc mlodych kupowalo mieszkania

        młodzi na zmywaki - zarobić kasę, wrócić i kupować mieszkania u deweloperów.!
      • Gość: TAXCARE.WAW.PL Re: deweloperzy kupili rzad IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.01.11, 11:20
        Niestety, większość młodych jednak szuka małych mieszkań z rynku wtórnego. Trochę to dziwne, że rząd postanowił objąć tym programem tylko mieszkania nowe.
        ------------------------------
        Kredyty warszawa
    • Gość: leming POpieram działania rządu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 20:45
      Całkowicie popieram! Nic to! Zaciśniemy zęby, ograniczymy jedzenie i picie, i wytrzymamy! Bierzcie przykład ze mnie. Już od tygodnia chodzę głodny, podróżuję na gapę, niedawno straciłem pracę, duszą mnie kredyty, zdradza żona, rodzina mi się sypie, zdrowie szwankuje. Jestem jednak szczęśliwy, że nie rządzi nami PiS i Jarosław Kaczyński. Najważniejsze, że dzięki rządom PO nie jesteśmy pośmiewiskiem Zachodu!
      PS. Mam wyższe wykształcenie, jestem młody i mieszkam w dużym mieście!!!!

      • Gość: degusta Re: POpieram działania rządu. IP: *.izacom.pl 18.01.11, 23:47
        Odstaw dopalacze, bardzo Cię proszę...
    • Gość: gaga Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 20:45
      To jest ta pomoc panstwa dla mlodych malzenst. A wszystko po to aby nasz wielki lgaż, klamca Irlandzki mogl sobie w srodku zimy jezdzic na Dolomity. Slaby jest ten premier a ludzie sie nim zachwycaja. Odsuncmy Pis i PO od wladzy. Czas na SLD i PJN.
      • Gość: Edek Re: Koniec "Rodziny na swoim" IP: 46.113.226.* 18.01.11, 21:02
        Miałem 3 żony. Zdradziła mnie pierwsza (SLD) potem druga (PiS), a jej siostra działała z nią w zmowie (PJN) i teraz trzecie strzela w rogi (PO). Tylko skończony leming, który najprostszych wniosków wyciągnąć nie potrafi wróci do pierwszej albo weźmie pomocnicę drugiej. Normalnie facet ma już wtedy twarde 4 litery i zastanowi kilka razy, a wystarczy spojrzeć na 3 byłe że to stare pudernice i nic dobrego z powrotu nie wyniknie.
    • Gość: am Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 21:14
      Czytam te posty i przeraża mnie poziom wiedzy ekonomicznej narodu. Przecież odkąd rynkowe ceny mieszkań mają tendencję spadkową, RnS służy wyłącznie ich SZTUCZNEMU UTRZYMYWANIU NA ZAWYŻONYM POZIOMIE, a ile bierze za to w łapę pierwszy złodziej RP, niejaki Pawlak, od bankierów i deweloperów, można się tylko domyslać.

      Takie programy mają sens (dla ludzi, nie dla bandytów), gdy ceny na rynku rosną, tak jak rosły po wejściu Polski do UE na skutek ataku spekulantów. Wtedy ustalanie limitów może ten wzrost zahamować Gdyby nie ten bandycki program, to ceny byłyby spokojnie o 20% niższe, i ludzie mogliby je kupować za mniejsze pieniądze nawet bez dopłat.
      • mara571 tym mlodym napalonym musisz napisac inaczej 18.01.11, 22:25
        nie, ze mieszkanie bedzie tansze o 20%, bo obliczanie procentow to dla wiekszosci ludzi z matura po reformie oswiaty to nic nie mowi.
        trzeba napisac RATA BEDZIE NIZSZA.
        To dziala.
        • jakbukda Re: tym mlodym napalonym musisz napisac inaczej 19.01.11, 08:53
          Wiedza, jakakolwiek, to raczej powód do wstydu - czego nie poda TVN24 albo gazeta.pl, to raczej pozostaje w sferze wiedzy tajemnej dla ogółu.
          Zero znajomości podstaw prawa, ekonomii i fizyki jest powszechną normą, skądinąd korzystną dla władzy, bo ciemna masa jest łatwiejsza do utrzymania w spokoju. Jedynie wyznacznik posiadania pokazuje ci twoje miejsce w społeczeństwie.

          Mam znajomego, który stwierdził, że 2% kredyt za 300k PLN, to 306k do spłaty. Na 30 lat nie wychodzi dużo...
      • arfer Re: Koniec "Rodziny na swoim" 18.01.11, 22:57
        A jakimż to cudem ludzie mogliby kupować tańsze nawet o 20 % (choć uważam, że to bzdura) mieszkania na raty BEZ dopłaty (a zatem o ponad 20 % wyższe) ?

        Cud ?
        • jakbukda _-_ 19.01.11, 08:55
          OMFG!!! Podstawy ekonomii rynkowej... tego uczyli na SGPiS (dziś SGH) nawet za PRL.
    • dzierg2 to się nie opłaca 18.01.11, 22:13
      znacznie lepszy jest kredyt w walutowy, bardziej ryzykowny ale zdecydowanie tańszy,
      na rodzinie na swoim zarabiaja głównie banki
      • nomina Dlaczego państwo ma pomóc? 18.01.11, 22:44
        Czytam sobie komentarze - tu i na innych forach. I nie rozumiem części z nich. Dlaczego, zdaniem dyskutantów, państwo ma pomagać młodym w wejściu w posiadanie mieszkania?

        Państwo ma nie przeszkadzać.

        W zarabianiu. W rozwijaniu zdolności, w tworzeniu nowych produktów, usług, technologii. W leczeniu. W dokonywaniu wyboru, gdzie i jak spędzić starość - i jak dojść do odpowiednich funduszy. Nie tłamsić niepełnosprawnych, którzy mogą podnosić PKB, dostosowawszy warunki pracy do własnej choroby. Nie niszczyć konkurencji na rynku wszelkich usług, ze zdrowotnymi i emerytalnymi włącznie.
        Skoro nie ma na leczenie młodych, zdolnych, mogących tworzyć PKB, ale pechowo - zmuszonych do walki nie tylko z chorobą, lecz przede wszystkim - ze zdrowotną biurokracją - to czemu ma być na wspieranie młodych, zdrowych, którym się chce mieć coś ponad ich zarobki?
        I proszę mi nie krzyczeć o dzieciach zarabiających na moją emeryturę, bo moją emeryturę sama sobie bym wygenerowała, gdyby państwo nie zmuszało mnie do przeznaczania jej na opłacanie górników czy orzeczników ZUS łamiących prawo (żeby nie było: mam wyrok sądowy to orzekający).

        Skoro nie ma funduszy na wspieranie młodych zdolnych, to czemu ma być na wspieranie młodych ciamajd?

        Państwo to nie jest babcia, która wprawdzie z emerytury na nic nie może sobie pozwolić, ale wnusiowi odda ostatni grosz.

        Państwo ma obywatelowi nie przeszkadzać w samodzielnym radzeniu sobie w życiu.

        Każdemu obywatelowi. Ewentualnie, jak ma koncept i środki, ma moralny obowiązek czynić kroki, by obywatel miał jak najłatwiej w tym samodzielnym radzeniu sobie w życiu. Ale nie niańczyć obywatela.
    • stoje_i_patrze MF chciałoby spadkow cen mieszkań!!! - cz1 18.01.11, 22:43
      MF chciałoby spadkow cen mieszkań!!!
      Dzisiaj spotkała się Rada Ministrów celem przedyskutowania zmian w projekcie RnS (kliknij dla otrzymania moich wpisów w temacie RnS na tym blogu). Przypomnę tylko króciutko, że 17 grudnia 2010 skierowano projekt ustawy do rozpatrzenia przez Radę Ministrów. Na stronie MI pojawiły się jednak zmiany przy projekcie RnS, które szeroko skomentowałem tutaj. W podsumowaniu napisałem:

      "Wydaje się, iż to współczynnik 1.1 może zostać wybrany w ostatecznym projekcie ustawy - wilk trochę syty (MF) i owca cała (MI). Premier D.Tusk znowu pokaże się jako bohater, niczym Putin, i pogrozi paluszkiem, tym razem jednak nie do OFE. Na 99% nie zostanie przyjęty przelicznik 1.0, gdyż prawie całkowicie eliminuje on program RnS - takie rekomendacje składało MF czy NBP z uwagi na zadłużenie naszego kraju. Ja jestem jego zwolennikiem, ale wątpię aby 1.0 został zaakceptowany."

      Dzisiaj znamy już decyzję podjętą na RM, ze strony KPRM:

      Projekt ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania, przedłożony przez ministra infrastruktury.

      Jedna z ważniejszych zmian przewiduje zmniejszenie mnożnika kształtującego poziom limitu cenowo-kosztowego, uprawniającego do skorzystania z dopłat do oprocentowania kredytów preferencyjnych, z 1,4 do 1,1. Mnożnik wyznacza limit cenowo-kosztowy w powiązaniu z wysokością średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, ogłaszanego przez wojewodów. Jednocześnie rząd nie zaakceptował propozycji rozszerzenia programu na jednoosobowe gospodarstwa domowe.

      Zgodnie z projektem, dopłata do oprocentowania kredytu preferencyjnego obejmie tylko rynek pierwotny mieszkań, wyłączono z niego wtórny rynek nieruchomości. Nowe przepisy przewidują pozostawienie możliwości udzielenia kredytu preferencyjnego na inwestycje, w wyniku których powstanie dom jednorodzinny. Chodzi tu nie tylko o budowę domków jednorodzinnych, ale również o przebudowę budynku o charakterze niemieszkalnym, w wyniku której powstanie budynek mieszkalny.

      W projekcie nowelizacji ustawy określono przypadki, w których nastąpi wstrzymanie wypłaty dopłat do oprocentowania. Chodzi m.in. o sytuacje, w których docelowy kredytobiorca, beneficjent pomocy, uzyskał prawa własności lub współwłasności innego lokalu mieszkalnego lub budynku mieszkalnego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w całości lub w części. Nie dotyczyłoby to nabycia praw w drodze spadku. Ponadto dopłaty nie będą udzielane, gdy nastąpi zmiana sposobu użytkowania mieszkania lub domu, na budowę których został udzielony kredyt.

      Określono, że przyjmowanie wniosków na udzielenie kredytów preferencyjnych zakończy się 31 grudnia 2012 r.


      Niewiadomą jest jednak dla mnie ewentualne ograniczenie co do wieku uczestnika programu. Z telewizji (Teleexpress, wiadomości TVP 1, 19.30) dowiedziałem się bowiem, iż pozostało wymaganie na maksymalny wiek kredytobiorców - 35 lat. Nigdzie indziej o tym jednak nie wspomniano - ani na stronach KPRM, ani w komunikatach PAP.
      Jeśli ktoś ma oficjalne info potwierdzające powyższe wnioski z telewizji proszę o komentarz pod wpisem.


      Dla przypomnienia małe prognozy MI - jak ma spaść przyznawanie kredytów w związku ze zmianami wskaźnika na 1.2 (przy czym wiemy już, że będzie to 1.1.):

      * dodanie jednoosobowych gospodarstw domowych zwiększy ilość nowych kredytów o 20% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
      * dodanie ograniczenia wiekowego zmniejszy ilość nowych kredytów o 25% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
      * zmniejszenie wskaźnika z 1.4 do 1.2 zmniejszy ilość nowych kredytów o 10% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
      * skierowanie programu tylko na rynek pierwotny zmniejszy ilość nowych kredytów o 35% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie (przy czym założenie zmian opracowano na bazie ograniczenia dostępu do rynku wtórnego od 1 lipca 2011 roku. Zmiany jednak wprowadzają zmiany od 1 stycznia 2011)

      Pierwszy przypadek odpada, gdyż nie został zaakceptowany. Pozostałe trzy są prawdziwe przy czym wskaźnik zmniejszono do 1.1 a nie 1.2 więc procentowy spadek może być większy. Można zatem założyć, iż spadek ilości kredytów wyniesie (35+10+25) co najmniej 70%, jeśli nie więcej.

      Gdyby kogoś interesowało jak współczynnik wpłynie na pułap ceny mieszkań , które kwalifikują się do RnS to zapraszam do poprzedniego wpisu, a szczególnie do:
      załącznik 1 - limity
      załącznik 2 - ceny do limitów


      Teraz pytanie, co dalej?

      Wg mnie, projekt ustawy trzeba poprawić (bo na obradach RM zaakceptowano ją z innymi parametrami) zatem nie pojawi się na obradach sejmu już 19-20 stycznia (należy przecież przygotować druki itd), szczególnie że porządek obrad został już ustalony na najbliższe posiedzenie.

      Pozostałe terminy obrad sejmu:

      LUTY 2011
      2, 3, 4 lutego 2011 r. (środa-piątek)
      23, 24, 25 lutego 2011 r. (środa-piątek)

      MARZEC/KWIECIEŃ 2011
      2, 3, 4 marca 2011 r. (środa-piątek)
      16, 17, 18 marca 2011 r. (środa-piątek)
      30, 31 marca, 1 kwietnia 2011 r. (środa-piąte

      Myślę, że sprawa RnS pojawi się raczej pod koniec lutego, bądź na początku marca na obradach sejmu. Następnie tradycyjna ścieżka, podpis, vacatio legis 14 dni i może, powtarzam może uda się by nowe przepisy weszły w życie 1 kwietnia 2011. To jest wariant w mojej ocenie lekko optymistyczny. Pamiętajmy, że to ustawa jedna z wielu więc nie ma żadnego musu by ją szybko zaimplementować. Pośrednicy i deweloperzy - przeciwnie - będą na pewno mieć wysokie ciśnienie na wiosnę by sprzedaż jak najwięcej mieszkań, a sprawa nie będzie łatwa gdyż już rośnie WIBOR w związku z zapowiadanymi podwyżkami stóp procentowych (zacznie się właśnie cykl ich podwyżek, zatem koszty kredytu będą rosnąć). Zatem jestem pewien, iż pojawią się różnego rodzaju artykuły, przed drastyczną obniżką wskaźników do 1.1.

      Na koniec zostawiłem Wam mały smakołyk:)
      Po raz pierwszy jestem zadowolony z pisma Ministerstwa Finansów do Sekretarza Rady Ministrów, z dnia 17 stycznia 2011. Pismo jest dostępne tutaj, ale i na mojej stronie w docstoc tutaj.

      W piśmie tym MF wskazuje dlaczego MI myli się co do wniosków i dlatego też należy wnieść poprawki do projektu RnS.
      Na samym początku mamy wskazanie błędów prawno/legislacyjnych. Zgodnie bowiem z ustawą o finansach publicznych (wraz z późniejszymi zmianami) do każdego projektu ustawy, który zmienia poziom wydatków, należy dołączyć szczegółowe wyliczenia takie jak:

      * określenie maksymalnego limitu tych wydatków, wyrażonego kwotowo, na okres 10 lat budżetowych wykonywania ustawy, oddzielnie dla każdego roku, poczynając od pierwszego roku planowania wejścia w życie ustawy
      * określenie w uzasadnieniu wysokości skutków finansowych oraz wskazania źródeł ich sfinansowania, a także opisu celów nowych zadań i mierników określających stopień celów,
      * zdefiniowanie mechanizmów korygujących, mających zastosowanie w przypadku przekroczenia lub zagrożenia przekroczenia [...] maksymalnego limitu wydatków [....]

      MF wskazuje przy tym, iż projekt mógłby być rozważany przez RM po wprowadzeniu autopoprawki. Gdyby się to nie stało to MF prosiłoby by o zdjęcie projektu ustawy z porządku obrad RM! (ufffff.....). MF w ramach współpracy z MI zaproponuje mechanizm korygujący, o którym mowa w art. 50 ust. 4 ustawy o finansach publicznych, w terminie do 20.01.2011. Podkreślić jednak należy, że uzupełnienie projektu ustawy w zakresie wymaganym przez art. 50 ustawy o finansach publicznych nie zmieni NEGATYWNEGO stanowiska MF w przedmiocie rozszerzenia zakresu podmiotowego programu RnS o osoby samotne nie pozostające w związku małżeńskim.
      Na marginesie tylko dodam, że chociażby z w/w powodów sprawa nie trafi na obrady sejmu w styczniu 2011.

      MF podtrzymało w mocy swoje pisma, w których wskazuje iż w programie wskaźnik powinien wynieść 1.0.
      • stoje_i_patrze MF chciałoby spadkow cen mieszkań!!! - cz2 18.01.11, 22:43
        I uwaga uwaga, last but not least, MF zależy na obniżce cen nieruchomości!!!
        Pozwolę sobie zacytować:

        "Propozycja MI obniżenia współczynnika do poziomu 1.2 nie jest optymalna z punktu widzenia gospodarstw domowych (beneficjentów programu Rns), gdyż zablokuje konieczną korektę cen w tych ośrodkach, gdzie występuje nadwyżka podaży mieszkań nad popytem (przyp.SiP - np. Warszawa), a dotychczasowe korekty cen transakcyjnych były nieznaczne. W efekcie wiele gospodarstw domowych nie będzie zdolnych do zakupu mieszkania przy obecnie wysokiej cenie jednego metra kwadratowego mieszkania/domu."

        W ostatnim punkcie listu MF przypomina pisma i wyliczenia NBP na temat kosztów mieszkania. Wskazuje przy tym, iż deweloperzy mają miejsce do obniżenia cen.
        Cytuję jedynie mały fragment:
        "Dopiero analiza struktury ceny metra kwadratowego przeciętnego mieszkania (przeprowadzona na podstawie Raportu o sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce opracowana przez NBP) w porównaniu z wielkością limitu cenowego programu RnS na przykładzie III kwartału 2010 r. odpowiada na pytanie, czy jest możliwe obniżenie limitu. Analizując realia cenowe w różnych ośrodkach miejskich, zdaniem MF, pomimo obniżenia limitu cenowego programu RnS do poziomu wartości wskaźników cenowych ogłaszanych przez wojewodów (limit mnożnika 1.0) sprzedaż mieszkań w dalszym ciągu będzie rentowna przy średnich cenach." Jednym słowem, MF potwierdza to co wiemy, iż marże deweloperów są bardzo duże i spokojnie cena mieszkania mogłaby się kształtować w Warszawie w wysokości 6tys pln.

        I na koniec zdanie za które uważam należą się brawa dla MF: "Argument MI, że ustalenie tego współczynnika na niższych poziomach (niż 1,2) może spowodować wykluczenie z ofery spełniające warunki ustawowe znaczącej liczby nowych inwestycji, jest nietrafny wobec wniosków wynikających z powyższej analizy. Należy również mieć na uwadze, że beneficjentami programu RnS nie są deweloperzy tylko rodziny poszukujące najbardziej optymalnej oferty rynkowej."

        Wreszcie, ktoś to oficjalnie powiedział. Po raz pierwszy jestem zadowolony ze stanowiska MF.

        Na koniec mała łyżka dziegciu. Uważam, iż program jest patologiczny i nie poprawiono w nim wiele błędów.

        Dla przykładu nadal:
        1. Wyliczany wskaźnik dostarczany jest przez deweloperów na drukach do GUS - nadal deweloperzy twierdzą, że do końca nie odzwierciedla kosztów budowy. Jak potwierdził mi w piśmie Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD):"
        Zgodnie z obowiązującymi procedurami deweloperzy przekazują do GUS-u sprawozdania oznaczone B-09, w których podaje się jedynie liczbę mieszkań, powierzchnię użytkową i łączne nakłady poniesione na inwestycję, w tym koszt przygotowania inwestycji, zakup gruntu, infrastruktury, koszty finansowe itp. Z informacji tych nie wynika jednak jaki jest koszt wybudowania 1 m2 mieszkania.
        Polski Związek Firm Deweloperskich twierdzi zatem, że GUS ma własną metodologię ustalania wspomnianego kosztu, wykorzystywanego do wyliczenia limitu cenowego dla Kupujących w programie „Rodzina na Swoim” i nie korzysta w tym zakresie z danych podawanych przez deweloperów."

        2. Wiemy, że w raportowanych kosztach zawarta jest inflacja (ceny zbierane są co kwartał od deweloperów) zatem GUS niepotrzebnie dodaje w swojej metodologii inflację (innymi słowy liczona jest ona podwójnie)

        3. Przy dalszych obliczeniach (wskazane Urzędy Wojewódzkie) panuje duża elastyczność co do określenia dalszych kosztów w danym wojewódzctwie, gdzie znowu uwzględnia się robociznę (a część mieszkań jest przecież oddana do użytkowania w stanie wykończonym) czy inflację.

        4. Oprocentowanie kredytów - nie wiem czemu ale MI, ani MF nie zauważyło, iż oprocentowanie kredytów dla RnS jest wyższe od oprocentowania standardowych kredytów w złotówce. Innymi słowy banki podwyższają oprocentowanie na kredytach RnS by dostać od państwa większe dopłaty stąd nazwa programu Bank na Swoim. Więcej o tym zakomunikował sam BGK:
        "To banki komercyjne korzystają najbardziej na programie, który przyczynia się do wzrostu cen mieszkań – ocenia Bank Gospodarstwa Krajowego
        Zdaniem BGK ponad 80 proc. korzyści finansowych programu przejmują banki komercyjne, które udzielają kredytów z dopłatami. Z tego typu dopłat korzystają osoby, które mają zdolność kredytową, a nie te, których na własne mieszkanie nie stać. BGK wyliczył, że potencjalne oszczędności dla budżetu po zlikwidowaniu programu wyniosłyby ok. 4,3 mld zł do 2020 r. Jeśli program byłby nadal prowadzony, to koszty jego będą rosły. Maksymalny poziom dopłat przewidziany jest na 2013 r. – wyniósłby wówczas ok. 1 mld zł"

        5. Na koniec inny mocny zarzut - wyliczenia GUS bazują na danych z danego kwartału dla WSZYSTKICH inwestycji. Nie odrzuca się zatem kosztu budowy apartamentów w centrach miast. Tym właśnie argumentował GUS swoje ostatnie wyliczenia, które spowodowały (wraz z przelicznikiem 1.4), iż cena m2 jaki kwalifikuje się do programu RnS wynosi ponad 9.000 pln (inwestycje na Śródmieściu). Nie powinno być przecież celem programu promowanie zakupu pierwszego mieszkania o podwyższonym standardzie w samym centrum miasta, a dodatkowo z rynku wtórnego (bo nijak nie wpływa to na promowanie budownictwa i powstawanie nowych mieszkań). Przynajmniej to ostatnie się zmieniło i tym optymistycznym akcentem kończę.

        pzdr,
        SiP
        stojeipatrze.blogspot.com/2011/01/sprawa-rns-aktualizacja-po-posiedzeniu.html
    • Gość: Arek Koniec "Rodziny na swoim" IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.01.11, 22:59
      ta Polska to jeden wielki syf
    • mariusz2010 Wsio rawno. 18.01.11, 23:00
      Dla tych, którzy i tak nie mieli szans na kupienie dla siebie lokum, to wszystko jedno. Przy okazji, w południowej Hiszpani mieszkanie jest o nawet 1/3 mniej drogie niż w Polsce. Czynsz też jest niższy...Język jest stosunkowo nietrudny...
      • mara571 litosci 18.01.11, 23:22
        nic, a zwlaszcza mieszkanie nie moze byc "mniej drogie". Najwyzej tansze.
        Czynszu, czyli oplaty za wynajmowany lokal wlasciciel nie placi.
        To wlasicielowi mieszkania placi sie czynsz.
        Reszta to oplaty eksploatacyjne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja