W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie za...

    • Gość: mari RE : "Chlew z kojcami dla świń" IP: *.icpnet.pl 10.02.11, 08:58
      Dokładnie "Chlew z kojcami dla świń" - 47 metrów . W USA przeciętne mieszkanie to dla 2 pokoi 60-70 m2(sypialnia,pralnia,szafa wejściowa,), 3 pokojowe to 70 - 90 m2 , nie wspominając o domach gdzie 180 -200m2 to minimum dla 4 osobowej rodziny w porównaniu z maksymalną polską "zagrodą" na 160m2. Gdyby państwo zaczęło budować mieszkania na wynajem jak TBS i czy tez komunalne , ludzie przestali by kupować dziury w ziemi za 500k , i panowie musieli by zejść z ceny na 3000 tys./m2 żeby sprzedać cokolwiek. A tak mała podaż i duży popyt windują ceny do psychodelicznych rozmiarów. Popatrz na prawdziwe mieszkania i domy za oceanem na blogu Mieszkania i domy w USA i Kanadzie.
      • jakbukda Re: RE : "Chlew z kojcami dla świń" 10.02.11, 09:29
        O ile zgadzam sie z Toba co do tego, że państwo powinno wspierać budownictwo spółdzielcze i komunalne, to akurat wielkości mieszkań w USA mają się niejak do europejskiej normy - tam jest inna kultura, uwarunkowania ekonomoczne i infrastrukturalne i inny stosunek do wielkości - zwłaszcza domu - jak na europejskie standardy. Tu się buduje jednak mniejsze domy z różnych przyczyn.
        • Gość: mari Re: RE : "Chlew z kojcami dla świń" IP: *.icpnet.pl 10.02.11, 10:51
          Warunkowania ekonomiczne i infrastrukturalne na pewno.Jedak szkoda mi moich rówieśników którzy biorą na 47 m2 kredyt na 30 lat. Po pierwsze nie wiadomo czy te 30 lat przeżyją. Po drugie 47 m2 jest dla dwojga , no może trojga (dziecko które spi w łóżeczku) , ale jak poradzić sobie z wychowaniem 2 dzieci i 2 dorosłych na 47 m2 ?? . To jak lepianka z gliny i łajna gdzieś w środku afryki.
          Oczywiście Amerykanie i Kanadyjczycy także się zadłużają na 30 lat , choć ich rata za dom to zaledwie około 15-30% dochodów rodziny, (a nie nawet 60% w naszym przypadku), no ale na coś większego niż 47 m2. Nie mówię już o tzw "rent" gdzie stawki wynajmu są czasami bardzo śmieszne i oscylują w granicach 15% - 20% dochodów rodziny.
          • jakbukda Re: RE : "Chlew z kojcami dla świń" 10.02.11, 11:08
            Tu dochodzimy do problemu, który bardzo często podnoszę - większość Polaków dała sobie wmówić, że muszą mieć własne mieszkanie.
            Więc ich marzenie ogranicza się do czegokolwiek na "własność". A że te czterdzieścikilka metrów, to max (tak im się wydaje) ich wydolności w obecnych warunkach rynkowych, to marzą właśnie o takim.
    • Gość: Ja W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie za... IP: 91.209.116.* 10.02.11, 09:10
      W PRL przede wszystkim budowano w miarę pomyślnie zaprojektowane mieszkania - nie było poronionych pomysłów typu aneks kuchenny czy pokój, w którym nie da się ustawić porządnego kina domowego, bo z jednej strony są drzwi balkonowe/okna a z drugiej porąbany aneks a z trzeciej przedpokój. Nie projektowano mieszkań, w których nic nie da się ustawić! Dzisiaj mieszkania projektuje się, aby developer zarobił jak najwięcej kasy za sprzedać jak największej ilości metrów i żeby nie poniósł zbyt wielkich kosztów (stąd m.in. wieśniackie aneksy i dorabianie ideologii, że właśnie tak jest lepiej i modniej). Obecnie tylko niewielka część mieszkań jest jakoś pomyślana - że są 2 łazienki, że jest garderoba, że jest pomieszczenie gospodarcze, oddzielna kuchnia, ustawne pokoje itp. Więc co mi tu pierniczycie o jakiejś wielkości...poza tym 47m2 dobre jest może dla singla a nie dla pary, która wcześniej czy później będzie miała dzieci.
    • Gość: gostek W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie za... IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 09:20
      Za komuny przepisy były dość proste.
      Jeden z pokoi musiał mieć co najmniej 18m² (i zwykle nie miał więcej).
      Następny pokój musiał mieć co najmniej 9-11m² (zależy od okresu, przepisy się zmieniały).
      W pewnym momencie wprowadzono przepis że w przypadku więcej niż 2 pokoi kolejne mogą mieć tylko ok. 6 m².
      Do tego kuchnia (w kawalerkach wnęka kuchenna) odpowiednia do wielkości mieszkania czyli ok. 10-15% powierzchni mieszkania.
      Łazienka co najmniej 3m² (w przypadku większych mieszkań obowiązkowo osobna toaleta).
      Do tego jakiś korytarzyk i zwykle jedna szafa wbudowana o powierzchni 0,6m².

      Tak więc typowa kawalerka (M1) za komuny to było ok. 26-28 m².
      M2 (2 pokoje + ślepa kuchnia) - miało 37-38 m².
      M3 (2 pokoje + widna kuchnia) ok. 40-50 m².
      M4 (3 pokoje + widna kuchani) ok. 45-60 m².
      M5 (4 pokoje + widna kuchani) ok. 55-80 m².

      Mieszkania były więc ciasne.
      Deweloperzy dziś nowe mieszkania budują przestonniejsze.
      Mikropokoiki o powierzchni 6 m² zniknęły z nowych mieszkań (i bardzo dobrze!).
      Bo fachowcy od zdrowia uważają iż pokój najmniejszy powinien mieć co najmniej 11 m².

      A jakie powinno być idealne mieszkanie?
      Duży pokój ok. 20 m².
      Kolejne ok. 12 m².
      Kuchnia ok. 10 m².
      Łazienka ok. 6 m².
      Szafy wbudowane i schowki ok. 1,5 m².
      Komunikacja ok. 4 m².
      Czyli 2 pokoje + kuchnia to powinno być: 53,5 m².

      Problemem nowych mieszkań jest niepraktyczny podział powierzchni.
      Kuchnie połączone z "salonem" są niepraktyczne i niewygodne w małych mieszkankach.
      • jakbukda Re: W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie 10.02.11, 09:35
        Bardzo dobre wyliczenie!
        Mi wyszło 3 pokoje z kuchnią w 64 mkw, czyli się zgadza.

        Co do otwartej kuchni - rozwiązanie jako opcja, o ile ma się osobną jadalnię. Jeśli to "aneks kuchenny" w kącie pokoju, który nocą robi jeszcze za sypialnię, to gratuluję! W autobusie poznaję takich szczęśliwców po woni przesmażonego oleju.
      • dinki_red Re: W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie 10.02.11, 11:14
        Moje rodzinne mieszkanie tak wlasnie wygladalo.

        Duzy pokoj ca 18 m2
        Sredni pokoj 9 m2
        maly pokoj 6 m2
        + kuchnia,lazienka,korytarz,szafa wbudowana w korytarzu dokladnie tak jak opisales.

        Jako starszemu dziecku przypadl mi w udziale sredni pokoj, mojemu mlodszemu bratu maly pokoj. Mniej wiecej tedy kiedy bylam w liceum zamienialam sie z duzym zadowoleniem z moim bratem. Problem byl taki ze sredni pokoj choc wiekszy byl waska kiszka i w zwiazku z tym byl malo ustawny.W malym pokoiku choc ciasno bylo bardziej przytulnie.

        Teraz choc mam juz wieksze , wcale zle nie wspominam naszego starego PRLowskiego mieszkania
      • eustachy.s Re: W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie 10.02.11, 11:32
        Mikropokoiki o powierzchni 6m2 zostały zastąpione mikropokoikami o powierzchni 8m2. Na dodatek naprawdę trudno jest obecnie kupić mieszkanie w którym kuchnia nie jest aneksem kuchennym.
        • Gość: cplus Re: W PRL budowano za małe mieszkania, a obecnie IP: *.e-wro.net.pl 10.02.11, 18:58
          To jest jeszcze nic :)
          Spróbuj kupić mieszkanie z osobnym kiblem i łazienką :)
Pełna wersja