To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym...

IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 13:17
"Po podsumowaniu wyliczeń okazało się, że w Polsce podatki i składki zjadają średnio 26 proc. naszych pensji brutto. Na rękę dostajemy więc przeciętnie 74 proc. takiej pensji."

74 proc. pensji brutto to dostajemy na dzień dobry. I dopiero od tego trzeba liczyć opłacany VAT i akcyzę. Czyli zapewne na podatki idzie połowa pensji brutto.

Ale przecież artykuł ma dowodzić, że żyje się lepiej
    • Gość: gość portalu To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 13:18
      Podsumowując jedno z ostatnich zdań artykułu: Nie część pieniędzy, lecz większość jest marnowana.
      • parazyd my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzymujemy? 11.02.11, 16:34
        kopa w d..ę?
    • Gość: aa To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 11.02.11, 13:19
      zachecam tez do porownania kwot wolnych od podatku w roznych krajach
      • Gość: wojtek ___________ 500tys. urzędników x 5000pln brutto/mc= 30 mld/rok IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 11.02.11, 14:29
        trzydzieści miliardów rocznie!
        redukcja zatrudnienia urzędników o 30% dałaby 10mld zł rocznie.
        20 lat temu w Polsce było urzędników o 60% mniej niż dziś - gdyby pójść tak daleko, oszczędności wynosiłyby 20 mld zł rocznie.
        to 1000 zł oszczędności na głowę dorosłego Polaka rocznie (czyli np. zmniejszenie PIT do 18%, VAT do 20%..)
        • Gość: jeszcze raz ja... dochód z PIT to 38mld rocznie, czyli.... IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 11.02.11, 14:35
          redukując liczbę urzędników o nawet 30%, można obniżyć choćby podatek PIT i CIT - z 19% do 15% - a po kilku latach znów obniżyć liczbę urzędników - i zmniejszyć VAT do 20%.
          Proste podatki: PIT i CIT po 15%, VAT po 20% - łatwość liczenia, wszystko jasne i klarowne - to z kolei ułatwi życie ludziom, przedsiębiorcom, ale i urzędnikom - tym, którzy pozostaną na stanowiskach.
          • Gość: gosc Re: dochód z PIT to 38mld rocznie, czyli.... IP: 192.165.213.* 11.02.11, 16:21
            Nie zebym usprawiedliwial system, jestem od tego daleki, ale wez pod uwage fakt, ze prawdopodobnie ci urzednicy zasila szeregi bezrobotnych wiec i tak trzeba bedzie na nich lozyc w jakims sensie. Ze znalezieniem pracy pewnie mieliby klopoty, bo wiekszosc z nich nie nadaje sie do niczego innego poza piciem kawy....
            • zjadaczkartofli Re: dochód z PIT to 38mld rocznie, czyli.... 11.02.11, 16:29
              Lepiej płacić za nicnierobienie bezrobotnemu 900 zł przez rok, niż urzędnikowi-pierdzistołkowi 3000+ zł cały czas.
              • Gość: gosc Re: dochód z PIT to 38mld rocznie, czyli.... IP: 192.165.213.* 11.02.11, 16:35
                Zgadzam sie. Chodzilo mi tylko o ta drobna niedokladnosc w rachunkach ;) Dopiero roznica miedzy kwotami ktore podales pomnozona przez ilosc wywalonych urzedasow da nam faktyczna wysokosc oszczednosci.
    • Gość: Gosc To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: 78.145.104.* 11.02.11, 13:23
      otrzymujemy niewiele, armia urzędników rosnie w siłę, rząd niewiele robi...
    • Gość: moe To wina piS IP: 82.139.156.* 11.02.11, 13:23
      ;)
      • parazyd Re: To wina piS 11.02.11, 16:35
        tak, między innymi
    • Gość: Pawello To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: 212.14.63.* 11.02.11, 13:23
      Faktycznie mamy czym się szczycić... szkoda tylko że nie porównano kosztów życia w każdym z wymienionych państw oraz ichnich zarobków...

      Nie trzeba być wybitnie uzdolnionym aby wiedzieć, że im mniej mi zabiorą z tego co zarobię, to tym więcej będę miał dla siebie... im więcej będę miał dla siebie tym więcej wydam... z kolei im tańsze produkty/usługi tym więcej można ich nabywać... lepiej sprzedać taniej i więcej, aniżeli drożej i mniej...

      Co prawda mogę się mylić, ale takie moje prawo :)
      Pozdrawiam
    • gregsmile To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... 11.02.11, 13:24
      1,59% Polaków wpłaca 23% do budżetu Polski. I nawet tych ludzi państwo nie potrafi uszanować. przypominam tylko, że w latach 1999-2003 z Polski wyjechało na stałe ok 400 tyś osób płacących 33% i 45% podatku PIT. spowodowało to wyrwę w budżecie.
      powtórka z rozrywki?
      i faktycznie Polska nie daje w zamian dużo swoim podatnikom.
      • samo_dobro Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz 11.02.11, 15:16
        Przesadziłes. 23% kwoty uzyskanej z podatku PIT, a przychody z tego tytulu to bodajże 10% całego budżetu.
        • Gość: Autor Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 18:02
          Ale ten PIT też jest bardzo przeszacowany, bo uwzględnia on wpływy PIT od budżetówki, która dostaję kasę z budżetu. Kasa tylko krąży, nie przybywa jej. PIT powinien być liczony tylko dla zarobków, zleceń z sektora prywatnego. Wykluczone z niego powinny być etaty i zlecenia opłacane z budżetu i wykonywane przez zatrudnionych w budżetówce.
      • Gość: black_halo Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz IP: *.access.telenet.be 16.02.11, 15:31
        Dolicz jeszcze te 2 mln co wyjechaly po wejsciu do Unii :P
    • Gość: Ja To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: 91.209.116.* 11.02.11, 13:24
      "W zamian za podatki dostajemy, a może lepiej powiedzieć kupujemy, od państwa przeróżne usługi. Mamy więc państwową opiekę zdrowotną, szkolnictwo, policję i wojsko, czyli bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, infrastrukturę, czyli drogi, szlaki kolejowe, do tego transport."

      Autor kpi czy pisze jak powinno być? Daję do budżetu sporo a nie biorę praktycznie nic.

      1.Państwowa opieka zdrowotna? Dobry żart - człowiek prędzej by się przekręcił niż doczekał choćby na wizytę u specjalisty. Korzystam więc z prywatnej opieki medycznej.
      2. Szkolnictwo? Publicznie skorzystałem jedynie z podstawówki i liceum. Za studia sam zapłaciłem.
      3. Policja? Policja u nas jest po to, aby zatrzymywać kierowców i wlepiać im mandaty. Jak faktycznie masz jakiś problem to musisz go rozwiązać na własną rękę, bo policja się od tego umywa.
      4. Wojsko? Po co komuś dzisiaj przestarzałe wojsko.
      5. Drogi? Też dobry żart. Tak zdewastowanych, dziurawych dróg możemy się wstydzić w całej Europie! To skandal, że polscy kierowcy muszą jeździć i dewastować sobie samochody po czymś takim zwanym dumnie i przesadnie "drogą".
      6. Transport? Jaki transport? Jak nie masz samochodu to jedziesz stłoczony jak sardynka w puszcze w zimnym i niesprawnym środku komunikacji. To też wstyd, żenada i skandal.

      Więc o czym my tu mówimy...płacimy krocie a dostajemy wielkie g...o.
      • Gość: Kolega ze WSI Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 13:35
        I tu się zgadzam w całej rozciągłości. Codziennie zastanawiam się na co idą te pieniądze. Za 3-4tys tys miesięcznie zaliczek dochodowego mógłbym mieć ochronę, dobrą polisę medyczną i zostanie jeszcze drobniaków na bramki na prywatnych drogach.
        • szefunio1 Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz 11.02.11, 14:09
          > Codziennie zastanawiam się na co idą te pieniądze.

          Poniżej 5 największych pozycji polskiego budżetu (na 5 poniższych celów idzie około połowy budżetu, czyli płaconych przez nas podatków):
          1. Dopłaty do ZUS (tylko 50% Polaków w wieku produkcyjnym pracuje - skutek dużej
          ilości wcześniejszych emerytur i "lewych" rent, dla porównania w UE pracuje
          średnio 75% osób w wieku produkcyjnym, a w USA 85%)
          2. Odsetki od zaciągniętych przez państwo długów
          3. Dopłaty do KRUS
          4. Dopłaty do rolnictwa
          5. Pokrywanie strat nierentownych firm państwowych: kopalnie, PKP itp. (aby nie
          zbankrutowały i ich pracowicy nie stracili źródła zarobku)
      • truten.zenobi Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz 11.02.11, 13:42
        Jak faktycznie masz jakiś problem to musisz go rozwiązać na własną rękę,
        > bo policja się od tego umywa.

        ale gdy problem rozwiązesz znajdzie się jakaś biurwa, policjant, prokurator, itp. który zaraz stwierdzi że naruszyłeś prawo bandyty i staniesz się obioektem działań represyjnych tego chorego systemu

        4. Wojsko? Po co komuś dzisiaj przestarzałe wojsko
        a komu potrzebna jest wojna w iraku? afganistanie?
    • Gość: no To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 13:24
      i się zaczyna nagonka na rolników i innych "uprzywilejowanych". Skwirowski ty musisz wpisywać się w tą nagonkę? Co szef nie da premii? DNO dna = gó...ana.
      • samo_dobro Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz 11.02.11, 15:18
        Ciekawe, że gdy pasożyta nazywa się pasożytem to od razu jest to nagonka :-P
    • Gość: realista To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 13:25
      Zwykle najgłośniej krzyczą i największe roszczenia mają ci, którzy do podatków dokładają się najmniej. A więc pracujący na czarno, zarabiający częściowo "pod stołem" i tym samym kwalifikujący się do rodzinnego i innych zasiłków. Rolnicy to zasadnicza grupa, która powinna być wyżej opodatkowana.
    • Gość: adam To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 13:27
      I znow chcecie nam wcisnąc klamstwo ile procent zarobku odbiera sie nam dostajac pensje to podobnie jak polacy najmniej pracuja w europie Tylko ile zarabiaja w innych panstwach i jakie sa ceny o tym sie milczy
    • hal_gravity To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... 11.02.11, 13:33
      Stek bzdur... Nic więcej , może z oczu obywatela napiszę nieco na te tematy :

      państwową opiekę zdrowotna - żenada, ostatnio korzystałem z wizyty w prywatnym gabinecie lekarskim bo do "państwowego" nie dało się dostać

      szkolnictwo - parę szkół wyższych bez poważnego dorobku naukowego z marginalnymi osiągnięciami

      policję - która nie jest w stanie złapać złodzieja który ukradnie cokolwiek, i wlepia mandaty na lewo i prawo powodując ogólną frustrację

      wojsko - raptem parę nowych mysliwców i praktycznie brak zdolności operacyjnej , przerost kadry zarządzającej nad szeregową

      infrastrukturę, czyli drogi, szlaki kolejowe - dziurawe drogi i płatne autostrady , zwalniającą z roku na rok kolej

      kulturę - to my wogóle mamy kulturę ? jakoś nie odczuwam nakładów na w/w

      naukę - patrz wyżej (szkoły)

      sądy - zatkane sprawami , z brakami kadrowymi , przeżarte korupcją

      pomoc społeczną - nie wiem bo nie korzystam

      Płacimy też za administrację, która tym wszystkim zarządza - oj na to nikt nie załuje , urzędników mamy dużo i dobrze uposażonych , wysokie wynagrodzenia i niska wydajność to podstawa.


      Na to moi mili idą nasze pieniądze
    • swiatowy_kryzys co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o. 11.02.11, 13:34
      oto co otrzymujemy w zamian:

      1. kolejki w państwowej służbie zdrowia
      2. kolejki w urzędach i niekompetencja + nieuprzejmość urzędasów którzy dzięki nam mają na pierwszego pensję
      3. próba kradzieży pieniędzy z OFE, zmiana reguł w czasie gry !!!
      3. brak skuteczności służ odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne (wały przeciwpowodziowe, nieudolnie prowadzone dochodzenia, wypuszczanie bandytów na wolność)
      4. immunitety urzędników, sędziów, prokuratorów, posłów i senatorów chroniące ich przed konsekwencjami swoich czynów
      5. dziurawe chyba najgorsze w Europie drogi.
      6. niespójny i nielogiczny system prawny który jak nowotwór rozrasta się i szkodzi obywatelom (np buble prawne wzajemnie się wykluczające)
      7. nierówność wobec prawa np pomoc finansowa i zapomogi dla ofiar katastrofy Smoleńskiej a dla rodzin ofiar zawalonej hali targowej czy wypadków w kopaniach wielkie NIC, pomimo szumnych zapowiedzi premiera i wszystkich dookoła)
      • Gość: si Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.11, 13:43
        niekompetencja w urzedach i kolejki, a wiesz czemu, bo płaca zwykłych urzędników poza kierownikami i naczelnikami i ich zastepcami czyli ok 90% pracowników to 1600-1800 pln netto- czytaj podinspektora i inspektora. Jak administracja ma przyciagac kompetentnych ludzi skoro sektor prywatny płaci srednio 1000 pln netto więcej.
        • Gość: b600 Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: *.lublin.hypnet.pl 11.02.11, 13:59
          średnio... średnio to słowo klucz. bo średnia w sektorze prywatnym obejmuje też kadrę menedżerską, której wydajności nie można porównywać do urzędnika niskiego szczebla. więc może porównaj sobie urzędnika niskiego szczebla z kasjerką w supermarkecie, bo tak naprawdę to jest znacznie bardziej adekwatne porównanie. pensje urzędnicze od lat rosną znacznie szybciej niż te w sektorze prywatnym, równocześnie rośnie też drastycznie zatrudnienie, co zaprzecza wszelkim teoriom o zwiększeniu wydajności administracji państwowej.
          • Gość: urzedniczka Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.11, 14:39
            urzednikiem niskiego szczebla jestem np. ja i wypraszam sobie porównywanie do kasjerki - z wyksztalcenia jestem prawnikiem i moj urząd w mediach uchodzi za bogaty i podobno świetnie płacący. otóż moja pensja nijak się ma do średniej krajowej, a 1/3 z niej muszę co miesiąc oddać na składki. Pozostałe 2/3 pensji nie wystarcza mi do końca miesiąca bo zycie w Warszawie nie należy do najtańszych.
            jak słyszę opinie o wspaniale zarabiających urzędnikach to się zastanawiam gdzie są te urzędy, w których tak rewelacyjnie płacą. a wszystkich, którzy nam zazdroszczą zapraszam na państwowe posady - rekrutacje trwają, żaden problem jak ma się kwalifikację. ale słowo daję, że jesli ktoś liczy na kokosy to się przeliczy. jedyny plus urzędu to stabilność zatrudnienia i etat - u prywaciarza rzadko spotykane.
            nie zauważyłam również wzrostu pensji urzędniczych - ustawa o słuzbie cywilnej skutecznie to uniemozliwia więc błagam skończcie z pisaniem takich głupot.

            tak więc jeśli chodzi o to co otrzymujemy w zamian - nic.
            -nie ma gdzie pójść do lekarza
            -przedszkola i żłobki zapchane
            -dróg brak
            -transport publiczny - lepiej unikać dla własnego dobra

            czemu nie można nałożyć podatków na supermarkety? na rolników? na cudzoziemców?
            czemu policja ma niby przechodzić na wcześniejsze emerytury? a co oni takiego robią? stres czy nuda ich tak wykańcza?
            albo nasze pożal się Boże wojsko - nie dość, że mieszkania służbowe i inne przywileje, to jeszcze wcześniej na emeryture.
            zamiast wszystkim wiek emerytalny podniesc to wystarczy niektórym go nie skracac.

            jesli podniosą wiek emerytalny to większość z nas może wcale tej emerytury nie dożyć - ale to chyba o to chodzi w tej chwili. całe życie człowiek przepracuje, zanim zdąży przejść na upragnioną emeryturę to umrze.
            • Gość: b600 straszne... IP: *.lublin.hypnet.pl 11.02.11, 15:47
              Szanowna Urzędniczko,

              ja nie podważam wcale Twoich umiejętności ani bystrości umysłu. Wypraszanie natomiast porównywania się do kasjerki w markecie drażni mnie okrutnie. Idąc do sklepu ktoś pracuje na to żebym mógł zrobić zakupy, nieistotne jest dla mnie czy jest to osoba wykształcona, czy też nie, jeśli realizuje jakąś realną potrzebę i robi to dobrze. I tak jak zdarzają się wykształcenie urzędnicy, tak samo zdarzają się wykształceni kasjerzy - to ma się nijak do istoty problemu. Niestety praca urzędników, szczególnie niższych szczebli, to najczęściej bezmyślne przewalanie papierków - nie oszukujmy się, również w urzędach tak jak w innych korporacjach obowiązują procedury. Twierdzi więc Pani, że nabyte umiejętności są w Pani pracy urzędnika niskiego szczebla efektywnie wykorzystywane? Czy skończenie prawa powoduje, że ma Pani jakikolwiek wpływ na podejmowane decyzje? Nie? Kasjerki też realizują po prostu firmowe procedury.

              > jak słyszę opinie o wspaniale zarabiających urzędnikach to się zastanawiam gdzi
              > e są te urzędy, w których tak rewelacyjnie płacą. a wszystkich, którzy nam zazd
              > roszczą zapraszam na państwowe posady - rekrutacje trwają, żaden problem jak ma
              > się kwalifikację. ale słowo daję, że jesli ktoś liczy na kokosy to się przelic
              > zy. jedyny plus urzędu to stabilność zatrudnienia i etat - u prywaciarza rzadko
              > spotykane.

              Tu nie chodzi wcale o zazdrość, a o to, że urzędniczych etatów nie tworzą dyrektorzy, radni czy inni decydenci, a tworzą je pieniądze publiczne, na które łożą wszyscy podatnicy. Cóż więc dziwnego, że toczy się dyskusja na temat zasadności owego łożenia? Proszę zauważyć, że pół miliona urzędników nie zostało przykutych łańcuchem do swoich posad i Pani również mając wykształcenie może swobodnie poszukać pracy w sektorze prywatnym, gdzie ponoć zarabia się lepiej. Otóż jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy sektorem prywatnym, a administracją państwową - o efektywność tego pierwszego niech martwi się właściciel, o ten drugi powinniśmy martwić się wszyscy. Więc martwię się również o Panią, że mimo wykształcenia wydaje się Pani niezadowolona z wynagrodzenia jakie otrzymuje. W tym sensie ograniczenie zatrudnienia w sektorze publicznym i wprowadzenie sensownych restrukturyzacji może przynieść również pozytywny skutek samym urzędnikom.

              > czemu nie można nałożyć podatków na supermarkety? na rolników? na cudzoziemców?

              Naprawdę ma Pani wykształcenie prawnicze? Supermarkety płacą podatki na tych samych zasadach co większość innych podmiotów, a jeśli gmina stosuje jakieś zwolnienia lub preferencje, to znów jest to bardziej problem natury naszej administracji i spójności całego systemu. Niemniej supermarkety są płatnikami VAT, płacą podatki lokalne, CIT, odprowadzają składki za swoich pracowników. Wyciąganie tymczasem jakichkolwiek pieniędzy od handlowców per saldo obróciłoby się zwyczajnie w jeszcze większy wzrost cen. Zatem nie wiem jak miałoby to pomóc komukolwiek poza beneficjentami chorego systemu, czyli absurdalnie rozrosłej biurokracji.
              Analogicznie jest w kwestii cudzoziemców! Wszyscy legalnie pracujący cudzoziemcy płacą podatki, ba, nawet nielegalnie pracujący płacą choćby VAT, ale nie ma tu rozróżnienia na cudzoziemców bądź nie. Jest coś takiego jak szara strefa, skutecznie zresztą wspierana przez wiele barier administracyjnych, które powodują, że nie zawsze i nie każdy może funkcjonować całkowicie w zgodzie z prawem.
              Problem rolników dotowanych np. w postaci KRUS jest natomiast dyskutowany od lat i proszę mi wierzyć, że znów prócz kilku sił politycznych, które zresztą mają duży udział w systeme administracyjno-etatystycznym, duża część społeczeństwa widzi potrzebę reform.


              > czemu policja ma niby przechodzić na wcześniejsze emerytury? a co oni takiego r
              > obią? stres czy nuda ich tak wykańcza?
              > albo nasze pożal się Boże wojsko - nie dość, że mieszkania służbowe i inne przy
              > wileje, to jeszcze wcześniej na emeryture.
              > zamiast wszystkim wiek emerytalny podniesc to wystarczy niektórym go nie skraca
              > c.
              Przywileje dotyczą dziś właściwie całej sfery publicznej. proszę mi nie mówić, że nie dostaje Pani tzw. trzynastki. Tak, jest w tym coś nie tak, zwłaszcza, że w Policji również istnieje administracja oraz wydziały, które nie wymagają tak wielkiej sprawności fizycznej, i w jakimś zakresie na pewno można operować etatami wewnątrz struktur tej służby, jeśli nawet wiek 35 lat rzeczywiście uniemożliwia prowadzenie pościgów za bandytami. Ten problem jednak również od lat podlega dyskusji, a nawet podjęto kroki by wprowadzić w tym zakresie zmiany.

              Tymczasem odnośnie wieku emerytalnego podobnie toczy się dyskusja, ale nikt dotąd nie odważył się powiedzieć, że nie trzeba zwiększyć wieku emerytalnego. Jeśli ma Pani jakieś inne dane makroekonomiczne niż wszelkie instytuty badające problem demografii to proszę je przedstawić.

              Jest jeszcze jeden istotny problem, który pojawia się w Pani poście. Trudne do zrozumienia jest, że człowiek aktywny zawodowo, a biorąc pod uwagę przytoczone wynagrodzenie, również osoba dość młoda, ma ochotę już czmychnąć na emeryturę. Nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby sensem życia było tylko nic nie robienie. Proszę przemyśleć tą sprawę, bo być może wystarczy znaleźć sobie zajęcie, które sprawi Pani przyjemność, zamiast marnować sobie życie. W swojej istocie bowiem emerytura ma zabezpieczać emeryta w momencie kiedy fizycznie nie może on już kontynuować swojej pracy. Jest to więc rodzaj ubezpieczenia, a nie istota życia sama w sobie. Jeśli już dziś jest to dla Pani sprawa upragniona, to z czego będzie się Pani cieszyć gdy już będzie ją Pani miała?
            • Gość: marudaaa Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: 81.168.254.* 11.02.11, 16:07
              Pani urzędniczko. Proszę się nie obrażać. Ja powiem tak, żeby znaleść pracę za "sensowne " pieniądze w ciągu 6 miesięcy odbyłem 24 rozmowy kwalifikacyjne. W końcu znalazłem w dużej firmie. Oczywiście nie PAŃSTWOWEJ. Jeśli Pani nie odpowiada pensja to proponuje szukać pracy poza urządami państwowymi. Myślę że jako prawnik nie powinna Pani mieć problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy. Każda duża firma przyjmie dobrego radce prawnego bo z nimi jest "krucho". Tylko proszę pamiętać że to nie jest tak ze przychodzi się o 8 i pracuje do 16. W tej chwili praca w firmach wygląda w ten sposób że pracodawca rozlicza wykonane zadanie, a nie czas pracy. Niektóre zadania robi się "w pięć minut" ale niektóre do ... 24 w nocy. Oczywiście najpóźniej o 8.15 następnego dnia trzeba złożyć raport.
              Dlatego jeśli Panią oburza porównanie do pracy kasjerki to proponuje zmienić pracodawce. Niestety ja widzę różnicę między kasjerką i urzędnikiem taką że kasjerka musi się uśmiechać i na 95 % pomoc klientom , a urzędnik z Bardzo ponurą miną odpowie że on tym się nie zajmuje.
              • Gość: xxx Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 16:34
                wtrącę się tylko - urzędnicy pracują 7h dziennie oraz dostają dodatkowe pensje jak 13, 14 w roku. Nie mówiąc, że cały czas mieli podwyżki płac bo tak ma być [jak w kopalniach].
                Jak źle na ciepłej posadce w urzędzie to do normalnej pracy proszę iść gdzie trzeba się wykazać by zarobić na chleb.

                No i tyle.
            • Gość: ciekawy Re: co otrzymujemy w zamian ? a wielkie g.u.w.n.o IP: 88.156.92.* 11.02.11, 16:14
              Gość portalu: urzedniczka napisał(a):

              > urzednikiem niskiego szczebla jestem np. ja


              Jesteś w pracy czy w domu?
      • Gość: PW Nie wspomniałeś o niskim poziomie edukacji... IP: *.polskieradio.pl 11.02.11, 13:57
        ...którego jesteś ofiarą, choć zdajesz się tego faktu nie dostrzegać. Bo g.ó.w.n.o pisze się przez ó.
        • swiatowy_kryzys Re: Nie wspomniałeś o niskim poziomie edukacji... 11.02.11, 17:52
          no i co to wniosło do tematu cwaniaku ? dostałeś wytrysku jak zauważyłeś mój błąd i mogłeś go wytknąć ? gratuluję bałwanie
    • Gość: Zaloguj się 74 proc. takiej pensji - bzdura. IP: *.motorola-solutions.com 11.02.11, 13:37
      "Po podsumowaniu wyliczeń okazało się, że w Polsce podatki i składki zjadają średnio 26 proc. naszych pensji brutto. Na rękę dostajemy więc przeciętnie 74 proc. takiej pensji."

      Jest jeszcze takie zlodziejstwo jak zus pracodawcy. Gdyby ktos nie wiedzial to jest to kolejny ukryty podatek placony tak naprawde przez pracownika. To dodatkowe okolo 17-18 % haraczu.
    • truten.zenobi a co w zamian? 11.02.11, 13:37
      zamiast dróg - fotoradary... zamiast przychodni - nfz...
    • nople To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... 11.02.11, 13:38
      Ze strony państwa w najwyższym stopniu korzystają Ci, którzy praktycznie się do tego budżetu "nie dokładają" (nie licząc vat-u w zakupach).
    • Gość: BR Notorycznie próbuje sie skłócić Miasto z IP: 141.189.205.* 11.02.11, 13:39
      Bardzo ciekawy artykuł jesli chodzi o podatki i porównanie. Szkoda że nie dodano np mapy europy z stawkami VAT, czy też udziałem % netto w poszczególnych krajach unii.
      Jedna rzecz mnie jednak denerwuje. Jestem osobą mieszkająca w dużym miescie, ale mam wieksza czesc rodziny na wsi i denerwuja mnie artykuły w których notorycznie kreuje sie negatywny wizerunek WSI.
      Jesli chodzi o podatki rolników to jestem w pelni za zwiększeniem ich obciążeń podatkowych- np dla tych, którzy są platnikami VAT. Natomiast dla wszystkich dobra i takze budżetu nie ma sensu obliczać podatku dochodowego rolników ponieważ jestem przekonany że ponad połowa wykaże stratę... Zwykli rolnicy ( nie mowie o osobach co maja 1ha ziemi) zyja tylko i wyłącznie z doplat unijnych ( które są 1/4 wartości doplat rolników np z niemiec) . Jesli sie uderzy w normalnych rolnikow to skonczy sie w Polsce mozliwość kupowania zwyklych wędlin od małych rzeźnikow i edziemy musieli jesc "marketowe" mięso. Dodam tylko że obecny kryzys na rynku świnskim wynika w duzej mierze ze sprowadzania chorego miesa z Niemiec.

      Pytanie: Jesli rolnikom jest tak dobrze to dlaczego sam nie spróbujesz tego fachu ?
      • Gość: podatnik Re: Notorycznie próbuje sie skłócić Miasto z IP: *.uznam.net.pl 11.02.11, 14:34
        Gość portalu: BR napisał(a): (...)Jesli sie uderzy w norma
        > lnych rolnikow to skonczy sie w Polsce mozliwość kupowania zwyklych wędlin od
        > małych rzeźnikow i edziemy musieli jesc "marketowe" mięso. Dodam tylko że ob
        > ecny kryzys na rynku świnskim wynika w duzej mierze ze sprowadzania chorego mi
        > esa z Niemiec.

        Nie strasz nie strasz. Ilu jest tych rolników? 10 procent klientów KRUSu? Mniej? Dlaczego żądanie, by pracowali na ten kraj tak samo, jak reszta, ma być "uderzeniem"? Reszta to Polacy i muszą utrzymywać to państwo a rolnicy to kosmici i muszą być utrzymywani?

        >
        > Pytanie: Jesli rolnikom jest tak dobrze to dlaczego sam nie spróbujesz tego fa
        > chu ?

        Bo nienawidziłbym siebie gdybym miał być pasożytem.

    • Gość: Moc To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.108.152.136.wlantech.pl 11.02.11, 13:42
      Nie pytaj co Państwo może zrobić dla ciebie tylko co ty możesz zrobić dla Państwa:) Bilety NBP i tak tylko pozornie należą do obywateli - wartośc bardzo względna - spalić też nie wolno. A idea Państwa jest chyba zbyt abstrakcyjna dla wielu obywateli.
    • Gość: sylwester To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: *.cdma.centertel.pl 11.02.11, 13:43
      Tylko zapomnieli,że część składki odprowadza pracodawca co podnosi koszty pracy a zarobić na to musi pracownik. O dupę rozbić takie badania. Zapomnieli też o wszelkich opłatach za byle jakie zaświadczenia, pozwolenia itd.Aparat aństwowy to największy grabieżca i szkodnik.
      • Gość: robson Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz IP: *.radom.vectranet.pl 11.02.11, 13:54
        No i ciekaw jestem kto zapłaci za te mądrości firmy która to wyliczyła,bo nie z własnej kieszeni na pewno nie tylko z naszych podatków
    • Gość: raf4 po analizie... IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.11, 13:43
      tego obrazka ktory jest doloczony do artykulu zastanawia mnie dlaczego w drugiej stawce jest tylko 1,59% placacych PIT....prog jest dosyc nisko okolo 85 528 brutto....czy naprawde tylko 1,59% go przekracza???? moim zdaniem to 1,59% to wplywy tych co w ostanich miesiacach wpadaja w drugi prog i musza placic wyzsza stawke lub sa poprostu uczciwi i nie cwaniakuja....reszta dobrze zarabiajacych ucieka w umowy o dzialo w kontraklty menadzerskie itd....zwykle zlodziejstwo bogatych.....maja kase i wynajmuja sobie "doradzcow'!

      moze przydaloby sie uszczelnic ten system....i najwazniejsze PIT, VAT, ZUS i CIT dla boagtych rolnikow /powyzej 200.000zl dochodu/ i firm rolniczych!!!! to od razu podbije dochody nei jakies OFE!!!
      • Gość: widzisz Re: po analizie... IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 13:50
        twój guru balcerowicz obliczył że z reformy KRUS-u do budżetu wpłynie jedynie 1mld zł rocznie więc daruj sobie te swoje analizy. Z OFE 20mld rocznie.
      • Gość: PW Przedsiębiorcy prywatni mają stawkę liniową... IP: *.polskieradio.pl 11.02.11, 14:03
        ...bez względu na to, ile zarobią. A oficjalnie zarabiają bardzo mało, bo kupując do domu telewizor, odkurzacz czy firanki biorą wszystko na firmę i wrzucają w koszty. Samochód - w koszty. Urlop, o przepraszam, szkolenie wyjazdowe, też w koszty. Podatki według skali 19/38 płacą etatowcy, czyli głównie kadra zarządzająca nie będąca na kontraktach menedżerskich.
        Tych rzeczywiście może być niewielu, nikt nie lubi wyrzucać pieniędzy w błoto (czyt. płacić tak bandyckiej stawki).
        • szefunio1 Re: Przedsiębiorcy prywatni mają stawkę liniową.. 11.02.11, 14:17
          > Podatki według skali 19/38 płacą etatowcy, czyli głównie kadra zarządz
          > ająca nie będąca na kontraktach menedżerskich.
          ... czyli kadra w firmach państwowych (słyszał ktoś o jakiejkolwiek firmie prywatnej zatrudniającej manager'ów na etat?). Czyli tak naprawdę tę stawkę 38% państwo płaci samo sobie.
          • Gość: Bism Re: Przedsiębiorcy prywatni mają stawkę liniową.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 14:27
            Słyszał.
        • Gość: mewa to zakładaj firmę IP: *.arkadia.opole.pl 11.02.11, 14:57
          Hmm, stary, a nie masz jeszcze firmy?? To zakładaj!! będziesz jeździł "za darmo" na szkolenia, ups, wycieczki zagraniczne, telewizory będziesz kupował na firmę, lodówkę nową, suszarkę, solary na dach, samochód na firmę - jaki chcesz!! Stary, zakładaj!! Mówię Ci!! Dawaj!! ps. 2 mln tych przedsiębiorców to takie małe jednoosobowe firmy: Pan, który kładzie panele, Pan który wstawia okna, Pani księgowa, Pani krawcowa, Pani kwiaciarka. Twój zus wpłaca pracodawca, a oni, nieważne czy zarobią czy nie - płaca od średniej krajowej, a nie każdy tyle w każdymi miesiącu wyciąga. Polecam też spróbować będąc na. budowlańcem małym ,który wstawia np. okna i drzwi, nie mającym biura, zakupić na firmę firany, telewizor. Polecam, szczególnie w razie kontroli skarbowej.

          Jaja masz?? Pytam, czy masz jaja??

          Tak myślałem:)
          • Gość: mrówa Re: to zakładaj firmę IP: *.intersource.com.pl 11.02.11, 15:25
            Nie wiem o co sie tak żołądkujesz (melisy sie napij), bo przedmówca ma sporo racji. Jasne że nie wszyscy przedsiębiorcy zarabiają kokosy, ale nie jest też prawdą że wszyscy ledwie przędą i przymierają głodem. Mam sporo znajomych, głównie informatyków, którzy bez większego żalu przechodzą z etatów na samozatrudnienie, czyli zakładają firmę. Tak samo pracuje znajoma tłumaczka, graficy, handlowcy. Oczywiście wszyscy grubo powyżej średniej krajowej. Własna firma z opodatkiem liniowym zaczyna się opłacać bardziej niz etat dopiero powyżej pewnej stawki.
            • Gość: b600 Re: to zakładaj firmę IP: *.lublin.hypnet.pl 11.02.11, 16:16
              ale co jest prawdą? prawdą jest, że płacą podatki potrącając koszty prowadzenia działalności. nie jest prawdą natomiast, że można kupić odkurzacz do domu kiedy nie ma to związku z prowadzeniem działalności. taki wydatek zaneguje pierwsza kontrola skarbowa. natomiast nie ma nic dziwnego w tym, że czasami bardziej opłaca się prowadzić działalność niż być na etacie. natomiast państwo na pewno z tego tytułu nic nie traci bo:
              1. przedsiębiorcy płacą podatki, choć robią to sami, sami też generują i uwzględniają w rozliczeniach koszty, które normalnie pokrywałby i odliczał ich pracodwawca,
              2. przedsiębiorcy płacą ubezpieczenia, czasem w większym, czasem w mniejszym wymiarze niż płaciliby na etacie, ale odpowiedzialność państwa jest potem wobec nich proporcjonalna do wpłaconych składek. jeśli więc przedsiębiorca decyduje się wpłacać składki od 60% średniego wynagrodzenia, takie również będzie w przyszłości otrzymywał świadczenia od państwa,
              3. możliwość świadczenia pracy wielu 'pracodawcom' czy też poprawniej mówiąc klientom jest dla państwa zwyczajnie bardziej efektywna, i przedsiębiorcy odciążają również w jakiś sposób struktury podatkowe będąc choćby poborcami w imieniu państwa od swoich klientów podatku VAT, który przecież tak naprawdę i tak płaci ostateczny nabywca;
              4. wreszcie przedsiębiorcy przenoszą dużą część ryzyka ekonomicznego z państwa, wprost na siebie, sami decydując komu oferują swoje usługi/produkty, decydując o organizacji własnego czasu, technologii, a nawet o tym czy pojadą na urlop - rezygnując w tym czasie z własnego wynagrodzenia.

              Dla państwa duża przedsiębiorczość ludzi jest zwyczajnie korzystna, na szczęście ktoś kiedyś nie próbował negować tego faktu wprowadzając choćby liniową stawkę PIT, przy której warto zauważyć nie ma też kwoty wolnej od podatku.
            • szefunio1 Re: to zakładaj firmę 11.02.11, 16:24
              > Nie wiem o co sie tak żołądkujesz (melisy sie napij), bo przedmówca ma sporo ra
              > cji. Jasne że nie wszyscy przedsiębiorcy zarabiają kokosy...
              ...i w dalszej części jako przykłady "tych którzy zarabiają kokosy" podałeś takich co mają, bo jak wiem, masymalnie 5000-7000 zł miesięcznie. I na "liniowym" nie są. W Niemczech albo USA z takimi zarobkami zmieściliby się w kwocie wolnej od PIT'u.
    • janu5 Bogaci uprzywilejowani ? Oczywiście tak 11.02.11, 13:47
      Głównym przywilejem bogatych jest to ,że posiadają ( lub posiadali) dobrze płatna pracę. I niech mi nikt nie mówi ,że jak ktoś ma lepsza prace to oznacza jest bardziej zdolny pracowity itp. Ciągle decydujące są znajomości. Koledzy Mira Rycha i Zbycha nie wyglądają na geniuszy a dostaja najwieksze miesięczne wypłaty. Podobnie jest z obsadzaniem stanowisk w radach nadzorczych, prezesi bankow itp itd.
      • sir_fred Re: Bogaci uprzywilejowani ? Oczywiście tak 11.02.11, 13:53
        Nie wiem czy jest sens ci to mówić, ale nie jesteś w stanie tego co piszesz udowodnić.
        • erg_samowzbudnik Re: Bogaci uprzywilejowani ? Oczywiście tak 11.02.11, 19:17
          sir_fred napisał:

          > Nie wiem czy jest sens ci to mówić, ale nie jesteś w stanie tego co piszesz udo
          > wodnić.
          >
          No to czym specjalnym wyróżnił się kierowca prezesa KGHM-u zarabiając 14000zł /miesiąc?
      • Gość: W ________________ ależ jedni są bogaci od pracy drudzy od znajomości IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 11.02.11, 14:42
        nie mieszaj tych grup - nie odmawiaj praw ludziom, którzy wzbogacili się wieloletnią pracą i inteligencją.

        1) bogaci potrafią stworzyć sobie przywileje - walcząc o nie latami - najpierw budując swoją pozycję ciężką pracą, umysłem, odmawiając sobie doraźnych przyjemności, aby inwestować w siebie i np. w firmę, a potem np. wykorzystując swoje pieniądze na dobrych prawników - ale to jedno...

        2) a są też drudzy: uprzywilejowani, którzy DZIĘKI TEMU stają się bogaci (jak np. żona posła Hofmana) - to jest zupełnie inna kasta ludzi

        grupy 1 i 2 wzajemnie się nie znoszą... więc jak tych z grupy 1 wrzucasz do grupy 2, to gorsze, niż obelga.
        • Gość: hmm Re: ależ jedni są bogaci od pracy drudzy od znajo IP: *.nplay.net.pl 11.02.11, 18:00
          U nas dopiero się to zaczyna (20 lat kapitalizmu) więc jeszcze są ludzie, którzy mogą o sobie powiedzieć, że wszystko osiągnęli swoją pracą (i oczywiście lewa prywatyzacja), ale za następne 20 lat bogaci to będzie już prawie calkiem hermetyczna kasta (dzieci bogaczy nie mają wyjścia - muszą być bogate). Oczywiście istnieć pewnie zawsze będą pojawiające się nisze, gdzie zdolni ludzie szczęśliwie będą w stanie się wstrzelić, ale wydaje mi się, że już teraz wejście do najbogatszej warstwy to niesamowite szczęście. Inna sprawa, że te podatki płaci wyższa klasa średnia, ale ona też raczaj będzie słabnąć, bo korporacje są coraz silniejsze, więc będzie coraz mniej pracy nie u nich. W tym artykule napisali, że bogaci wplacają najwięcej a korzystają najmniej i wyczuwam, że autor pokazuje to jakby był to jakiś mankament systemu, ale przecież państwo dobrobytu (począwszy od ubezpieczeń Bismarcka - który ustanowił je żeby zapobiec rewolucjom socjalistycznym) po to jest. Zgodnie z zasadą solidarności, bogatsi dzielą się z biedniejszymi i dzięki temu wszyscy żyją w trochę lepszym świecie.
          • janu5 1 milion trzeba ukraść 11.02.11, 20:39
            > U nas dopiero się to zaczyna (20 lat kapitalizmu) więc jeszcze są ludzie, którz
            > y mogą o sobie powiedzieć, że wszystko osiągnęli swoją pracą (i oczywiście lewa
            > prywatyzacja), ale za następne 20 lat bogaci to będzie już prawie calkiem herm
            > etyczna kasta (dzieci bogaczy nie mają wyjścia - muszą być bogate).

            Jest takie powiedzenie ,że 1 milion trzeba okraść ,a następne miliony przychodzą już same legalnie. Jest tez takie powiedzenie pracuj pracuj ,a garb sam ci wyrosnie. Ciężką pracą to można co najwyżej dochrapać się górnych pozycji w klasie średniej, a na sam szczyt wchodza znajomi królika i gangsterzy.
            Jak świat światem najciężej zawsze pracowali najbiedniejsi niewolnicy chłopi pańszczyźniani.
            Szlachta sie bawiła. Teraz jest tak samo.
            Dlatego najbogatsi powinni płacić największe i to procentowo największe podatki. Mieli szczęście ,że życie ich w tym kraju wysoko wyniosło i obecnie żyją z pracy innych niech płacą największe podatki. Szlachectwo zobowiązuje.
            Jes
    • sir_fred To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... 11.02.11, 13:51
      Zaraz, zaraz. Jakie 74% zostaje w kieszeni?
      Składka emerytalna to 19,5%
      Składka rentowa to 6%
      Chorobowe 2,5%

      Tylko po tym zostaje w kieszeni 72%. Do tego jeszcze 9% składki zdrowotnej, FP, FGŚP, no i dopiero dochodzimy do samego podatku dochodowego.
      Jeśli ktoś nie przekroczy limitu, powyżej którego nie płaci się już składki emerytalnej, to nie ma szans wyciągnąć 74% wynagrodzenia brutto. A jak przekroczy to tylko wspólne opodatkowanie z małżonkiem ratuje go przed wpadnieciem w wyższy próg PIT.

      Te 74% może wyjść tylko wtedy, gdy uwzględnimy różnych zwalnianych z podatków albo mundurowych nie płacących składek ZUS.
      Do tego konsumpcja opodatkowana VAT-em a oszczędności Belką. No po prostu raj podatkowy mamy ;)
      • Gość: mrówa Re: To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrz IP: *.intersource.com.pl 11.02.11, 14:09
        Ja widać nie masz pojęcia w jaki sposób oblicza się netto ;). Weź nie chrzań.
    • Gość: master To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... IP: 79.97.53.* 11.02.11, 13:53
      realselfdevelopment.com/blog/
    • miroo Kościół utrzymujecie... 11.02.11, 14:01

    • lilu7 To my państwo utrzymujemy, a co w zamian otrzym... 11.02.11, 14:02
      takie konkretne artykuły zależą do rzadkości, a przecież media powinny w pewien sposób edukować też ludzi, a nie tylko mącić i skandalizować.
      W ten sposób powinniśmy zacząć rozmawiać o naszym budżecie, wydatkach, powinnościach itp. z kalkulatorem w dłoni, a nie w ideologicznych utarczkach ze Smoleńskiem w tle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja