Dodaj do ulubionych

Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone

IP: *.washdc.fios.verizon.net 14.03.11, 18:43
Nie wiem dlaczego ktokolwiek przywiazuje jakas uwage do cen zadanych, ja mam na sprzedaz kilka mieszkan dwupokojowych w Warszawie za 800 000 kazde !
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz876 Jak w dowcipie o bacy co chciał milion zł za psa. IP: *.aster.pl 14.03.11, 19:26
      Psa nie sprzedał, ale zamienił na dwa koty po 500 tys zł.
      Niektórym sprzedającym wydaje się że są milionerami, bo mają 80 metrów w wielkiej płycie z PRLu w blokowisku na ursynowie. Do czasu aż wystawią ogłoszenia w 30 agencjach nieruchomości jednocześnie, na które przez lata nikt nie odpowiada.
      Co do cen transakcyjnych polecam artykuł:
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,8529848,Kupujacy_mieszkania_placa_mniej__niz_oczekuja_sprzedajacy.html
    • Gość: Ezekiel 25:17 Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.washdc.fios.verizon.net 14.03.11, 21:27
      Nigdy nie wiadomo, w U.S.A. 4 lata temu popularny byl tzw. "test lustra". Bankier podsuwal lustro pod nos ubiegajacego sie o hipoteke, jezeli lustro sie zamglilo, to bankier wydawal hipoteke. I pomagal wypelnic aplikacje, wpisujac, ze kredytobiorca nie jest smieciarzem za $12/godz, tylko ma firme ochrony srodowiska z dochodem $200 000 rocznie i kwalifikuje sie na $600 000 hipoteki. I ceny domow rosly 20% rocznie, dopoki wszystko sie popie@dolio ! Ciekawe dlaczego rezimy zarowno w Polsce jak i w U.S.A. sa zainteresoeane wysokimi cenami mieszkan czy domow, przeciez one powinny popierac klase stednia, a nie banksterow !
      • Gość: xyz876 Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.aster.pl 15.03.11, 01:13
        W Polsce kilku Ryśków i Zbyśków z deweloperki trzyma za twarz polski rząd robiąc wszystko co się da by zapewnić jak najwyższe ceny mieszkań np ustalając sobie limity wg własnego widzimisie:
        biznes.onet.pl/kosztowny-blad-w-programie-rodzina-na-swoim,36941,3703639,1,analizy-detal
        w myśl zasady: - jak minister obniży przelicznik to my sobie podwyższymy koszty.
        Dane do wyliczenia wskaźnika przeliczeniowego pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego, a ten otrzymuje je od deweloperów, którzy przekazują je na specjalnym formularzu. Każdy inwestor ma obowiązek szczegółowego informowania GUS-u o swoich inwestycjach (koszty, powierzchnie mieszkań, terminy rozpoczęcia i ukończenia itd.), jednak urząd tych danych prawdopodobnie nie weryfikuje, teoretycznie deweloperzy mogą więc pisać co chcą.

        A wiadomo jak jest limit na odpowiednim poziomie to nikt taniej sprzedawać nie będzie bo po co - rząd dołoży z budżetu połowę odsetek do raty i jelonki walą drzwiami i oknami, ba nawet śluby specjalnie biorą by zdążyć załapać się na kredyt z dopłatą budżetową.
        A Ryśkom w to graj - kasa płynie szerokim strumieniem do kieszeni deweloperów. Pewnie coś tam będą musieli odpalić Waldkowi na kampanię wyborczą PSLu za odpowiednie zapisy w ustawie np wykluczenie rynku wtórnego z programu RNS i zapewnienie ciągłości wpływów do 2013 r.
        Druga grupa której zależy na utrzymaniu cen na wysokich poziomach to bankierzy - mają w rządzie swojego przedstawiciela w postaci Jana Krzysztofa Bieleckiego - głównego doradcę premiera od ekonomii, który nie pozwoli by stała im się krzywda. W końcu ktoś musi się zrzucić na milionowe pensje i odprawy prezesów i członków zarządów, a jak braknie jelonków to kto zapewni dopływ świeżej gotówki?

        No i politycy - większość posiada wiele nieruchomości pozapisywanych na dzieci, małżonków, ciotki i babki. Im też zależy na odpowiednim poziomie cen. Nie będą podcinać gałęzi na której siedzą. Przyznali sobie podwyżki na bezpieczeństwo biur, kupili nowe samochody i mają społeczeństwo w głębokim poważaniu.
        www.fakt.pl/Milion-dziennie-placimy-poslom-za-ich-quot-prace-quot-,artykuly,93528,1.html
    • rockville Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone 14.03.11, 22:43
      Pod artykulem jest reklama Infiniti M zapraszajaca na probna jazde. Samochod ten kosztuje 300 000 zlotych. Kupno samochodu za wiecej niz polroczny zarobek jest przejawem ograniczenia umyslowego, a wiec samochod ten powinni kupic ludzie zarabiajacy wiecej niz 60 000 miesiecznie. Ile czytelnikow GW zarabia wiecej niz 60 000 na miesiac ? Co ta reklama ma na celu ? Wko@wic ludzi zarabiajacych srednia krajowa, zwanych w Polsce nieudacznikami ?
      • Gość: OLO Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: 151.59.17.* 15.03.11, 08:21
        rockville napisał:

        > Pod artykulem jest reklama Infiniti M zapraszajaca na probna jazde. Samochod te
        > n kosztuje 300 000 zlotych. Kupno samochodu za wiecej niz polroczny zarobek jes
        > t przejawem ograniczenia umyslowego, a wiec samochod ten powinni kupic ludzie z
        > arabiajacy wiecej niz 60 000 miesiecznie. Ile czytelnikow GW zarabia wiecej niz
        > 60 000 na miesiac ? Co ta reklama ma na celu ? Wko@wic ludzi zarabiajacych s
        > rednia krajowa, zwanych w Polsce nieudacznikami ?

        Oj przesadzasz he he, to są wybrańcy losu a nie nieudacznicy!!!!
        70% społeczeństwa tyra poniżej średniej krajowej, a 14% JEST BEZROBOTNYCH.
        Większość jedzie za 900-1500 netto
        Ale to i tak widać za dużo dla pracodawców, bo nie płacą albo starają się płacić poniżej minimalnej.

        biznes.onet.pl/markety-skazuja-na-prace-na-czesc-etatu,18563,4210054,1,prasa-detal
        Szacujemy, że 40 proc., a może nawet więcej, zatrudnionych w sklepach wielkopowierzchniowych pracuje na część etatu. Walczymy o zmianę tego modelu, bo jest on dyskryminujący dla pracowników. Wiadomo, że ludzie w handlu zarabiają niewiele więcej niż najniższa ustawowa płaca. Jej proporcjonalne obniżenie do wymiaru czasu pracy powoduje, że dostają wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna – mówi Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlu NSZZ „Solidarność".
        Aby mieć prawo do zasiłku dla bezrobotnych trzeba zarabiać minimum 1386 zł brutto(1030zł netto) - czyli co najmniej tyle ile wynosi minimalne wynagrodzenie za pracę.


        www.rmf24.pl/ekonomia/news-pracodawcy-zalegaja-pracownikom-z-wyplatami-pensji,nId,329027
        "Co trzeci ze skontrolowanych w ub.r. 1563 pracodawców nie zapłacił pracownikom wynagrodzenia, a co czwarty płacił nieterminowo - wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, do których dotarł "Dziennik Gazeta Prawna". Najwięcej kłopotów sprawia firmom wypłata ekwiwalentów za urlop i zapłata za godziny nadliczbowe oraz pracę w nocy. Takie problemy wykryto u 39 proc!!!!. pracodawców. "


      • kosm.aty Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone 15.03.11, 09:30
        > Pod artykulem jest reklama Infiniti M zapraszajaca na probna jazde. Samochod ten kosztuje 300 000 zlotych. Kupno samochodu za wiecej niz polroczny zarobek jest przejawem ograniczenia umyslowego

        Reklama jest dla developerów. Oni tez są zainteresowani tym artykułem, a dla nich to zarobek na jednym, dwóch mieszkaniach. Dla ich klientów są reklamy Providenta i samospłacających się kredytów w CHF.
      • Gość: ewa Re: Ktoś nam Marka podmienił?! IP: *.static.korbank.pl 15.03.11, 08:33
        Posrednik ,wie ,ze nie sprzeda zawyzonego cenowo mieszkania bo klient kupi nowe a gdzie jeszcze jego prowizja dolozona do transakcji z obydu stron tak min 10tys i wiecej i dochodza dla kupujacego jeszcz koszty zakupu mieszkania u Notariusza ,u developera bedzie mial taniej takze posrednik moze komus zasugerowac ,ze mieszkania sa juz tansze a wlasciciel ma prawo wystawic za ile chce i sam pozniej zweryfikowac cene .Posrednicy sa oburzeni ,ze klienci sami wystawiaja mieszkania i z nimi nie uzgadniaja cen ,mamy wolny rynek ,najpierw niech sami obniza prowizje za swoje uslugi skoro jest mniejszy pobyt ,prozwizja 2-3 % wartosci to niemalo .
        • Gość: najmądrzejszy Re: Ktoś nam Marka podmienił?! IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 10:04
          Jak sama piszesz można samemu próbować sprzedać mieszkanie, ale to jest znacznie trudniejsze i zabiera więcej czasu.
          Ale jak ktoś już chce skorzystać z usług pośrednika to chyba normalne, że pośrednik chce znaleźć w ogóle chętnych na zakup, a jak sprzedający ma nierealne ceny, to obydwie strony tracą tylko czas.
          I to nie pośrednicy są oburzeni, tylko klienci, kiedy pośrednik próbuje ich 'sprowadzić na ziemię' o czym traktuje artykuł.
    • Gość: makary Ale paszkwil ! IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 08:14
      Czy autor zdaje sobie sprawę, że takimi artykułami psuje rynek? Że takie artykuły mogą spowodować znaczący spadek cen a to nie jest dobre dla gospodarki. Każde nagłe załamanie powoduje panikę na rynku a to jest najgorsze co może się wydarzyć.

      Mam nadzieję, że artykuł ten szybko zniknie z pierwszej strony portalu
    • Gość: Szarak Orginalna historyja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 08:18
      Pociot probowal sprzedac mieszkanie (przelom 2009-2010). W wyniku wizyty u posrednika jego cena wywolawcza podskoczyla o 25%. Dlaczego ?
      Poniewaz, zysk tegoz posrednika jest liczona jako procent od ceny mieszkania (wyzsza cena = wyzszy zysk). Zysku nie ma mieszkanie dopuki nie stanialo lezalo jak zyliony innych a ceny wywolawcze dalej sa wywindowane do poziomu myslenia zyczeniowego.
      • Gość: www Re: Orginalna historyja. IP: 222.128.41.* 15.03.11, 09:04
        Ta historia jest bardzo nieprawdziwa..

        Pracowalem jako pomocnik posrednika podczas studiow (mialem udzial w prowizji) i generalnie kazdego dnia zgodzilbym sie na ubnizenie cen ofertowych o 50%. Dlaczego?

        Dlatego, ze wtedy masz pewny zarobek! Na pewno kogos znajdziesz. A jak cena jest taka jak na rynku, to jest ciezko.

        Wiec nie wierze w to, ze posrednik podnosi ceny bo sam sobie utrudnia prace....

        Pamietaj, ze posrednik nie ma nic gwarantowane, jak nie znajdzie kupca to nic nie ma... wiec naprawde lepiej mu obnizac ceny!!!
        • Gość: xyz876 Re: Orginalna historyja. IP: *.aster.pl 15.03.11, 09:57
          Gdyby pośrednik brał np 2-3 tys zł od obu stron (kupujący i sprzedający), a nie jak teraz po 3% plus vat od kwoty transakcji to nie byłoby podwyższania cen ofertowych przez sprzedających.
          Jak pośrednik pośredniczy przy sprzedaży 60-metrowego mieszkania za 500 000 zł to dostaje 30 000 plus Vat.
          Więc jak sprzedający musi odpalić pośrednikowi 18500 zł za jego "pracę" to nie chcąc być stratny musi o 20 000 zł podwyższyć cenę mieszkania do 520 000 zł.
          To pośrednicy w dużej mierze psują rynek i również przyczyniają się swoimi złodziejskimi prowizjami do coraz wyższych cen nieruchomości.
    • dzielanski Sensacja: Ofertowe ceny wyższe od transakcyjnych! 15.03.11, 08:19
      Autor artykułu jest chyba specjalistą od mieszkaniówki. Gdyby nim nie był, to może poszedłby w którąś niedzielę na giełdę samochodową i sprawdził, jak ma się cena ofertowa aut używanych do cen transakcyjnych. (Ja cenę swojego pojazdu obniżyłem kiedyś o 50 procent.)
      A swoją drogą, z załączonych tabel nie wynika, żeby przeszcowanie ceny mieszkań o 35 procent było powszechnym zjawiskiem. Może dotyczyć jednostkowych przypadków (równoważonych przez oferentów niedoszacowujących swoich mieszkań), ale znów można byłoby się zastanowić, czy warto publikować taką "informację".
    • Gość: areq Nic dodać nic ująć IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 15.03.11, 08:23
      No ale kto wtopił to nie będzie chciał słuchać o jakiejkolwiek stracie z "ynwestycji".Dopiero jak inflacja dogoni żądaną kwotę nieruchomości to sprzeda...Realna inflacja wynosi grubo ponad 10% rdr,ale jeden z drugim nie zejdzie z ceny "bo nie".
      Tak jak obserwuje ludziska sa u nas tak głupeo tak zdesperowane,że nadal kupowaliby po 6-7-8tys gdyby nie fakt,że w dużej ilości firm zaczęto drżeć tyłkiem o posady...to nieco zniechęca do raty 1,5-2tys/m-c...:):).Zawsze powtarzałem-bogatemu? kto zabroni kupić.Ma kasę niech płaci...ale jak run golasów nastąpił to musiało minąć 2-3 lata by przejrzano na oczy...
      • hank_m Re: Nic dodać nic ująć 15.03.11, 08:34
        > No ale kto wtopił to nie będzie chciał słuchać o jakiejkolwiek stracie z "ynwes
        > tycji".Dopiero jak inflacja dogoni żądaną kwotę nieruchomości to sprzeda...Real
        > na inflacja wynosi grubo ponad 10% rdr,ale jeden z drugim nie zejdzie z ceny "b
        > o nie".

        Znając życie taki ynwestor będzie szedł w zaparte, że opłacało się czekać te wszystkie lata byle tylko dostać kwotę X którą chciał od początku :) A inflacja-sracja, on miał w tym czasie pieniądze "bezpiecznie zamrożone" ;)
    • Gość: hm 20% to chyba dolna granica IP: *.reverse.destiny.be 15.03.11, 08:23
      w W-wie oczekiwania sprzedających od czasu szczytu bańki praktycznie nie drgnęły. Ludzie zostali "wychowani" przez media, że "na nieruchomościach się nie traci" przy czym w specyficzny sposób rozumią słowo "nie traci", bo "strata" oznacza sprzedanie mieszkania poniżej wyimginowanej ceny, która pozwoli zarobić tyle, że starczy na inne mieszkanie, oczywiście wększe, nowy samochód, działkę pod miastem i jeszcze będzie co między dzieci podzielić :)

    • Gość: Hahaha Ile jest warte m2 w Gliwicach IP: *.eimperium.pl 15.03.11, 08:38
      Dane
      6000 mieszkań i domów do sprzedania
      900 pustych mieszkań komunalnych (Prezydent miasta ani śni dać je potrzebującym)

      Populacja miasta zmalała od 1989 roku o ponad 40 000 mieszkańców, aktualnie za PKW liczy miasto ok 182 000 mieszkańców
      __________________________

      Problem polega na tym że Polacy liczą równo (jak w Krakowie tyle metr to dlaczego nie u mnie? 3000 zł za metr w blokowisku który ma 40 lat? lub w kamienicy ok 120 letniej nieremontowanej, czy domu wybudowanym przed wojną?)

      Co zmieni Opel i inne fabryki w Gliwicach, jak ok 15-30 minut może tam zajechać siła robocza z Bytomia, czy Zabrza czy innych biednych miast

      A ile jest warte mieszkanie w Chorzowie?

      Chorzów jest najstarszym demograficznie miastem w województwie śląskim. Więcej niż 65 lat ma 27% ludności (przy regionalnej średniej 19%), a poniżej 15 roku życia jest zaledwie 11% chorzowian
    • Gość: jaaa Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 08:56
      Ludzie!
      Na cenę wpływa:
      - lokalizacja
      - lokalizacja
      - widok z okna, poziom hałasu
      - stan techniczny lokalu i budynku
      Suche przeliczenie zł/m2 nic nie mówi.
      4 miesiące czekałem na sprzedaż mieszkania (ponad 10k za metr, wg mnie okazja).
      Przychodziły różne ludki się targować.
      W końcu przyszedł konkretny gość mieszkający 300 m dalej i kupił bez mrugnięcia okiem na drugi dzień.
      • Gość: olo Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: 151.59.17.* 15.03.11, 09:05
        Gość portalu: jaaa napisał(a):

        > Ludzie!
        > Na cenę wpływa:
        > - lokalizacja
        > - lokalizacja
        > - widok z okna, poziom hałasu
        > - stan techniczny lokalu i budynku
        > Suche przeliczenie zł/m2 nic nie mówi.
        > 4 miesiące czekałem na sprzedaż mieszkania (ponad 10k za metr, wg mnie okazja).
        > Przychodziły różne ludki się targować.
        > W końcu przyszedł konkretny gość mieszkający 300 m dalej i kupił bez mrugnięcia
        > okiem na drugi dzień.

        Ale o czym to niby ma świadczyć? O CZYM?
        O niczym he he, nikt nie twierdzi ze niema mieszkań wartych 10tys i więcej za m2.

        A fakty pozostają takie ze ceny od górki spadły/spadną o 40-50% , zubożenie (CZYTAJ GALOPUJĄCA INFLACJA) wrasta 15%-20% rocznie.
        A znakomita większość siedzi na kredycie ponad 2X wyższym jak OBECNA/JUTRZEJSZA wartość nieruchomości.
        Tu jest dramat a należy do tego dołożyć , jutrzejszy wzrost LIBOR=RAT.

        Dalej można samemu się domyśleć.
    • Gość: olo Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.acn.waw.pl 15.03.11, 09:04
      ładne mieszkanie zawsze sie sprzeda nawet drozej!! obsertwuje rynek od kilku lat i teraz wylapac ladne mieszkanie jest ciezko, w 90% to resztki kupowane na fali na handel zawyzone powinny troszke spasc ale tez nie sadze ze kolejne 20% w dol, parcie na duze aglomeracje w poszukiwaniu pracy jest duze i to rekompensuje wysokie ceny
    • Gość: radeeeek Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 09:26
      Nie wiem kto wymyśla te ceny to po pierwsze.
      Po drugie to koszt budowy w małym mieście = 3500 zł za metr z uwzględnieniem wszystkiego (stan deweloperski).

      Po trzecie, koszt budowy w duzym mieście (poza Warszawą) = 4000 zł.

      Nie wiem czemu ludzi dziwią ceny 5000-6000 zł. A co developer ma budować za darmo?
      Bo z tego co widzę to chyba tak. Jakieś wieczne pretensje o to że drogo. To buduję sam jak mi nie pasuje cena, albo nie kupuje.

      Płaczę więc jestem - Polska.
      • Gość: najmądrzejszy Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 09:32
        Nikt cen nie wymyśla, tylko zbierane są ceny transakcyjne przez m.in. AMRON i na ich podstawie wyciąga się wnioski, że sprzedający oczekują zbyt wysokich cen jak na obecne warunki.

        Kwestionujesz dane, a mamy tobie wierzyć, że ceny, które podałeś są prawidziwe, tak?

        A ceny 5000-6000 to w małym mieście chyba. Masz pod artykułem dane: W-wa powyżej 8000, Kraków powyżej 6500. Więc jakie za darmo?
      • Gość: olo Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: 151.59.17.* 15.03.11, 09:42
        Gość portalu: radeeeek napisał(a):

        > Nie wiem kto wymyśla te ceny to po pierwsze.
        > Po drugie to koszt budowy w małym mieście = 3500 zł za metr z uwzględnieniem ws
        > zystkiego (stan deweloperski).
        >
        > Po trzecie, koszt budowy w duzym mieście (poza Warszawą) = 4000 zł.
        >
        > Nie wiem czemu ludzi dziwią ceny 5000-6000 zł. A co developer ma budować za dar
        > mo?
        > Bo z tego co widzę to chyba tak. Jakieś wieczne pretensje o to że drogo. To bud
        > uję sam jak mi nie pasuje cena, albo nie kupuje.
        >
        > Płaczę więc jestem - Polska.

        1. Te wyliczania to tylko twoja prawda.
        2.Kto powiedział ze nie może być taniej? może być znacznie taniej, taniej od kosztów budowy (TAK JUŻ JEST I BYŁO NA ŚWIECIE i wszystko na to wskazuje ze będzie w Polsce - zubożenie -15~20 rocznie, rosnący CHF i LIBOR = RATY, dramatyczne wyludnianie się Polski)
      • Gość: xyz876 Re: Koszty budowy IP: *.aster.pl 15.03.11, 10:09
        kredytnadom.pl/aktualnosci/artykul/zobacz/koszty-budowy-mieszkan-mocno-spadly.html
        luty 2011
        deweloper Polnord
        przedmieścia Gdańska 2500 zł/m
        Warszawa miasteczko Wilanów 3500 zł/m
        Inni deweloperzy Warszawa 3000 zł/m

        Średnia wg GUS
        4 kwartał 2010 - 3979 zł/m i będzie spadać
        www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm
        A tymczasem średnia ofertowa cena metra w Warszawie 8500 zł/m
        czyli białołęka 6000 zł / m , wilanów 10 000 zł/m.
      • Gość: ax Re: Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 12:25
        > Nie wiem czemu ludzi dziwią ceny 5000-6000 zł. A co developer ma budować za dar
        > mo?

        Gdy ceny sięgały 12 tysięcy za metr, czyli kilkakrotnie przekraczały koszty budowy, bandyci zwani deweloperami tłumaczyli, że ceny dyktuje rynek. Teraz, gdy rynek dyktuje ceny dużo niższe, bandyci płacą świnoim z rządu za ich sztuczne utrzymywanie na zawyżonym poziomie mieszkań za pomocą RnS.
    • 2doxa 20.08.2010 artykul Polsce nie grozi bańka na rynku 15.03.11, 09:32
      20.08.2010 ukazał się artykuł w Wyborczej pt. Polsce nie grozi bańka na rynku nieruchomości :
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,8277702,Polsce_nie_grozi_banka_na_rynku_nieruchomosci.html
      i mój wpis demaskujacy klamstwa slomski.us/2010/08/22/prasa/

      14.03.2011 ukazał się artykuł w Wyborczej pt. Ofertowe ceny mieszkań mocno zawyżone

      To jest ta bańka czy nie do cholery?

      Prawdę znajdziesz poza wyborcza - slomski.us