Gość: pp
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.11, 15:38
Problem może marginalny, ale może komuś zaoszczędzi parę groszy.
Zdarza mi się wypłacać złotówki korzystając z kart rozliczanych w euro. Dotychczas wystawca karty (zagraniczny bank) był obciążany złotymi - taką kwotą, jaką wybrałem, a następnie przeliczał po swoim kursie na euro. Kurs, nadmienię, był zbliżony do średniego i znacznie lepszy od oferowanego przez polskie banki, a nawet lepszy od kantorowego.
Dzisiaj bankomat Euronetu zamigotał do mnie nowym ekranem "Czy chcesz już teraz przeliczyć na euro, by nie ryzykować zmiany kursu", a następnie zaoferował za euro... 3,69 zł, przy kursie średnim 3,97, a kantorowym 3,94. Tak, proszę Państwa. Siedem procent poniżej kursu średniego! Gdy wybrałem (niedomyślną) opcję, by nic nie przeliczał, zapytał jeszcze raz "czy aby na pewno chcesz ryzykować?", ale w końcu dał się ubłagać i - mam nadzieję - wypłacił na starych zasadach.
Ciekawe, ile osób da się złapać na tę "korzystną ofertę".