Dodaj do ulubionych

Sprytny manewr MF. Mocniejszy złoty zamiast pod...

IP: *.tn.glocalnet.net 21.04.11, 16:30
No nareszcie ktos zaczal myslec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosc987 Re: Sprytny manewr MF. Mocniejszy złoty zamiast p IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.11, 00:18
      To znaczy sam minister finansów chce rozmnażać pieniądze bez pokrycia materialnej wartości, czyli jednym słowem napędzać inflacje, jak i manipulacje kursu złotówki, dobrze zrozumiałam panie ministrze? Eee, musi być bardzo gorąco z polskimi finansami skoro łapią się spekulatywnych form pomnażania pieniędzy, ta droga prowadzi donikąd w każdym wypadku nie do rozwoju kraju.
      • Gość: seebe Re: Sprytny manewr MF. Mocniejszy złoty zamiast p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.11, 22:29
        Nikt nie chce rozmnażać pieniędzy. Mają one zostać wymienione na polską walutę, a na rybek tak czy inaczej trafią więc nikomu to przecież nie będzie szkodzić. Zasób pieniądza się nie zmieni bo w kieszeniach Polaków pojawi się więcej Euro, a z rynku ściągną złotego i wzmacniając kurs waluty(spowodowany jej rzadszym występowaniem na rynku) można oddziaływać korzystnie na poziom inflacji. Proste i ciesze się ,że ktoś zaczyna myśleć!!!
    • marszal80 Sprytny manewr MF. Mocniejszy złoty zamiast pod... 22.04.11, 09:43
      Z jednej strony dobrze, że w końcu rząd i NBP współpracują ze sobą. Do tej pory nie było to regułą. O prowadzonej polityce decydowały osobiste ambicje i polityczne wytyczne. Tym razem może być inaczej. Jednak czy faktycznie postawienie na wzmocnienie złotego jest dobrą decyzją. Mam wątpliwości. Osłabienie złotego w stosunku do euro było dla polskiej gospodarki zbawienne. Przede wszystkim dzięki walutowej amortyzacji kryzys światowy obszedł się z nami dość łagodnie. Polski eksport zyskał oddech o czym świadczą wyniki eksportu najlepsze w historii. Państwo polskie zyskało więcej złotówek do wydania ze środków wspierających różne inwestycje. Nie bez powodu podkreśla się, że to własnie inwestycje finansowane ze środków europejskich były dźwignią wzrostu gospodarczego w najtrudniejszym okresie 2009 i 2010 roku.
      Podkreśla się, że dzięki wzocnieniu waluty import będzie tańszy. Lecz czy powinno nam na tym zależeć. Wydaje mi się jednak, że priorytetem powinno być wspieranie eksportu czego najlepszym przykładem jest gospodarka niemiecka. Eksport i konkurencja światowa są dzwignią rozwoju gospodarczego Niemiec. Wysoka konkurencja światowa powoduje wysoką innowacyjność oraz efektywność gospodarki. My rónież powinniśmy sobie stawiać takie cele. Zażynanie eksportu wzrostem wartości waluty temu nie sprzyja. Wartość waluty powinna być ustalana w sposób rynkowy. Wymiana waluty na rynku niepozyskanej w ramach wymiany gospodarczej nie jest działaniem rynkowym.
      Minister finansów ma w tym dodatkowy interes, gdyż mniej będzie płacił za obsługę długu publicznego. Rozumiem że istnieje problem z finansowaniem długu publicznego i woguel z jego poziomem, lecz receptą na to nie powinno być ręczne sterowanie wartością waluty, a strukturale reformy zmierząjące do jego obniżenia.
      Działania ministra finansów są na krótką metę. W dłużej perspektywnie mogą być negatywne.
      • Gość: Gosc987 Re: Sprytny manewr MF. Mocniejszy złoty zamiast p IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.11, 11:06
        Oby minister finansów gra pod publikę albo ma przystawiony finansowo nóż na gardle, zamiast dbać o zewnętrzny popyt i sprzedaż wyrobów wyprodukowanych w Polsce przykłada rodzimym producentom jak i zewnętrznym klientom nóż do gardła licząc na cud pomnożenia pieniędzy niezbyt dobry sposób, czyli rozpoczyna się gra pod ciemna klientelę wyborczą. Więcej pieniędzy na rynku bez pokrycia w towarze powoduje inflacje. Niski kurs złotówki zwiększa zamówienia zewnętrzne dla danego kraju, a tym przyspiesza i zwiększa produkcje co wpływa pozytywnie na rynek pracy, na rozwój przemysłu, na wpływy do skarbu państwa w postaci podatków opłat socjalnych.
        Tja co tu powiedzieć, minister dobrze wie z jak ciemnym społeczeństwem czyli wyborcami ma do czynienie wiec czyni to najprawdopodobniej pod dyktando społeczeństwa, pod dyktando takich okrzyków "No nareszcie ktos zaczal myslec."
        My (strefa Euro) patrzymy już z niepokojem jak Euro (najlepszy kurs 1,38 € w stosunku do dolara) wspina się do góry z powodu finansowych kłopotów za oceanem. Dla nas niski kurs Euro to zabezpieczenie naszych miejsc pracy, więcej miejsc pracy spowodowane większym zewnętrznym popytem na nasze produkty, a tym większe pieniądze do skarbu państwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka