Dodaj do ulubionych

Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ...

IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.11, 10:02
Szansa na ominiecie glupiego sluzalczego banku sa karty przedplacone na okaziciela - maja swoj numer rachunku i akceptuja wplaty np. do 500 zl - wiec warto miec kilka kart do kilku zrodel - potem tylko zmienic w MOPS-ie i innych podmiotach wyplacajacych zasilki numery kont i troche grosza bedzie uratowane.
Obserwuj wątek
    • obral Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... 18.06.11, 10:56
      Nie rozumiem o co tyle hałasu. Górnik mógł działać w sprawie, a nie być biernym. Dopiero w sytuacji, w której komornik zgodnie z prawem zajął jego konto zaczął się wypłakiwać mediom.
      Mógł działać wcześniej. Bardzo możliwe, że roszczenie było przedawnione i po złożeniu sprzeciwu sąd oddaliłby powództwo.
      egzekucja z rachunku bankowego
          • tobas1 Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 12:16
            > Otóż to, święte słowa - jak kogoś nie stać na utrzymanie dwójki dzieci to po co
            > jeszcze robić kolejne? Współczuje tym Państwu sytuacji, współczuje również str
            > aty dziecka, ale do cholery nie popadajmy ze skrajności w skrajność....

            standardowa odpowiedz kazdego dyzurnego trolla byłaby że to napewno prawdziwi Polacy-katolicy którzy przecie nie skażą swej duszy na wieczne potepienie stosując wymysł szatana - czyli antykoncepcję. Prawda natomiast (moim zdaniem) jest taka że dla rodziny zyjacej tylko z zasiłków kazde kolejne dziecko to dodatkowy zastrzyk gotówki. W końcu nie czarujmy się - zasiłki rosną od sztuki ale koszta nie rosną wprostproporcjonalnie i wyżywić 5 a wyżywić 6 dzieciaków to kosztowo juz niewielka różnica. Zresztą przy kilku dzieciakach kazde kolejne dziedziczy ubrania po starszym rodzeństwie wiec chocby na tym tez oszczedzić sie da.
              • Gość: idiot Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.11, 15:05
                takiś cwany? A jak masz tych dzieci 6? To już całkiem 'sensowne' pieniądze na wyżywienie - 600 zł miesięcznie na jedzenie + rachunki starcza części ludzi. Do tego ci państwo mają z mopsu 250 zł dopłaty do mieszkania - to już 850 zł, do tego zasiłek pielęgnacyjny (żona pracuje na pół etatu więc może sama się mężem opiekować) to kolejne 150 zł. W sumie jest to 1000 zł w takiej sytuacji. No i pensja z połowy etatu matki - 600 zł. Ojciec pewnie cośtam zarobi, bo jeśli nie to już leń śmierdzący (przykro mówić) ale skoro jego stan pozwala na płodzenie dzieci to na lżejszą pracę również.

                Nieprawdą jest również to, co tatuś powiedział w wywiadzie. Leki na hemofilię w całości są finansowane z budżetu. Wymagane natomiast jest ubezpieczenie i pewnie tego im brakuje. Gdyby ubezpieczenie było (choćby i dla bezrobotnego) przez pół roku, to po półrocznej terapii ten pan mógłby spokojnie pracować, gdyby kontynuował leczenie (jest dokładnie tak, jak on mówi - gdyby leki brał to mógłby pracować). W chwili obecnej hemofilia nie jest jakimś strasznym wyrokiem, owszem - skraca życie, ale leczona - nie powoduje negatywnych objawów skutkujących zwolnieniem.

                W tej sytuacji mamy klasyczne: redaktor, aby pokazać 'krzywdę' prostych ludzi - nic nie sprawdzi, nie rozpozna tematu, wszystko zwali na legalnie działający bank i firmę komorniczą i wyciśnie łzy z oczu nieświadomych czytelników. Stąd mój wniosek, że artykuł jest stronniczy, nieobiektywny i nierzetelny. To smutne - podpisać się pod takim tekstem. Naprawdę się nie ma szacunku do samego siebie...

                Natomiast co do sytuacji tej rodziny - spłacić 6000 zł to nie jest znowu jakiś cel nie do zdobycia. Jak nie można 'od razu' to się rozpisuje ten dług na kilkadziesiąt miesięcy i spłaca po 20 zł tygodniowo czy tam miesięcznie i też się to spłaci. Problem w tym, że ci państwo tego nie zrobili. Nie wiem, czy nie chcieli czy nie wiedzieli o takich instrumentach finansowych. W zasadzie niewiele mnie to obchodzi. Tyle tylko, że w tej sytuacji to oni są sobie winni i już trudno - za brak pomyślunku przychodzi niekiedy tynk ze ścian zjadać. Dobrze, że są ludzie, rodzina, którzy im pomagają. Gdyby nie to pewnie by umarli z głodu.

                Zachowanie komornika, firmy windykacyjnej oraz banku jest zgodne z prawem, nie jest jakoś szczególnie perfidne czy wręcz skierowane przeciwko tym państwu. Taki jest świat. Jak się idzie po towar do sklepu to trzeba zostawić pieniądze. Tak to w życiu jest. Jak się wzięło kredyt to się go spłaca.

                Życzę im dużo szczęścia, rozwiązania problemów z finansami, powrotu do zdrowia oraz przede wszystkim zorientowania się w jakim świecie żyją. Tyle.
                • nikodem123 Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 19:27
                  Gość portalu: idiot napisał(a):


                  > Nieprawdą jest również to, co tatuś powiedział w wywiadzie. Leki na hemofilię w
                  > całości są finansowane z budżetu. Wymagane natomiast jest ubezpieczenie i pewn
                  > ie tego im brakuje. Gdyby ubezpieczenie było (choćby i dla bezrobotnego) przez
                  > pół roku, to po półrocznej terapii ten pan mógłby spokojnie pracować, gdyby kon
                  > tynuował leczenie (jest dokładnie tak, jak on mówi - gdyby leki brał to mógłby
                  > pracować). W chwili obecnej hemofilia nie jest jakimś strasznym wyrokiem, owsze
                  > m - skraca życie, ale leczona - nie powoduje negatywnych objawów skutkujących z
                  > wolnieniem.


                  Niestety mylisz się.
                  Na Zachodzie standardem jest podawanie preparatów krwiopochodnych PROFILAKTYCZNIE.
                  W Polsce tylko w przypadku wystąpienia krwawienia.

                  Krwawienia najczęściej następują do stawów. Nawracające krwotoki do stawów są powodem, dlaczego faceci w wieku lat 30 lądują na wózku inwalidzkim.

                  Gdyby facet mógł otrzymywać te preparaty systematycznie, profilaktycznie, to by mógł pracować. Ubezpieczenie nie ma tu nic do rzeczy, gdyż standardowe ubezpieczenie NIE finansuje tego leczenia. Finansują to programy terapeutyczne, a one są takie jak napisałem powyżej.
                  • Gość: xxx Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.11, 23:50
                    <Nieprawdą jest również to, co tatuś powiedział w wywiadzie. Leki na hemofilię w całości są <finansowane z budżetu. Wymagane natomiast jest ubezpieczenie i pewnie tego im brakuje. <Gdyby ubezpieczenie było (choćby i dla bezrobotnego) przez pół roku, to po półrocznej <terapii ten pan mógłby spokojnie pracować, gdyby kontynuował leczenie (jest dokładnie tak, <jak on mówi - gdyby leki brał to mógłby pracować). W chwili obecnej hemofilia nie jest <jakimś strasznym wyrokiem, owszem - skraca życie, ale leczona - nie powoduje <negatywnych objawów skutkujących zwolnieniem.
                    Tobie się coś nieźle pomyliło On jeśli ma rentę to i ubezpieczenie(chyba inteligenciku nie doczytałeś)problem polega na tym ze dla chorych na hemofilię brakuje czynnika VIII w stacjach krwiodawstwa i tu zaczyna się problem i dramat tych ludzi bo zamiast brać ok.2000-3000 jednostek miesięcznie oni czasami mają tylko 1000.Nie uważasz że to troszkę mało?Następnym razem zanim wypowiesz się na forum zaczerpnij informacji-nie bądź STRONNICZY inteligenciku!!!!!
          • Gość: mm Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.ntlworld.ie 21.06.11, 00:39
            Ale wy jesteście buraki. W życiu róznie bywa i wam może też sie przydażyć problemy finansowe. Natomiast zamiast winić bank (pracowałem w nim kiedyś - i wiem jaki totalny bałagan w nim jest) który złamał przepisy to wyzywacie sie na tej rodzinie. Myślę sobie że nasz naród dalej mentalnie tkwi w komunizmie. Powinno się obowiązkowo przesiedlić wszystkich polaków do bogatych krajów europy zachodniej. I dopiero wtedy przejrzeliby na oczy, jak się powinno traktować obywateli. Założe się że momentalnie nasi politycy, lekarze, urzędnicy, policja sedziowie zostaliby zmieceni ze swoich urzędów.
        • Gość: ojoj Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.marsoft.net 20.06.11, 12:42
          jasne, jasne, a za 30 lat na nasze emerytury będą płacić krasnoludki.
          Trójka dzieci to nie jest jakaś patologia.
          W naszym kraju wsparcie socjalne takich rodzin jest symboliczne, nic dziwnego że dzieci się nie rodzą. Porównajcie sobie zasiłki rodzinne w Polsce i w innych krajach Unii, to jest proporcja jak 1 do 10. Dzieci to nasza przyszłość, społeczeństwo się starzeje, zamiast wspierać rodziny z dziećmi w naszym kraju są skazani na głodowanie.
      • Gość: szenzi Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.06.11, 12:11
        To jeszcze małe piwo. Ale dlaczego nikt w banku nie jest w stanie poinformować klienta że jego konto ma zjęcie komornicze. Trzy razy występowałem w kasach banku z zapytaniem czy aby przypadkiem rachunek nie ma zjęcia komorniczego i trzykrotnie po sprawdzeniu w tzw. "systemie informatycznym banku" otrzymałem odpowiedź negatywną a co z chwilą wpływu środków na rachunek okazło się nieprawdą. Dlatego pytam kto w tym tzw. banku jest odpowiedzialny za wprowadzanie w błąd klienta. Obawiam się, że winnych nie znajdę bo niby id kogo jak w tej firmie pracują tylko tzw. "osoby zaufane".
        • Gość: bankowiec Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: 213.77.11.* 20.06.11, 13:06
          Komornik zgodnie z polskim prawem wysyła pismo o zajęciu zarówno do banku i do klienta. Zanim sprawa trafia do komornika to sa pisma z banku z wezwaniem do zapłaty (z reguły 3) - co również narzucaja na bank przepisy prawa (bardzo mocno egzekwowane). a potem jeszcze trzeba uzyskac bte i dopiero komornik egzekwuje dług.... tak naprawde komornik, to efekt ignorancji klienta, który zamiast przyjśc się ułozyc na nowo, nie reaguje na pisma z banku, ucieka od kontaktu, etc. no a potem się cżłwoiek budzi z ręką w nocniku...

          a co do zajęć - wpływa pismo od komornika - rachunek jest zajmowany od razu. robi się to ręcznie (bo zajęcie wpływa w formie papierowej), więc trwa to tyle, ile ludzka ręka jest w stanie obrobić (takich zajęć może być kilkadziesiąt na osobę dziennie); to oznacza, że teraz zajęcia nie ma - pięć minut później zajęcie jest.

          a z całym szacunkiem - uciekanie od odpowiedzialności za własne długi jest delikatnie mówiąc oszustwem; i ofiara nie jest tu dłużnik, a instytucja, osoba, etc która te pieniądze pożyczyła, a teraz sie musi bujać z tym, zeby dlużnik dotrzymał słowa / umowy i spłacił własne zobowiązanie.

          Domyślam się że jesli to chodziłoby o Twoje pieniądze, to nie miałbyś nic przeciwko, zeby ci dłużnicy ich nie oddawali...

          pozdrawiam

          • Gość: kakadu po to jest prawo, zeby go przestrzegac. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.06.11, 15:34
            Komornik ma obowiazek sciagac dlugi, ale nie ma prawa zajmowac wszystkich dochodow.
            W tym wypadku komornik zlamal prawo zajmujac wszystko - zatem powinien poniesc za to odpowiedzialnosc prawna i finansowa.

            Bank w tym momencie nie jest winny.

            Jesli prawo jest zle, to mozna do jego zmiany uzyc demokracji niebezposredniej ktora u nas panuje. Ale na dzien dzisiejszy powinno byc ono bezdyskusyjnie wykonywane, a nie, jak w tym wypadku wykorzystywane na zasadzie - silniejszy ma racje.
            • megasceptyk zgadzam się, komornik złamał prawo 20.06.11, 21:09
              a po drugie
              to bank zaryzykował i pożyczył pieniądze.
              W zamian liczył na zysk z odsetek.
              No to się w tym przypadku przeliczył.
              Trzeba było nie gnać za zyskiem na złamanie karku
              i nie pożyczać wszystkim na lewo i prawo
              bez zastanowienia.

              Niech teraz bank koszty własnego ryzyka poniesie.
              Tak jest w każdym biznesie.

              Jestem przekonany, że komornik bierze w łapę od PKO BP.
              Wiemy, że to bank państwowy.
              Stara, nieudolna, pokomunistyczna klika.
          • Gość: Krzysiek Wkurza mnie takie moralizowanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 16:15
            Wkurza mnie takie moralizowanie! Aż cisną mi się na język życzenia, żeby pan, panie bankowcy stracił kiedyś pracę. I zobaczymy, jak będzie pan piszczał!

            Łatwo jest pouczać innych, że długi trzeba spłacać, gorzej jak samemu straci się pracę, a to wcale nie trudno. I gwarantuję, że żaden bank wcale nie ma ochoty na ugody z klientem. Sam się znalazłem w takiej sytuacji po utracie dobrej pracy. Gdy znalazłem nową, prosiłem o ugodę i bank rozłożył mi na raty... dwa razy większe od dochodów... Zarabiałem wtedy 910 lat temu) 900 zł a bank wymagał spłat po 1700! Sorki, ale banki dobijają dłużników! Nie pomagają ale dobijają ich.
            • Gość: bankowiec Re: Wkurza mnie takie moralizowanie! IP: 213.77.11.* 21.06.11, 11:16
              jak stracę pracę i nie będzie mnie stać na spłate kredytu nie będę udawała że mnie nie ma i że jak nie będe reagowac to wszystko bedzie dobrze... nie bedę ignorować pism wzywających do zapłaty i żalić sie przed całym światem, że wstrętny bank ode mnie wymaga spłaty i oddaje dług do windykacji... być może tak mnie wychowano, że oddaję pieniądze, które kiedykolwiek od kogokolwiek pozyczam. Czy jeśli zamiast banku na miejscu pożyczkodawcy stałby Pana kolega albo krewny i przyszedłby czas spłaty zobowiązania, to czy tez by Pan udawal, ze nie istnieje i olewałby pożyczkodawcę????

              I szczerze mówiąc bardoz wątpię w to co Pan pisze odnośnie Pana spłaty. chętnie poznałabym pozostałe okoliczności sprawy - domyslam, że że same problemy ze spłatą nie były jedynym problemem...

              Bankowi wcale nie jest na rękę doprowadzac do komorniczej egzekucji, chociażby dltego, że sa to koszty spore, kupa biurokracji (choc może dla Pana trudne do uwierzenia - biurokracji narzuconej przez przepisy prawa) no i przede wszystkim bank musi odprowadzac rezerwy dla zabezpieczenia wyplad depozytów. Więc z ekonomicznego rachunku lepiej się z klientem ułożyć niż tłuc sie potem prawnie o zwrot pozyczki (zwłaszcza na małe kwoty)...

              2) na 10 klientów może 1 wezwanie wiąże się z jakąkolwiek reakcją ze strony dłużnika... reszta wezwania olewa i potem jest wielce zdziwiona egzekucjami komorniczymi.

              i najważniejsze!!!!!!! Decydując sie na kredyt trzeba mieć świadomosć swoich potencjalnych dochodów na czas kredytowania. trzeba uwzględnic ryzyko utraty pracy i jej ponownego znalezienia. warto miec trochę oszczędnosci, tak, żeby w razie czego sie finansowo zabezpieczyć na ewentualne gorsze czasy... no i przede wszyskim nie brac kredytu, jesli sie ledwo spina miesiąc na wypłatach, z nikłą szansa na zaoszczędzenie czegokolwiek.... Bank nie może brać odpowiedzialności za cudze decyzje. tym bardizej, że w dokumentach tak ludzie kłamią, że czasami nadawałoby się to na zarzuty próby wyludzenia kredytu... no a potem jest płacz, że nie ma z czego spłacać istrętny bank bo niszczy rodzinę...

              po trzecie - bank nie ma obowiązku sprawdzania źródła dochodu - w tytule płatnosci klient może wpisac co mu się tylko podoba, np alimenty, zpaomoga, etc - co nie znaczy ze środki te rzeczywiście sa tym czym nadawca przelewu twierdzi że są... Bank może podjąć próbę weryfikacji wpływów, pod warunkiem dostarczenia stosownych dokumentów potwierdzających istnienie dochodów ze śródeł nie podlegających zajęciom. niestety nie może bank sie opierac na "deklaracjach".

              za nie zrealizowanie zajęcia komorniczego bank musi liczyc się z odbowiedzialnoscią finansową. dotyczy tez to pracownika dokonującego zajęcia - każdy taki pracownik ponosi prywatna odpowiedzialnosć w przypadku wytransferowania pieniędzy przez dlużnika mimo dostarczonego przez komornika zajęcia.

              ugoda z bankiem, to nie jest opcja super wygodna dla klienta, a kompromis, między tym co musi bank (np. rezerwy) a tym co może klient. sadząc z opisu dopiero sie pan układał z bnakiem jak już znalazł pan nowa pracę... wczesniej pewnie kontaktu z bankiem Pan nie utrzymywał...? mam racę? domyślam sie że bank rozpoczął już procecy zmierzające do egzekucji długu, stąd prosze się nie dziwić, że warunki jakie był w stanie zaakceptowac nie koniecznie panu odpowiadały. Zawsze mógł pan iśc w inne miejsce i zrefinansowac stary kredyt na nowych warunkach adekwatnych do Pana sytuacji finansowej....


              pozdrawiam

      • Gość: OLEK Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.11, 14:07
        Głupota nie zna granic o ile mogę zrozumieć ciężką sytuację finansową to ręce opadają jak czytam że do tego zmalowali sobie kolejnego dzieciaka dorośli ludzie nie słyszeli o antykoncepcji MOPS w tej kwestii też wspiera .Jeszcze do tego mając świadomość że jest się chorym na hemofilię którą to dziecko zapewne odziedziczy bo takie rzeczy są dziedziczne to po prostu brak słów.
      • Gość: natalia Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 10:56
        Zasiłek z MOPS może przychodzić pocztą, nie musi wpływać na konto, w ten sposób można pieniądze "schować" przed pazernym komornikiem. Myślę że resztę dochodów można uratować w ten sam sposób, nie ma jeszcze przymusu wpłacania dochodów z jakiegokolwiek źródła na konto, wynagrodzenie można zawsze odebrać osobiście w kadrach.
        A PKO BP należy podziękować, najgorszy bank w Polsce.
        • natalia_sankowska1 Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 12:09
          @fb-2
          JAka "bezduszna działalność komornika"? Komornik działa w interesie wierzyciele, a więc tego komu dłużnik jest winien pieniądze. Poza tym komornik działa zgodnie z ustawą. I nie ma obowiązku naruszając interes wierzyciela (pokrzywdzonego - bo dług jest od dawna wymagalny, inaczej by sprawy nie było) - jest to wręcz karalne.
          Nie ma tu żadnych podstaw do zaskarżenia działań komornika! A przed nieuzasadnionymi skargami chroni dość duży wpis - 100zł.
          A siebie proszę postawić na miejscu wierzyciela (bo klient banku lokujący w nim swoje środki jest takim wierzycielem): przyszedłby PAn po kasę, a jej nie ma - dłużnicy nie zwracają...
        • Gość: ty Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:56
          a słyszałeś o coraz liczniejszych przypadkach ze ludziom nie opłaca się pracować choćby dlatego że zarobiona kasa szła by na spatę długu. Dlatego ci ludzie uciekaja w szarą strefę gdzie są poza zasiegiem komornika. A można by upiecz 2 pieczenie na jednym ogniu za pomocą nakazu pracy w godz. 7-15.00. Zarobione pieniądze szły nby na spłate długu a dodatkowo delikwentowi ucielo by się dostęp do szarej strefy. W try miga spłacił by dlug widząc ze sie nie wywinie a nie szczuł gazetą na wierzycieli że nu zasiłek z MOPSu zabrali
          • Gość: hahaha Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 14:22
            Widzisz ja tez mam zajęcie komornicze i nie uciekam do szarej strefy. Zaciągnięte długi trzeba spłacić w taki czy inny sposób. Fakt, że kiedy straciłem pracę banki nie miały ochoty ze mną rozmawiać. Dlatego mam Sprawy komornicze. Co innego to wysokość opłat pobieranych przez komorników. No i co innego wypłaty. Gdybym mógł zarobić np 2000 to komornik zabierałby mi prawie 1000 i długi spłacane byłyby szybciej. Natomiast jeżeli dostaje tylko 200 to sprawa się będzie ciągła latami. A odsetki rosną. W przypadku tego artykułu, uważam że banki za bardzo nie wiedzą co z takimi zajęciami robić. Co innego ze ci Państwo mogli złożyć skargę lub wniosek o zaniechanie tej czynności komornika, który działa na polecenie wierzyciela. NIE WOLNO DOPUSZCZAĆ ABY KTOKOLWIEK POZOSTAWAŁ BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA. Wy co tu wypisujecie o tym ze za wszelką cenę trzeba spłacać ....ok Tyle ze pracujecie macie po 2 może 3 tys wypłaty jest inaczej. a co by się stało gdy masz kredyt i nagle twoje uposażenie jest okrojone do np 1500 ciekaw jestem czy tak by ci było wesoło, a i tak bywa.
    • brzezinski12 Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... 18.06.11, 12:46
      Absolutnie się zgadzam ze stwierdzeniami zawartymi tak w tytule jak i w treści artykułu. Dodał bym jeszcze tylko stwierdzenia bezduszni komornicy. Sam doświadczam takie podejście do sprawy.
      Ponad rok temu zaciągnąłem pożyczkę na portalu Finansowo, której zabezpieczeniem był weksel opiewający na kwotę pięć razy wyższą. Pożyczkę spłaciłem, ale nie zwrócono mi weksla, który to został użyty przeciwko mnie i otrzymałem wystawiony na podstawie przedmiotowego weksla sądowy nakaz zapłaty. Od 10 miesięcy sądzę się przed polskim wymiarem sprawiedliwości o unieważnienie tego wyroku. Natomiast chciałbym się podzielić sposobem działania komornika w tej sprawie. Po otrzymaniu sądowego nakazu zapłaty wystawił tytuły egzekucyjne na moje dochody (renta i umowa o pracę) oraz zajął mi konto bankowe. W jednej chwili moje dochody wyniosły zero i pozostałem bez środków do życia. Nastąpiło tu w imieniu "podobno" prawa podwójne "oskubanie". Przepisowo zajął mi wynagrodzenie i rentę, a po "zbójecku" zabrał resztę, co pozostało po potrąceniach. Postępowanie odwoławcze i skarżące przed sądami, zgodne z literą prawa trwa długie miesiące i nakłada na skarżącego kolejne koszty. Takie postępowanie bezduszne organów, które występują w imieniu państw polskiego prowadzi do pogłębiania stref ubóstw, niezadowolenie i frustracji. Ja, żeby móc przeżyć musiałem uciec się do działań łamiących prawo i oszukujących państwo polskie, a mianowicie do ucieczki do szarej strefy oraz wykorzystywania kont osobistych osób nie związanych ze mną rodzinnie.
      Czy o to chodzi w państwie prawa?

      Krzysztof Brzeziński
      • Gość: cukro Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.centertel.pl 20.06.11, 12:34
        Powinny byc jakieś ustalone % co do wysokości zajęć komorniczych.
        Co ma zrobić osoba która z dnia na dzień ma 0 na koncie???? Co z tym zrobić?
        Ok, komuś upartemu kto nie chce spłacać zaciągniętych pożyczek należy się komornik, ale niech nie zostawiają człowieka z 0zł by zdechł z głodu.

        Coraz częściej zastanawiam się nad powrotem starej dobrej skarpety, tej nikt mi nie zajmie :/
      • cotbus76 Numer z wekslem to stary wypróbowany chwyt 20.06.11, 12:59
        nieuczciwych wierzycieli z tytułu pożyczek. Jednak w Pana historii jedna rzecz skrzeczy. Komornik nie wystawia tytułów egzekucyjnych. On dostaje tytuł egzekucyjny wraz z wnioskiem o wszczęcie egzekucji zawierającym wskazanie sposobów egzekucji określonych przez wierzyciela. Komornik wykonuje egzekucję zgodnie z tym wnioskiem, ponieważ nie ma innego wyjścia w sytuacji gdy wierzyciel przedstawił mu prawomocny tytuł egzekucyjny. Drugą sprawą jest to, że w pewnych przypadkach takich jak na przykład zobowiązania wekslowe oraz klauzuli o dobrowolnym poddaniu się egzekucji polska procedura cywilna nie zapewnia żadnej ochrony na czas trwania sporu z wierzycielem niesłusznie acz zgodnie z prawem egzekwującym dług od dłużnika.
        • Gość: Kasia Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.tktelekom.pl 20.06.11, 11:49
          Ta Pani stracila dziecko z winy Banku a wypowiedz Pana żeby nie rodzili dzieci jak nie jest ich stać jest w najwyższym stopniu obrażajaca i głupia.Najprawdopodobniej to w przyszłości dzieci z tych rodzin będą pracowały na Pana emeryturę.Dzieci planowane kochane i chronione przeważnie będzie stać na studia zdobycie dobrego zawodu a przy takich rzadach jak obecnie wyjada za granicę żeby za dobrą pracę godnie im placono.Tak a kto pozostanie w Polsce zeby pracować na wasze emerytury Stuknij się Pan w glowę,albo postaraj się żeby Polacy nie musieli na obczyżnie szukac pracy i w glosowaniu wybieraj tych którzy moga cos zrobic dla biednych ludzi albo milcz
          • Gość: Dark Angel Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:12
            Z winy banku???? A to bank przepraszam wziął kredyt i go nie spłacał????

            Jak kogoś nie stać na utrzymanie dwójki dzieci to po co stara się o trzecie? Przeceiż to logiczne, że są to jeszcze większe dodatkowe wydatki!!!! Dzieci z tej rozdziny bvędą pracowały na moją emeryturę? No takiej bujdy to już dawno nie czytałem - jak SAM sobie nie odłoże na emeryturę to wybacz, ale na państwo nie będę miał co liczyć. Dzieci planowane, kochane i chronienoe - być może, ale dziecko nie mające co jeść, w co się ubrać itp uważasz za planowane i chronione? Nie wątpie, że byłoby kochane ale nic więcej. Szczytem nieodpowiedzialności i głupoty było zachowanie tych ludzi (trzecie dziecko) w ich sytuacji!
            • Gość: ojoj Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.marsoft.net 20.06.11, 12:52
              Dzieci z tej
              > rozdziny bvędą pracowały na moją emeryturę? No takiej bujdy to już dawno nie c
              > zytałem - jak SAM sobie nie odłoże na emeryturę

              tak, właśnie te dzieci między innymi będą płacić na twoją emeryturę. Pieniądze z twoich składek są wydawane na bieżąco na obecnych emerytów, za 30 lat też będą wydawane na bieżąco. Tylko skąd wtedy będą płynąć składki jak będzie to kraj samych staruszków?
              • Gość: debil Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.11, 20:59
                mylisz tutaj dwa pojęcia - obecnie wypłacamy emeryturę ludziom, którzy nie prowadzili dokumentacji wpłat do ZUSu - i jest to rzeczywiście finansowane na bieżąco.

                Natomiast od 1999 roku ZUS prowadzi każdemu indywidualny rachunek - ile dokonał wpłat i ile wynosi szacowana emerytura. To zobowiązanie państwa jest trwałe. Skoro ty pracujesz na PKB a więc również na obecne ememrytury i wzrost wpływów z podatków to państwo jest gwarantem, że twoje emerytury zostaną ci wypłacone co do złotówki - niezależnie od tego czy te pieniądze w 'systemie' będą czy nie. Jeśli państwo nie da rady to musi ogłosić bankructwo (patrz, jak w chwili obecnej z takim scenariuszem walczy grecja wszystkimi siłami). Co więcej - bankructwo państwa nie zwalnia go z odpowiedzialności.

                Stąd płynie prosty wniosek - nawet nie odkładając w skarpecie na emeryturę - masz te pieniądze (choćby i wirtualnie). A kwestia tego, czy te dzieci będą płaciły składki, by te pieniądze fizycznie miały swe miejsce jest rzeczą drugorzędną. I zupełnie inną sprawą jest to, że te dzieci najprawdopodobniej nie będą łożyć na twoją emeryturę lecz dalej pobierać zasiłki z MOPSu i leczyć się na twój koszt (albo i ich dzieci, jak kto woli) gdyż nie ma fizycznej możliwości, aby hemofilik pokrył koszty leczenia tej choroby z własnej kieszeni płacąc tylko składki ubezpieczeniowe. Musi mieć spory 'kapitał' na zakup tych leków. Ergo - dzieci albo dzieci tych dzieci (w przypadku kobiet naturalnie, a na razie jest dwóch chłopców) wyciągną z państwa ile się da.

                I nikt przy zdrowym rozsądku nie bierze kredytu, którego nie może spłacić. Stara prawda twierdzi, że bank da ci kredyt (parasol), gdy świeci słońce (czyt. jak masz pieniądze i zdolność kredytową), natomiast może się tak zdarzyć, że kredyt (parasol) ci zabierze w momencie, gdy zacznie padać deszcz - twoja zdolność kredytowa zmaleje do zera.

                Jeśli nie masz umowy o pracę na czas nieokreślony - trudno. Nie zadłużaj się i nie bierz kredytów w tych para-lichwiarskich firmach, gdzie procent wynosi horrendalnie dużo. Trudno, nie stać cię, to nie. Pożyczka na dowód jest dobra dla naiwnych. Jak ktoś lubi ryzyko to niech bierze. A długi spłacać trzeba. Dlaczego wierzyciel ma głodować bo jego klienci się spóźniają ze spłatą? Tylko dlatego, że oni też nie mają? Moim zdaniem zostawić kogoś bez środków do życia jest nie do przyjęcia, natomiast tutaj mamy wpływy i wypłaty, które od stycznia przekroczyły 10 tys. złotych. Cała nadwyżka leci na konto komornicze zgodnie z prawem. To, że ci ludzie 'przejedli' 10 tys. złotych w pół roku to już nie komornika sprawa. Mogli sobie wybrać te pieniądze i schować w piwnicy, aby tych pieniędzy nie dostał a i tak nic by to nie zmieniło, bo zwyczajnie w świecie by się na to nie połasił zgodnie zresztą z prawem. Ale zamiast żyć za 2000 na miesiąc powinni, żyć za mniej niż połowę tej sumy. Wtedy byłoby ok. Moim zdaniem to są skrajnie nieodpowiedzialni ludzie. Tyle. Sam fakt starania się o 3 dziecko, przy 100% szans, że dziewczynka będzie nosicielką, a przy tym posiadanie dwóch zdrowych chłopców - to już delikatnie mówiąc skrajny debilizm życiowy.

                Dobór naturalny działa, kiedyś hemofilików zabijano łatwo i lekko, umierali młodo. Teraz głaszemy ich po główkach, pozwalamy żyć na swój koszt i wydłużamy im życie, a jedyne co dostajemy w zamian to rosnące długi w instytucjach i firmach. Fajnie, nie ma co.

                Moim zdaniem - jak kogoś stać na leczenie - to niech się leczy, a jeśli kogoś nie stać to minimalna pomoc (a nie super-zastrzyki za 30 000 zł każdy, oczywiście całkowicie dla chorych za darmo). Wtedy - zamiast ograniczać ilość chorób genetycznych w populacji - tworzymy tylko na własne życzenie nowe problemy, bo chorzy cechują się takim intelektem (oczywiście nie wszyscy). Może to trochę eugenika, ale nas, jako społeczeństwa - zwyczajnie na takie luksusy dla chorych nie stać i trzeba to sobie uświadomić.

                Państwo chcieli 'żyć jak ludzie', to teraz niech spłacają 'jak ludzie' a nie płaczą, że świat jest okropny i im pożyczkę windykuje. Wziąłeś to oddaj (z procentem i kosztami komorniczymi jak głupiś). Prosta zasada. Jakoś nikogo nie dziwi, że w wojsku zabija się ludzi na wojnie. A dziwi strasznie, że jak się wzięło kredyt to on zostanie spłacony w ten, czy inny sposób i nawet ucieczka w szarą strefę niekiedy nie pomaga (firma KRUK bodajże potrafiła doagadać się z każdym pracodawcą aby to im przekazywał pensję pracownika zamiast mu płacić pod stołem).

                Moim zdaniem bardzo dobrze - może jak zaczną przymierać głodem, bo im skromny socjal obcięli to zaczną się normalnie zachowywać. Bo w chwili obecnej jest tak, że 40% społeczeństwa ma jakiś kredyt do spłacenia i 39% spłaca te kredyty i zobowiązania pomimo licznych trudności i problemów. I też nie mają co do garnka włożyć. Nie bimbają sobie w stylu 'straciłam pracę to raty nie zapłacę i jakoś to będzie' ale kombinują jak koń pod górę, pożyczają od rodziny i od znajomych, aby mieć na kolejną ratę a w międzyczasie nie pracują na 1/2 etatu tylko zapierdzielają za dwie, trzy osoby w dwóch lub trzech miejscach. Żadna praca ich nie boli, nie mają w domu internetu, nie robią kolejnych dzieci, bo tak wygodnie. Nie - oni myślą samozachowawczo. A ci ludzie zupełnie zatracili ten instynkt.
          • Gość: edi Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.06.11, 12:40
            Jakie nasze emerytury? Na swoja ja sam zapracowalem i tak jest w mojej rodzinie . dzieci pracuja mam taka nadzieje na swoja a dzieci tego pana powinny odpracowac to co bierze ich ojciec nie pracujac i korzystajac z roznych spolecznych pomocy .Doplata do mieszkania 250 zl,renta 650, koszt lekow o ktore ma pretensje ten czlowiek ,ze nie takie i za malo mu refunduja i ci "odpowiedzialni" ludzie nie majac na splate pozyczki chca rodzic nastepne dzieci tylko dlatego ,ze kochaja dzieci? A gdzie odpowiedzialnosc?
            Dla mnie to bezczelnosc czekac na to ,ze wszystko ma dac panstwo .Ludzie "panstwo" to my pracujacy i placacy podatki i ZUSy .Chcacych o zadajacych zaczyna byc wiecej niz tych pracujacych ciezko i utrzymujacych te bande nierobow i cwaniakow.

            Dziecko stracila z wlasnej i meza glupoty .
          • Gość: M. Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 21:17
            Typową obłudą, zakłamaniem a przede wszystkim podłością jest bełkot o rzekomej odpowiedzialności w sytuacjach, których nie możemy kontrolować w 100%. A do nich zalicza się własnie antykoncepcja. Jak znasz 100% pewne zabezpieczenie to zgłoś to w świecie nauki. Dostaniesz Nobla.
            Tacy podli ludzi bardzo chętnie i nieodpowiedzialnie szafują słowem "odpowiedzialność". I bardzo chętnie proponują małżeństwu rezygnację z normalnego współżycia za karę że w danej chwili są biedni, bo przecież dzieci powinni mieć jak już będą pieniądze, czyli gdzieś tak na emeryturze.
          • Gość: dddddddd Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:22
            słyszałeś może o tym, że nie ma w 100% pewnych metod antykoncepcyjnych i zajść w ciążę można biorąc pigułki, stosując prezerwatywy, nawet wazektomia nie daje pełnej gwarancji?
            skąd wiesz, że oni nie stosowali żadnej antykoncepcji? na jakiej podstawie śmiesz oceniać tych ludzi? może opisz tu swoje życie, liczbę dzieci. też się pośmiejemy i pokomentujemy.

            kolejny co g... wie, ale mądrzyć się na forum będzie.
            • Gość: Dark Angel Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:28
              Ależ bardzo proszę: dwójka dzieci, żona, pies, dość spore mieszkanie, dwa samochody, warunki pieniężne pozwalające na coroczne wakacje poza Polską i do tego oszczędności (może nie powalające na nogi ale dające poduszkę finansową) - mam wymieniać dalej?

              W przypadku takich rodzin powinno się stosować maksymalne zabezpieczenia (dwie gumy na małego, proszki, plasterki itp) właśnie po to, żeby nie zaniżać sobie i tak już niskich warunków życiowych!
              • Gość: M. Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 21:05
                Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                > Ależ bardzo proszę: dwójka dzieci, żona, pies, dość spore mieszkanie, dwa samoc
                > hody, warunki pieniężne pozwalające na coroczne wakacje poza Polską i do tego o
                > szczędności (może nie powalające na nogi ale dające poduszkę finansową) - mam w
                > ymieniać dalej?
                wróć tu jak ktoś poważnie zachoruje z twojej rodziny, zdarzenia losowe zrujnują majątek. Wówczas ja ci się powymadrzam, że trzeba było być odpowiedzialnym itd. itp.

                > W przypadku takich rodzin powinno się stosować maksymalne zabezpieczenia (dwie
                > gumy na małego, proszki, plasterki itp) właśnie po to, żeby nie zaniżać sobie i
                > tak już niskich warunków życiowych!
                I ten tekst też ci powtórzę
        • Gość: drMuras Do wybitnie mądrego i racjonalistów IP: *.icpnet.pl 20.06.11, 10:49
          Jak wybitniemadry będzie skręcał się z bólu przy swojej przyszłęj ( na 100% ) chorobie nowotworowej to tez zostanie racjonalnie potraktowany zgodnie z ekonomią przez swojego odpowiednika w fartuchu. Może w ogarniętym wtedy paniką mózgu pojawi się myśl że jednak konstrukcja świata oparta na bezwględnym zysku nie do końca jest dobra....
              • Gość: ojoj Re: Do wybitnie mądrego i racjonalistów IP: *.marsoft.net 20.06.11, 12:58
                Gość portalu: mych napisał(a):

                > to dziecko umarło!!!
                > w Polsce, pracującej i zarabiającej na rodzinę kobiecie.
                >
                > wobec śmierci dziecka wszystkie komentarze o tym, że śmiało pojawić się na świe
                > cie, są obrzydliwe

                Racja, aż strach żyć w takim podłym społeczeństwie. Ta kobieta pracuje, i pewnie jak zaszła w ciążę miała jeszcze lepiej płatną pracę, którą straciła.
                Wszyscy którzy tak szczekają o nieodpowiedzialności, zmienią zdanie jak to ich dopadnie choroba, zwolnienie z pracy i śmierć dziecka. Trochę życzliwości przydałoby się w tym kraju.
                • Gość: ojoj Re: Do wybitnie mądrego i racjonalistów IP: *.marsoft.net 20.06.11, 14:15
                  odmawiasz prawa do posiadania dzieci rodzinom biednym? Biedę się dziedziczy twoim zdaniem? Może w naszym kraju, ale nie z powodów genetycznych, ale gospodarczych, bieda jest utrwalana przez biedę, brak pracy i układów w rodzinie, a nie przez to że ktoś ma genetyczne predyspozycje. Ale i tak wybitne jednostki pochodzą często z biednych środowisk, bo mają determinację aby się wyrwać ze swojego środowiska. Hitler też miał teorię, że jedyną czystą rasą jest rasa aryjska, reszta to nieludzie i tylko się genetycznie mutują.
                  • Gość: zonkii Re: Do wybitnie mądrego i racjonalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 23:37
                    nie mówię o rodzinach biednych tylko o ojcu, który ma poważną chorobę genetyczną, którą odziedziczą jego dzieci i wnuki,

                    a co do biedy to nie może bieda być wymówką na posiadanie dużej liczby dzieci, której rodzice nie są w stanie utrzymać, znam bardzo wiele rodzin, które nie mogły sobie pozwolić na posiadanie więcej niż jednego dziecka, bo oni nie umieli wyciągać ręki i krzyczeć że im się należy, tylko sami na swoje dziecko pracowali i to ciężko i takich ludzi szanuję, bo dziecko takich rodziców będzie wykształcone, pracowite, ambitne i ODPOWIEDZIALNE, bo taki mu przykład dali rodzice choć im się na początku drogi życiowej nie przelewało, ale własną pracą dorobili się czegoś, a "biedni" którzy całe życie wyciągają rękę po zapomogi itp. nauczą tego samego swoich dzieci, bo dzieci uczą się patrząc na rodziców i tak, tak to właśnie wychodzi, że biedę się "dziedziczy"
            • Gość: Anonimka Re: Do wybitnie mądrego i racjonalistów IP: 212.244.60.* 20.06.11, 11:40
              Nie ma środków w 100% zabezpieczających przed ciążą (chyba, że operacyjne). Wiem, jak się ma dzieci i biedę, to się nie robi kolejnego dziecka, wiem, długi trzeba spłacać, ale czy jest możliwe, by ta kobieta podała do sądu komornika i bank o odszkodowanie za uraz psychiczny, którego skutkiem było poronienie ( w konsekwencji uraz fizyczny i psychiczny)?
        • ponury_swiniarz Nie ogarniasz bo nie miales 20.06.11, 10:49
          w szkole wychowania do zycia w rodzinie, gdzie nauczyliby cie czym sa prezerwatywy. Jak sie nie chce dzieci mozna ich uzywac. Jak sie nie ma srodkow na utrzymanie dwoch dzieci to podloscia jest stwarzanie trzeciego i narzekanie, ze bank kazal splacac dlugi.
          • Gość: M. ponury_swiniarz nie douczony IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 21:22
            ponury_swiniarz napisał:

            > w szkole wychowania do zycia w rodzinie, gdzie nauczyliby cie czym sa prezerwat
            > ywy. Jak sie nie chce dzieci mozna ich uzywac. Jak sie nie ma srodkow na utrzym
            > anie dwoch dzieci to podloscia jest stwarzanie trzeciego i narzekanie, ze bank
            > kazal splacac dlugi.
            Gdybys ty miał to wychowanie, to wiedziałbyś że prezerwatywa nie jest w 100% skuteczna i że nie ma 100% zabezpieczenia. Ale jak się jest pryszczatym szczylem na garnuszku rodziców, to się łatwo takie brednie pisze.
        • Gość: Monarchista Re: "zaszla w trzecia ciaze" ? bo bylo jej po dro IP: 213.17.138.* 20.06.11, 21:37
          Gość portalu: M. napisał(a):

          > wybitniemadry napisała:
          >
          > > skoro sie nie ma na wychowanie dzieci to spuszcza sie zonie na nos nie do
          > srodk
          > > a panie gornik, dlaczego bezmyslnie produkujecie dzieci?
          > nie ogarniam tak podłych, cynicznych i wulgarnych ludzi jak @wybitniemadry. W o
          > dbyt sobie wsadź te twoje bezczelne porady.
          ----------------------------------------
          Fakt, chamski jest i głupi ten "wybitniemądry". Moja babcia mówiła dzieciorobom, żeby wsadzili sobie ciulkę do pokrzyw, zamiast do...
    • Gość: prescotmc Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 11:47
      Ten artykuł ma jeden cel: zastraszyć tych, którzy nie spłacają kredytu. Autor celowo nie napisał że sprawa sądowa w I instancji jest bezpłatna, że ustawa reguluje minimum socjalne oraz zasady egzekucji długów (zasiłki zawsze z egzekucji są wyłączone). Sąd w I instancji w ciągu i miesiąca wyda wyrok o zwrocie zablokowanych środków z opieki społecznej wraz z odsetkami, w opcji jest również zadośćuczynienie do kwoty max: 135 tys. zł. Nie ma tu żadnego tłumaczenia że Bank nie wnika skąd są pieniądze itd. Panie autorze te wszystkie strachy (ewidentnie na zamówienie Banku) proszę zachować dla swoich najbliższych.
      • Gość: jogo Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.centertel.pl 19.06.11, 17:04
        Nie sądzę, żeby był to artykuł na zamówienie. Autor po prostu trafił na łatwy i sensacyjny temat, za który dostał kasę. Takie przypadki, to standard w działaniach i banku i komornika. Błąd leży i po stronie komornika i banku. Dlaczego komornik nie ustalił jak odbywa się wypłata zasiłków, można było wysłać do banku pismo, które i tak po fakcie na prośbę dłużnika napisał. Banki działają systemowo i odkręcenie jakiegokolwiek błędu to zawsze gehhenna. Co do ciągania się po sądach, to 90% ludzi, jak słyszy słowa "sprawa sądowa" robi w tył zwrot i już ich nie ma. W sądach lądują tylko sprawy tych najwytrwalszych i o duże pieniądze.
      • bartoszcze jeden bzdurę napisze a inni uwierzą 20.06.11, 12:07
        > nie napisał że sprawa sądowa w I instancji jest bezpłatna, że ustawa regu
        > luje minimum socjalne oraz zasady egzekucji długów (zasiłki zawsze z egzekucji
        > są wyłączone). Sąd w I instancji w ciągu i miesiąca wyda wyrok o zwrocie zablok
        > owanych środków z opieki społecznej wraz z odsetkami, w opcji jest również zado
        > śćuczynienie do kwoty max: 135 tys. zł.

        Nie wiem, co Ci Twój diler sprzedaje, ale mocne to.
        A może tylko nie zauważyłeś, że mowa o Polsce, gdzie obowiązują polskie przepisy, o których nie masz pojęcia?
    • mara571 nikt sie do tej pory nie zastanowil na postepowani 19.06.11, 17:51
      em dluznikow.
      Czy w trudnej sytuacji materialnej po utracie pracy przez zone, malzonkowie nie powinni sprobowac ulozyc sie z bankiem, poprosic o zmiejszenie rat?
      Nie. Postapili tak jak wiekszosc dluznikow: schowali glowy w piasek i oczekiwali zmilowania panskiego. W ten sposob dlug sie jeszcze powiekszyl o koszty postepowania komorniczego.
      Zastanawiam sie dlaczego gazetka publikuje artykuly w stylu pewnej telewizyjnej redaktor, znanej z nieugietej walki o interesy pokrzywdzonych zamiast uswiadamiac czytelnikow czym grozi zaniechanie splaty.
      • Gość: Adam Re: nikt sie do tej pory nie zastanowil na postep IP: *.echostar.pl 20.06.11, 10:11
        Nie wiem, czy to dobry pomysł. Znam przypadek pewnej osoby niepełnosprawnej w małżeństwie z drugą osobą niepełnosprawną, łączne dochody miesięczne około 7 tys. zł netto. Jedna z tych osób zmarła, a druga utraciła pracę, w ciągu roku stała się niewypłacalna. Poszła do banku (dużego, centrala poza Warszawą, niedawno przejętego przez innego giganta) z prośbą o zmianę harmonogramu spłaty kredytu. Otrzymała niemal natychmiast wypowiedzenie umowy kredytowej.
        Dalej było jak wiecie: straszenie, komornik, itd.
      • Gość: abs głupoty gadasz IP: 195.116.30.* 20.06.11, 10:46
        Troche cie oświece bo widze, że za bardzo wierzysz reklamą w tv a za mało znasz życia. A więc od początku jak masz kredyt i nie umiesz go spłacic to bank ci zmieni raty na "lżejsze do spłacenia" ale tylko w ramach dostępnej oferty banku. Nikt nie da ci pieniędzy ot tak a napewno nie bank. NIe wymyślą dla ciebie specjalnie kredytu zeby ci było wygodniej. Co więcej, jak dojdą do wniosku w centrali (a tam rozpatrywany jest tak naprawde wniosek), ze w związku z cieżką sytuacją nie ma szans na spłacenie tego kredytu (np renta + bezrobocie tak jak w wymienionym przypadku) to i tak ci nie pozwolą na zmianę kredytu, na jego wydłużenie. Znam paru ludzi z takimi "wypadkami". Bank podobnie jak w tym przypadku często sprzedaje wieżytelność jakiejś innej trzeciej firmie, która już sie nie cacka i wyczysci człowieka do zera. Ot tyle człowiek staje sie niewolnikiem pieniądza. Swoją droga wiem że nie ma na to paragrafu, ale uważam, że pośrednio ci ludzie swoim "mam to w dupie" przyczynili się do śmierci tego dziecka. Dozobaczenia w piekle koledzy.
      • Gość: prawnik Re: nikt sie do tej pory nie zastanowil na postep IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.11, 11:33
        Robisz w windykacji czy co? Tam wszystkie wyżelowane chłopaki mamią tak "klientów", że przecież zawsze można się ułożyć. Dłużnik podpisze taką ugodę i nieśmiadomie podpisuje na siebie wyrok dokonując uznania długu. Potem sprytne chłopaki lecą do nakazu i piszą że wierzytelność jest bezsporna, wymagalna i nawet uznana przez dłużnika. Kółko się zamyka - sprawa i tak ląduje w sądzie.

        Sense tego typu publikacji leży w tym że kiedyś komornik był urzędnikiem. Teraz jest prywatnym grabieżcą, który działa na zlecenie. (tak się stało po zmianach przepisów o komornikach)

        Dalej, w lata 90. zazwyczaj prawda była po stronie wierzyciela, bo był masę wyłudzeń. Teraz prawda jest po środku, ale przepisy chroniące wierzyciela pozostały takie same. Do tego dochodzą durne sądy, które gotowe są zasądzić dług na bazie byle jakiej jednostronnie wystawionej faktury (która działa na wyobraźnię sędziego bardziej niż weksel).

        Stan ten jeszcze konserwują firmy windykacyjne i skupujące długi, tak jak to napisano w tekście. Myślą że nazywają się Krajowy......, Biuro Informacji............ i inne i już mają status instytucji. Pouczają dłużnika że jest beee, i chcieli by mu pomóc, nie dodając że w imieniu i na rachunek przeciwnika dłużnika. Do tego stosują różne inne podłe metody, na które nawet nie reagują organy ścigania.