Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ...

    • Gość: rom Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: 195.42.249.* 20.06.11, 11:21
      Niestety przepisy o zajęciu komorniczym sa bez sensu - w opisywanym przypadku to nie wina banku tylko komornika - poczytajcie sobie przzpisy KPC i KC - dłuznik w tym kraju nie ma szans
    • Gość: znawca bajek A obrońcy życia ... poczetego sie przyczaili IP: *.centertel.pl 20.06.11, 11:25
      A obrońcy życia poczętego się przyczaili i udają, że ich nie ma. Ujawnią się w całej swej potędze i okazałości kiedy zaczniemy rozmawiać choćby o prostej zwykłej prezerwatywie.
      • Gość: roszko Re: A obrońcy życia ... poczetego sie przyczaili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:56
        Tak, tylko głosy grzmiące, że robić sobie dziecka nie trzeba było, a jak przyjdzie do rozmowy o edukacji seksualnej, choćby częściowej refundacji skutecznej antykoncepcji albo o aborcji, to się same mohery i chłopcy z Frondy będą produkować z myślą przewodnią, że jak Bog dał dziecko, to wszyscy, łącznie z dzieckiem, mają nieść swój krzyż. I płodzić, rodzić, a potem zdychać z głodu, skoro taki Pan Bóg dobry i pobłogosławił.

        Ostatnio nawet jakiś świętoszek udzielał GW wywiadu i opowiadał, jakim egoizmem jest antykoncepcja. Z tym że świętoszek w forsę opływa i pewnie taki drobiazgi jak jedzenie mu nie wyczerpują miesięcznego budżetu.
        • Gość: dddddddd Re: A obrońcy życia ... poczetego sie przyczaili IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:24
          ja tu piszę o zabiciu małej Basi i z ruchem pro life nie mam absolutnie nic wspólnego. jeśli ci się wszystko z jednym (frondą) kojarzy proponuję wizytę u psychiatry.

          nie trzeba być fanem frondy, żeby być normalnym, wrażliwym człowiekiem, którego śmierć tego dziecka wstrząsnęła.
          • Gość: roszko E? W porządku wszystko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:03
            A ja nie mówię do ciebie. Jak ci się wydaje, że każdemu człowiekowi, który ma inne poglądy niż ty, przydałby się psychiatra, to najwyraźniej sam go najbardziej potrzebujesz.
    • Gość: krzysztof Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 11:30
      Tak niestety jest w tym kraju...ktoś dostaje miliony za głupkowate reklamy tego banku a ktoś inny nie ma z czego żyć. To oczywiste że długi trzeba spłacać, tyle tylko że życie to nie bajka i każdy z nas może popaść w tarapaty finansowe czy zdrowotne... Pogoń za pieniądzem wyzbywa ludzi z wszelkich odruchów współczucia i życzę wszystkim komornikom, bankowcom i windykatorom by w ten sposób los ich doświadczył...banda sępów żerujących na ludzkim nieszczęściu...
    • Gość: Waffel Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.oitbd.pl 20.06.11, 11:32
      Uno momento.

      Fajnie - żona, dzieci na utrzymaniu, tysiak na łapkę na utrzymanie.
      A gość chciał dorabiać na klikaniu reklam. Czyli co - mamy stałkę, mamy kompika. Dobra, to już nie jest żaden wyznacznik dobrobytu, ale tam nie ma takiej bidy z nędzą - bo jeśli przymierasz głodem, to tym bardziej nie jesteś w stanie regularnie płacić za sieć, prawda?

      Praca na lewo to żaden powód do wstydu, ale też nie wypada doić państwa i wmediach grać biedaka, prawda?
      • Gość: roszko Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:01
        Internet to nie żaden luksus. Twoim zdaniem rencista niezdolny do normalnej, etatowej roboty powinien odciąć się od sieci, żeby 60 złotych miesięcznie oszczędzić. Może jeszcze telefonu się pozbyć, żeby zaoszczędzić kolejne 30? No i zaoszczędziłby, jednocześnie robiąc z siebie kalekę informacyjną, bez dostępu do informacji. Bo przecież na gazetę z ofertami pracy też go nie stać, nie? Więc też, dla oszczędności, nie powinien jej kupować. I z tej oszczędności zostać w czarnej dupie przez resztę życia...

        Jak się tak głębiej zastanowić, to prąd też nie jest im niezbędny. A ile by zaoszczędzili, oszuści i złodzieje.
        • Gość: Dark Angel Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:09
          Kolego, jak masz do wyboru internecik albo jedzenie dla dziecka to co wybierzesz? Nie mówię tu o luksusie - to po prostu zdroworosądkowa selekcja! 60 złotych miesiecznie to w sytuacji tej rodziny niemały wydatek wbrew temu co Ci się wydaje...
          • Gość: roszko Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:17
            Jak mam do wyboru internecik, który mi daje perspektywę, że wyjdę z czarnej dupy i skazanie się na wykluczenie informacyjne i komunikacyjne, co mi daje niemal gwarancję, że nigdy z niej nie wyjdę, to wybieram internet. A z artykułu wynika, że ci ludzie sobie jednak, zanim im zablokowano dostęp do całości dochodu, jakoś sobie radzili. Przystosowali się do sytuacji.

            A pozbywanie się internetu dziś (albo nieumiejętność wykorzystania możliwości, które daje) to jest niestety własnoręczne spychanie się do kategorii "trwale bezrobotny, wykluczony społecznie i kulturowo". Być może zyska się trochę forsy na bieżące wydatki, ale to jest właśnie działanie krótkowzroczne i bezmyślne, a ty przecież jesteś aktywnym zwolennikiem myślenia perspektywicznego (przynajniej uporczywe posty o ubezpieczaniu się o tym świadczą), nie rozumiem więc dlaczego tutaj promujesz krótkowzroczność. Net to dla ludzi bez kapitału społecznego (znajomych, którzy pracę załatwią) jedyna deska ratunku. Trochę głupio byłoby ją rąbać na opał.
            • Gość: Dark Angel Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:23
              Dla myślących ludzi - tak, masz racje. Niestety ten Pan do nich nie należał - w artykule jak byk napisane jest, że zarobił (SIC!) 30$ klikając w reklamy przez klika miesięcy. Nadal obstaję przy tym, że przeznaczając te pieniądze na jedzenie dla dzieci, lub jeszcze lepiej - na spłatę choćby częściową zadłużenia zrobiłby lepiej.
              Poza internetem pracy można szukać w gazetach (jak nie ma kasy na biueżące to poprosić sąsiadów, aby nie wyrzucali swojej po porzeczytaniu - to nie grzech), inetrnet nie jest jedynym lekarstwem. Nie promuje krótkowzroczności - jeśli Pan Górnik używał internetu do klikania w reklamy to właśnie on wykazywał krótkowzroczność i nieumiejętność korzystanie z tego dobrodziejstwa. A gdyby porąbał ową deskę na opał jak twierdzisz to przynajmniej miałby ciepło w domu...
              • Gość: roszko Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:22
                No cóż. Ja zdania nie zmienię, ty pewnie też nie. Uważam jednak, że nawet ubodzy ludzie postępują słusznie, jeśli starają się uczestniczyć w obiegu informacji, mieć dostęp do netu, gazet, dbać o wygląd (tak!), bo ubóstwo to nie stan portfela, ale umysłu. Odcinając sobie net, można zyskać kilkadziesiąt złotych miesięcznie, ale kosztem poczucia, że żyje się na "ludzkim poziomie" i w rezultacie można sobie zafundować trwałe poczucie przegranej życiowej. To z kolei doprowadzi do bezradności, bierności i rzeczywiestej przegranej. Nie tylko netu to zresztą dotyczy. Kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie. Choć nie twierdzę, że zawsze tak jest i za wszelką cenę trzeba ten net opłacać. Ponownie jednak zwracam uwagę na to, że ci ludzie mieli co jeść przed całkowitą blokadą środków.

                30 dolarów - dobre i to. Każdy musi sobie radzić, jak umie. Ważne, że nie siedzi bezradnie na tyłku, ale klika chociaż w te reklamy.

                "(jak nie ma kasy na biueżące to p
                > oprosić sąsiadów, aby nie wyrzucali swojej po porzeczytaniu - to nie grzech)"

                To nie grzech, ale ogromny wstyd. Jak się ma pieniądze i z oszczędności robi się takie rzeczy, to można być nawet z tego dumnym. Jak się jest biednym i musi się robić coś takiego, żeby móc w ogóle przeczytać te ogłoszenia, to jest to upokarzające i niszczące na dłuższą metę. (Chyba że ma się naprawdę równych i porządnych sąsiadów, bo ich postawa też ma wiele do rzeczy).

                Jesli można takiego upokorzenia unikać, nalezy to robić.
            • cotbus76 Po pierwsze brak dostępu do Internetu to jeszcze 20.06.11, 13:49
              nie koniec świata. O ile ktoś nie mieszka gdzieś na zabitej dechami wsi to w wielu miejscach jest możliwy darmowy dostęp do internetu np. bibliotekach publicznych. Szeczególnie jeśli chcesz z niego korzystać do poszukiwania pracy lub nauki. W przypadku gdy 4 osoby żyją za 1100 zł miesięcznie nawet kilkadziesiąt złotych to spory wydatek.
              Pracuję z osobami takimi jak bohater artykułu i w 9 na 10 przypadków ludzie Ci wbrew Twoim pobożnym życzeniom nie wykorzystują go do poszukiwania pracy tudzież czegoś równie pożytecznego a wyłącznie jako "zapychacza" wolnego czasu a owe mityczne szukanie za pośrednictwem neta pracy to zwykła wymówka pozwalająca na zachowanie dobrego samopoczucia.
              • Gość: roszko Re: Po pierwsze brak dostępu do Internetu to jesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:08
                Pracuję z osobami takimi jak bohater artykułu i w 9 na 10 przypadków ludzie Ci
                > wbrew Twoim pobożnym życzeniom nie wykorzystują go do poszukiwania pracy tudzie
                > ż czegoś równie pożytecznego a wyłącznie jako "zapychacza" wolnego czasu a owe
                > mityczne szukanie za pośrednictwem neta pracy to zwykła wymówka pozwalająca na
                > zachowanie dobrego samopoczucia

                No, o tym to akurat wiem. Podobnie jak "młodzi i wykształceni". Niewielu ludzi naprawdę pozytecznie wykorzystuje net. My sami właśnie tracimy czas na forum GW. Rzecz w tym, że nikt z nas nie wie, jak faktycznie akurat ta rodzina wykorzystuje sieć. Jedno jest pewne - dzieciak bez netu jest w stosunku do swoich kolegów poważnie upośledzony, i nie tylko towarzysko, ale i edukacyjnie. Rozumiem, że edukację dzieciaka też poświęcamy dla tych kilkudziesięciu złotych? Ech, jak łatwo się cudze poświęca...

                Przypominam, że wg artykułu ci państwo radzili sobie zanim im zablokowano WSZYSTKIE środki. To nie tak, że odejmowali dzieciom od ust, żeby pornole pościągać.
          • jonaszewski Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 13:27
            Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

            > Kolego, jak masz do wyboru internecik albo jedzenie dla dziecka to co wybierzes
            > z? Nie mówię tu o luksusie - to po prostu zdroworosądkowa selekcja! 60 złotych
            > miesiecznie to w sytuacji tej rodziny niemały wydatek wbrew temu co Ci się wyda
            > je...

            Najtańszy internet to dycha, góra dwie. Konto w banku internetowym jest za 0 zł miesięcznie, w wyzyskującym emeryt-banku z Majewskim - o ile mi wiadomo dycha miesięcznie. Nie mówię już o bezpłatnych przelewach itp. Brak internetu kosztuje więcej niż jego posiadanie, ale ty jesteś tak samo tępy jak urzędasy, które wolą facetowi płacić rentę niż go leczyć, chociaż summa summarum kosztuje to znacznie drożej od leczenia.
      • Gość: dddddddd Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:27
        kompa to mógł dostać od jakiejś fundacji charytatywnej lub choćby po dziecku sąsiadów. to żaden problem ani wyznacznik luksusu. z internetu można korzystać np. w punktach z darmowym wi-fi.

        jeszcze masz jakiś problem? może ci ludzie powinni przeprowadzić się do lepianki z gliny, pozbyć się telewizora, lodówki, innych zdobyczy cywilizacji, byś łaskawie uwierzył, że ledwo wiążą koniec z końcem.
    • fleshless inaczej byście śpiewali gdyby to były wasze wierzy 20.06.11, 11:33
      wierzytelności,
      i komornika byście polubili, i okrutne, bezduszne, pazerne, czyhające na ludzką niedolę banki...
    • Gość: RPO Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.croy.cable.virginmedia.com 20.06.11, 11:37
      W tym banku maja wielki b....zel a wiem to z wlasnego doswiadczenia( zlikwidowalem tam konto 5 lat temu a po tym czasie przypadkiem w rozmowie z ich doradca dowiedzialem sie ze dalej istnieje i jeszcze naliczaja mi oplaty za jego prowadzenie).
    • Gość: poPO Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 11:38
      By żyło się lepiej! Dziękujemy PO za ostatnie lata! Tak trzymać! Niedługo będziecie mieli 100 % POparcia bo reszta z głodu zdechnie :-(
      • Gość: buahaha Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 11:51
        A co ma do tego PO? Puknij sie w glowke pisiorku.
        • Gość: PISIOR brzmidumnie Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 11:59
          kiedyś zrozumiesz, tylko musisz odłożyć na bok Pampersy! I mleko spod nosa wytrzeć!
          • jonaszewski Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 13:29

            Gość portalu: PISIOR brzmidumnie napisał(a):

            > kiedyś zrozumiesz, tylko musisz odłożyć na bok Pampersy! I mleko spod nosa wytr
            > zeć!

            Tylko udowodniłeś, że sam nie masz pojęcia.
            A ty pod nosem po ostatnim klęczeniu przed księdzem masz co innego niż mleczko.
            • Gość: ehhh Re: Bezduszny bank czy glupie przepisy? Jak PKO B IP: *.torservers.net 20.06.11, 16:14
              I znowu to polskie koltunstwo z jednej strony tacy europejscy i wyzwoleni, a zdrugiej jada po gejach rowno ...
    • Gość: sam BRAK dekomunizacji i deesbekizacji IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 11:46
      Thomas Jefferson prezydent USA cyt: " banki to gniazdo żmij...". Nie miejcie złudzeń już
      koalicja rudych szkodników wprowadziła nad Wisłę kałamarnicę Goldman Sachs gdzie dużą
      kasę już zarabia Atrakcyjny Kazimierz ( podstarzały lowelas)
    • Gość: rysiek Polski, państwowy bank - nic w jego postępowaniu i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 11:47
      wrogości wobec własnych klientów nie zdziwi. Zwiałem z niego z wszystkimi pieniędzmi lata temu i nie żałuję tej decyzji. Same najgorsze wspomnienia.
    • affera123 Niestety, twoja matka zapomniała cię wyskrobać 20.06.11, 11:49
      I mam teraz przykład bezdusznego leminga, który każdą ludzką krzywdę traktuje jak nieudacznictwo. Wstydź się!
      • Gość: ;-0 Re: Niestety, twoja matka zapomniała cię wyskroba IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.06.11, 00:47
        jaki bank takie reklamy...i ratki w mini jak u swini
    • Gość: olo Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:00
      Wystarczyło by by BANK rozłożył kredyt na więcej miesięcy i płacili by po 50 zł na miesiąc, podejrzewam że sciągnięcie długu przez komornika spowoduje że zamiast 6 tyś kredytu będą spłacali 100 tyś ( wynagrodzenie komornika kosztuje ).
      A komornik nie ma prawa sciągać wierzytelnośći z zasiłków MOPS, alimentów itp.
    • Gość: listonosz Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:02
      do wszystkich moralistów, to pewnie się tak zabezpieczają że aby mieć dzieci to małżonki musiały załatwić to z sąsiadem albo listonoszem
    • bartoszcze Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... 20.06.11, 12:12
      Nie zrobili nic niezgodnego z przepisami (tak, środki na rachunku podlegają zajęciu bez względu na to skąd przyjdą - tak było od pół wieku i jest nadal), a jednak zostali zdeptani z ziemią.
      Jeżeli w tekście napisali o wszystkich istotnych zdarzeniach, to jedna rzecz jest niewątpliwa: szanowny dłużnik z rodziną, nie pisnął bankowi słowem o swoich problemach. Bank ma być Duchem Świętym, żeby wiedzieć, kto kiedy stracił pracę, a kto jest na co chory?
      Na 99% wystarczyłoby raz przedstawić sytuację w banku, żeby sprawa została załatwiona przez rozłożenie należności na raty, przecież tego długu na oko w chwili wypowiedzenia było do spłaty z 5 tysięcy, przy racie 100 zł miesięcznie spokojnie w ciągu 6-7 lat by się załatwiło.
      A tak - cóż, na własną zgubę przećwiczyli przepisy o egzekucji, narobili siana i dali narodowi okazję do upuszczenia sobie emocji.
      Odkąd w sobotę przeczytałem ten tekst w gazecie, byłem ciekaw, jaki będzie procent Obrażonych Na Bank Sprawiedliwych, i niestety się nie pomyliłem, że wielki.
      • sonia_30 Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B 20.06.11, 14:01
        Na banki wszyscy są zawsze obrażeni... Ciekawe jak to by było gdyby pan iksiński swoją prywatną kasę pożyczył. Już widzę całą rzeszę wyrozumiałych, oczekujących 5 lat na zwrot pieniędzy które pożyczyli...
        • cotbus76 Niestety dla wielu ludzi punkt widzenia zależy od 20.06.11, 14:21
          miejsca siedzenia. Problemy z egzekucją zobowiązań w naszym kraju jest taka, że większość ludzi ma do niej podejście Kalego z "W pustyni i puszczy".
          Kiedyś po poradę przyszła do mnie kobieta, co to chciała komornikowi przy naszym sądzie rejonowym zrobić z wiadomej części ciała jesień średniowiecza, bo odmówił przeprowadzenia licytacji na poczet zaległych alimentów ruchomości należących do jej byłego męża, bo ów oficjalnie posiadał jedynie sprzęty nie podlegające zajęciu komorniczemu a większość wartościowych rzeczy kupował na mamusię rencistkę. Kilka miesięcy później przyszła kipiąc wściekłością na bank, co to nie chciał czekać aż łaskawie spłaci zaległe raty i zajął jej wynagrodzenie ;)
        • Gość: krizz82 Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.magma-net.pl 21.06.11, 03:29
          po pierwsze: bank zarabia tyle pieniędzy, że gdzyby odpuścił takiemu jednemu, to nie ubyło by mu;
          po drugie: nie zostawia się człowieka bez środków do życia;
          po trzecie: od czego, do cholery są ubezpieczenia kredytów? właśnie są po to, żeby w takim wypadku, nie bawić sięw komorników;
          po czwarte: jeśli ktoś ma pieniędzy w brud, to nie spieszno mu z odzyskaniem jakieś niewielkiej sumy;
          po piąte: jesteśmy tylko ludźmi, i ku**a nigdy nie przewidzisz, czy cie nagle z roboty wyrzucą;
          po szóste: człowiek jest chory a nie jest alkoholikiem, który przepija wszystkie pieniądze;
          po siódme: Państwo powinni złożyć skargę i wniosek o odszkodowanie, jako zadoścuczynienie za nieumyśle zabicie nienarodzonego dziecka przez komornika;
          po ósme: takie instytucje jak firmy ściągające długi powinny zniknąć z rynku, bank pożyczył pieniądze, sam powinien starać się je odzyskać, a nie nasyłać złodzieji w gajerkach na zwykłego obywatela;
          po dziewiąte: Pani sonia_30 - pewnie nigdy pani nie była w sytuacji, gdy zabrakło pieniędzy, bo od czego są roadzice, prawda? nikt z Pani bliskich nie był poważnie chory, więc niech pani sobie żyje bogato i patrzy z góry na "niższą klasę"
          po dziesiąte: trzeba być człowiekiem

    • josephm50 Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... 20.06.11, 12:12
      Ani bank bezduszny ani przepisy głupie.Największym winowajcom zaistniałego problemu jest sam człowiek.Ja rozumiem chęć poprawy warunków bytowania.Trzeba to jednak robić z chłodną głową i bez przesadyzmu.Następstwem źle podjętych decyzji jest pułapka kredytowa,która dotknęła tych państwa.Bank przestrzegając prawa bankowego nie ma w tym względzie żadnych możliwości by ulżyć w patowej sytuacji,dłużnikowi.Pracownicy bezwzględnie muszą stosować się do tych zapisów pod rygorem odpowiedzialności karnej.Nikt,będący przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje narażenia się na zarzut łamania prawa i działania na szkodę banku.Jedynym sensownym rozwiązaniem tej patowej i jakże,dla większości naszych rodaków nieprzyjemnej sytuacji,jest zmiana ustawy"Prawo Bankowe".Ale kolejne rządy zajmują się zgoła innymi sprawami.Różne partie i partyjki,będący niejednokrotnie beneficjentami tychże,nie zdobędą się na działania ograniczające tę patologię.
      • Gość: Jiri Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:40
        Człowieku pomyśl czasem Nikt nie przewidzi takiej sytuacji że straci pracę lub dopadnie go choroba a to są sytuacje normalne ale, które nie mogą powodować że ludzie przestana poprawiać swoje warunki i tak nędznej egzystencji. Ludzie nie wzięli jakiejś kosmicznej kwoty kredytu. Powinno się tym ludziom pomóc i pracownicy banku oraz dyrektor oddziału powinni to zrozumieć chyba że są tak głupi i ciemni że wolą wziąść swoje wypłaty a resztę mieć w dupie.
        • Gość: Dark Angel Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:54
          Po to właśnie są stworzone ubezpieczenia kredytów. Jak sam słusznie zauważyłeś nikt nie jest w stanie przewidzieć co się stanie jutro - ani Ty ani ja ani nikt inny. Dlatego lepiej dmuchać na zimne niż płakać nad rozlanym mlekiem....
          • Gość: kgb Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.toya.net.pl 20.06.11, 18:30
            Ubezpieczenie kredytów jest po to by bardziej cie wycyckać.

            Mogli przeciez zlicytowac im chałupe. za 6 tysi poszła by jak ciepłe bułeczki.
      • Gość: xxx Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: *.play-internet.pl 29.11.11, 18:13
        guzik prawda nie wyrazajac sie brzydko akurat bank w sosnowcu to jeden z najgorszych bankow przepisy hmm oni nie znaja przepisow rzekonalam sie sama na sobie to sa zlodzieje krety i nic wiecej wymyslaja oplaty dluznikom z d...y wziete a jesli maja pismo komornika powinni biegiem to odblokowac a dwa jakim prawem zajmuja pieniadze z mops nie maja takiego prawa ale zawsze tlumacza sie jednym system nawalil niech go zmienia skoro jest do d...y mialam wiele przejsc z tym bankiem i zmienilam go bo nie mam zamiaru by ktos nabijal sobie kieszenie kosztem moim i moich dzieci ten bank POWINNO SIE Z DYMEM POSCIC
    • Gość: mreck ad rem IP: *.elblag.vectranet.pl 20.06.11, 12:14
      ja chciałem poruszyć inną kwestię, nad którą nikt się nawet nie zajaknął. Otóż mój siostrzeniec urodził się we włoszech, z btakiem tzw czynnika Ósmego, cięzka postać hemofilii, od urodzenia dostaje ten czynnik ó dożylnie co dwa dni. Trenuje pływanie, zdobywa medale, ma szczeniak 14 lat i niedługo zobaczycie go na olimpiadzie. Nie pytajcie o koszty leczenia, które i tak są zyskiem jakiś hien z firm farmaceutycznych, które doją jak mogąrząd włoski, bo takich hemolityków jest mało.
      • Gość: roszko Re: ad rem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:09
        Ona pośrednio została poruszona w artykule i pisano już o tym w Wyborczej. Rzecz się sprowadza do tego, o ile dobrze pamiętam, że z powodu bardzo ograniczonej refundacji leku dla hemofilityków stają się oni w Polsce kalekami. Każdy taki wylew, któremu regularnie przyjmowany lek z łatwością by zapobiegł, prowadzi do coraz większej niepełnosprawności ludzi, ktorzy niepełnosprawni być wcale nie muszą. Tzn. państwu polskiemu z jakichś powodów bardziej opłaca się ich nie leczyć i dopuszczać do okaleczenia tych ludzi, a potem pokrywać koszty renty i leczenia skutków braku leczenia i zycia w ubóstwie, niż refundować lek, o którym wspomina bohater artykułu, a który umożliwiłby im normalne życie i pracę. Ale popie...nie urzędasów z min. zdrowia to jest temat na osobny artykuł.
    • Gość: dd Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: 91.215.32.* 20.06.11, 12:14
      Rodzinie można pomóc. Ale kto z nas jest chętny? Niewielu, bo wszyscy w głębi serca czują, że to niefair, brać pożyczkę bo przez chwilę ma się lepszą pracę. A potem niech nasz pożyczkodawca czeka bo przecież 'to nie moja wina, że mnie zwolnili'. Chcieliśmy 'żyć jak ludzie', pisze pan Grzegorz. No to żyjecie... ludzi mają czasem przesr....
    • kandrzej Taka sytuacja to chyba raczej norma niż wyjątek. 20.06.11, 12:28
      Ja też miałem podobne doświadczenie życiowe.

      W miesiącu gdy miałem operację tarczycy i leżałem w szpitalu, ING Bank Ślaski zajął mi, stanowiący jedyne źródło utrzymania, zasiłek zdrowotny z ZUS w wysokości 700 złotych w drodze potrącenia. Kpc stanowi że ograniczenia egzekucji dotyczą także potrąceń, ale bank nie uwzględnił reklamacji, opartej na zarzucie naruszenia przepisów kpc.

      W tej sytuacji człowiek jest bezradny.

      Nie ma skąd uzyskać pomocy.

      W moim przypadku.

      Rzecznik praw konsumenta dopiero po pół roku zabrał się za rozpatrywanie skargi, bo są one rozpatrywane w kolejności wpływu, i do dziś, czyli miesiąc po podjęciu sprawy nie mam żadnej wiadomości od rzecznika w sprawie. Społeczni prawnicy w ogóle nie potrafili udzielić mi odpowiedzi w sprawie. Urząd Ochrony konsumentów nie interweniuje w sprawie, podobnie urząd nadzoru finansowego. Rzecznik praw obywatelskich też nie bo bank to podmiot prawa prywatnego. Prokurator nie pomoże, bo bezprawne zajęcie banku nie jest jego zdaniem oszustwem, ani nie ma cech przygotowania do zamachu na zdrowie czy życie. Sąd rejonowy natomiast do którego trafiło 7 miesięcy temu powództwo, zwolnił mnie od kosztów, ale nie przyznał pomocy prawnej adwokata lub radcy prawnego, gdyż jego zdaniem składnie napisałem powództwo przeciwko bankowi. I do dzisiaj nie wyznaczył terminu rozprawy...

      W sytuacji tak funkcjonującego państwa, wszelkie prawa są iluzją, no bo nie można ich wyegzekwować w żaden sposób. Natomiast bezwzględnie i amoralnie i "least but not last"... bezprawnie, postępujące firmy (banki), funkcjonariusze publiczni (komornicy sądowi), czy też osoby fizyczne w zasadzie nie mają czego się obawiać.

      Obawiać powinien się dłużnik!
      • cotbus76 Wydaje mi się, że przegrasz sprawę przeciw bankowi 20.06.11, 13:08
        Jeżeli byłeś winny bankowi pieniądze a potrącenia dokonali zgodnie z odpowiednim przepisem kodeksu cywilnego to Twoje szanse na wygraną są żadne.
        • kandrzej Pyrrusowa wygrana 20.06.11, 18:17
          Tutaj chodzi o sytuację osoby bez środków do życia, która styka się z zupełnym brakiem możliwości egzekwowania swoich praw. Jakie ma znaczenia dla osoby bez środków do życia wygrana sprawy z bankiem za kilka lat. Wtedy już można być bezdomnym i bez rodziny. A nawet może ktoś z rodziny zapaść na zdrowiu lub umrzeć. W tej sprawie utraty zdrowia lub śmierci prokuratura nie wystąpi z oskarżeniem, bo nie będzie jej zdaniem podstaw.

          W tej sprawie zresztą kodeks cywilny nie znajduje zastosowania, gdyż ograniczenia egzekucji zawarte są w innych ustawach, o czym "społeczni" i inni bezpłatni oraz państwowi prawnicy, nie mają w ogóle pojęcia.
          • cotbus76 W mojej pracy najbardziej lubię takich klientów 20.06.11, 21:58
            jak Pan. Ludzi, którzy są przekonani, że my prawnicy to pasożyty co to nie umieją czytać przepisów. Problem w tym, że ową jakże obiektywną ocenę opierają na niemożliwości dostosowania swojej sytuacji prawnej do oczekiwań opartych na wyrywkowej lekturze przepisów prawnych. Najfajniej jest wtedy gdy osoba taka zabiera głos w jakiejś dyskusji i podając tylko część faktów niezbędnych do oceny stanu prawnego sprawy uzyskać wsparcie dla swojego stanowiska.
            Jeżeli pomiędzy Panem a Bankiem zaszły przesłanki pozwalające Bankowi na zastosowanie przepisów kodeksu cywilnego (art. 498-505 ) o potrąceniu wierzytelności to nie ma to nic wspólnego z ograniczeniami egzekucji cywilnej regulowanymi przez kodeks postępowania cywilnego.
            Prawdą jest to, że polskie procesy cywilne ciągną się latami a system pomocy prawnej dla osób niezamożnych jest kiepski. Jednak bardzo wiele spraw cywilnych jest prostych jak budowa druta, ale komplikują je osoby, które zamiast dobrze poznać swoją sytuację prawną próbują prawo łączyć z zdrowym chłopskim rozumiem, co kończy się sądowymi wojnami stuletnimi, z których nikt nie wychodzi zwycięzcą za to zazwyczaj z olbrzymim poczuciem krzywdy.
            Nie mogę nie znając dokumentacji sprawy przesądzać jak to z tym Pana potrąceniem było, ale myślę, że zamiast pluć jadem na prawników powinien ich Pan uważnie posłuchać, choćby po to by bez sensu latami nie włóczyć się po sądach jeśli nie ma się szans na wygraną. Nie jest też tak, że jak ktoś z nas prawników udziela ludziom porad za darmo w jakiejś instytucji to robi to gorzej niż za pieniądze, choć nie da się wykluczyć także i takiego postępowania bo prawnicy to tylko ludzie.
            • Gość: Misiek Jeśli wykonuje pan zawód prawnika IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.11, 22:57
              To lepiej dla dobra ogółu zawiesić jego wykonywanie.
              • cotbus76 Nie ma to jak ocenic kogoś po wypowiedzi na forum 21.06.11, 00:13
                Chciałabym wiedzieć, dlaczego według Ciebie nie powinnam wykonywać swojego zawodu ?
                Bo doświadczenie pokazuje mi, że wielu klientów najpierw stwarza sobie własną wizję swojej sytuacji prawnej a później postępując zgodnie z nią coraz bardziej ją komplikuje przychodząc po fachową pomoc gdy jest już po przysłowiowych ptakach by później skarżyć się wszystkim dookoła jacy ci prawnicy są głupi i niedouczeni.
                Może sytuacja tamtego Pana rzeczywiście była nadużyciem prawa, lecz użycie przez niego stwierdzenia o zajęciu pieniędzy na podstawie potrącenia przez bank każdemu prawnikowi karze przede wszystkim sprawdzić kwestię potrącenia wierzytelności a nie potrąceń komorniczych. Jeśli było to zajęcie komornicze to tym bardziej bank był na prawie, bo rzeczywiście takie jest zbójeckie prawo egzekucyjne, że kasa po wejściu na konto przestaje być zasiłkiem tudzież innym świadczeniem z opieki społecznej a staje się kwotą pieniężną, którą można zajmować bez ograniczeń. To okropne, bo ostatnio razem z klientką walczyłyśmy przez prawie pół roku by komornik łaskawie zwolnił spod egzekucji z konta bankowego i oddał już zabrane alimenty jakie jej były partner przesyłał na jej konto na podstawie wyroku sądowego dzieciom. Tak więc sytuacje jak w artykule nie są mi obce.
                Czasami po prostu człowiek ma dosyć sytuacji gdy klient sam sobie strzelił w kolano przez swoją nieznajomość swoich praw lub ich nadużywanie tudzież błędną interpretację a w związku z tym staje się zbyt obcesowy, lecz nie oznacza to jego mniejszego zaangażowania w pracę na rzecz klientów a jedynie większy realizm w ocenie ich wypowiedzi zwłaszcza jeśli są tak skonstruowane jak post, na który odpowiedziałam.Mi po prostu współczucie i zrozumienie dla ludzi z takimi problemami nie odbiera trzeźwego osądu pozwalającego ustalić, ze niestety niejednokrotnie sami są sobie winni jeśli chodzi o problemy z prawem. Nie zmienia to faktu, że zawsze próbuję im pomóc. Frustruje mnie jednak ich zachowanie gdy uczciwie mówię komuś, że w świetle obowiązującego prawa nie ma praktycznie żadnych szans na wygraną a osoba ta idzie do sądu gdzie utyka z swoją sprawą na lata zwiększając dodatkowo panujący tam chaos spowodowany rosnącą liczbą spraw sądowych. Wiesz jakie to "przyjemne" uczucie dowiedzieć się potem w 3 na 4 przypadkach, że mogę mu z czystym sumieniem zaśpiewać piosenkę Halamy "ja wiedziałem, że tak będzie" ?. A i, że oprócz wcześniejszych problemów prawnych ma po takiej sprawie sądowej jeszcze problemy finansowe, bo moi koledzy po fachu kochają takie długie i rozwlekłe postępowania, w których jedna ze stron jest zacietrzewiona do tego stopnia, że gotowa walczyć do samego końca z uporem godnym jakiejś lepszej sprawy. Dlaczego ? Ano dlatego, że mogą wtedy w tak skomplikowanej sprawie znacznie podwyższyć koszty zastępstwa procesowego. Szczególnie na gruncie prawa cywilnego gdzie jeśli coś twierdzisz to musisz to udowodnić. Same poczucie krzywdy to o wiele za mało by wygrać proces cywilny, w którym oskarżasz instytucję o wykonanie niezgodnie z prawem zajęcia komorniczego tudzież musisz udowodnić nieprawidłowość czynności potrącenia wierzytelności przez taką instytucję.
                • Gość: Misiek dlaczego nie powinieneś wykonywać zawodu prawnika IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 09:36
                  Nie jesteś, bowiem oceniając należycie twoje wypowiedzi na tym forum dyskusyjnym do tego wykonywania tego zawodu należycie przygotowany, ani też nie masz predyspozycji do jego wykonywania.
                  • Gość: Dark Angel Co Ty człowieczku za głupoty wypisujesz??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.11, 10:21
                    cotbus76 jasno i klarownie opisuje sytuacje z jakimi się spotyka, pisze też jakie spotykają go reakcje ze strony ludzi i wypowiada swoje opinie. Co go dyskwalifikuje według Ciebie jako prawnika? Lecz się człowieczku...
                    • Gość: Misiek Co Ty człowieczku za głupoty wypisujesz??? IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 12:58
                      No i z tej wypowiedzi wynika, że tak z pewnością nie zachowuje się profesjonalista w prawniczym zawodzie. Chodzi o wiedzę i poziom emocjonalny wypowiedzi. Zupełne nieporozumienie.
                      • cotbus76 Po pierwsze to forum intermetowe a nie sala sądowa 21.06.11, 14:06
                        W sytuacji gdy nie znasz dokładnie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy nie jesteś w stanie przedstawić zgodnej ze sztuką opinii na temat danej sprawy.
                        Jestem człowiekiem a nie maszyną w związku z tym mam emocje. Każdy prawnik je ma i mogę Ci zagwarantować, że naprawdę nie chciałbyś słyszeć co o swoich klientach oraz prowadzonych sprawach myślą i mówią w swoim gronie.
                        Jeśli uważasz, że moje wypowiedzi w zakresie obowiązującego w Polsce prawa są błędne to powiedz jakie i dlaczego. Nie twierdzę, że jestem wszechwiedzącym omnibusem prawniczym, ponieważ praca polegająca na bezpłatnym poradnictwie prawnym dla klientów pomocy społecznej oraz osób, których nie stać kupienie usług prawnych ma to do siebie, że musisz znać się właściwie na wszystkich dziedzinach prawa, bo w polskim społeczeństwie wiedza o obowiązującym prawie jest nikła i ludzie bardzo często naruszają prawo lub padają ofiarami takiego naruszenia. Ponadto bardzo często ludzie nie umieją dobrze wyjaśnić na czym ich problem polega i musisz przeprowadzić naprawdę długą rozmowę by poznać wszystkie okoliczności sprawy. Taka sytuacja rzeczywiście nie sprzyja posiadaniu przeze mnie superszczegółowej wiedzy prawniczej w każdej dziedzinie.
                        • Gość: Misiek Forum Internetowe nie jest tez dobre dla picusiów. IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.06.11, 17:12
                          Owszem forum to nie sala sądowa, ale na forum można także wykazać się podstawową znajomością prawa. Art. 498 KC stanowi w § 1 o warunkach, jakie muszą zostać spełnione, aby możliwe było potrącenie wierzytelności wzajemnych, a w § 2 o skutkach potrącenia. Art. 505 zaś dotyczy przypadków, gdy wierzytelności nie mogą być umorzone przez potrącenie. Ograniczenia potrąceń wynikają nie z przepisów kodeksu cywilnego, lecz z wielu innych przepisów prawa, które odnoszą się do konkretnych okoliczności faktycznych. Tak więc to nie przepisy KC decydują o tym, czy bank prawidłowo potrącił swoją wierzytelność. Społeczni prawnicy, którzy sądzą, że wszystko jest w porządku, jeśli bank potrącił wierzytelność zgodnie z przepisami KC są więc w wielkim błędzie. Decydują o tym nie tylko różne przepisy prawne znajdujące się poza zakresem KC, ale i konkretne okoliczności faktyczne.
                          • cotbus76 Jakiego picu ? 21.06.11, 22:53
                            Najprostszym wyjaśnieniem sytuacji gdy bank komuś potrąca środki jest to, ze korzysta z instytucji potrącenia wierzytelności określonej we wskazanych przeze mnie przepisach prawa cywilnego. To prawda, że okoliczności faktyczne sprawy decydują o tym czy potrącenia wierzytelności można było dokonać, ale wszystko sprowadza się koniec końców do tego czy stosunek prawny stron polegał na tym, że byli dla siebie wzajemnie dłużnikiem i wierzycielem.
                            W przypadku zobowiązań kodeks cywilny to Nowy Testament a przepisy innych ustaw to Listy Apostolskie.
                            Problem człowieka, na którego post odpowiedziałam dotyczył sytuacji gdy bank dokonał potrącenia a człowiek ten zarzucił bankowi naruszenia przepisów kpc, ponieważ w jego ocenie ograniczenia egzekucji dotyczą także potrącenia. Napisałam, że nie ma szans wygrania w sądzie sprawy opartej na zarzucie naruszenia przepisów kodeksu postępowania cywilnego w przypadku jeśli ze strony banku doszło do potrącenia na podstawie wskazanych przeze mnie przepisów kc. I bardzo mi przykro to ja mam rację, bo kodeks postępowania cywilnego w żadnym ze swoich przepisów dotyczących ograniczeń egzekucji cywilnej nie ogranicza możliwości potrącenia na podstawie art. 498 i następnych.
                            Na jakiej podstawie stwierdzasz, że bank nie mógł na podstawie przepisów zawartych w artykułach od 498 do 505 kc potrącić sobie zasiłku chorobowego tamtego człowieka. Mógł i według wszelkiego prawdopodobieństwa dokładnie to zrobił, bo w takie cuda, że w przypadku tak istotnego naruszenia prawa przez bank wobec konsumenta rzecznik praw konsumenta przeszedł nad tym do porządku prawnego nie wierzę, choć to prawda, że pomoc świadczona przez tę instytucję rzeczywiście często pozostawia wiele do życzenia.
                            • Gość: Misiek ograniczenia egzekucji w KPC i Prawie bankowym IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.06.11, 09:46
                              Wszystko jest dość dobrze opisane pod tym adresem, poza tym, że ograniczenia wynikają także z art. 54 Prawa Bankowego.
                              www.net4lawyer.com/openlaw/wikka.php?wakka=SchematPotracenie
                              Należy przy tym zauważyć, że w wielu przypadkach świadczenia wyjęte spod egzekucji trafiają bezpośrednio na konto bankowe. Świadczenia takie mają określony tytuł wskazany w przelewie oraz dane przekazującego. Bank nie może uznać, że tego rodzaju świadczenia zmieniły charakter trafiając na konto bankowe (temu celowi służy celowa wykładnia prawa), Nie może być np. tak, że zasiłek chorobowy należny od ZUS, nie podlega potrąceniu, a w momencie przekazania na konto już podlega bankowe, choć jest to jedyny wpływ i jest on dokładnie oznaczany co do tytułu, jak i co do danych ZUS.

                              Celem przepisów ograniczających egzekucję jest zapewnienie minimum egzystencji lub inne cele, należy więc badać w każdym przypadku, czy te cele są realizowane przy stosowaniu przepisów i mając to na uwadze dokonywać odpowiedniej wykładni przepisów prawa. W przeciwnym przypadku dochodzi, bowiem do nadużycia prawa (art. 5 kc).
    • Gość: rk Pytanie do prawnikow IP: *.elau.de 20.06.11, 12:37
      czy mozna tu mowic o naduzyciu i ile w takiej sytuacji kosztowac bedzie ew. winnych doprowadzenie do smierci dziecka. Pytam powaznie.
      • cotbus76 To nie jest nadużycie tylko bardzo rygorystyczne 20.06.11, 13:12
        zastosowanie obowiązujących przepisów prawnych. Wszak już Rzymianie mawiala dura lex sed lex.
        • Gość: dddddddd Re: To nie jest nadużycie tylko bardzo rygorystyc IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:31
          co nie zmienia faktu, że pośrednio przez działanie banku niewinny człowiek nie żyje.
          • cotbus76 Niestety tak :( 20.06.11, 13:39
          • Gość: Dark Angel Re: To nie jest nadużycie tylko bardzo rygorystyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:43
            Pośrednio i bezpośrednio całej sytuacji są winni nierzetelni dłużnicy... Słyszałeś o powiedzeniu "kochajmy się bracia a liczmy jak żydzi"? Ciekawe czy byłbyś taki pobłażliwy jakby to Tobie ktoś był winien pieniądze - też byś się roztkliwiał na dłużnikiem?
            • cotbus76 Jestem prawnikiem i w swojej pracy niejednokrotnie 20.06.11, 14:04
              muszę przypominać swoim klientom ( prowadzę bezpłatne poradnictwo prawne dla klientów pomocy społecznej w moim powiecie), że jeśli jesteś komuś winny pieniądze to w świetle prawa musisz je oddać. Niestety wiele osób niezamożnych dostaje małpiego rozumu przy zaciąganiu zobowiązań w ogóle nie zastanawiając się nad konsekwencjami swoich decyzji. A potem u siebie w biurze mam biblijny płacz i zgrzytanie zębów. Szczególnie trudne są sytuacje gdy dłużnik olewa sobie wszelkie "pokojowe" metody odzyskania przez wierzyciela długów. Potem jeszcze beztroskie olanie nakazku zapłaty i pism wierzyciela. I na końcu dramat bo ten s...n komornik zajął MOJE pieniądze. Taki scenariusz to dla mnie normalka. A potem mnie się też dostaje, bo co ze mnie za prawnik, że nie potrafię tak zrobić by bez spłacenia długu nie wysłać tego złodzieja komornika na szczaw.
              Niestety nie zawsze tak jest. Czasami wierzyciel sam działa na własną szkodę nie zgadzając się na żadną formę współpracy z dłużnikiem, który chce, ale nie może go zaspokoić w pełnej wysokości. Doprowadzają swojego dłużnika do nędzy a pomimo to nie odzyskują swojego długu.
              Wierzycielem i dłużnikiem w życiu raz się bywa a raz nie, ale człowiekiem trzeba być zawsze.
              • Gość: Dark Angel Re: Jestem prawnikiem i w swojej pracy niejednokr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:17
                Otóż to! Czemu dłużnikami nie są Ci, którzy może nie żyją na hajlafie, ale potrafią gospodarować pieniędzmi? Niestety w porażającej większości nierzetelnymi dłużniakami są Ci, których dochody nie są na najwyższym poziomie... Jak słusznie napisałeś po wzięciu kredytu dostają małpiego rozumu a winę zwalają na wszystkich wokoło, samemu próbując się wybielać.... Inna sprawa, że banki dopiero od niedawna rzeczowo weryfikują klientów kredytowych, jeszcze kilka lat temu taki kredyt mogł dostać niemal każdy i na tym banki przejechały się najbardziej.
                Masz też sporo racji, że banki doprowadzają do nędzy dłużnikow (często nieściągając należnych im pieniędzy) ale to nie są instytucje dobroczynne, to firmy nastawione na zysk, tam nie ma miejsca na ludzkie odruchy...
                • cotbus76 Mnie tylko dziwi czasami, że banki nie potrafią 20.06.11, 14:29
                  zrozumieć, co leży w ich interesie a na pewno nie jest to bankructwo dłużnika przed odzyskaniem długu. Rozumiem, że to nie Caritas, ale czasami przydałoby się trochę zdrowego rozsądku przy windykacji należności. Szczególnie w sytuacji gdy dłużnikiem jest ktoś kto dotychczas był dobrym klientem. Naprawdę niejednokrotnie bank lepiej by wyszedł dogadując się z takim dłużnikiem i dając mu szansę na spłatę długu na rozsądnych warunkach niż działając jak lichwiarz z powieści Dickensa. Niemniej to, że tak uważam nie daje mi prawa by nazywać komornika bezdusznym gdy wykonuje swoją pracę oraz pluć jadem na firmę odzyskującą swój dług w sposób zgodny z prawem, choć nie podobający się mi jako cżłowiekowi sposób.
                  • bartoszcze do dogadania się potrzeba co najmniej dwojga 20.06.11, 14:36
                    Jak ktoś nie wpadnie na pomysł, żeby z bankiem pogadać, to nie mają szansy się dogadać.
                    Jak w starym szmoncesie: rebe, ty mi daj szansę, ty kup los.

                    Co innego gdyby bank odmówił takiemu dłużnikowi - ale jak dłużnik milczy i nie płaci, to nie sposób odróżnić, czy ma strasznie ciężko, czy przelotnie woli płaci coś innego, czy po prostu miało miejsce wyłudzenie.
                    • cotbus76 Masz rację, że wiele osób woli w takiej sytuacji 20.06.11, 14:53
                      schować głowę w piasek a potem wrzeszczeć jak to wierzyciel ich krzywdzi.
                • renatta1 Re: Jestem prawnikiem i w swojej pracy niejednokr 20.06.11, 17:51
                  Nie rozumiem co w tym dziwnego że kredyty biorą biedni a nie ci co mają pieniądze. Skoro mają to nie muszą brać kredytów. Chyba to jasne.
                  • cotbus76 Kredyt powinien brac ten kto w danej chwili nie ma 20.06.11, 22:08
                    środków na coś w danej wysokości, lecz jest w stanie regularnie przez określony czas odkładać (czyt. oddawać ) określone kwoty. Problemem nie jest dla nich to, że nie mają pieniędzy tylko ich brak w odpowiedniej wysokości w określonej chwili.
                    Tymczasem współcześnie wiele kredytów zaciąganych jest przez ludzi, którzy nie mają pieniędzy oraz nie są w stanie ze swoich dochodów wygenerować środków na spłatę długu. A stąd już krok do nieszczęścia przez duże n.
          • bartoszcze Re: To nie jest nadużycie tylko bardzo rygorystyc 20.06.11, 14:11
            Gość portalu: dddddddd napisał(a):

            > co nie zmienia faktu, że pośrednio przez działanie banku niewinny człowiek nie
            > żyje.

            Pośrednio niewinny człowiek nie żyje dlatego, że go rodzice spłodzili (bo gdyby tego nie zrobili, to nie mógłby umrzeć). Sens mniej więcej ten sam.
      • Gość: taka prawda Re: Pytanie do prawnikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 19:32
        Można mówić o nadużyciu. Bo na pewno takim jest staranie się o kolejne dziecko nie posiadają na niego środków, oraz nie płacenie swoich zobowiązań, czyli okradanie innych. Do tego ta patologiczna rodzinka robi hałas że komornik zablokował pieniądze nie ich tylko innych uczciwych ludzi łożących na nich.
        • alboalboalbo Re: Pytanie do prawnikow 21.06.11, 08:17
          Potencjalny klient banku może byc głupi. Dlatego instytucje w państwie powinny dobrze człowieka prześwielić zanim taki ktoś zostanie wplatany w zobowiązania, z których nie będzie sie w stanie wywiązać. Tymczasem pazerne banki dają kredyty jak leci, a potem ostatnie skarpetki zabierają człowiekowi.
          Ludzie, po to mamy Państwo, które utrzymujemy, aby nas chroniło.
          • dallia-x Re: Pytanie do prawnikow 04.07.11, 23:30
            Bank może sprawdzić człowieka w momencie, kiedy ten stara się o kredyt, ale nie może przewidzieć, że w przyszłości taki osobnik zacznie żyć "ponad stan", nie myśląc o konsekwencjach swojego zachowania.
    • Gość: Banki Moon znacie jakiegoś skazanego Bankstera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:38
      Może komisja śledcza dla ujawnienia KTO dał Banksterom uprawnienia świętych krów? Zwolnienia z podatków, tajemnica bankowa, bankowy tytuł egzekucyjny:
      abckonsumenta.pl/
    • Gość: sputi Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: 217.97.156.* 20.06.11, 12:41
      Dobrze, że już od kilku lat nie jestem klientem tego tzw. "banku".
      • Gość: Monarchista Re: Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO B IP: 213.17.138.* 20.06.11, 22:11
        Gość portalu: sputi napisał(a):

        > Dobrze, że już od kilku lat nie jestem klientem tego tzw. "banku".

        Sęk w tym, że inne banki w podobnej sytuacji postępują tak samo.
    • Gość: reklama banku Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:47
      Pasuje do obecnej kampanii reklamowej
    • Gość: c Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.safecomp.com 20.06.11, 12:59
      Konto na zero. Ogolimy Cię na zero. Kolejne pomysł na reklamy z udziałem p. Majewskiego.
    • Gość: ojciec takie jest zycie IP: 122.104.40.* 20.06.11, 13:12
      Nie pozyczaj pieniedzy jak cie nie stac.
      Takie jest zycie.
    • p8 Co za spęd .....onych Katonów :/ 20.06.11, 13:49
      Sytuacja:
      3,72zł - niedopłacone Z WINY urzędniczki która nie podała dokładnej sumy do zapłaty (sprawdzone i dowiedzione!).
      860zł - komornik :)
      Wiecie co pomogło? Nie uwierzycie. "Interwencja" tzw. brukowca na poziomie lokalnym. Co wy byście zrobili?

      Sytuacja oczywiście inna niż "tytułowa", bo i pytanie moje inne jest:
      Skąd w was wirtualne Katony taka sztywna praworządność? Czy tylko dlatego, że w internecie każdy mędrcem? Pomijam już elementy tła typu empatia (życie to złośliwa istota, każdy może się "wywrócić"), chciwość (nie będę bulił na dzieciorobów), odpowiedzialność p. Górnika (zgadzam się: pożyczyłeś-oddaj) itp. - nie razi was dysproporcja między tym jak łatwo i przyjemnie za 6tys. złotych można ujebać "groźnego złodzieja" a tym jak "nie da się ściągnąć" od dłużników "milionerów"?

      Nie, nie mam długów, zaległości, komornika na karku. Nie wziąłem kredytu, nie boję się skoków "franka". Bywałem już w życiu i "na wozie" i "pod wozem" więc dziś mam Arktykę i Antarktydę zimnej pogardy dla was ,jebanych forumowych Katonów którzy dzisiaj klaszczą "komornikom" a jutro będą płakać w innym temacie, że ten kraj to syf, że ktoś ich w państwowej instytucji olał.
      Ech, faryzeusze... przyjdzie "czarna godzina" zapłaczecie wy inaczej...
      • Gość: Dark Angel Re: Co za spęd .....onych Katonów :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:01
        Kolego, sytuacja którą opisujesz "nieco" odbiega od tej w artykule....

        Nie będę się wypowiadał za innych ale mogę Ci powiedzieć skąd u mnie takie podejście: między innymi przez nierzetelnych platników ten kraj (czyli Ty, ja i wielu innych) tonie w długach. Akurat nie ma dla mnie znaczenia czy dłużnikiem jest milioner czy człowiek pokroju Pana Górnika - zasada jest jedna: pożyczasz to oddawaj i nie ma tu zmiłuj.

        Mam kredyt na mieszkanie we Frankach, owszem denerwują mnie jego ciągłe skoki ale czy to jest powód, żebym przestał go spłacać? Każdego dnia mogę znaleźć się "pod wozem" ale po to mam ubezpieczony kredyt i oszczędności żeby móc zapobiegać znalezieniu się w sytuacji "nierzetelnego płatnika". Owszem ubezpieczenie kosztuje mnie dodatkowe pieniądze, ale daje mi zabezpieczenie. I nietrzeb atu być ani Katonem ani faryzeuszem, żeby mieć takie podejście do życia!
        • p8 Aniele Zmierzchu... 20.06.11, 14:24
          Nie przeczytałeś mojego posta. Przejrzałeś go tylko i "trafiły" cię Katony i faryzeusze. Napisałem wyraźnie, że sytuacja inna. Napisałem także, że skoro się pożycza to się oddaje... Pytanie moje dotyczyło zupełnie innego aspektu działania "forumowych Katonów", napisałeś się ale na odpowiedź nie zdobyłeś...



          I bez urazy, proszę abyś się jednak nie spoufalał - nie jesteśmy i nie byliśmy kolegami (choć nie znaczy to ,że kiedyś nie możemy nimi zostać). Ale póki co - zachowaj dystans ;)
          • Gość: Dark Angel Re: Aniele Zmierzchu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:34
            Przeciez przedsatwiłem Ci mój punkt widzenia w temacie dłużników - czego wymagasz więcej? Mam zacząć płakać, bo ktoś nie jest w stanie płacić swych zobowiązań? No, bez przesady... Fakt, pozostawienie tejże rodziny w przysłowiowej czarnej dupie nie jest może na miejscu, ale sami do tego w znacznym stopniu doprowadzili niestety...

            Jeśli uraziło Cię powiedzenie "Kolego" to przepraszam.
            • p8 Re: Aniele Zmierzchu... 20.06.11, 15:03
              Jako widzę mam do czynienia z dorosłym/kulturalnym człowiekiem - więc tłumaczę cierpliwie:
              Pytałem czy nie razi dysproporcja w sprawnym wykończeniu "małego" dłużnika i "niemożności" dłużnika "milionera" w kontekście wysypu praworządnych Katonów na forum. Obserwuję to tutaj już 10 lat (tyle jestem na forum GWybiórczej), nieraz zadawałem to pytanie i nikt nigdy nawet się nie pokusił o próbę odpowiedzi.
              Zjawisko o które mi chodzi polega na tym: tam gdzie jest mowa o "ujajeniu" małego sfora szczyci się i domaga poszanowania prawa, wszyscy chcą karać. Gdy idzie o "dużego" już tak łatwo nie jest - tłumaczenia bo to i tamto... Mam nawet swoich faworytów na tym forum którzy w tym celują, ale że to mój subiektywny "ranking" więc zostawiam go dla siebie :)
              Nie jestem ani Janosikiem ani Mości Murgrabią więc stać mnie aby na daną sytuację spojrzeć z różnych punktów. Skąd ta chęć do karania słabeuszy przy jednoczesnej tolerancji dla tłustych?

              Nie musisz przepraszać za "kolegę" - po prostu uważam że dorośli, nieznajomi ludzie powinni zachować do siebie pewien dystans, i to zwłaszcza gdy format dyskusji na forum internetowym niejako narzuca nam formę Ty ;)

              pzdr

              -b-
              • Gość: Dark Angel Re: Aniele Zmierzchu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:21
                Tak jak napisałem wcześniej - nie patrzę na to czy to "mały" dłużnik czy "duży": dług to dług i należy go spłacić. Ponieważ dyskusja toczy się na temat rodziny Państwa Górnik to wypowiadam się akurat o nich i uważam, że to co pożyczyli powinni oddać.
                Jeśli dyskuja dotyczyłaby Pana Kulczyka, Solorza czy Waltera twierdziłbym to samo i nie szukałbym żadnych wymówek dla nich, twierdziłbym dokładnie tak samo czyli: pożyczyłeś - oddaj i nie ma zmiłuj. Absolutnie nie uważam, że "duży" ma większe prawa - teoretycznie jest ono równe dla wszystkich (choć praktyka nierzadko pokazuje inaczej) więc karać według mnie należałoby wszystkich tak samo.

                Pozdrawiam,
                DA
                • ojca Re: Aniele Zmierzchu... 20.06.11, 15:45

                  Ohh aniołku...po co te truizmy, ktoś pożycza to i musi oddać. Tu jest jasność. Chodzi jednakże o to, że gdyby pewnego dnia wyszło, że twój ubezpieczony kredyt wcale nie jest ubezpieczony bo jakiś bankowiec zapomniał go wrzucić w system/ zalałby kawą/nie miał papieru do d..y. to tak naprawdę nikogo by to nie obchodziło i to nie on ponosiłby konsekwencje tego, ze spieprzył...ty byś robił wielkie zdziwione oczka bełkocząc coś nt ubezpieczenia, plącząc byś płacił . Tak, tak, wiem, nie o tym jest artykuł. Sęk w tym, że konsekwencje ponoszą tylko te szaraki jak p.Górnik, gdyby to trafiło na grubą rybę co ma do oddania 10 mln, to wyżelowany fircyk z PKO bez wazelinki proponowałby mu dogodne waruneczki spłaty ratki, a komornik uśmiechałby się zawstydzony, że śmie prosić ów wielką osobistość o takie drobne.
                  • Gość: Dark Angel Re: Aniele Zmierzchu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:52
                    Ohh, ojczulku o moje ubezpieczenie się nie martw... Akurat to czy jakiś chłopczyk-bankowczy cokolwiek z nim zrobi to nie mój problem. A wiesz czemu? A temu, że ubezpieczenie wykupiłem niezależnie od kredytu i wcale nie firmie polecanej przez bank, który dał mi kredyt...

                    Prawdopodobnie masz rację w tym co piszesz, sęk jednak w tym że to nadal nie zmienia mojego podejście - wszyscy wobec prawa powinniśmy być równi. A że tak nie jest? Hmm, już kiedyś tak coś ponad 2000 lat temu już był taki co chciał zbawić ten świat i jakoś mu nie wyszło...
      • ojca no! 20.06.11, 15:36

        Brawo...:), w końcu jakieś słowa prawdy, ale niestety dotrą one do forumowych studenciaków wtedy gdy sami zderzą się z twardą rzeczywistością, która nie jest taka jak zapisano w podręcznikach.
      • dallia-x Re: Co za spęd .....onych Katonów :/ 04.07.11, 23:32
        Gratuluję kultury. Jeśli w ten sposób rozmawiał Pan z pracownikami banku to nie dziwię się, że się nie dogadaliście, bo nikt nie ma ochoty rozmawiać z chamem - pewnie stąd te 860 zł.
    • Gość: mb Bezduszny bank czy głupie przepisy? Jak PKO BP ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:01
      nasz polski dobry bank;
      narodowy taki..a nie niemiecki
Pełna wersja