Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.11, 10:48
Nie zostawiam napiwków. I się nie wstydzę :P
Obserwuj wątek
    • Gość: Klarisson Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.11, 10:55
      > Indiach lepiej nie dawać żadnych napiwków
      W Indiach na napiwki rzucają się wszyscy. Dwoje gości potrafi być odprowadzonych do pokoju nawet przez 4 osoby z obsługi (2 do niesienia bagaży, człowiek od windy, człowiek od obsługi piętra) i każdy patrzy, żeby dostać napiwek. Podejrzewam, że tak jest we wszystkich krajach z dużym ubóstwem.
      Przewodnik po skończonej wycieczce potrafił wprost powiedzieć, że zaraz się pożegnamy i że teraz jest dobry czas, żeby wyrazić nasze zadowolenie z jego usług.
    • ulanzalasem Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... 19.06.11, 11:03
      taksówkarze, kosmetyczki, fryzjerzy, kurierzy rzadziej są wynagradzani. Hotele?

      A pani przy kasie to czemu nie? Kurier?! A co z dostawcą chleba czy kierowcą tira który dowozi te towary z miasta do miasta, żeby kurier miał co rozwozić :> Polacy mało jadają poza domem, szczególnie w restauracjach, kawiarniach itd. 5 Euro może i jest dobre w hotelu za granicą, ale ile dać od zamówienia wartego przy jednej osobie (w zależności czy to kawiarnia/restauracja) 15-30zł...10% to 3zł...

      P.s. Porady z forbes'a :D:
      6 Nie trać Karty z oczu
      Gdy płacisz kartą w restauracji, uważnie obserwuj kelnera. Nawet drobny gest, jak np. przyłożenie karty do ubrania, może oznaczać, że przestępca próbuje zeskanować dane z karty. Do sczytania paska wystarczy bowiem urządzenie mniejsze od zapalniczki, ukryte w kieszeni marynarki. Jeśli terminal do zatwierdzania transakcji znajduje się w innym pomieszczeniu, idź tam z kelnerem i dopiero wówczas podaj mu kartę.
      • senseiek Napiwki sa korupcjogenne.. 19.06.11, 17:44
        Napiwki sa korupcjogenne..
        i powinny byc nielegalne dla jakiejkolwiek grupy zawodowej.
        Ludzie sa szantazowani przez kelnerow i barmanow, zeby im dawac napiwki, bo inaczej napluja im do jedzenia, albo dadza stare z lodowki zamiast swiezego (jak przyjada 2+ raz do tej samej restauracji). Obrzydliwe.
        Jak dla mnie nie widze roznicy miedzy lapowka dawana dla lekarza czy urzednika, a dla kelnera czy taksowkarza.
        Jak ktos zarabia np. 50% z napiwkow, to musi sie w nim gotowac na sama mysl o tych ktorzy im nie daja, i tym samym specjalnie zle ich traktuja, aby okazac swoje niezadowolenie. Zupelnie tak samo jak z pielegniarka ktora ma sie opiekowac chorym w szpitalu, a ktora nie dostanie "prezentu" od rodziny, za dobre traktowanie pacjenta (czyli: priorytetowe).
    • szoferek1 Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... 19.06.11, 11:10
      Co to za opinie ? Pani która opowiada że w Egipcie dawała 5-10 Euro napiwku to chyba w du..ie była ,skoro egipski kelner zarabia 30 dolarów na miesiąc,to przy napiwkach 5-10 Euro byłby po roku milionerem w Egipcie.Jeżdżąc trochę po świecie mam okazję oglądać jak zachowują się turyści,w normalnych kurortach przy większym rachunku 1-2 Euro napiwku!
      Na Dominikanie,dla pokojówki co dziennie 1 USD, dla kelnerów w barach to samo przy rachunku.A takie opowieści "starszej pani" to chyba jej sny że gdyby miała takie pieniądze to dawałaby "takie"napiwki. Ktoś kto daje napiwki po 10 Euro nie jeździ na wczasy do "polskiego" najtańszego Egiptu tylko na Szeszele,Mauritius itp.
      • Gość: .. Re: Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, il IP: *.alfanet24.pl 19.06.11, 11:14
        I tak, w Egipcie lub we Francji może się zdarzyć, że koszt napiwku doliczony jest do rachunku, nie jest to jednak regułą.


        Dla mnie nie mieści sie w głowie, by napiwek doliczać do rachunku. Kelner jest oplacany przez restauratora. Cena towaru powinna byc taka, aby mu wyplacic normalną pensje, a nie, zeby sie ogladął na napiwek, albo nie daj, zeby jeszcze sie o niego upominał.

        Ja nigdzie nie daje napiwków, mnie za wykonaną prace nikt nie daje drobnych.

        • Gość: gość Re: Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, il IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 12:42
          nie nazywa się to napiwek - tylko za obsługę kelnerską i może kosztować do 15 procent.....i faktycznie są to pieniądze dla kelnera.....po opodatkowaniu

          sam nie daję napiwków.....dlaczego mam pokazywać pokojówce , windziażowi czy kelnerowi że jest gorszy? rozumiem , że zamiast się uczyć , zdobywać wiedze i kwalifikację wolał balować i teraz bez wykształcenia może tylko usługiwać innym... ale , żeby mu n każdym kroku przypominać , że jest nikim? to trochę uwłaczające!!! :D:D
          a teraz na poważnie - jak ja w życiu zawodowym zacznę dostawać od klientów bonusy - chętnie zacznę dawać napiwki!!! teraz mam je głęboko gdzieś - i nie dlatego , że dodatkowe 5 euro do obiadu za 30 - 50 by mnie zrujnowało , ale dla zasady!!! ten sam kelner przychodząc do mojej firmy i widząc ceny zawsze zapyta się czy nie dałoby się taniej, i nigdy nie zostawi pracownikowi obsługi klienta nawet lizaka!
        • Gość: J.J-P. Re: Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, il IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 17:40
          Nie ma znaczenia, czy mieści się z głowie, czy nie.
          Na rachunku na końcu po podsumowaniu poszczególnych pozycji menii jest pozycja 2-10% i ponowne zsumowanie. I to się płaci. I tylko tyle.
          W tym jest już napiwek i to napiwek podlegający opodatkowaniu (PIT).
          Przy zakupie na wynos, lub przy kasie (większość knajpek to nasze bary) tej pozycji nie ma.
          W Italii jest tzw. kopertowe, czyli konsumpcja przy stoliku i wówczas jest dodatkowo od łebka 1-2 euro, bez względu na kwotę rachunku.
      • balbin79 Re: Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, il 19.06.11, 12:13
        Zgadzam sie ze tej pani sie troche pomieszalo w glowie, lub zwyczajnie chciala uchodzic za milionerke, tyle ze wtedy zastanawia czemu wybrala Egipt a nie np Seszele czy inny raj..

        Egipt -nosi sie drobniaki i standardowo zostawia sie 1 dolara..
        a co do naszego piekielka tzn Polski zasadniczo daje 10% napiwku..zalezy takze od wysokosci rachunku, czy bylem zadowolony z obslugi i jedzenia..
        ba dostarczycielom pizzy tez daje zawsze minimum 2-3zlote, u fryzjera tez staram sie zostawic cos extra,kurierom pomimo ze juz zostali oplaceni tez daje..listonoszowi za dostarczenie poleconego na 3 pietro tez daje 2zl srednio.
    • jorn Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... 19.06.11, 11:12
      Artykuł ciekawy, ale niestety zepsuty przez to, że jest mieszaniną informacji prawdziwych i bzdur.

      Zacznijmy od bzdur:
      * 5-10 EUR dziennie dla pokojówki w Egipcie: nie dziennie, tylko tygodniowo!
      * Symboliczne 5-10 EUR dla kelnera w Turcji: w tym kraju 5-10 EUR, to często 100% rachunku (albo więcej), więc trudno uznać taką kwotę za symboliczną.
      * Kelner domagający się napiwku lub narzekający, że za mało dostał kwalifikuje się do dyscyplinarnego zwolnienia.
      * W USA nie do 25%, a 15-20% (raczej bliżej 20 niż 15)

      A teraz to, co się zgadza:
      * W UK rzeczywiście 10-15%
      * W Nowej Zelandii rzeczywiście się napiwków nie daje, bo tak kelnerzy są dobrze opłacani i nie jest to przyjęte.

      I dodatkowo ode mnie:
      * Jeśli lokal dolicza "za obsługę", napiwku nie dajemy.
      * W Belgii nie ma reguły, zwykle Belgowie zaokrąglają rachunek w górę do pełnego EURO, albo dają 1 EUR napiwku, albo nic nie dają, albo (najrzadziej) ok. 10%.
      * Jeżeli obsługa lub jedzenie było kiepskie, nie dajemy napiwku.

      Pozdrawiam
    • Gość: 2cV napiwki ssa IP: *.superkabel.de 19.06.11, 11:33
      Taka troche ch...nia z tymi napiwkami. Np. idac od czasu do czasu do drozszej restauracji sie wykosztujesz. A tu taki ch...ek kelner chce jeszcze napwiku. Dasz cos, to sie spojrze spode lba, bo za malo...Chociaz te spostrzezenia wyjatkowo nie sa z Polski tylko z Niemiec.

      W Polsce w niektorych lokalach nie oczekuje sie napiwkow i to jest dobre. Ja za swoja prace tez nie dostaje napiwkow.
    • gorcu W głowach się pop... 19.06.11, 11:43
      Co niektórym popier.... się w głowach. Napiwek nie powinien być niczym obligatoryjnym ani nawet na zasadzie "powinieneś zostawić tyle i tyle". Ja osobiście zostawiam napiwki jak jestem zadowolony z obsługi. Jak mam czekać 10 min na piwo a kelner pyta się czy coś chcemy zamówić kilka minut po tym jak założyliśmy zamówienie (dosłownie wczoraj mi się coś takiego zdarzyło) to sorry, ale za co? Dla mnie napiwek to bosun za dobrze wykonaną pracę, a nie żeby np ktoś z góry dopisywał mi to do rachunku.
      • Gość: mimi Re: W głowach się pop... IP: *.ibd.gtsenergis.pl 19.06.11, 18:02
        Dokładnie nic dodać nic ująć-pracuję w recepcji hotelu-jestem wykształcony, znam języki i lubię to co robię-traktuję Gości tak jak mnie nauczono 20 lat temu-"dawna szkoła hotelarstwa"-całą atencję poświęcam Gościom. Jestem miły, uśmiechnięty, wręcz usłużny i co? Nic-większość Gości zachowuje się jak udzielne książęta, które żeby nie dać napiwku zawsze znajdą coś co podniosą jako argument, że napiwek się nie należy bo...
        Jak zaczynałem pracę w hotelu jako młody chłopak, Gości którzy nie dawali napiwków było 8 na 10, teraz może 1 na 100 zostawi grosze, które są końcówką płaconego rachunku. Częściej zdarza się taki co czeka na 0,10 groszy reszty i nie przeszkadza mu to że dostaje np 0,50 zł jako resztę jak nie mam 0,10 zł , Żenada.... wiec już widzę "turystów" w Egipcie czy innej Tunezji jak zostawiają obsłudze dziennie 10 euro napiwku. Oni nie zostawiają grosza, a co się da płacą kartą, bo nigdy nie mają gotówki i drobnych na napiwki...
        • pendrek_wyrzutek Re: W głowach się pop... 19.06.11, 18:20
          Gość portalu: mimi napisał(a):

          > go rachunku. Częściej zdarza się taki co czeka na 0,10 groszy reszty i nie prze
          > szkadza mu to że dostaje np 0,50 zł jako resztę jak nie mam 0,10 zł , Żenada...

          Mamy takich dup**w tu na forum. Myślą, że są genialni.
          • Gość: mimi Re: W głowach się pop... IP: *.ibd.gtsenergis.pl 23.06.11, 14:29
            20 lat temu Goście to byli ludzie przez duże "G". Mieli fason, takt i było przyjemnie ich obsługiwać. Obecnie większość Gości prezentuje właśnie taką postawę-masz pensje to dlaczego żebrzesz o napiwek, co ciekawe jest to głos "nowobogackiego buractwa", które zamieszkuje hotele. Nigdy o nic nie żebrałem ani nie wymuszałem od Gości, zawsze 'tip" był wyrazem zadowolenia.
            "Usługi hotelarskie są relatywnie drogie do średnich zarobków"-to już jest problem Ministra Sportu i Turystyki, Ministra Finansów i Premiera, a nie hotelarzy.
          • Gość: mimi Re: Kiedy dawać napiwek w hotelu? IP: *.ibd.gtsenergis.pl 23.06.11, 13:47
            Napiwki /tipy/ dajemy aby wyrazić zadowolenie z serwisu. Jeśli serwis jest do bani nie dajemy nic i już. Pokojowej daje się jeśli podczas pobytu zauważymy, że pokój jest posprzątany naprawdę porządnie/np. super porządnie pościelone łóżko, częsta wymiana pościeli-przy dłuższym pobycie-nie co trzy dni tylko np. codziennie, jeśli zwicholimy wszystko po jednej nocy/, porządek w łazience, odświeżone powietrze w pokoju itd. Zazwyczaj Goście zostawiają kilka zł, chociaż zdarzają się i spore kwoty. Portierowi/bagażowemu/ za pomoc przy dostarczeniu bagażu do pokoju także powinno dać się kilka złotych. W niektórych hotelach, a w takich pracowałem wcześniej, bagażowy musiał zabawiać Gościa rozmową podczas drogi do pokoju-jak podróż, jak podoba mu siew Warszawie i takie tam. Dodatkowo instruował Gościa jak używać karty magnetycznej w pokoju-prąd, TV i jak działa winda na kartę-nie pojedziesz jak nie włożysz karty do windy-i za to wszystko "grosik". Kelnerowi-wiadomo. Recepcji-przy wyjeżdzie-jeśli czuliśmy się dobrze i komfortowo, a przy tym zawracaliśmy głowę: mailami, rezerwacja biletów do teatru, pomocą przy różnych biurowych sprawach podczas pobytu-też należy zostawić "tipa". Jest taka niepisana zasada, że obsługa doskonale pamięta kto daje tipy i jeśli mieszka się często w jednym hotelu-przy następnym pobycie można spodziewać się lepszego pokoju, ekstra szlafroka czy Vipowskich kosmetyków /zazwyczaj są w apartamentach, a nie w zwykłych pokojach/ i tak dalej. Niby nic a nasz pobyt staje się przyjemniejszy, zwłaszcza jak dzwonimy do hotelu o rezerwację pokoju, a tam nie ma miejsc. Obsługa wie dla którego Gościa "musi" znaleźć się pokój :).
    • luni8 Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... 19.06.11, 12:19
      Jak pisali wyżej.
      - Napiwki za normalną pracę to bezsens. Owszem należy się ale za coś więcej.

      - Marudzenie kelnera że za niski napiwek powinno prowadzić do co najmniej braku tego napiwku. A w niektórych przypadkach do rozmowy z kierownikiem.

      - Napiwek doliczony do rachunku to jakaś niedorzeczność. Liczy się po cenach w cenniku w innym wypadku podpada to pod próbę wyłudzenia czy inne oszustwo.
    • ewa12321 Czasy 10% napiwkow skonczyly sie dawno. 19.06.11, 12:23
      Mieszkam od lat w zachodniej Europie i mozecie mi wierzyc: 10% napiwku to moze dostanie kelnerka, jak przyniesie kawe za 2-3€. Obiad dla 4 osob to dzis wydatek w miescie rzedu 80-100€ (w restauracjach wysokiej kategorii cena podwojna) i 8-10€ nkt nie daje. Ceny, od momentu wprowadzenia € prawie sie podwoily i jezeli kelner dostanie 3-4€ przy rachunku 80€ to dzis sie cieszy.
      Restauracje sa prawie puste, jednak kryzys widac dzis dosc wyraznie.
      W Egipcie pokojowy (nie widzialam ani jednej kobiety w tej funkcji) zarabia okolo 80€ miesiecznie (specjalnie sie dopytywalam). Pieniadze pozostawia sie w ostatnim dniu pobytu w hotelu i 5€ za tydzien za dobrze wykonywana prace to obecna stawka.
      Piloci wycieczek dostaja w momencie pozegnania do reki napiwek, tak samo dostaja je kierowcy, ktory dowiezli nas do konca wycieczki. Za 11 dniowy objazd Wloch przewodniczka bardzo sie cieszyla z 10€ za dwie osoby i tak samo bardzo wdzieczny byl kierowca.
    • Gość: miskoala Jak to jest z tymi napiwkami? Komu, gdzie, ile ... IP: *.riv6.nsw.optusnet.com.au 19.06.11, 12:27
      Od lat mieszkam w Australii i obsluguje polskie grupy. Czesto wyjezdzam tez z polskimi grupami w inne kierunki swiata.Przez kilka lat pracowalem tez w hotelach i restauracjach. Jednym z najbardziej ambarasujacych momemtow (przy obsludze polskich grup) jest zbieranie napiwkow dla kierowcw autobusow, kelnerow etc. Mylnie autor wymienia Australie NZ jako kraje gdzie nie powinno dawac sie napiwkow. To prawda ze nie jest to obowiazkowe i nikt nie bedzie plakal ale zwykle zostawia sie ok 10%.
      Mialem takie momenty ze kierowcy firm trnsportowych odmawiali wozic polskie grupy bo mowili ze tylko Polacy i Chinczycy nie chca daja tipow.
    • jeloo Większości osób napiwki się nawet nie należą. 19.06.11, 12:29
      Ja raczej mam w zwyczaju zostawiać napiwek, ale tylko i wyłącznie ze względu iż zdaje sobie sprawę z tego iż to jest główna cześć zarobków w gastronomi. Aczkolwiek, z kolejnym razem waham się coraz bardziej, dla mnie napiwek powinien być podziękowaniem za miłą i profesjonalną obsługę. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej, kelnerki się w ogóle nie uśmiechają, sprawiają wrażenie iż robią nam łaskę że nas obsługują. Nie mówiąc już o tym, iż większość z nich nie jest w stanie wyjaśnić co kryje się pod nazwami znajdującymi się w karcie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka