Dodaj do ulubionych

W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie

13.07.11, 06:15
700 godzin religii w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum - ani jednej godziny z zarządzania finansami osobistymi. Lekcje ekonomii Polacy przerabiają za to teraz w praktyce. Tak samo było z bezpieczną kasą Grobelnego, piramidami finansowymi, systemami argentyńskimi na zakup samochodów, wysoce dochodowym chałupniczym skręcaniem długopisów, pożyczkami gotowkowymi na tv które kosztowaly pln 8000 a teraz są po pln 1500, a ostatnio kredytami na 100% LTV (i więcej) we franku szwajcarskim. Byle ratka była niska... Rzeczywiście, JCH jest królem tego kraju - królestwo jego nie jest z tego świata ;-)
Obserwuj wątek
        • rydzyk_fizyk Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 08:04
          Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich

          Gwałtownie rosnący kurs franka to żadne zaskoczenie.



          a dwa lata temu:

          Znowu dobre wieści dla kredytobiorów. Frank jest coraz słabszy. Około godz. 15.00 szwajcarska waluta kosztowała 2,89 zł. Ekonomista Ryszard Petru uważa, że frank może się dalej osłabiać i jest mało prawdopodobne, by kiedykolwiek kosztował jeszcze 3,20 zł.

          forsal.pl/grafika/119235,15178,frank_slaby_i_bedzie_jeszcze_slabszy.html
            • Gość: Zbyszek Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał IP: *.it.swin.edu.au 13.07.11, 09:05
              Najciekawszym fragmentem wypowiedzi jest dla mnie: "bank nie ma takich danych".

              Takie gadanie, żeby ukryć niewygodne fakty, mocno przeraża.
              Uzyskanie "takich" danych przy obecnym poziomie informatyzacji to kilka zapytań i dość prosta agregacja. Wszystko to łatwo dostępne z poziomu istniejących rozwiązań bazodanowych. Nie wątpię, że zapytanie byłoby chwilę przetwarzane, ale agregacje danych finansowych i tak są przeprowadzane.

              Poza tym, nie wierzę, że akurat tych danych nie ma. Podstawą funkcjonowania rynku kredytowego jest szacowanie ryzyka, w którego kontekście dynamika kwoty pozostałej do spłaty (w szczególności w odniesieniu do zabezpieczenia) jest jednym z najbardziej istotnych czynników.
              • eustachy.s Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 10:18
                Problemem jest to, że bank w takim wypadku powinien poprosić dłużnika o dodatkowe zabezpieczenie kredytu oraz wykupienie ubezpieczenia na wyższą wartość mieszkania, co znów mogło by doprowadzić do pogorszenia sytuacji kredytobiorców a tym samym banków. Tak więc lepiej naciągnąć kołdrę na głowę by nie widzieć problemu.
                Przy okazji nowe rekomendacje KNF nakazują bankom przeprowadzenie takich wyliczeń i podjęcie odpowiednich kroków w przypadku gdy mieszkanie nie zabezpiecza całości kredytu (banki mają czas do końca grudnia tego roku).
                  • Gość: ppk Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we frankach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.11, 11:15
                    Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we frankach!!!!!! Ile mozna sluchac na ten temat?!! Sprawa dotyczy znikomego odsetka polskiego spoleczenstwa!!!!! Ile mozna o tym jeczec we wszystkich stacjach telewizjnych i w gazetach? To ze grupka bogatych dziennikarzy wziela kredyty we frankach nie znaczy ze wszyscy mamy o tym codziennie sluchac i czytac.

                    Poza tym jak ktos dostal kredyt na milon (np. 400 tys + odsetki przez 30 lat), to chyba nie jest biednym czlowiekiem i 100 czy 200 zl wiecej nie jest tragedia w jego budzecie! Zwlaszcza, ze przez cale lata ci ludzie splacali znacznie mniej niz kredyciarze w zlotowkach.

                    O 50 zl wieksza rata i juz raban we wszystkich mediach, a po pracy owi dziennikarze przesiaduja w restauracjach gdzie malenka porcja sushi kosztuje 30-40 zl - zeby sie najesc trzeba kupic 5 takich porcji. Wiec niech przestana w koncu powtarzac jaka to tragedia, ze rosna im raty za mieszkania.

                    Jest wiele spraw, ktore dotycza wiekszej grupy Polakow niz kredyciarzy we frankach, niech wreszcie media zajma sie tymi tematami!!!! A nie swoja prywata!
                    • tedek1 Re: Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we fra 13.07.11, 12:50
                      Zrozum człowieku ze Ci ludzie dawali i daja prace innym. Kupili nieruchomosc: pracowali przy tym robociarze, projektanci, stolarze, itp. Do tego wyposazenie.
                      Kredyciarze utrzymuja zeby nie sklamac min. 10% spoleczenstwa. Ich problem z ratami to tez i moj problem, bo ta czesc tzw. klasy sredniej to ostoja spokoju gospodarczego i gwarancja rozwoju kraju. Placa podatki za swoje wynagrodzenie, nieruchomosci, inwestuja, kupuja dobra konsumpcyjne.
                      Jezeli teraz oni ogranicza wydatki to dotknie to całą polska gospodarke,a wiec i CIebie.
                      A podaj mi prosze jaką korzysc ma Panstwo z osoby ktora zyje:
                      1) na zasilku
                      2) wlascicielem lokalu jest gmina,a ta osoba nie placi za lokal czynszu
                      3) remonty są na koszt gminy, itd.
                      4) kupuje w sklepie tylko chleb i mleko oraz wodke bo na wiecej ja nie stac ???
                        • Gość: Zbylut Re: Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we fra IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 13:13
                          > Zgadza się, ale tylko trochę, bo wiekszość z ich kasy trafi do banku i do dewel
                          > opera, pozostali wymienieni przez Ciebie niewiele dostaną, a przez to, że zakre
                          > dytował się pod korek, to teraz nie chodzi do kina, nie chodzi d restauracji, n
                          > ie jeździ na wakacje, odżywia się gorzej, zobacz ile traci wiekszość.

                          Rozumiem ze jak ta osoba zbankrutuje to zacznie chodzic do kina, restauracji i jezdzic na wakacje ?
                          • Gość: wojtek wbrew pozorom tak.... IP: 46.227.246.* 13.07.11, 19:35
                            większość tych kredyciarzy, gdyby sprzedała swoje mieszkania, nawet ze stratą - i przeniosła się do np. mieszkanka po babci/cioci - miałaby do spłacenia np. brakujące 50-100tys. zł (wrzuciliby to na hipotekę mieszkania po babci) i mieliby kasę na kino, czy restaurację - mieszkanie to nie fetysz - można je sprzedać, można go wcale nie kupować. można żyć w skromniejszych murach i wtedy nagle ZACZYNA starczać jak za dawnych czasów na kino, wakacje, przyjemności....

                            milionerzy nie kupują mieszkań do mieszkania - lepiej, gdy te pieniądze im pracują w firmach, czy na giełdzie - po co je zamrażać w mieszkaniu - w betonie - skoro nigdy nie wiadomo, kiedy będzie potrzebna gotówka...

                            jak masz 300 000 zł, to inwestujesz na giełdzie, albo kupujesz udziały w rozwijającej się spółce i masz z tego np. 5000zł dochodu bez kiwnięcia palcem - starczy na wynajem, na życie i na wakacje 3 razy w roku.... a jeśli kiwniesz palcem, to z tych 5000 zrobić się może 10 000...
                            co więcej - zawsze możesz te pieniądze szybko odzyskać (300 000, lub więcej, jeśli firma urosła), odsprzedając akcje, udziały....

                            jeśli te 300 000 zł włożysz w mieszkanie, to wracasz do zera... mieszkanie Ci jeść nie da... mieszkanie woła o opłaty (czynsz)... a Ty nie masz pieniędzy, którymi mógłbyś dysponować, no chyba, że sprzedasz mieszkanie (czasem potrwa to rok i potem się okaże, że znalazłeś klienta na cenę 280 000), lub je wynajmiesz (szukaj najemcy, łatwo nie będzie, idzie niż demograficzny, więc studenci odpadają - zresztą stawki najmu lecą w dół - a gdy mieszkanie puste, i tak trzeba płacić czynsz spółdzielni) - więc wszystko na odwrót.

                            paradoksalnie mieszkania KUPUJĄ ci, którzy nie mają pieniędzy - nie widzą pieniędzy za które kupili mieszkanie - a potem spłacają raty i myślą, że chwycili Boga za nogi, jeśli rata jest niska.
                            • Gość: r Re: wbrew pozorom tak.... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.07.11, 20:13
                              Mając 300 000 nigdy w życiu nie zdradzę się nikomu, że mam te pieniądze. Żadnych spółek, podejrzanych geszeftów z tubylcami. I do tego tabuny urzędasów do nakarmienia. Skarbówka, sanepid, strażacy, kontrole, inspekcje, wymagania, drzwi ogniowe, wyciągi, klimatyzacje, oświetlenie, pyskujący pracownicy. To już lepiej spalić kasę w piecu. Parę procent - choćby z głupich obligacji, czy meritum czy getinu czy idea banku, minus inflacja to i tak kilka tysięcy do przodu, a święty spokój - bezcenny.
                      • Gość: olo Re: Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we fra IP: *.49-151.net24.it 13.07.11, 15:32
                        tedek1 napisał:

                        > Zrozum człowieku ze Ci ludzie dawali i daja prace innym. Kupili nieruchomosc: p
                        > racowali przy tym robociarze, projektanci, stolarze, itp. Do tego wyposazenie.
                        > Kredyciarze utrzymuja zeby nie sklamac min. 10% spoleczenstwa. Ich problem z ra
                        > tami to tez i moj problem, bo ta czesc tzw. klasy sredniej to ostoja spokoju g
                        > ospodarczego i gwarancja rozwoju kraju. Placa podatki za swoje wynagrodzenie, n
                        > ieruchomosci, inwestuja, kupuja dobra konsumpcyjne.
                        > Jezeli teraz oni ogranicza wydatki to dotknie to całą polska gospodarke,a wiec
                        > i CIebie.

                        CZY TY MYŚLISZ NAD TYM CO PISZESZ.

                        Jest ich tylko 4,4% zakredytowanych hipotecznie.
                        W tym co najmniej na nowe połowa.

                        Oni właśnie ograniczyli wydatki płacąc ratę za przewartościowane o 70% mieszkanie.
                        Zamiast wydawać pieniądze zanoszą ją w zębach do banku a wpieprzają najtańszy chleb z margaryną.
                        Dzięki nim własnie (WYWINDOWANIE CEN) reszta nie jest w stanie kupić mieszkania , i mieszkania się nie sprzedają.

                        JEST WRĘCZ ODWROTNIE JAK NAPISAŁEŚ.
                      • Gość: ppk Re: Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we fra IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.11, 19:26
                        Mylisz sie Tedek1 albo swiadomie wprowadzasz w blad innych.

                        Kredyciarze we frankach nie daja nikomu pracy (co za absurd!) , najwyzej utrzymuja zagraniczne banki, ktore transferuja zyski za granice. Wyposazenie mieszkan kupli raz, tak jak kazdy inny czlowiek. Konsumuja jak kazdy inny na podobnym poziomie zycia. Dlaczego wszyscy mamy wysluchiwac jekow we wszystkich TV o ich kredytach we frankach???? W Polsce jest milion INNYCH tematow godnych uwagi, ktorych media nie racza podjac, a co trzy dni mamy doniesienia o kursie franka, "bo rosna raty". Ile mozna? Zwlaszcza ze na biednych nie trafilo, tylko na wplywowych.
                    • Gość: olo Re: Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we fra IP: *.49-151.net24.it 13.07.11, 15:24
                      Gość portalu: ppk napisał(a):

                      > Mam dosc ciaglego jeczenia o kredytach we frankach!!!!!! Ile mozna sluc
                      > hac na ten temat?!! Sprawa dotyczy znikomego odsetka polskiego spoleczenstwa
                      >
                      !!!!! Ile mozna o tym jeczec we wszystkich stacjach telewizjnych i w gazeta
                      > ch? To ze grupka bogatych dziennikarzy wziela kredyty we frankach nie z
                      > naczy ze wszyscy mamy o tym codziennie sluchac i czytac.


                      Otóż to.

                      Juz ponad 2,3mln nie spłaca rat a są to głownie raty złotowe i nie hipoteczne.
                      Płace lecą w dół tempie niespotykanym raty rosną i jutro będzie ich 5mln.

                      Tu jest dramat a nie to oni wmawiają.
                • daje_co_mam Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 11:43
                  i rozumiem ze jak za tydzien kurs spadnie to w Banku te dokumenty beda niszczone czy wyrzucane?
                  BREDZISZ!
                  Zaden bank nie przelicza kredytu na zlotowki w trakcie jego splacania, on jest caly czas przedstawiony w CHF. Chyba ze zechcesz go teraz splacic albo przewalutowac to zostanie przeliczony na zlotowki.
                  Wiec pisanie o tym ze wielkosc kredytu przekracza wartosc mieszkania to brednie. Bo skad wiadomo ile warte jest mieszkanie teraz?
                  Chyba nie powiecie mi ze porownuja wielkosc kredytu po aktualnym kursie z wartoscia mieszkania w momencie zakupu... BUAHAHA!!
                    • daje_co_mam Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 13:02
                      Patrz, a mnie sie wydawalo ze ewnryalny zyks lub strata w przypadku kredytu hipotecznego to dopiero w momencie splaty calkowiet jest widoczna.

                      Nadal twierdze, ze ewentualna koniecznosc dodatkowego zabezpiaczania moze tylko stwierdzic rzeczoznawca po ustaleniu aktualnej wartosci nieruchomosci.
                      A nie slyszalem by jakikolwiek bank takich wysylal do kogokolwiek.
                      Oczywiscie, ludziom moga przestac sie "zamykac" miesieczne budzety, ale watpie by banki wymagaly dodatkowych zabezpieczen czy ubezpieczen.
                      Bo jak za tydzien kurs spadnie to co z takim dodatkowym zabezpieczeniem? anuluja umowe?
          • asperamanka Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 08:13
            Ryszard Petru to jest taki "ekonomista", który musiał założyć Towarzystwo takich samych jak on Ekonomistów Polskich, żeby móc być prezesem tegoż, i mieć "ałtorytet" bo w istniejącym "od zawsze" Polskim Towarzystwie Ekonomicznym żadnych szans na autorytet nie miał.

            To jest trochę tak, jak z dentystami. Pozakładali masę "Polskich Towarzystw Zębologicznych", i każde z nich, za odpowiednią kasę, poleca jako najlepszą inną pastę ;-)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 08:33
            rydzyk_fizyk napisał:

            > [i]Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich
            >
            > Gwałtownie rosnący kurs franka to żadne zaskoczenie.
            >

            Rydzyk - genialne znalezisko :D :D.
            Trzeba by się pana Petru spytać co sądzi o swoich słowach sprzed 2 lat.
            A swoją drogą to ponownie pokazuje jak bezużyteczni są analitycy-ekonomiści.
          • cothbiro Re: Petru w 2009 r. roku inaczej śpiewał 13.07.11, 10:42
            Celny strzał. Komentarze do niego też trafne.

            Petru nadal jest jednak dyżurnym komentatorem gospodarczym w mediach z powodu słusznych poglądów. Nie on jeden, oczywiście. Jego koledzy, niezrażeni kompromitacją w postaci jeszcze niedawnego wychwalania Irlandii czy "tygrysów bałtyckich", też dalej stroją się w piórka mędrców ekonomicznych. Sposobność do tego dają im media, których właściciele są beneficjentami prawd objawionych propagowanych przez tych "ekspertów".
    • Gość: zn.bankier.olkusz W czym problem? IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 07:43

      Cytat:
      30-letniego kredytu we frankach o równowartości 300 tys. zł wynosiła ok. 1560 zł. Natomiast kredytobiorca zadłużający się w złotych płacił wówczas ratę w wysokości ok. 2120 zł, czyli wyższą o ponad jedną czwartą.Od tego czasu sytuacja obydwu wspomnianych wyżej grup kredytobiorców zmieniła się diametralnie. Dziś to ta pierwsza, zadłużona we frankach, płaci przeciętnie nawet o ponad 100 zł

      Koniec cytatu:
      Czy autor M.Wielgo zna znaczenie slowa "diametralnie" I "frankowiec" placi tylko 1660zl z "zlotówkowiec? 2120zl czyli ok 25%wicej.
      • bogucjusz Re: W czym problem? 13.07.11, 08:02
        Problem w tym, ze większość franciszkanow placi o wiele wieksze raty, pobrało kredyty po 500-600 tys. na bańce szaleństwa 2006-2008 ("taniej nie bedzie, kto nie kupi, przegra zycie"), pensje mialy rosnac, zyc mialo sie lepiej - a tu drożyzna, prąd, gaz, benzyna, a w pracy "oszczędności", redukcje, ciesz sie czlowieku, ze w ogole pracujesz, 10 młodych dyszy za plecami. I w takich warunkach te 200 zl wiecej miesiecznie jest dla budzetu franciszkanina juz problemem.
        • Gość: olo Re: W czym problem? IP: *.49-151.net24.it 13.07.11, 08:30
          Raty rosną i nie tylko frankowe ale i złotówkowe.
          Hipoteczne z frankiem to pomijalny %.
          Już ponad 2,3mln (LICZBA ASTRONOMICZNA) ludzi jest bankrutami i nie płaci rat.

          A płace realnie spadają znaczy teraz to już lecą na pysk o ponad 10% rocznie.

          finanse.wp.pl/kat,104124,title,Drozyzna-potrwa-jeszcze-kilka-lat,wid,13587422,wiadomosc.html
          12.07.2011
          Narodowy Bank Polski nie zostawia złudzeń: sytuacja w naszych portfelach nie poprawi się w najbliższym czasie. Drożyzna będzie zżerać nasze płace, a kursy walut, w tym franka szwajcarskiego
        • plosiak Re: W czym problem? 13.07.11, 10:54
          Jakiś dowód na poparcie tej chorej tezy ? Czy tak sobie napisałeś ? To ja przebijam: 99,99% kredytobiorców wzięło kredyty na co najmniej milion złotych, oczywiście w CHF. Rata wyższa o 1 grosz prowadzi do bankructwa.
      • Gość: yourij Re: W czym problem? IP: 195.212.79.* 13.07.11, 12:53
        @zn.bankier.olkusz, wielkie brawo !
        nie tylko Ty jak widzę zauważyłeś KŁAMSTWA jakimi operuje Pan Wielgo :)
        no bo nazwijmy to po imieniu, ktoś kto pisze taki art. musi być albo niespełna rozumu albo musi być kłamcą. Nie widzę innego wyjaśnienia ;/
    • Gość: Gość Weryfikacja zabezpieczenia przez banki IP: *.play-internet.pl 13.07.11, 07:47
      Na portalu forum kredytowe jest informacja, iż niektóre banki poprosiły kredytobiorców prawidłowo spłacających kredyt denominowany/indeksowany w CHF o przedstawienie danych o ich sytuacji finansowej.
      Czy ktoś z Państwa potwierdza tą informację? Czy ktoś faktycznie zetknął się z takim przypadkiem? Czy bank jest uprawniony do weryfikacji zdolności kredytowej także po udzieleniu kredytu? (gdy jest on prawidłowo spłacany). Niektóre banki udzielały kredytów na
      ponad 100 % LTV, więc fakt, że nieruchomość nie zabezpiecza w pełni kredytu był im znany od początku.
      Co wówczas, gdy kredytobiorca nie ma dodatkowego zabezpieczenia? Jest wielu kredytobiorców bez drugiej nieruchomości lub innego zabezpieczenia. Mam na myśli jedynie osoby prawidłowo spłacające kredyt.
          • Gość: sarthran8 Re: Kredyt bez dodatkowego zabezpieczenia przejmu IP: *.hari.cable.virginmedia.com 13.07.11, 08:18
            Jeden bank grecki i skandynawski robily cos takiego niedawno, jak to wyglada w tej chwili nie wiadomo. Bank moze w dowolnym momencie wypowiedziec umowe kredytowa, pozwala na to prawo bankowe (to czy splacasz terminowo czy nie nie ma znaczenia). Problem sie pojawi jak gdy bankom popsuje sie jakosc portfela kredytowego co bedzie grozic obnizeniem reitngu i wzrostem kosztow refinansowania...
            • Gość: kgb upadłość konsumencka IP: *.toya.net.pl 13.07.11, 08:32
              Jest coś takiego jak upadłość konsumencka

              jesli z miaszkania za 300 tyś robi się komuś 600 tyś a realna wartość nieruchomości spada do 200 (w 2-3 lata) to pierwsze co należy zrobić to ogłośić upadłość.

              Czy to jest proste do zrobienia nie spawdzalem. Ale w teori to dobre rozwiązanie.

              W przeciwnym wypadku bedzie niewolnikiem na 50 lat. Bez możliwości przeprowadzki, sprzedaży itp
                • swan_ganz Re: upadłość konsumencka 13.07.11, 16:26
                  Bo chyba nie myślisz, że jak zgłosisz upadłość konsumencką to podarują ci te brakujące paręset tysiecy?

                  tak to wygląda w USA; jak dochodzisz do wniosku, ze dłużej ci się już nie opłaca spłacać kredytu za dom to zanosisz klucze do banku i dziękujesz za współprace... Wprawdzie tracisz wtedy to co do tej pory spłaciłeś ale nie jesteś niewolnikiem takiego banku do końca swojego zasranego życia kredytobiorcy...
                  U nas niestety tak się nie da bo zadbali o to politycy przy pomocy Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji...:-) To dokłądnie ten sam mechanizm dymania podatnika jaki jest stosowany przy okazji np budowy autostrad, których budowę finansujemy z własnych środków a potem musimy jeszcze płacić przeróznym spółkom kolesi, którzy na niej jakieś budki sobie postawili...
      • forumowiecgwna Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki 13.07.11, 07:58
        Przeczytaj swoja umowe to zobaczysz prawdopodobnie zapis ze to Ty sam powinienes co roku odwiedzic bank i opowiedziec jak Ci sie zyje. Bank ma prawo do wielu czynnosci i oczywiscie ze czesc bankow, np. mBank, wykorzysta sytuacje do przywalenia kredyciarzowi doubezpieczenia nieruchomosci.

        O bank sie nie martw - oni zabezpieczyli sie tak ze mozesz co najwyzej stworzyc sobie strone zakredyconych i krzyczec na forach.
      • rydzyk_fizyk Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki 13.07.11, 08:10
        Czy bank jest uprawniony do weryfikacji zdolności kredytowej także po udzieleniu kredytu? (gdy jest on prawidłowo spłacany).

        Tak - bank jest uprawniony na mocy przepisów ustawy Prawo bankowe do badania zdolności przez czas trwania kredytu.

        Art. 74. W czasie obowiązywania umowy kredytu kredytobiorca jest obowiązany
        przedstawić - na żądanie banku - informacje i dokumenty niezbędne do oceny jego sytuacji
        finansowej i gospodarczej oraz umożliwiające kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu.

        Co więcej utrata zdolności kredytowej jest przesłanką wypowiedzenia umowy kredytu:

        Art. 75. 1. W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu
        albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę
        przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu.
        2. Termin wypowiedzenia, o którym mowa w ust. 1, o ile strony nie określą w umowie
        dłuższego terminu, wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy - 7 dni.
          • Gość: Damn Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.11, 12:35
            Jeśli bank ma podejrzenia, że wartość nieruchomości spadła (patrząc na średnie ceny transakcyjne w danej lokalizacji), to może zrobić wycenę...

            I banki doskonale wiedzą, że obecnie wiele nieruchomości nie zabezpiecza kredytu.
            Stąd pomysł nowelizacji rekomendacji J, która mówi o bazach danych nieruchomości, ich lokalizacji, cenach transakcyjnych itd. Obecnie te bazy są w powijakach:

            Na podstawie raportu KNF z kwietnia 2011:
            "Wnioski z przeprowadzonego badania wskazują na konieczność doprecyzowania zasad,
            określających sposób oceny wartości nieruchomości przez banki, prowadzenia baz
            wewnętrznych, korzystania z innych produktów oferowanych na rynku oraz oceniania
            wiarygodności baz danych. "

            A po co bankowi takie bazy? Między innymi po to, żeby jednym kliknięciem dostać listę tych kredytobiorców, których wartość nieruchomości nie zabezpiecza kredytu.

            Potem kredytobiorca dostaje list z banku, z propozycją nie do odrzucenia...
            • daje_co_mam Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki 13.07.11, 13:04
              WLASNIE! Wycene.
              A nie prosic o dodatkowe zabezpieczenie badz rozwiazywac umowe na podstawie jakiegos widzimisie.

              Taka baza danych tez niczego nie powie. A mysle ze kazda firma zajmujaca sie sprzedaza mieszkan ma cos takiego. Inaczej jak by ustatali przykladowa cene mieszkania?
              • Gość: z Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 14:47
                Na wstępie bank porównuje bieżącą wartość kredytu z ostatnią wykonaną wyceną nieruchomości.
                Już to porównanie może pokazać, że zabezpieczenie jest zbyt małe. Jeżeli bank uzna, że trzeba coś z tym zrobić, to oczywiście dokonuje aktualizacji wyceny zabezpieczenia i wtedy może dokonać ostatecznego porównania i podjąć stosowne działania.
                  • Gość: z Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 16:05
                    Niestety w relacjach z bankiem rzadko kiedy możesz posłuzyć się argumentem o nieuczciwości, liczy się to co jest w umowie i prawie bankowym.
                    Nie wiem jak duży procent ludzi jest wzywanych np. do podniesienia zabezpieczenia, napewno jakaś część ma lub będzie miała ten problem. Na pewno problem będą mieli Ci którzy wzięli kredyt "na styk" swoich możliwości finansowych.
                    A poza tym najgorętsze chwile nastąpią dopiero wtedy, gdy franek naprawdę mocno wzośnie.

                  • gogologog Re: Weryfikacja zabezpieczenia przez banki 13.07.11, 23:52
                    daje_co_mam napisał:

                    > Wg mnie to nieuczciwe.

                    Dobre ;-)
                    Jak ja brałem kredyt w 2005 to już wtedy śmiech mnie brał jak banksterzy mówili ze "bank to instytucja zaufania" na moje żądania pisemnych odpowiedzi, potwierdzen, kopii itp.
                    To co sie dzieje teraz to rozbój.
      • Gość: olaboga nie ma takiej opcji a nawet jesli IP: *.tktelekom.pl 13.07.11, 09:11
        to nie POPROSILY bo prosbe mozna spuscic do kosza jesli nie polecony. Zreszta znajac nasz kolchoz to pierwej uchwala cos w rodzaju RnS w celu pomocy CHFowcom niz doprowadza do poplyniecia tych ludzi i w efekcie spadku cen ;) komu to jest na reke ? moze tym co nie maja jeszcze swojego kwadratu ale oni tu akturat najmniej sie licza, pozdro
    • Gość: Bankier W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 07:54
      200 tysięcy? Chyba śnisz Wielgo. Jet tego najmniej z połowa, czyli 350 tysięcy. Znakomita większość "inwestcji życia" na kredyt w CHF była robiona w kredycie na ponad 80% wartości mieszkania po kursie franka poniżej 2,5 pln. Z prostej matematyki wynika, że inwstycje te muszą być podwodne, nawet zakładając brak spadków cen nieruchomości. 2,5/80% = 3,125. 3,125/3,5 = 0,89. 1-0,89 = 11%. Zakładam, że spłacone zostało 5% kapitału, czyli zobowiązanie przekracza wartość mieszkania o CO NAJMNIEJ 11-5 = 6%. A to przy założeniu, ze ceny nieruchomości nie spadły.. A spadły tak realnie o 30%. Czyli jakieś 3/4 frankowców jest w czarnej d*pie. Wracaj na lekcje matematyki na poziomie podstawowym Wielgo.
    • forumowiecgwna Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 07:55
      No coz. Dla frankowcow - Ci co maja ten kredyt w pln, po "niby" wyzszej racie, w co nie wierze, to w kazdej chwili moga go zamienic na kredyt dostepny w tej chwili - i rata za 300kpln spada do 1,7kpln - 1,8kpln. Sprawdzicie obecne warunki np. w ing - i jest wszystko jasne.
      Do tego - pln-owiec splacil juz jakis kapital. Wy - macie go wiecej.
      Jestescie uwaleni po rant d*.

      Ale mi to tam zwisa - to jest gra na walucie, i mi tam nic do tego. Chcesz ryzykowac - ryzykujesz. Mam nadzieje ze my, normalni, nie zaplacimy za takie ryzykanctwo. I mam w d* to ze kilku tysiacom rodzin jest teraz "niezwykle" ciezko, bo przecenili swoje mozliwosci. To ich sprawa, jak chca niech ida do proboszcza, on im pomoze.


      Za to ciekawia mnie od kilku miesiecy te rzucane przez roznych wielgow liczby. Co rusz to inne!!!! A to 700tys, a to kilka milionow, a to ogromna czesc spoleczenstwa, a to 100tys, a to a tamto... Teraz Wielgo wyplul z siebie 200tys - ciekawe skad on to sobie wydumal - bo przypomniam ze jak kryzys byl w pelni, to ten koles pisal pochwalne peany na czesc deweloperow i kupowania mieszkan. Pamietacie artykuly o tym ze "to jest ten najlepszy moment - TERAZ JEST NAJTANIEJ" , albo nagrody dla Wielgi od deweloperow?

      Teraz ten sam koles pisze wam ze sami jestescie sobie winni :))) Buhahahaha, co za smieszny narodek.
      • asperamanka Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 08:09
        He he, wiesz, takie samo pytanie, "kiedy skończą się te spekulacje", zadał sobie 1700 lat temu pewien rzymski cesarz, i wprowadził edykt o cenach maksymalnych. W efekcie towar zniknął z oficjalnego rynku, i tyle. Po Dioklecjanie było jeszcze sporo takich, którzy próbowali "skończyć spekulacje", z identycznym skutkiem ;-).
        • spector1 Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 08:30
          asperamanka napisał:

          > He he, wiesz, takie samo pytanie, "kiedy skończą się te spekulacje", zadał sobi
          > e 1700 lat temu pewien rzymski cesarz, i wprowadził edykt o cenach maksymalnyc
          > h. W efekcie towar zniknął z oficjalnego rynku, i tyle. Po Dioklecjanie było je
          > szcze sporo takich, którzy próbowali "skończyć spekulacje", z identycznym skutk
          > iem ;-)

          Tupetu nie brakuje ci tak jak ignorancji. Twoj belkot przypomina "spiew" Pitery.

          Lato 2008 cena barylki ropy $150. Pod koniec roku 2008 $30.
          Wystarczylo jedno zdanie Merkel i spekulanci, giganci typu Goldman Sachs zrezygnowali
          z gry na ropie.

          Spector
        • czarnymaczupikczu Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 13:06
          a nie wystarczyłoby żeby tak dla przykładu wyrzucić wszystkich ludzi powiązanych z wiadomymi grupami interesów z otoczenia najważniejszych osób w państwie czy to nie ukróciłoby takich praktyk. no na przykład wszystkich doradców baracka którzy pracowali kiedyś w goldmanie itd.
          Tak tylko oczywiście fantazjuje ale jak można się dziwić że dzieją się takie rzeczy jak na stanowienie prawa mają wpływ tacy a nie inni ludzie i to nie bynajmniej przez swoją głupotę ale z czystego biznesowego wyrachowania :]
          I tak a propo historii i twojego nawiązania to byli tacy cesarze których naród wielbił i za panowania których wszystkim (no moze poza niewolnikami i sąsiadami imperium rzymskiego ;) sie dobrze żyło :] wiesz szarakom itd więc historia dowodzi że możliwe są takie rozwiązania poniekąd drastyczne ale jednak skuteczne :]
    • Gość: mar Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 08:03
      > 700 godzin religii w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum - ani jednej godzin
      > y z zarządzania finansami osobistymi

      niee, lekcje zarządzania finansami osobistymi zafundowały wszystkim media typu gw, onet czy tvn24, które trąbiły "kupuj mieszkania, taniej już nie będzie" oraz "pan Józio wziął kredyt, i nie musi spłacać". Takie "lekcje" na zachodzie nadawałyby się do kryminału, u nas niestety wszyscy z rządem na czele to akceptują a duża część społeczeństwa wzięła sobie te "lekcje" do serca i teraz muszą czytać porady swoich cynicznych nauczycieli jakby tu związać koniec z końcem. Słowem jak za PRL: władza robi sobie jaja ze społeczeństwa, tyle że jeszcze nie wszyscy się zorientowali.
          • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.washdc.fios.verizon.net 13.07.11, 08:48
            W U.S.A srednie wynagrodzenie rodziny wynosi $49 000 rocznie, srednia cena domu/mieszkania nie powinna byc wieksza, niz 2.5X roczne wynagrodzenie brutto,czyli $122 500. W Polsce srednia 2 600 zlotych X 2 = 5 200 x 12= 62 4000 x 2.5 = 156 000 zlotych. Tak wiec, czy sie to ludziom czy rezimowi podobalo czy nie, predzej czy pozniej srednia cena mieszkania/domu uksztaltuje sie na poziomie 156 000 zlotych. Jednakze orzy masowym spadku cen, prawdopodnie przez jakis okres czasu srednia przestrzeli w dol do okolo 130 000 zotych. Wiele kredytow mieszkaniowych banki beda musialy odpisac na straty, ktore oczywiscie beda pokryte przez podatnikow, w wypadku hipotek w frankach straty beda duzo wieksze niz w wypadku hipotek zlotowkowych.
          • Gość: Zbylut Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 09:48
            > To prawda. Dlatego z przyjemnością będę oglądał zbliżjące się seriale pod tytuł
            > ami: "Taniec z Komornikiem", "Faktor - Eksmisja", "Milionerzy" (w wielkości dłu
            > gu przekraczającego wartość majątku), "Top - Licytacja" i "Big Kredyt" (wypowie
            > dziany).

            Ehhh frustracyjka malego czlowieczka.
            Zapamietaj dwie prawdy :
            1. Po cholere bankowi wyganiac z przewartosciowanego mieszkania splacajacego lepiej albo gorzej ale splacajacego dluznika ? Co ma bank zrobic z mieszkaniem w ktorym zameldowana jest rodzina z malymi dziecmi ? Zapewni im lokal zastepczy ?
            2. Jesli kredytobiorcow z klopotami bedzie odpowiednio duzo to juz politycy "zadbaja" o ich glosy za czyjes pieniadze - czytaj wprowadza program pomozmy rodzinom czy inny dowolnie debilnie nazwany.

            Reasumujac nie licz na to, ze kiedykolwiek w Polsce dojdzie do masowych eksmisji z mieszkan kupionych na kredyt.
            • Gość: Bankier Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.prokom.eu 13.07.11, 10:14
              Witam jednego z najaktywniejszych zakredytowanych łosi na forum! Przyjmij łaskawie do wiadomości, że kiedy lichwa odpisze już sobie w straty większość swoich kredytów udzielonych "cwanym" polaczkom to będzie ją waliło, co się stanie z wyrzuconymi z mieszkań młodymi - dynamicznymi, którzy nie będą płacić rat. Będą woleli odzyskać 30% kapitału niż nic. A pomoc państwa? Raczysz kpić. Politycy będą stać przed wyborem - wypłacić emerytury/renty lub pomagać kredytowym odpadom. Nie da rady płacić obu grupom - nie starczy kasy. I zgadnij kogo wybiorą? Tą grupę która jest liczniejsza. Jakieś pytania?
              • Gość: Zbylut Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 10:50
                > Witam jednego z najaktywniejszych zakredytowanych łosi na forum!

                Nigdy nie bralem na nic zadnego kredytu, gdyz uwazam ze jesli nie moge na cos zaoszczedzic = nie stac mnie na to. No ale Ty wiesz lepiej :-)

                > Przyjmij łaska
                > wie do wiadomości, że kiedy lichwa odpisze już sobie w straty większość swoich
                > kredytów udzielonych "cwanym" polaczkom to będzie ją waliło, co się stanie z w
                > yrzuconymi z mieszkań młodymi - dynamicznymi, którzy nie będą płacić rat. Będą
                > woleli odzyskać 30% kapitału niż nic.

                Przyjmij laskawie do wiadomosci, ze zgodnie z polskim prawem bank nie moze wyrzucic na bruk zlicytowanych kredyciarzy. Musi im zapewnic lokal zastepczy.
                Jak nie wierzysz mozesz poszukac w polskim necie artykulow dotyczacych ochrony lokatorow w zadluzonych mieszkaniach.
                To raz.
                Dwa, 30% kapitalu to bank odzyska w ciagu 10 lat. Sadze ze 5 lat jeszcze "poczeka".
                Trzy - skad bank ma wziac brakujace 70% ? :-)

                > Politycy b
                > ędą stać przed wyborem - wypłacić emerytury/renty lub pomagać kredytowym odpado
                > m. Nie da rady płacić obu grupom - nie starczy kasy. I zgadnij kogo wybiorą? Tą
                > grupę która jest liczniejsza. Jakieś pytania?

                Kredyt hipoteczny w Polsce ma okolo 1.2 mln rodzin, co lekko liczac daje 2.4 mln glosow.
                W tej chwili w Polsce jest 7 mln emerytow.
                Policjantow i wojskowych jest okolo 1.5 mln.
                Sadze ze latwiej bedzie obciac przywileje emerytalne ostatniej z grup niz nie "pomoc" kredytobiorcom.
                • rydzyk_fizyk Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 11:22
                  Przyjmij laskawie do wiadomosci, ze zgodnie z polskim prawem bank nie moze wyrzucic na bruk zlicytowanych kredyciarzy. Musi im zapewnic lokal zastepczy.

                  Przecież to nie bank będzie wyrzucał.
                  Bank nie przejmuje lokalu a jedynie zleca komornikowi egzekucję z nieruchomości.

                  Wyrzucaniem zamieszkałych tam osób będzie się zajmował nabywca.
                  • Gość: Zbylut Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 11:36
                    > Przecież to nie bank będzie wyrzucał.
                    > Bank nie przejmuje lokalu a jedynie zleca komornikowi egzekucję z nieruchomości
                    > Wyrzucaniem zamieszkałych tam osób będzie się zajmował nabywca.

                    Bzdury wasc piszesz.
                    Nie mozna eksmitowac rodziny z malymi dziecmi na bruk. Jest to prawnie nieskuteczne. Kto zdrowy na umysle kupi tak obciazona nieruchomosc ?
                    Jaki interes mialby bank zeby zlecac egzekucje komornicza nieruchomosci ? Po to zeby zostac zarowno bez splacanego kredytu jak i z wlasnoscia mieszkania za ktore najprawdopodobniej dotychczasowi wlasciciele przestana placic ?
                    • rydzyk_fizyk Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 11:59
                      Jaki interes mialby bank zeby zlecac egzekucje komornicza nieruchomosci ? Po to zeby zostac zarowno bez splacanego kredytu jak i z wlasnoscia mieszkania za ktore najprawdopodobniej dotychczasowi wlasciciele przestana placic ?

                      Nie masz pojęcia o obowiązujących w Polsce zasadach egzekucji z nieruchomości.

                      W Polsce wierzyciel hipoteczny nie przejmuje własności a jedynie zleca egzekucję (sprzedaż w drodze licytacji). Egzekucje prowadzi komornik i to on zleca wycenę i ogłasza licytację.

                      Poza tym w większości wypadków bank po prostu sprzeda wierzytelność i odpisze sobie straty.
                      • Gość: Zbylut Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 13:11
                        > Nie masz pojęcia o obowiązujących w Polsce zasadach egzekucji z nieruchomości.
                        > W Polsce wierzyciel hipoteczny nie przejmuje własności a jedynie zleca egzekucj
                        > ę (sprzedaż w drodze licytacji). Egzekucje prowadzi komornik i to on zleca wyce
                        > nę i ogłasza licytację.

                        Sam nie masz pojecia.
                        Do czasu wskazania przez gmine czy przez wierzyciela (bank) lokalu socjalnego nie mozna przeprowadzic eksmisji komorniczej.
                        A teraz dowiedz sie w gminie ile trzeba czekac na znalezienie lokalu socjalnego dla jednej rodziny, albo sam taki znajdz.
                        Sytuacje taka pomnoz razy dziesiat, lub set (bo jestes bankiem i tylu masz klopotliwych dluznikow) i juz bedziesz wiedzial dlaczego w Polsce nie ma co liczyc na wysyp mieszkan z licytacji komorniczych.
                        • mara571 zbylut ty jestes chyba z Gddnska? 13.07.11, 13:34
                          zajrzyj do lokalnego wydania. Tam niedawno byl reportaz o tricku stosowanym przez jednego pana, ktory wysiedla ludzi do altanek.
                          Sadze, ze mozna znalezc inne skuteczne sposoby wyrzucenia lokatora z "apartamętu" do pomieszczenia zastepczego. Np. do mieszkania w kupionej starej rozwalajacej sie kamienicy. Najwazniejsze, zeby minimalny metraz sie zgadzal, byla woda i prad.
                          • Gość: Zbylut Re: zbylut ty jestes chyba z Gddnska? IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 13:42
                            > zajrzyj do lokalnego wydania. Tam niedawno byl reportaz o tricku stosowanym prz
                            > ez jednego pana, ktory wysiedla ludzi do altanek.

                            Przeciez to zaden trick.
                            Po pierwsze sprawa dotyczyla mieszkan komunalnych. Po drugie rodzin z problemem alkoholowym. Po trzecie de facto te rodziny dostawaly "cos" - chocby taka altanke. Po czwarte te altanki roznia sie in plus od np. samowoli budowlanych na ogrodkach dzialkowych, w ktorych zgodnie z prawem mieszkac nie mozna.

                            > Sadze, ze mozna znalezc inne skuteczne sposoby wyrzucenia lokatora z "apartamęt
                            > u" do pomieszczenia zastepczego. Np. do mieszkania w kupionej starej rozwalajac
                            > ej sie kamienicy. Najwazniejsze, zeby minimalny metraz sie zgadzal, byla woda
                            > i prad.

                            Jesli byloby to takie proste to ceny mieszkan z zameldowanymi dluznikami nie bylyby prawie polowe nizsze od tych "czystych".
                            Sprawe mozna prowadzic utrudniajac zycie dluznikom gdy chodzi o jedna rodzine ale nie jesli ma sie takich przypadkow kilkaset.
                            Poza tym, nie twierdze ze niemozliwe jest zlicytowanie mieszkania. Tyle tylko, ze dzialalnosc bankow to zarabianie na obrocie pieniedzmi. Duzo lepszym interesem dla banku jest posiadanie comiesiecznego niewolnika raty niz zamiana tegoz na obronce pokrzywdzonych i swojej rodziny.
                        • Gość: xbfdghdsg Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.play-internet.pl 13.07.11, 19:02
                          "Do czasu wskazania przez gmine czy przez wierzyciela (bank) lokalu socjalnego nie mozna przeprowadzic eksmisji komorniczej."

                          nie masz racji (kolejny raz zresztą).
                          właścicieli mieszkań nie obowiązuje Ustawa o ochronie praw lokatorów.
                          właścicieli mieszkania można jak najbardziej usunąć z mieszkania - bez konieczności zapewnienia lokalu socjalnego. jedyne ograniczenie - eksmisja nie może się odbyć na bruk, ale do jakiegoś lokalu. oczywiście bez trudu się to robi - wyprowadzając zlicytowanego do "hotelu" na kilka dni, a potem go z tego hotelu już siłą usuwając - na bruk.
                          • Gość: Gbur Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 19:41
                            > nie masz racji (kolejny raz zresztą).
                            > właścicieli mieszkań nie obowiązuje Ustawa o ochronie praw lokatorów.
                            >

                            > właścicieli mieszkania można jak najbardziej usunąć z mieszkania - bez konieczn
                            > ości zapewnienia lokalu socjalnego. jedyne ograniczenie - eksmisja nie może się
                            > odbyć na bruk, ale do jakiegoś lokalu. oczywiście bez trudu się to robi - wypr
                            > owadzając zlicytowanego do "hotelu" na kilka dni, a potem go z tego hotelu już
                            > siłą usuwając - na bruk.

                            Nie do końca tak jest.(zakładając, że właściciel mieszka w swoim mieszkaniu)

                            Po pierwsze:

                            (art 1046 KPC)
                            § 6. (1002) Tymczasowe pomieszczenie powinno:
                            1) nadawać się do zamieszkania;
                            2) zapewniać co najmniej 5 m2 powierzchni mieszkalnej na jedną osobę;
                            3) znajdować się w tej samej miejscowości lub pobliskiej, jeżeli zamieszkanie w tej miejscowości nie pogorszy nadmiernie warunków życia osób przekwaterowywanych.


                            Hotel raczej nie spełnia kryterium "nadawać się do zamieszkania". Hotele służą do innych celów i nieważne, że ktoś sobie obmyślił, że tam można mieszkać całe życie...

                            Dalej:

                            § 8. (1004) Jeżeli egzekucja obowiązku opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika dotyczy osób małoletnich lub ubezwłasnowolnionych, komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności i zawiadomi sąd opiekuńczy. Dalsze czynności komornik podejmie stosownie do orzeczenia sądu opiekuńczego, określającego miejsce pobytu osób małoletnich lub ubezwłasnowolnionych.

                            Większość pewnie dzieci ma, więc jest dodatkowy problem.

                            Po trzecie wystarczy, że żona dłużnika nie jest właścicielem nieruchomości i kolejny problem gotowy. (żonę chroni ust o ochronie praw lokatorów)
                            • Gość: xbfdghdsg Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.play-internet.pl 13.07.11, 21:44
                              Po trzecie wystarczy, że żona dłużnika nie jest właścicielem nieruchomości i kolejny problem gotowy.

                              celowo piszę o "właścicielach" wiedząc, że znacząca ilość problematycznych (górka cenowa + frank za 2 zł) kredytów hipotecznych była zaciągana przez małżeństwa - celem zwiększenia maksymalnie zdolności kredytowej.

                              plus:
                              1. jeżeli tylko jeden z małżonków jest właścicielem (i nie przysługuje mu prawo do lokalu socjalnego) - to naprawdę nie sądzę aby drugi został z dzieckiem/dziećmi w lokalu i mieszkał z nowym właścicielem/właścicielami (bądź osobami które nowi właściciele tam ulokują).
                              2. na licytacjach komorniczych nie kupują emerytki, które nie wiedzą jak się pozbyć (nie umieją się pozbyć) lokatora z mieszkania.


                              Hotel raczej nie spełnia kryterium "nadawać się do zamieszkania".
                              To jest Twoja interpretacja. Hotel jak najbardziej spełnia warunki tymczasowego pomieszczenia i do takich właśnie "hoteli" są eksmitowani (w dużych miastach) byli właściciele.


                              A tak na marginesie to za cholerę nie rozumiem stwierdzenia Hotele służą do innych celów.
                              Czy hotel służy do celów mieszkaniowych? Nie służy? To służy do jakich?
                              • Gość: Gbur Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 22:57
                                > 1. jeżeli tylko jeden z małżonków jest właścicielem (i nie przysługuje mu prawo
                                > do lokalu socjalnego) - to naprawdę nie sądzę aby drugi został z dzieckiem/dzi
                                > ećmi w lokalu i mieszkał z nowym właścicielem/właścicielami (bądź osobami które
                                > nowi właściciele tam ulokują).

                                Komornik nie przeprowadzi egzekucji do czasu rozwiązania problemu z dziećmi, więc nie za bardzo będzie możliwość kwaterowania kogoś.

                                > 2. na licytacjach komorniczych nie kupują emerytki, które nie wiedzą jak się po
                                > zbyć (nie umieją się pozbyć) lokatora z mieszkania.

                                Legalna droga jest żmudna i czasochłonna. Gdyby był tylko właściciel byłoby oczywiście łatwiej.

                                > To jest Twoja interpretacja. Hotel jak najbardziej spełnia warunki tymczasow
                                > ego pomieszczenia i do takich właśnie "hoteli" są eksmitowani (w dużych mia
                                > stach) byli właściciele.

                                A masz na to jakieś przykłady ? Oprócz oczywistych przypadków gdy właściciel się zgodził na takie rozwiązanie.

                                > Czy hotel służy do celów mieszkaniowych? Nie służy? To służy do jakich?

                                Standardowo do czasowych pobytów poza miejscem zamieszkania.
                                • nie-tak Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 23:07
                                  Bank tak czy tak ściągnie swoje pieniądze, przecież delikwent nie będzie całe życie bezrobotnym, a gdy będzie pracował na czarno upilnują go i pociągną go do spłaty długu.
                                  Już opisywałam pewne przypadki tu na forum, gdzie dłużnicy nabrali kredytów i zwiali za granice, parę lat trwało aż ich dopadli, wtedy z musieli kredyt spłacić z wielka nadbudówką.
                                  Bank ma czas gdyż procenty od długu w szaleńczym tempie rosną na tym bogacą się banki.

                                  _______________________________________________________________
            • hit.and.run Re: W pułapce drogiego franka. Wzrasta zadłużenie 13.07.11, 10:17

              > 2. Jesli kredytobiorcow z klopotami bedzie odpowiednio duzo to juz politycy "za
              > dbaja" o ich glosy za czyjes pieniadze - czytaj wprowadza program pomozmy rodzi
              > nom czy inny dowolnie debilnie nazwany.


              Jesli nasz tytanik o nazwie Polska bedzie nabieral wody w takim tempie jak dotychczas to raczej nie spodziewalbym sie pomocy dla przekredytowanych. Zeby dac trzeba miec.

              Tusk i jego ekipa domalowali strzalki do gory na burcie

              pl2011.eu/sites/default/files/prezydencja_logo.png
              i udaja ze jest wszystko ok.
    • hooligan1414 no to chwycili was za nabiał i zaczną ściskać... 13.07.11, 08:06
      duża część kredyciarzy jeszcze sobie nie zdaje z tego sprawy, że praktycznie została ubezwłasnowolniona, tak po prostu, bez żadnego wyroku sądowego. Z drugiej strony to fascynujące od strony psychologicznej: w jaki sposób ludzie, którzy mienią się być wykształconymi bez mrugnięcia okiem "kupili" słodkie piardy pastowanego misia z bankowego okienka o tym, że zawsze bedzie rosło i tylko do góry. No przecież historia nauczycielką życia pokazuje, że tak nie jest! jesli do tego zdać sobie sprawę, że ci ludzie mają prawo wyborcze jawi sie smutny obraz - małpy z brzytwą bądź staruszka chorego na Parkinsona z odbezpieczonym granatem w dłoniach. to sie musi skończyć płaczem...