Dodaj do ulubionych

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.11, 07:39
Ja jestem zarejestrowany na stronie kupfranki.pl. To duża grupa zakupowa z ponad 13tys. osób i ma oficjalny patronat Pawlaka, tylko instytucja niebankowa może mieć oferte fair play dla klientów, z resztą kupfranki już nie raz udowdniły że dbają o dobro kredytobiorców. Sam dzieki nim dostałem spory zwrot kasy od mojego banku.Bankom to ja nie ufam, nie raz kombinowały. Może teraz i promują tanie franki ale od początku lub za chwile konta u nich przypisane do kupna franków będą płatne lub wprowadzą jakieś inne opłaty, normalana reklama i koszenie nowych klientów bazujące na niezadowoleniu ludzi.
Obserwuj wątek
      • m.rafff Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 21.07.11, 11:54
        harrison_bergeron napisał:

        > Świetnie, ale przy racie rzedu 1500zł oszczednosci beda juz tylko na poziomie 5
        > 6 zł.
        > Chociaż i tak chyba warto pokombinować. Zawsze będzie na jakąś uczciwą whisky.

        Przelew na walutomat, kupno waluty i przelew do banku zajmuje jakieś 10 minut. Jeżeli jesteś w stanie zarobić w tym czasie więcej, to nie ma sensu.
    • Gość: Przemek Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.11, 09:41
      Od miesiąca zamiast latać jak od roku do kantoru zamieniam PLN na CHF siedząc przy kompie. Po prostu wystarczy skorzystać z usług kantoru w internecie. Działa podobnie jak FOREX, tylko jest prostszy i można zamieniać małe sumy. Kasa przelana do kantoru pojawia się na naszym kantorowym koncie, a my zamieniamy ją w dowolnym momencie (kurs zmienia się co 10 sek.). Potem kantor przelewa walutę na nasz z góry ustalony rachunek w banku, w moim przypadku rachunek kredytu w CHF. Całość trwa od kilku do 24h. Miodzio.
    • Gość: Damn Getin... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.11, 11:05
      Im więcej czytam o Getin, tym bardziej jestem przerażony "bezczelnością" tego banku.

      Mają najwyższe spready na CHF ze wszystkich banków (mocno wyróżniające się na tle konkurencji) a do tego za aneks do umowy chcą 0,8% kwoty kredytu...

      • Gość: Damn Re: Wziąć ślub z kredytem na całe życie i... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.11, 11:55
        Widać, że raczej nie dorobisz się wielkich pieniędzy (no chyba, że ktoś Ci je da albo je odziedziczysz), bo nie potrafisz dostrzec OGROMNYCH korzyści w prostych operacjach i szukać oszczędności w miejscach, gdzie pieniądze wyciekają (bardzo ważne przy planowaniu własnego budżetu, budżetu firmy, czy choćby budżetu państwa)

        Cechą ludzi bogatych, którzy samodzielnie dorobili się dużych kwot jest m.in. oszczędność i umiejętność dość sprawnego liczenia i kalkulowania.

        Ja uważam, że bardzo dobrze, że są rodziny, które oszczędzają właśnie 50-150 zł na każdej racie.

        Liczmy, że oszczędzają średnio 100 zl/mies.
        Po roku 1200 zł - nieźle!
        po 30 latach: 36000 zł

        Te 36000 zł starczy na dużo wacików...
        • hit.and.run Re: Wziąć ślub z kredytem na całe życie i... 21.07.11, 15:08
          Buheheheh

          i oto prawda objawiona frankowych golodupcow.

          Najpierw dac sie wydymac, kupujac na gorce nieruchomosc przewartosciowana dwukrotnie, na dodatek w okresie dolka cenowego waluty (tez dwukrotnie przewartosciowanej zlotoweczki w stosunku do CHF), oczywiscie wziac kredyt na 40 lat na 100% LTV czyli splacac to 2-3 krotnie, a na koniec podniecac sie ze ZAOSZCZEDZILO SIE 100 PLNow.

          Buahahahahaha

          Dlaczego glupis ? Bom biedny. Dlaczegos biedny? Bom glupi
    • placebo99 Do sprawy trzeba podejść kompleksowo. Da się żyć! 21.07.11, 12:06
      Cały czas pocieszam kredyciarzy frankowych, że tragedii nie ma. To, że frank wali w kosmos i rata wali w kosmos i z tego powodu kredyciarz wali sraczkę, to nie jest jeszcze tragedia. Da się z tym żyć ale trzeba stosować następujące środki zaradcze:
      1. Zaopatrzyć się z zapas papieru toaletowego - w kilka rakiet.
      2. Kupić kilka paczek pampersów.
      3. Zażywać węgiel medyczny.
      4. Ubezpieczyć sanitariaty od zniszczenia.
      5. Kupić wiadro i trzymać przy łóżku.
      6. Przeprowadzać badania kontrolne odbytnicy.
      7. Przewalutować kredyt na złotówki i wtedy jak vibor zacznie walić
      w kosmos stosować się do punktów od 1 do 6.

      3mam kciuki!
    • Gość: Autor Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.11, 12:40
      "Czy kupowanie euro w kantorze nam się opłaca? Oczywiście! Na każdej racie zarabiamy średnio 150 zł - mówi Michał."

      pan Michał to pewnie humanista, skoro marne oszczędności nazywa zarabianiem...
      czyli płaci 1k euro i zarabia 150zł, więc z każdą ratą jest bogatszy! :) super!
      pewnie za tak zarobione pieniądze kupi sobie nowy TV!

      co za debile ekonomiczni, od tego się właśnie zaczyna, zarabiają na wydawaniu kasy na kredyt... normalnie zawstydzili bankierów, co siedzą i kombinują w swoich bankach jak tu z jelonków wydusić kasę, a pan Marek z żoną rozwalił system i nie dość, że płaci to zarabia!
      • mocten Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 21.07.11, 14:00
        Gość portalu: Autor napisał(a):
        > pan Michał to pewnie humanista, skoro marne oszczędności nazywa zarabianiem...
        > czyli płaci 1k euro i zarabia 150zł, więc z każdą ratą jest bogatszy! :) super!
        > pewnie za tak zarobione pieniądze kupi sobie nowy TV!

        150 zł to prawie 4% z 1000Euro, (mój kredyt jest niżej oprocentowany), przez cały okres spłaty, niech będzie 25 lat, uzbiera się 45 000zł. Zakładając 15 minut na operację wychodzi zarobek 600zł na godzinę. Jeśli zarabiasz więcej , to gratuluje, jeśli nie to spieprzaj i nie przeszkadzaj dorosłym.
        • Gość: Autor Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.11, 14:33
          kolejny ekonomista, co myśli, że rozbił bank :)

          kolego, nic się nie uzbiera, nic się nie odłoży, po prostu Ci z portfela nie ubędzie tyle i o to całe halo...

          dobrze policzyłeś, ale te 150zł/4% i to jest ograniczanie kosztów a nie zarabianie!
          koleś ma ratę 4000zł i dzięki zakupom w kantorze może ją obniżyć do 3850zł - świetnie! też bym tak robił! ale nie gadałbym, że w tym momencie zarabiam 150zł! aby zarabiać musi kasy przybywać! a nie ubywać mniej niż wcześniej...

          cały mój wywód dotyczy tylko tego jak można manipulować słowem aby komuś coś wcisnąć,
          zamiast powiedzieć:

          kupujesz mieszkanie na kredyt, który będziesz spłacać przez lata, jak pokombinujesz to będziesz w stanie uzyskać niższą ratę niż jakbyś nie kombinował, choć tak czy siak zawsze będzie ona dla Ciebie kosztem i biznesu na tym całym zakupie na kredyt nie zrobisz...

          niektórzy sądzą, że:

          inwestuję w nieruchomość, finansuje je kredytem denominowanym, aktywnie planuję spłatę swoich zobowiązań, jestem elastyczny, dzięki swojej wiedzy i kupując franki w kantorze jestem w stanie dodatkowo zarobić 150zł miesięcznie co podnosi rentowność mojej inwestycji, bo po 30 latach zarobię 30 tys. złotych!

          prawda, że to drugie lepiej brzmi? tylko nie różni się niczym od tego pierwszego, a to pierwsze jest zgodne z prawdą i ekonomią...
            • hit.and.run Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 21.07.11, 15:16
              Gość portalu: Autor napisał(a):

              > nie dość, że kupił na kredyt to jeszcze przez czas jego spłacania zarobił 45 ty
              > s. złotych!
              >
              > teraz widzisz jakie to debilne stwierdzenie?



              ehehehe

              10/10.

              Teraz widac jak wielka sile razenia ma debilizm. Przenosi sie przez media jak grypa przez powietrze :))

            • Gość: mocten Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: 79.97.22.* 21.07.11, 15:28
              Autor napisał(a):
              > nie dość, że kupił na kredyt to jeszcze przez czas jego spłacania zarobił 45 ty
              > s. złotych!> > teraz widzisz jakie to debilne stwierdzenie?

              Nie za bardzo widzę. Można się czepiać słowa zarobił, ale z wykonanie kilku operacji bankowych pochłania czas i energię a przynosi zysk, a to właśnie nazywa się zarobkiem.
              To czy kredytobiorca umoczył kupując nieruchomość na górce cen i dołku waluty jest sprawą drugorzędną, równie dobrze mógłby zyskać biorąc kredyt w euro lub sprzedając Euro/PLN na forexie pod koniec 2009 roku (było coś koło 4.9zł/Euro).
              • Gość: Wiesiek Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.centertel.pl 22.07.11, 01:20
                > Nie za bardzo widzę. Można się czepiać słowa zarobił, ale z wykonanie kilku ope
                > racji bankowych pochłania czas i energię a przynosi zysk, a to właśnie nazywa
                > się zarobkiem.

                Twoj optymizm jest wzruszający. W jednym sklepie sa kufajki po 30 zlotych, a w drugim po 29. Kupując codziennie tysiąc kufajek w tym drugim, zarabiasz dzień w dzień tysiąc złotych. Podpowiem Ci, że wystarczy pogłówkować, a zarobisz na kufajkach codziennie dwa tysiące! Jestem pewien, ze wpadniesz na właściwe rozwiązanie :)
    • Gość: mama72 Konto Kantor Aliora to KANT !!!!!!! IP: *.toya.net.pl 21.07.11, 14:37
      Nic nie działa w Koncie Kantor Aliora zgodnie z ich ofertą. To loteria. Korzystałam i uważam, że jest to oszukańcza oferta. Nie da sie w praktyce skorzystać z tej oferty, ponieważ jest dostępna w określonych godzinach. A jak wiadomo klient nie ma wpływu kiedy bank zaksięguje wpłatę, a właśnie godzina księgowania ma znaczenie (bo oferta jest dostępna w określonych godzinach). Nigdy nie zaksięgowali wpłaty tak, żeby można było skorzystac z oferty. Przeliczają po swoim zwykłym kursie z dużym spredem. Za nic mają podpisaną umowę Konto Kantor. Nie uwzgledniają reklamacji. Nie polecam. To co napisane nie działa, a to czego nie ma w tej umowie i ofercie jest najistotniejsze.
    • sidian Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 21.07.11, 14:51
      A nie lepiej otworzyc sobie konto u jakiegokolwiek brokera Forexowego (z polskich jest np. TMS i XTB, z zagranicznych np. BlackHorse, MIG Bank [pisze tylko o tych, z ktorymi mam jakies doswiadczenia]), przelac sobie tam niewielka czesc kwoty kredytu i otworzyc przeciwna pozycje na poziomie, ktory nas interesuje? Dla przykladu chcemy splacac kredyt po kursie 3.20, wiec jak jest 3.20, to kupujemy franki (tyle, ile mamy kredytu) i trzymamy sobie pozycje. Jesli pozycja traci, to doplacamy do rachunku roznice z raty. Jesli zyskuje, to w druga strone. Jedyny koszt to swap (wiec polscy brokerzy raczej odpadaja, szczegolnie TMS :P), ale to groszowe sprawy w porownaniu do byczego kredytu. Jeez.
      • Gość: Autor Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.11, 15:15
        Już na początku błędnie zakładasz, że kredytobiorcy mają kasę. W ich rozumowaniu kredyt się bierze wtedy gdy się nie ma kasy i nie stać nas na coś. Wtedy bank wychodzi z pomocną ręką i daje nam kasę na coś na co nas nie stać.

        Przeciętny kredytobiorca wziął kredyt bo nijak nie miał kasy na mieszkanie, wynajem, czy cokolwiek innego co by mu dało dach nad głową. Patrzył tylko na ratę miesięczną i dlatego wziął kredyt denominowany we frankach bo w PLN mu rozwalał cały budżet. Nie rozumiał i dalej nie rozumie dlaczego kredyty w PLN są droższe od CHF i dlaczego jednak niektórzy biorą w PLN - w ich mniemaniu to debile ekonomiczni, ewentualnie biedacy, którzy nie mają zdolności kredytowej na kredyt w CHF. To co zaproponowałeś to dla nich czarna magia z nutą hazardu (jak cały Fx), który polega na oszukiwaniu innych, bo to spekulacja kursem i przez to oni muszą płacić wyższe raty.
        • mocten Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 21.07.11, 15:58
          Gość portalu: Autor napisał(a):
          Przeciętny kredytobiorca wziął kredyt bo nijak nie miał kasy na mieszkanie, wyn
          > ajem, czy cokolwiek innego co by mu dało dach nad głową. Patrzył tylko na ratę
          > miesięczną i dlatego wziął kredyt denominowany we frankach bo w PLN mu rozwalał
          > cały budżet. Nie rozumiał i dalej nie rozumie dlaczego kredyty w PLN są droższ
          > e od CHF i dlaczego jednak niektórzy biorą w PLN - w ich mniemaniu to debile ek
          > onomiczni, ewentualnie biedacy, którzy nie mają zdolności kredytowej na kredyt
          > w CHF. To co zaproponowałeś to dla nich czarna magia z nutą hazardu (jak cały F
          > x), który polega na oszukiwaniu innych, bo to spekulacja kursem i przez to oni
          > muszą płacić wyższe raty.

          To że kurs CHF jest tak wysoki jest chore i nienormalne (niejeden świetnie wykształcony ekonomista się na tym przejechał) i nie łudź się że tak będzie wiecznie.
          Wystarczy spojrzeć na kursy Euro/PLN lub GPB/PLN przez ostatnich kilka lat i uświadomić sobie że przeciętny kredyt trwa 30 lat.
          To że przez jakis czas płacą więcej (może przez 3lata , a może 8 lat) nie znaczy że w ostatecznym rozrachunku wyjdą na tym gorzej niż na kredycie złotówkowym.
          Druga sprawa to to, na co ten kredyt został przeznaczony, uważam że po 2006 roku kupno mieszkania to delikatnie mówiąc nie najlepsza inwestycja i będzie jeszcze gorzej.
    • Gość: Reiffeisen bank Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 16:47
      Dziś zostałam skutecznie dziś zniechęconą do korzystania z usług Reiffeisen banku. W związku z faktem, że spłacam konto we frankach oraz po publikacji w Gazecie Wyborczej informacji o platformie R-Dealer, pełna dobrych chęci zadzwoniłam dziś na infolinię Reiffeisena, aby dowiedzieć się, jak ta usługa działa. Dowiedziałam się, że aby z niej skorzystać, muszę mieć konto w tym banku (optymalnie z comiesięcznymi wpływami ponad 8 tys zł gwarantującymi bezpłatne prowadzenie rachunku). Przed ewentualnym przeniesieniem mojego konta do tego banku chciałam się jednak (naiwnie zapewne) dowiedzieć, czy w mojej sytuacji jest w ogóle sens robienia tego. Ułatwiłoby mi to np. porównanie kursu franka na dzień dzisiejszy w banku, gdzie go aktualnie kupuję, z kursem CHF na tej platformie R-Dealer.
      Na stronie Reiffeisena nie ma jednak aktualnego kursu sprzedaży CHF. Na infolinii Pan Konsultant powiedział mi, że on też nie może mi podać tego kursu, ale abym poszła do któregoś z ich oddziałów, gdzie będę się mogła dowiedzieć. Udałam się więc do najbliższego oddziału w Wwie przy Al. Niepodległości 69, gdzie rozmawiałam z dwoma paniami obsługującymi klientów, które powiedziały mi, że aby dowiedzieć się, jaki jest kurs CHF, muszę mieć konto. Chciałam więc założyć konto, ale Panie uświadomiły mi, że i tak od razu nie będę mogła uzyskać informacji, o którą mi chodzi, bo musi upłynąć jakiś czas między założeniem konta, a możliwością korzystania z niego.
      Chciałabym się więc dowiedzieć, na jakiej podstawie potencjalny nowy klient ma się dowiedzieć, czy warto przenosić konto do Reiffeisen Bank? Jak na razie wygląda to na zamknięte koło beznadziei.
    • polololo.ltd Przestańcie się nad nimi użalać! 24.12.12, 09:18
      Wziął ktoś kredyt nominowany w innej walucie niż złotówka? Wziął też na siebie ryzyko różnic kursów! Suma summarum i tak ich koszty są niższe niż tych co mają kredyty złotowe. Dlaczego nad nimi nikt się nie użala?! Prostym rozwiązaniem byłoby przystąpienie Polski do strefy € i przewalutowanie wszystkich udzielonych kredytów. Wreszcie "złotówkowcy" płaciliby normalne odsetki, a "walutowcy" nie baliby się wahań kursów. Same zalety. Tylko problem jeden: nikt nas w tej strefie € już nie chce nawet gdyby 100% Narodu polskiego się nagle ocknęło i wyraziło wolę szybkiego przystąpienia. Czas minął! Zdążyli tylko jeszcze Słowacy i Estończycy. Jakoś tam nikt nie narzeka na kredyty. Ale Polak zawsze mądry po szkodzie... żal.pl
    • aicha2583 Re: Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym 10.06.13, 19:34
      Kredyt walutowy ma to do siebie, że nie zawsze się opłaca ponieważ kurs waluty się zmienia, może więc wpłynąć na wysokość odsetek, niekoniecznie pozytywnie. Wiele porad znalazłam na stronie forum.gazeta.pl/forum/s,24,33180286,144327478.html?rep=1. Polecam także i tobie :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka