Zdarzyła ci się stłuczka? Co dalej?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.11, 16:36
"Jeśli auto sprawcy nie miało ważnej polisy OC, można zgłosić się do dowolnej firmy ubezpieczeniowej. Odszkodowanie wypłaci wtedy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny."

Ale tylko wtedy jeśli dojdzie do szkody na osobie..? Jeśli uszkodzony został tylko pojazd (szkoda w mieniu) UFG nie wypłaci odszkodowania?
    • andrzejto1 Re: Zdarzyła ci się stłuczka? Co dalej? 30.10.11, 17:29
      Wypłaci.
      Poza tym pan "Redachtor" powinien zaznaczyć, że 3 lata to jest na zgłoszenie szkód osobowych. Na szkodę majątkową jest 7 dni.
      Ale to taka drobna szczegóła...
      • watersnakes2 Re: Zdarzyła ci się stłuczka? Co dalej? 30.10.11, 17:55
        > Poza tym pan "Redachtor" powinien zaznaczyć, że 3 lata to jest na zgłoszenie sz
        > kód osobowych.

        10 lat.

        > Na szkodę majątkową jest 7 dni.

        Z AC. Ale czesto ubezpieczyciel nie dyskutuje gdy sie takie szkody zglasza po miesiacu, pod warunkiem, ze sie odpowiednio wyjasni spoznienie.
        z OC - do 3 lat.

        > Ale to taka drobna szczegóła...

        Ale i tak nie potrafiles udzielic rzetelnej odpowiedzi, nawet w przypadku tak blahej sprawy...
      • je-basia coś mi się niez gadza 30.10.11, 18:09
        z natury - jako baba - tępą bądąc : nie rozumiem Twojego wpisu:
        co ma alfa do tego wszystkiego? Ani to nie jest szczególne auto. animagiczne, ani dobre, ani złe, po prostu włoski produkt. ani szczególnie wygodne, ani ciche, ani oszczędne, ani szybkie, ani ładne (rzecz gustu) - nic szczególnego. Odobom zachwyconym produktami z firmy fiat polecam zmianę paska klinowego na rozrządzie po 80 tys km (obowiązkowo). co się wiąże z demonayżem całego silnika i naturalnie odpowiednimi kosztami. Jako szczęśliwie była posiadaczka sportowej alfy cabrio - wiem cos o tym. Zaniedbanie wymiany tegoż paska grozi zniszczeniem silnika w przypadku jego zerwania. Zawory - tłoki i takie tam cuda. Porąbią się nawzajem. Bo wysokie sprężanie i mało miejsca między tłokiem a otwartym zaworem....dziąkuję za taką technologię.
        ale dużo wiąksze zainteresowanie wzbudziła we mnie twoja P.T. Opinia na temat filozofii.
        Czy Ta jesteś pewnym o czym Ty wogóle dajesz głos? I skąd się wzięła taka miażdząca opinia. To musi mieć jakiś powód. Przyczynę. Wartość. Normę. to jest absoltnie fascynujące.
        Proszą o szczegóły - dlaczego filozofia - jako gatunek - jest dla Ciebie tak mało wartościową?
        To jest niezwykle pasjonujące. a może myślimy o różnych filozofiach?
        Proszę?
    • Gość: je-basia zachowaj rozsądek IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.11, 17:50
      Przestańcie nakręcać. Blacha jest po to aby chronić środek auta i lakier jest po to, aby chronić blachę. Nic więcej. Jak ludzka skóra. Nie można z byle skaleczeniem biegać po doktorach i nie należy z byle rysą na lakierze, albo wgięciem na błotniku biegać po warsztatach i po insiurach. Ja wiem, że to co piszę, to jest niekoszerne, bo insiury i przez to całą gospodARKę nakręcają, ale to pieszczenie auta jest bzdurę. Pan pułkownik z sąsiedztwa - jak ptak nasrał - to rąkawem od munduru dach od syrenki czyścił. Takie było poważanie munduru w 1968 roku i bałwochwalstwo samochodu.
      Ale dziś?
      Auto jest do jechania, a nie do głaskania i nie do oglądania. Do oglądania są piękne panienki.. etc... a nie lakierowane blachy. To jest wstrętna manipulacja. Chodzi tylko o to, aby się dobrać do portfela użytkownika. A tak naprawdę, to nikogo nie interesuje jakie auto i jaki kolor. Ma być ciche, wygodne i bezusterkowe. A czy ma rysy na lakierze... prawda: Skóra się zagoi - a rysę na lakierze trzeba do lakiernika. Ale czy naprawdę trzeba...?
      W kraju gdzie żyję i mieszkam, wiąkszość i tak ma to w... tyłku. Tu nawet nikt nie wysiądzie z auta, gdy na skrzyżowaniu trochą się zagapią i pukną poprzednika w zderzak. Albo, aby go popędzić gdy przyśnie.
      • Gość: gość Re: zachowaj rozsądek IP: *.ghnet.pl 30.10.11, 18:28
        a w jakim kraju mieszkasz? :) jeśli wolno spytać?
        • je-basia odległości 30.10.11, 18:44
          Kraju? żyję i mieszkam w Australii, a na dotarcie do pracy używam awionetki. I ona, ta awionetka ma dużo bardzo świec, których nie wymieniam i nie ma paska rozrządu... ale od tego zależy moja skóra...dlatego sama to sprawdzam... bo to tylko jeden motorek
    • brown-szesze Wycena szkody 30.10.11, 18:33
      Miałem stłuczkę z nieswojej winy. Ubezpieczyciel sprawcy wypłacił mi odszkodowanie na konto, tyle że nie dostałem żadnej wyceny-nie wiem czy wszystko zostało prawidłowo wliczone. Czy ubezpieczyciel ma obowiązek przekazać mi taką wycenę? Jak go do tego zmusić?
      • watersnakes2 Re: Wycena szkody 30.10.11, 21:55
        > Czy ubezpieczyciel ma obowiązek przekazać mi taką wycenę?

        Oczywiscie.
        Fakt, ze takiej wyceny nie otrzymales, nie musi wynikac ze zlej woli ubezpieczyciela, byc moze nie podales swojego adresu mail podczas zgloszenia szkody, badz ogledzin rzeczoznawcy, i otrzymasz ja droga koerespondencyjna wraz z decyzja platnicza.
        Zawsze mozesz zatelefonowac na infolinie ubezpieczyciela i poprosic o przeslanie wyceny na maila, w zaleznosci od procedur otrzymasz wycene od konsultanta jeszcze w trakcie rozmowy, badz od likwidatora szkody (osoby ktora sie wdanym towarzystwie Twoja szkoda zajmowala) w terminie do dwoch dni roboczych.
      • bigmastiff Re: Wycena szkody 31.10.11, 15:52
        brown-szesze napisała:

        > Miałem stłuczkę z nieswojej winy. Ubezpieczyciel sprawcy wypłacił mi odszkodowa
        > nie na konto, tyle że nie dostałem żadnej wyceny-nie wiem czy wszystko zostało
        > prawidłowo wliczone. Czy ubezpieczyciel ma obowiązek przekazać mi taką wycenę?
        > Jak go do tego zmusić?

        Tak ubezpieczyciel ma ci ją obowiązek dostarczyć
    • diabelskipomiot Zdarzyła ci się stłuczka? Co dalej? 17.11.11, 20:36
      agent z Generali wspominał, że teraz będzie można sprawdzać oc innych przez net, co znacznie przyspieszy procedury w niektórych wątpliwych przypadkach...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja