Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 02:30
nabici w butelkę... znajomy czekał 3 lata , doczekał się pieniędzy na zakup
samochodu ale i ile było w tym jego pracy, uporu i zaangażowania to już jego
sprawa. W każdym bądź razie facet był sfrustrowany i poważnie ziirytowany.
Nad tego rodzaju działalnością winien być sprawowany większy nadzór ale Polak
mądry po szkodzie... chcemy być drugą Argentyną to przyjmujmy wzystkie
nowinki bezkrytycznie, bo system argentyński złym z założenia nie jest ale
ale w warunkach polskiej gospodarki pozbawionej wypracowanej etyki biznesu
jest szodliwy dlatego winien być jego zasięg ograniczony
    • Gość: bogdan Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.ipt.aol.com 02.06.04, 04:01
      Pierwszy Polski Program Budowlany. Raty zero procent! - znam ich , sa z
      DĘBICY i RZESZOWA , mlodzi chosztaplerzy , zrobili ok 2 mln na glowe i sie
      smieja!!! ps . czy ktos wie czy ponisle odpowiedzialnosc za to ?? zwlaszcza
      prazes p. BEREZOWSKI??
    • Gość: GStr System argentyński jest OK IP: *.polkomtel.com.pl 02.06.04, 08:38
      ...nie OK jest tylko to, że ludzie nie mają świadomości w co wchodzą.

      Rzecz dotyczy nie tylko systemu argentyńskiego, ale również innych umów, np.
      umów ubezpieczenia (w szczególności auto-casco, słabo uregulowanego przez
      Państwo).

      Zazwyczaj człowiekowi agent/przedstwiciel/pracownik przedstawia wzorzec umowy
      upewniając, że to jest to czego klient oczekuje. Klient przekonany o "prawości"
      swojego kontrahenta zbyt naiwnie podchodzi do przedstawionej Umowy, nie
      wnikając w szczegóły których nie potrafi zrozumieć "ad hoc".

      Rozwiązaniem wydaje się być uregulowanie prawne nie dopuszczające do stosowania
      wzorców umowy które nie są poprawnie rozumiane (ze wszystkimi aspektami) przez
      np. 95% społeczeństwa.

      Sprawdzić to jest prosto: odpowiednia instytucja powinna przeprowadzać "test"
      umowy na grupie 1000 osób (przekrojowo przez wszystkie zainteresowane grupy
      społeczne). Potem ankieta - jak zrozumiałeś to, jak zrozumiałeś tamto. Jeśli
      ponad 50 odpowiedzi nie będzie poprawnych (5%) to wzorzec nie zostaje
      dopuszczony do stosowania a autor wzorca ponosi koszty przeprowadzenia testu.

      Zawsze zostaje 5%... ale to już pewna granica "inteligencji" społeczeństwa i
      obawiam się, że tego już się nie da przekroczyć.
      • Gość: MaX Re: System argentyński jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:06
        Aleś namieszał kolego. To że w Polsce jest wtórny analfabetyzm, to nie powinno
        się go takimi testami pogłębiać. Nie wrzucaj do jednego worka każdego typu
        umowy. I nie wmówisz mi,że system argentyński jest OK. To, że większość ludzi
        ufa bezgranicznie pierwszemu lepszemu przedstawicielowi wynika z braku
        samokrytycyzmu i przyzwyczajenia, że firma zrobi prezent i uszyje strój na miarę
        bez udziału drugiej strony, a jak będzie źle skorojony to państwo pomoże. FIGĘ Z
        MAKIEM.
        Ludzie czytajcie umowy tyle razy aż je zrozumiecie. Nie rozumiesz? PYTAJ do
        skutku. Przed podjęciem decyzji popytaj znajomych.nIE MUSISZ OD RAZU NIC
        PODPISYWAĆ!!! KAŻDA FIRMA TYLKO CZEKA NA TAKICH SZYBKICH I ŁATWYCH.
        • Gość: GStr Re: System argentyński jest OK IP: *.polkomtel.com.pl 02.06.04, 16:30
          Niestety nie zgodzę się z Tobą.

          To, że jesteś przekonany, że rozumiesz umowę nie znaczy,
          że rozumiesz ją dobrze. I zaufaj mi, że nie sposób dobrze
          zrozumieć większości umów oferowanych przez ubezpieczycieli,
          operatorów telekomunikacyjnych itp.

          Prawda jest też taka, że dużo uregulowań znajduje się
          zazwyczaj poza daną umową, w najlepszym przypadku w Kodeksie
          Cywilnym.

          Wracając do sprawy - wydaje mi się, że istotnym jest sprawdzenie,
          czy dana umowa jest dobrze rozumiana. I to przez przeważającą
          większość społeczeństwa mającą prawo do jej zawarcia (podałem 95%).

          Uwierz mi, że już posługując się definicjami "warunku" z K.C. można
          naprawdę dużo zagmatwać w umowie.

          Wiem, że nie sposób zweryfikować wszystkie umowy. Natomiast umowy
          które są proponowane klientom bez możliwości negocjacji (tzn. z pozycji
          siły) powinny być weryfikowane i utrzymuję, że jedynie przez mój sposób.
          • Gość: OBSERWATOR Ten system jest oszukańczy bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 08:11
            Zakłada zbiórkę pieniędzy od grupy osób na kredyt dla kogoś...
            Jeżeli w grupie jest sto osób i każda wpłaca po 3 tys, to ile osób może
            otrzymać kredyt w wys np 100 tys? Oprocentowanie kredytu jest na trzy procent.
            Po jakim czasie można zarobić na to aby każdy miał swoje 100 tys?
            odpowiedź brzmi - nigdy. Dlatego w tym systemie tylko kilka osób moż wygrać -
            reszta zawsze zostanie oszukana. W tym systemie ważne jest aby być pierwszym w
            kolejce. Ile osób może być pierwszymi. Tylko jedna. Dlatego tyle tych funduszy
            się tworzy i każdy z cwaniaków chce założyć własną grupę naiwniaków, od których
            wyciągnie pieniądze. Niech nikt nie mówi o umowach, które należy czytać...
            Owszem należy ale czytać umowy i to ze wszyskimi. Ale w każdej instytucji
            realizacja umowy następuje natychmiast - nie po dwóch latach, pięciu latach czy
            wogole nigdy. A że są naiwni - tak to jest. Okazja czyni złodzieja.
            Pamiętajmy, że wśród Polaków jest bardzo duży odsetek złodziei, którzy bez
            skrupułów będą wykorzystywać naiwność ludzką. Na każdym szczeblu. Od targowiska
            na bazarze po najwyższe władze na Wiejskiej. Czeka nas jeszcze wiele ciężkich
            lat. Niestety.
      • blasphemy O slodka naiwnosci 02.06.04, 15:43
        Gość portalu: GStr napisał(a):

        Masz absolutna racje w tym ze ludzie nie wiedza co podpisuja, ale...

        > Rozwiązaniem wydaje się być uregulowanie prawne nie dopuszczające do
        stosowania
        >
        > wzorców umowy które nie są poprawnie rozumiane (ze wszystkimi aspektami)
        przez
        > np. 95% społeczeństwa.
        >
        > Sprawdzić to jest prosto: odpowiednia instytucja powinna przeprowadzać "test"
        > umowy na grupie 1000 osób (przekrojowo przez wszystkie zainteresowane grupy
        > społeczne). Potem ankieta - jak zrozumiałeś to, jak zrozumiałeś tamto. Jeśli
        > ponad 50 odpowiedzi nie będzie poprawnych (5%) to wzorzec nie zostaje
        > dopuszczony do stosowania a autor wzorca ponosi koszty przeprowadzenia testu.
        >
        > Zawsze zostaje 5%... ale to już pewna granica "inteligencji" społeczeństwa i
        > obawiam się, że tego już się nie da przekroczyć.

        .. ale powyzsze to chyba mrzonki. 1000 osob ktore ma decydowac o prawie
        obawiazujacym 38mln?

        Niestety, wg mnie wyjscia sa dwa
        - dyktatura. ktos kto wezmie za morde i albo totalnie spierdoli sprawe (Hitler,
        Stalin, Hussain) albo troche poprawi sytuacje (Pilsudski - nie ma odpowiednika
        dzis)
        - demokracja. Ludzie musza wiedziec na co glosuja. Ich prowodyr (Miller,
        Lepper) spierdoli sprawe - won. Mazowiecki czy Bielecki, co by nie mowic,
        pchneli Polske w inna strone. Nie zawahalbym sie na nich glosowac dzis.
        • Gość: GStr Re: O slodka naiwnosci IP: *.polkomtel.com.pl 02.06.04, 16:32
          Zdaje się, że czterystu kilku już decyduje o losach milionów :)

          I powiem szczerze, że grupa 1000 osób losowo wybranych cross-society
          z warunkiem 95% byłaby naprawdę dobrym testem.
    • Gość: grarza Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:37
      jak to mówią: GŁUPICH NIE SIEJĄ...
    • toja3003 ci naiwni klienci sa winni: wlasnej glupoty 02.06.04, 10:50
      • Gość: GStr Re: ci naiwni klienci sa winni: wlasnej glupoty IP: *.polkomtel.com.pl 02.06.04, 13:10
        No nie do końca.... Zawsze będą głupsi i mądrzejsi.
        I zazwyczaj Ci mądrzejsi będą wykorzystywali tych głupszych.
        Prawo powinno w ograniczonym zakresie to uniemożliwiać a
        przynajmniej dać szansę głupszym podejmować świadome decyzje.
        • toja3003 zgadza sie 03.06.04, 16:00
          dlatego proponuje tym "glupszym"
          dac stempel do dowodu osobistego,
          i zeby mogli zawierac umowy
          tylko w scpecjalnej czytelni
          gdzei pod nadzorem pracownika
          udowodnia, ze w 100% przeczytali
          umowe i ze wszytsko
          rozumieja.

          Jako zaliczajacy sie do "madrzejszych"
          wnioskuje dla mnie o inny stempel
          upowazniajacy mnie do normalnego
          zawierania umow kiedy chce.
    • usenetposts Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? 02.06.04, 11:13
      Szczerze mowiac, nie mam zbyt wielkiego wspolczucia dla tych ktorzy tak latwo
      sie daja nabrac. Ze program brzmialo jakos podobnie do PBK czy do BGK, czy cos
      jest po-prostu dowodem o braku zdrowego rozumu tych ludzi.

      Powinni byc o tym artykule w gazetach, zeby ludzie mogli by latwo dowiedziec
      sie o tym, ale dla ludzi ktorzy sa ignorantami i tak chca zostac, to je zyczy
      kredytodawcom 'darz bor!' na nich. To socjalny darwinizm.

      Istnieja ludzie, ktorzy gotowi sa bezkrytycznie podpisac wszystko co lezy przed
      nimi. Reszta z nas musi tylko zdecydowac, jak bedziemy dzielic miedzy nami ich
      marny majatek.
    • Gość: Q Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 02.06.04, 11:14
      Ręce opadają, ludzie naprawdę sądzą, że to takie łatwe, proste i przyjemne ???
      Biorą pieniądze na wysoki procent, nie czytają umów, wchodzą w "argentynę"... I
      ta naiwna wiara, że można szybko być bogatym lub mieć cos za pół darmo... A
      potem frustracje...
    • Gość: ewik Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 12:54
      Jeżeli już wiadomo,które to firmy są nieuczciwe,to dlaczego jeszcze
      istnieją ,gdzie kontrole,pisze się oficjalnie o ich nieuczciwej działalności a
      nie pozamyka sie ich ,powinni siedzieć na miejscu tego zdesperowanego
      człowieka ,to on jest ofiarą,trudno muówic o naiwnosci ludzkiej ,jezeli
      sytuacja zmusza do szybkiego działania , nie zawsze jest sie w stanie myśleć
      logicznie,współczuję panu Markowi..
    • Gość: kinga Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 14:08
      Biur kredytowych które działają w sposób nielegalny bądź legalny, ale nie
      przestrzegający reguł narzuconych przez bank jest wiele. Nawet jeśli
      współpracują z jakimś bankiem to i tak wykorzystując naiwność i niewiedzę
      klientów, każą płacić sobie za wszystkie czynności nawet pobierają opłaty za
      znaczki skarbowe, których do umów nie potrzeba.
      Klienci nieświadomi tego, bo skąd o tym mają wiedzieć - płacą.
      W tym kraju brakuje etyki nie tylko w biznesie ale w życiu codziennym wogóle.
      Co może zrobić przeciętny Kowalski, który zostanie oszukany ?
      Czy samemu wymierzać sprawiedliwość / a potem być skazanym/ czy szukać pomocy
      na policji? / która i tak niewiele pomoże bądź wcale/.
      • Gość: MaKra Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: 213.209.109.* 02.06.04, 15:46
        Moje zdanie o "systemie argentynskim": absolutnie niedopuszczalny i niezgodny z
        prawem, rowniez w innych krajach o dluzszych doswiadczeniach wolnego rynku.
        Tylko: do wolnosci nalezy rowniez swiadomosc, ze oszustwo trzeba (niestety)
        samemu udowodnic a najlepiej nie zostac jego ofiara. Potencjalna ofiara jest
        sie juz w tym momencie, jezeli pod naciskiem sytuacji traci sie glowe i
        podpisuje byle co. Nieuzasadnioy wstyd przed ujawnieniem, ze czego s sie nie
        rozumie, nawet po wielokrotnych zapytaniach, prowadzi do tego, ze ludzie czesto
        zaczynaja watpic w stosunku do wlasnego rozsadku niz w stosunku do osoby
        sprzedajacej im "produkt". Jezeli ktos mi chce sprzedac "produkt" to musi sie
        starac o to, zebym go zrozumial, w koncu moge zrezygnowac z produktu. Moje
        prawa jako potencjalny kupiec nie sa zalezne od tego, czy mam chwilowe
        trudnosci czy nie. Ale szczerze mowiac zal mi ludzi, ktorzy sami musza walczyc
        o zrozumienie skomplikowanych tekstow, bo nie moga sobie pozwolic na
        kwalifikowane porady. W Niemczech np. istnieja prywatne instytucje akredytowane
        przez panstwo, instytucje zaufania (np. kosciol, duze zwiazki zawodowe, pewne
        partie polityczne i prywatne stowarzyszenia o ktorych wiadomo, ze ich interesy
        nie sa zgodne z interesami sprzedawcow "produktow"), ktore za nie zbyt wysoka
        oplata pomagaja podjac wlasciwa decyzje, najczesciej negatywna.
        • Gość: asdasd Zabronic IP: *.sympatico.ca 02.06.04, 17:24
          O ile wiem system argentyjski jest nielegalny w pastwach demokracji zachodniej
          z wieloletnia gospodarka rynkowa i jedynie funkcjonuje w krajach trzeciego
          swiata.

          System argentyjski jest zagrozeniem dla kazdej gospodarki. Pare lat
          temu "argentynka" byla przyczyna rozrochow spolecznych w Albani.

          Ciagle sie dziwie, iz w Polsce "argentynka" w takiej postaci, jaka jest
          opisywana w gazecie, gdize klient jest ewidentnie oszukiwany przez sprzedawce,
          jest legalna.

          W USA, gdyby nawet bylo cos takiego legalnego, zadlugo by nie przetrwalo, gdyz
          taka umowa, napewno by nie znalazla zrozumienia w sadzie wsrod srednio kumatych
          przysieglych.

          Umowa w kazdym szanujacym sie kraju nie jest wiecej warta, niz papier na ktorym
          zostala podpisana, jesli nie zostala zawarta w dobrej woli obu stron.


          • Gość: TadeuszLuzny Re: Bioenergoterapeuta IP: 67.70.228.* 04.06.04, 18:58
            Jak to Bioenergoterapeuta i nie byl w stanie wyleczyc wlasnej zony??? Trafil
            oszust na lepszego oszusta i tyle. Wcale panu Markowi nie wspolczuje. Glupszych
            od siebie tez udawal, ze leczy i bral pieniadze ale teraz trafil na
            sprytniejszego ot co.
            Heil Lepper!
    • Gość: Joanna Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.dialup.mindspring.com 09.06.04, 19:36
      W Stanach jest powiedzenie, w wolnym tłumaczeniu brzmi: jeżeli coś wydaje się
      zbyt dobre/łatwe by było prawdziwe, to ma pewno NIE jest prawdziwe. Polacy w
      Polsce(choć nie tylko!)uczą się tej twardej prawdy wolnego kapitalizmu!
      Zdrowy rozsądek może uchronić przed wieloma błędami.
    • Gość: Scyzorro Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.acn.pl 12.06.04, 06:05
      Według mnie, kilkadziesiąt procent populacji to debile. Do dziś są chętni do
      gry w trzy lusterka (stadion X- lecia, okolice dworca PKS). O czym tu mówić.
    • Gość: is Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 13:20
      Ja uczestniczę w systemie fiatowskim - AUTOTAK od 2000 roku. Czekałem na
      samochód nieco ponad dwa lata ale byłem na to przygotowany. Miła pani z którą
      podpisywałem umowę nie obiecywała mi gruszek na wierzbie - powiedziała że mój
      czas oczekiwania na samochód będzie zależał od szczęścia w losowaniu i od
      solidności członków grupy. Jeżdżę tym samochodem od niecałych dwóch lat i
      jeszcze 1.5 roku będę go spłacał. Raty wynoszą 650 złotych przez 72 miesiące,
      jakbym wziął zwykły kredyt komercyjny 72 raty wynosiłyby około 800 złotych - to
      sprawdziłem przed zapisaniem się do AUTOTAK. Zdecydowałem się na AUTOTAK bo
      mogłem poczekać - samochód nie był mi potrzebny natychmiast. Gdybym potrzebował
      go natychmiast to pewnie na AUTOTAK bym się nie zdecydował. Nie zawiodłem się
      na systemie argentyńskim w tym przypadku - znałem korzyści, znałem też
      zagrożenia. Ja osobiście nie mam zastrzeżeń.
      • Gość: is Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 13:25
        Jakby komuś się nie zgadzały rachunki: system ruszył w styczniu 2000, samochód
        przyznano mi w lutym 2002 - umowa była na wersję podstawową samochodu. Nie
        chciałem podstawowej i zamówiłem najbogatszą - z tego powodu na odbiór musiałem
        poczekać do lipca 2002.
    • Gość: tyr Re: Jak się ustrzec przed systemem argentyńskim? IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 18.06.04, 16:20
      Czy firma węgirska KARION może nadal działać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja