Gość: zmęczony_Getininem
IP: *.dclient.hispeed.ch
07.02.12, 19:16
Jestem klientem Getin Banku (dalej: GB) z okazji zaciągnięcia kredytu w DomBanku - dla tych co nie wiedzą wyjaśniam, iż GB przejął kilka lat temu DB. Poza comiesięczną spłatą rat miałem z GB dużo do czynienia, gdyż w tzw. międzyczasie zmieniałem walutę spłaty, adres zameldowania, przedmiot zabezpieczenia kredytu oraz odwiedzałem oddziały banku reklamując błędne decyzje, napisałem kilkanaście skarg i kilkanaście razy dzwoniłem z reklamacjami...
Dlatego, sądzę, mam pewne prawa aby ocenić ten NIBY-BANK, a że byłem już klientem kilku innych banków, to sądzę, iż GETIN BANK JEST NAJGORSZYM BANKIEM W POLSCE.
Oto ostatnie przykłady z życia wzięte:
- GB notorycznie nie odpowiada na skargi i reklamacje. Gdy już odpowie to mało konkretnie. Nie daje także możliwości bezpośredniego wyjaśnienia wynikłego z niekonkretnej odpowiedzi nieporozumienia, gdyż kontakt z infolinią - nawet po zalogowaniu na swoje konto - polega jedynie na wysłuchaniu problemu, bez zarejestrowania skargi i uwag. Należy dokonać tego pisemnie, a odpowiedzi ponownie nie można się doczekać, a jak już - to znowu mało konkretnie. I tak w kółko - znowu telefon, pismo, brak odpowiedzi, niekonkretna odpowiedź itp... Załatwienie sprawy w tym banku trwa więc kilka miesięcy.
- GB nie odróżnia adresu zameldowania od korespondencyjnego - zakładając lokatę (ostatnio reklamowaną startową), we wniosku pyta o "adres", nie konkretyzując jaki. Po założeniu konta, w opcjach personalnych widnieje zapis "adres korespondencyjny". I dobrze, bo każdy w przypadku nieskonkretyzowania zapytania o adres podaje korespondencyjny, gdyż spodziewa się jakiejś korespondencji z banku. Ale tutaj pojawia się problem, ponieważ sprawdzając z jakiego konta dokonano przelewu zasilającego lokaty, bank wymaga aby adres nadawcy zgadzał się z adresem zarejestrowanym w GB. A w innym banku, w danych właściciela konta podano w przelewie adres zameldowania, bo adres do korespondencji jest jedynie dodatkowym - do wiedzy banku. GB odesłał więc pieniążki z powrotem. I... zaczęło się to co w pkt. powyżej: wysłanie zapytania, brak odpowiedzi, telefon, nie można dogadać się z infolinią, bo tam nie identyfikują problemu, nie odróżniając znaczenia obydwu adresów...
- następne przykłady - za jakiś czas, jak spadnie mi ciśnienie.