Nowa ustawa nie ochroni klientów deweloperów?

11.02.12, 07:21
'Dyrektor generalny PZFD Jacek Bielecki przekonuje, że nie da się budować mieszkań z aptekarską dokładnością. Proponuje więc wpisanie do ustawy jakiejś "tolerancji w powierzchni mieszkań".'-zawsze mozna w umowie podawac wartosc powierzchni zanizona w stosunku do przewidywanej o margines bledu i po problemie.
    • mocten Nowa ustawa nie ochroni klientów deweloperów? 11.02.12, 09:30
      "jeśli po jego wybudowaniu okaże się, że powierzchnia różni się od zadeklarowanej przez dewelopera w umowie przedwstępnej"

      Z tego powyżej wynika, że jak będzie większa to też można zrezygnować.
    • Gość: refleksja Nowa ustawa nie ochroni klientów deweloperów? IP: *.adsl.alicedsl.de 11.02.12, 10:18
      Dlaczego niby ta nowa ustawa mialaby nie ochronic klienta? Polski Zwiazek Firm Deweloperskich domaga sie aby owa Ustawe zmienic na korzysc dewelopera a nie klienta (tak zrozumialam ten artykul). Klient dostal zbyt duzo praw a developer zostal ograniczony i ponosi wieksze ryzyko. Ja jako klient nie mam nic do zarzucenia tej ustawie.
      • Gość: pipi Re: Nowa ustawa nie ochroni klientów deweloperów? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:08
        Wszystkie tego typu regulacje uderzają wyłącznie w klienta. Niemal identyczny przepis wprowadzono kilka lat temu w stosunku do biur podróży - nałożono na nie obowiązek ubezpieczenia, żeby chronić klienta. Efekt? Klient płaci teraz po prostu więcej o owe ubezpieczenie plus marża. Jeśli np rząd ogłosi, że od jutra stacje benzynowe muszą wspierać np. budowę autostrada i oddać złotówkę z każdego litra sprzedanej benzyny, to oznacza po prostu że benzyna od jutra drożeje o złotówkę dla klientów.
        • dar61 przeszłość-przyszłość 11.02.12, 11:24
          Porównywanie stanu rzeczy do etapu poprzedniego chaosu i wolnej amerykanki w usługach nie jest najlepszym sposobem analiz.

          {pipi} się napisało:

          ...Niemal identyczny przepis wprowadzono kilka lat temu w stosunku do biur podróży - nałożono na nie obowiązek ubezpieczenia, żeby chronić klienta. Efekt? Klient płaci teraz po prostu więcej o owe ubezpieczenie plus marża ...

          Zawsze za wyższy standard i bezpieczeństwo umów dopłaca klient. Klient świadomy.
          Przykład?
          Ot - dzisiejszy etap np. turystyki górskiej, pełnej głupoty i ryzyka, wymaga dopłaty ze strony właśnie turysty, by inni do jego brawury i ciemnoty nie dopłacali. Etap przepisów, jakie w tym względzie mamy to i zabytek, i wolna amerykanka.
Pełna wersja