Zmarły brat i problem z bankiem

IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 12:23
Może ktoś mi coś doradzi, albo przynajmniej napisze, czy takie działania banku są zgodne z prawem?
Historia jest następująca. Kilka lat temu zmarł mój brat. Był zameldowany w domu należącym teraz do mojej siostry. Kilka dni temu ja i moje rodzeństwo dostaliśmy z pewnego banku pismo wzywające nas do spłaty pieniędzy, które brat był rzekomo winien bankowi. Piszę "rzekomo" ponieważ w piśmie jest wyszczególniona kwota i straszenie komornikiem, ale nie ma żadnych konkretów. Ot tak, zapłaćcie bo jak nie, to i tak wam te pieniądze wydrzemy. Co najbardziej dziwi - bank nie wysyłał żadnych pism o zadłużeniu brata na jego stały adres zameldowania (zaznaczam że brat mieszkał gdzie indziej, w innym województwie). Nie było żadnych pism, ani za jego życia, ani przez kilka lat po jego śmierci, o czym wie jego siostra, mieszkająca w tym samym miejscu. Może jest wśród Was ktoś kompetentny i powie mi, czy bank ma prawo tak robić? Na zdrowy rozum, bank powinien najpierw wysyłać pisma na stały adres, na pewno ma go w dokumentach. Jeśli tego nie zrobił, a teraz wysyła pismo i każe nam zapłacić w bardzo krótkim terminie sporą kwotę, nie podając żadnych szczegółów, wygląda to dla mnie dziwnie. Nie mam kredytów i dużego doświadczenia z bankami, jestem osobą starszą podobnie jak moje rodzeństwo. Mam wrażenie że bank zaniedbał coś w sprawie mojego brata i teraz w pośpiechu usiłuje to naprawić naszym kosztem. Nie miałabym nic przeciwko spłacie długu mojego zmarłego brata, gdybym o nim wiedziała dawno temu, gdyby przychodziły pisma i konkretne informacje. Jednak w zaistniałej sytuacji zastanawiam się nad wynajęciem prawnika i napisaniem skargi na bank. Próby rozmowy z pracownicami banku skończyły się niepowodzeniem, panie nie chciały niczego słuchać powtarzając tylko 'trzeba płacić". Co mi radzicie? Będę wdzięczna za pomoc.
    • Gość: Jolka Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 13:52
      Długi zmarłej osoby płacą spadkobiercy, jeśli przejęli spadek wprost (adres zameldowania nie ma tu nic do rzeczy)
      O śmierci właściciela konta zawiadom bank oficjalnie, czyli na piśmie z potwierdzeniem odbioru. Weź ze sobą odpis aktu zgonu i niech bank zrobi sobie z tego ksero i dołączy do zawiadomienia (samego odpisu im nie dawaj!)
      Nie pamiętam, po jakim czasie przedawniają się roszczenia banku, może ktoś podpowie
      Jeśli będziesz musiała coś bankowi oddać, to tylko tyle ile winny był brat do chwili śmierci, czyli bez dodatkowych odsetek, opłat itp. kosztów

      • Gość: zmartwiona Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 14:47
        Dziękuję za odpowiedź, byłoby wspaniale gdybyśmy mogli uregulować tylko część zobowiązań brata, tym bardziej że bank o śmierci brata wiedział już 4 lata temu i jakoś bardziej opłacało mu się czekać aż odsetki narosną niż wezwać nas do zapłaty od razu.
        Z tego co piszesz wynika że bank nie musi wysyłać dłużnikowi wezwań do zapłaty na adres zamieszkania. Strasznie to dziwne. Jeśli ktoś weźmie kredyt albo ma jakieś inne zobowiązania wobec banku, to bank nie ma obowiązku wysłać pisma wzywającego do zapłaty na adres zameldowania tej osoby, zwłaszcza jeśli przedłuża się okres braku spłat? Poczytałam trochę wpisy na tym forum i widzę że bank wysyła smsy, pisma itp.
    • Gość: a Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 20:12
      Bank wysyłał pisma zapewne na adres do korespondencji, jeśli był inny od adresu zameldowania. Dług zmarłego, jeśli spadku nie odrzucono, przechodzi na spadkobierców. Jeśli zmarły miał dzieci - to na dzieci, nie na rodzeństwo.
      • Gość: bankier Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 21:45
        Myślę, że praw.S. nik z przeciętnej wielkości "jajami", stworzy zgrabny pozew przeciw bankowi za próbę wyłudzenia. Każdy sąd wnikliwie się przyjrzy dokumentacji bankowych wezwań do zapłaty i innych takich. Jakiekolwiek braki, niedociągnięcia, przeoczenia i zaniechania w miażdżący sposób zadziałają przeciw bankowi.

        P.S. Z ciekawości - jaki to bank?
        • Gość: zmartwiona Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 22:00
          Dziękuję, pocieszyłeś mnie :)
          To bank ING. Byłam dziś u prawnika, powiedział że postępowanie banku jest co najmniej dziwne i że nie spotkał się z takim przypadkiem. Mam nadzieję że nam pomoże.
    • pawel_zet Re: Zmarły brat i problem z bankiem 20.02.12, 15:02
      Niczego nie płać i nie daj się wciągnąć w pisanie jakichkolwiek pism dotyczących spłaty.
      Dowiedz się, co to za dług. Być może roszczenie jest przedawnione.
      • Gość: zmartwiona Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.12, 22:03
        Tak zrobię, na pewno nie zapłacę, dopóki nie dowiem się, za co tak naprawdę mam płacić. Niestety moja siostra trochę panikuje i boi się komornika, którym straszą nas w pismach - tłumaczę jej, że nie można płacić tylko dlatego że ktoś sobie tak napisze bez podania szczegółów, za to strasząc narastającymi odsetkami i komornikiem.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Archibald Re: Zmarły brat i problem z bankiem IP: 86.43.110.* 03.03.12, 18:32
          Bank i inne instytucje mają obowiązek informowania o zadłużeniu monitami i nie jestem w tej chwili pewien ale nie może chyba być przerwy dłuższej niż 6 miesięcy i o ile mnie pamięć nie zawodzi jeśli przez okres o którym piszesz nie informowali Was sprawa się najnormalniej przedawnia. Zalecam bardzo daleko idącą ostrożność i bardzo szybkie działanie, specjaliści od windykacji potrafią naprawdę narobić wiele kłopotów posuwając się nawet do łamania prawa licząc na to że szary człowieczek zastraszony w zębach im przyniesie pieniądze.
Pełna wersja