jurek.1954
01.04.12, 10:39
Ciekawy felieton. Ja proponuję modyfikacje podatku Belki. Dzisiaj obywatel jest bezczelnie okradany przez państwo, bo podatek Belki jest od przychodu a nie od dochodu. Wystarczy uwzględniać koszt przychodu a jest nim po prostu inflacja. Trudno odnosić inflację do lokaty krótkoterminowej (np. 7 dniowej, miesięcznej) ale bez problemu mozna ją odnieść do lokat od 6 miesięcy i dłuższych. Jeżeli bank daje przy lokacie rocznej np. 5% a inflacja wynosi 4,2% to dochód nie wynosi 5% kapitału, ale 0,8% (5%-4,2%) i od tej kwoty powinno płacić się podatek Belki. Część przychodu pokrywającego inflację jest kosztem uzyskania. Byłoby to uczciwe i zachęcające do oszczędzania, zwłaszcza długoterminowego. Zwolnienie z podatku lokat polisowych (10 letnich i więcej) jest mało atrakcyjne i niewystarczające. Zaznaczam, że lokaty bankowe to nie to samo co gra na rynku kapitałowym. Tam się gra, a nie oszczędza i o uwzględnianiu inflacji nie ma mowy. Giełda to pełny podatek Belki.