Życie po antybelce

01.04.12, 10:39
Ciekawy felieton. Ja proponuję modyfikacje podatku Belki. Dzisiaj obywatel jest bezczelnie okradany przez państwo, bo podatek Belki jest od przychodu a nie od dochodu. Wystarczy uwzględniać koszt przychodu a jest nim po prostu inflacja. Trudno odnosić inflację do lokaty krótkoterminowej (np. 7 dniowej, miesięcznej) ale bez problemu mozna ją odnieść do lokat od 6 miesięcy i dłuższych. Jeżeli bank daje przy lokacie rocznej np. 5% a inflacja wynosi 4,2% to dochód nie wynosi 5% kapitału, ale 0,8% (5%-4,2%) i od tej kwoty powinno płacić się podatek Belki. Część przychodu pokrywającego inflację jest kosztem uzyskania. Byłoby to uczciwe i zachęcające do oszczędzania, zwłaszcza długoterminowego. Zwolnienie z podatku lokat polisowych (10 letnich i więcej) jest mało atrakcyjne i niewystarczające. Zaznaczam, że lokaty bankowe to nie to samo co gra na rynku kapitałowym. Tam się gra, a nie oszczędza i o uwzględnianiu inflacji nie ma mowy. Giełda to pełny podatek Belki.
    • malwo Życie po antybelce 01.04.12, 10:40
      Trzymając pieniądze na krótkich lokatach, szybko bogatego Zachodu nie dogonimy.

      Płacąc wyższe podatki na pewno bogaty Zachód przegonimy:-).
      • amityr Re: Życie po antybelce 08.04.12, 09:28
        malwo napisał:

        > Trzymając pieniądze na krótkich lokatach, szybko bogatego Zachodu nie dogonimy.
        >
        > Płacąc wyższe podatki na pewno bogaty Zachód przegonimy:-).

        Ty masz świra ? Po kim to?
    • grandmaster.b Życie po antybelce 01.04.12, 10:44
      Logika autora jest porażająca. Polacy nie trzymają oszczędności na długoterminowych lokatach, bo po pierwsze nie stać ich na zamrażanie gotówki na kilka lat, a po drugie takie lokaty w naszym kraju dają niewspółmiernie mały zysk do długości inwestycji. Lokaty antybelkowe nie mają z tym nic wspólnego - ludzie, którzy mieli taką lokatę, przeniosą swoje pieniądze na inne lokaty krótkoterminowe albo wycofają wszystkie środki. Jedynym efektem będzie zniechęcenie Polaków do oszczędzania. Rzeczywiście, jest się z czego cieszyć...
    • Gość: Marcin Życie po antybelce IP: *.warszawa.mm.pl 01.04.12, 11:03
      Różnica w oprocentowaniu lokaty krótko i długo terminowej jest symboliczna, jaki jest więc sens blokować sobie pieniądze i narażać na utratę odsetek ?
      A skoro tak to z krótkich lokat mamy większy pożytek gdyż po zakończeniu krótkiej lokaty wypracowany zysk dodajemy do nowej lokaty i mamy procent składany co może doprowadzić do większych zysków niż z lokaty długoterminowej.
    • kr-ok Życie po antybelce 01.04.12, 13:57
      Jeśli pieniądze ulokowane w banku nie przyniosą żadnego zysku,to będę je trzymać w przysłowiowej skarpecie,gdyby tak zrobili wszyscy drobni ciułacze ciekawy jestem jak by się wtedy zachowały banki.Nie jestem naiwny i wiem że te moje parę złoty dla banku to nic,widzę to jak jestem traktowany. Ale zostało mi 3-4 lata do emerytury i to właśnie z myślą o niej odkładam co miesiąc pewną kwotę myślę ,że takich osób jak ja jest więcej.Nie znam się na inwestowaniu, na doradcę mnie nie stać więc pozostaje skarpeta.
      • Gość: Kosa Re: Życie po antybelce IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.04.12, 18:32
        Niech się redaktor tak bardzo nie martwi jeśli chodzi o finansowanie
        przez banki 30 letnich kredytów mieszkaniowych, bo banki niczego
        nie ryzykują, dają kredyty pod zastaw mieszkania. Słyszał redaktor
        "fachowiec" o tym?!
        • jan-w Re: Życie po antybelce 02.04.12, 17:44
          Gość portalu: Kosa napisał(a):

          > banki niczego
          > nie ryzykują, dają kredyty pod zastaw mieszkania. Słyszał redaktor
          > "fachowiec" o tym?!

          A on słyszał o tym że postkomunistyczne w tym zakresie prawo w Polsce jest tak skonstruowane że najczęściej nie ma możliwości eksmisji dłużnika? Ile warte jest mieszkanie z nieusuwalną rodziną?
    • Gość: wróbelka a wiesz ty gdzie Rostowski ma twoje propozycje? IP: *.protonet.pl 02.04.12, 13:49
      .....
    • mrobert Życie po antybelce 05.04.12, 23:08
      Banki pewnie coś wymyślą. Były już (i nadal są ale póki co średnio atrakcyjne) polisolokaty - ubezpieczenia na życie, na przykład na rok, przynoszące nieopodatkowany dochód.
Pełna wersja