ofelia1982
11.04.12, 22:56
Padłam i prawie zeszłam na zawał. Oglądałam historię mojego kredytu na necie i co widzę? Bank BPH, w którym mam kredyt hipoteczny - bez ŻADNEGO UPRZEDZENIA - doliczył mi do salda kredytu 4000CHF, czyli kilkanascie tys zł! Opłata manipulacyjna z tytułu "przekroczenia dopuszczalnego obciążenia nieruchomości kredytem". Nie dostałam żadnego pisma, więc nie mogłam zareagować na czas (np. nadpłacić kredyt lub poprosić o aktualną wycenę mieszkania). Nie poproszono mnie też o dodatkowe zabezpieczenie kredytu, które jak najbardziej posiadam.
Wiem, zapis w umowie kredytu jest, ale 3 lata temu CHF był po 2,5PLN i nie skojarzyłam faktów, że taki zapis jest + CHF wzrósł = kredyt jest wyższy niż wartość mieszkania. A BPH mi nie pomogło, bo nawet głupiego pisma nie wysłało!
Pytanie - czy ktoś ma doświadczenie z podobną sytuacją?
Na razie napisałam pismo do banku. Co robić dalej? UOKikK? KNF? Samcik?:)
Nie będę co 3 lata płaciła KILKANAŚCIE TYŚ ZŁ z tego powodu, że CHF podrożał..
Proszę poradźcie.