wolf55
22.04.12, 19:44
Brałem uzupełniający kredyt na zakup samochodu. W umowie nie było żadnego zapisu o zmianie oprocentowania w trakcie spłaty kredytu. W okresie 2-ch lat jednak 3 razy zmieniali mi oprocentowanie, podczas gdy Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniała stóp podstawowych. Drobnym maczkiem w odnosnioku przez lupę przeczytałem, że na zmianę oprocentowania ma wpływ wskażnik WIBOR. Mądre głowy w banku wydumały, że jeśli RPP nie zmienia stóp podstawowych, to oni wprowadzili własny wskażnik WIBOR, który zmienia się co kwartał, a dotyczy oprocentowania kredytów udzielanych sobie nawzajem przez banki. Jeden bank więc udziela kredytu drugiemu, płacone odsetki odzyskują z nawiązką od swoich klientów i nic ich to nie kosztuje. RPP może więc dla nich nie istnieć.
Dla ciekawości podam, że pierwszym razem podwyższyli mi odsetki o 80 zł, drugim razem o 53, a ostatnio na 4 miesiące o 6 zł. Zleciłem bankowi w którym mam konto, o przekazanie dziadom żebrakom w okresie 4 miesięcy 3 zł ponad limit na ewentualną następną podwyżkę oprocentowania.