kajluna84
07.05.12, 19:59
witam, chcialabym poprosic kogos kto sie zna o porade.
dnia 09,01,2012 wpłacilam w kasie banku pieniadze w kwocie 500zl na konto firmy
dnia 15,03,2012 uzyskałam imformacje od firmy ze te pieniadze nie dotarly.
dnia 16,03,2012 poszlam do banku, do kasy, z prosba o sprawdzenie przelewu i wyjasnienia calej sytuacji, pan z okienka, zkserowal moje potwierdzenie wplaty, stwerdzil ze zajmie mu to jakis tydzien i na pewno sie odezwie..
cisza od pana z banku.. niestet nie wzielam zadnego potweirdzenia ze bylam i to zglosilam..
dnia 20.03.2012 wlascicel konta na ktore mialy byc wplacone pieniadze poinformowal bank o zaistanialej sytuacji i zglosil reklamacje
dalej cisza..
dnia 17.04.2012 ja zglosilam pisemnna reklmacje.. reklamacja miala byc rozpatrzona w ciagu 2 tyg.. jako ze 2 tyd wychodzily na weekendzie majowym, mnie nie bylo w miescie udalam sie dzis do banku. nie ma dalej rozwiazania mojej reklamacji, zeszla do mnie pani dyrektor, z obietnica ze ona sama sie dzis zajmie tym i sie to wyjasni.. ja juz w to nie wierze.. co moge prawnie zrobic? zglosic sprawe na policji o przywlaszczenie pieniedzy? czy od razu zlozyc wniosek do sadu? pani dyrektor na moje pytanie co zrobia z tym ze prawie pol roku trzymaja moje pieniadze odpowiedziala ze odda mi jakies smieszne zlotowkowe odsetki i ewentualnie moga zadzownic do wlascicela rachunku i przeprosci...
chodzi mi w tym momencie o zadoscuczynienie.. bo pieniadze mialy wplynac do klubu pilkarskiego w ktorym trenuje moj syn.. to ja swiece oczami od paru miesiecy, i to ja sie tlumacze.. nie chodzi mi o jakies wielkie kwoty odszkodowania ale jak mi pani dyrektor powiedziala ze" przeciez oddamy pani te pare zlotych odsetek" to sie we mnie az zagotowalo..
chce udac sie do arbitrazu bankowego.. tylko niech mi ktos madry podpowie jaka kwote zadoscuczynienia mozna wpisac przy moim przelewie na 500 zl?
dodam jeszcze ze pan ktory teraz prowadzi moja sprawe powiedzial ze ni bylo zadnej nadwyzki w kasach.. to jak.. ktos wzial sobie te pieniadze?? mam zglosic to na policji? czy jedno wyklucza sie z drugim?jak arbitraz to juz nie policja?