cortez1
29.05.12, 21:56
Proszę, wytłumaczcie mi,jak to możliwe:
zrobiłem przelew z jednego banku do drugiego. Sprawdziłem w internecie,czy kwota została zaksięgowana na koncie w drugim banku. Czarno na białym widzę, że przelew doszedł i transakcja figuruje na koncie. Pojechałem do tego "drugiego" banku z dyspozycją co do kwoty, która właśnie pojawiła się na moim koncie. A pani w banku stwierdziła, że tych pieniędzy "nie widzi" w systemie. Poszedłem do bankomatu, wydrukowałem saldo i wyciąg z ostatnich transakcji, na których te pieniądze są! MOJE pieniądze... a pani z uporem godnym lepszej sprawy nadal twierdzi, że nie ma MOICH pieniędzy...
To - kurna - gdzie są MOJE pieniądze, skoro w internecie i bankomacie pieniądze znajdują się na mim koncie, a pani twierdzi, że pieniędzy nie ma... Cytuję panią w banku: "może w nocy przyjdą..." .
Na szczęście, to była moja przedostatnia wizyta w tym banku. Podczas następnej zlikwiduję konto, skoro nie wiadomo, czy MOJE pieniądze są w tym banku, czy ich nie ma...
Czy ktoś potrafi logicznie wyjaśnić tą sytuację?