Moje ostatnie doświadczenie z Getinonline...

IP: *.merinet.pl 15.06.12, 20:46
O ponad roku jestem klientem Getinonline, przy czym tak naprawdę mam u nich jedynie lokaty.
Gdy skończyły się "jednodniówki" oprócz konta lokacyjnego uruchomiłem u nich jeszcze normalny ROR, który jednak jako bezpłatny miał służyć jedynie łatwiejszemu przelewaniu pieniędzy pomiędzy bankami. Jako, że de facto co miesiąc zostaje trochę pieniędzy ostatnio postanowiłem uruchomić jeszcze subkonto oszczędnościowe w Getin oprocentowane na 4%.
Przez net zlozyłem wniosek i czekam. Minął tydzien i cisza. Dzwonię na infolinię. Po 10 upojnych minutach udaje mi się połączyć z konsultantką. Identyfikacja, klikanie i oświadcza mi, że jest jej bardzo przykro ale nastąpiła awaria systemu i subkonto będzie aktywne w przeciagu 24 godzin. OK. Mijają 24, 48 godzin i nadal nic. Dzwonię ponownie, kolejne 10 minut, odbiera kolejny idiota, który oświadcza mi że jest awaria systemu, ale on już krwią się podpisuje że za 24 godziny wszytko będzie działać. Oczywiście minęły 24, 48, 72 godziny i nadal nic. Wpieniony już nie dzwonię, tylko wysyłam z poziomu konta (niemiłą przyznaję) wiadomość. I cud! jest efekt. Mój wniosek o otwarcie rachunku zostaje skasowany, a sprawy nigdy nie było! Ot profesjonaliści z Getinonline...
Pełna wersja